czarna-porzeczka
06.07.11, 12:11
Witam, jestem mamą 2 i pół miesięcznej dziewczynki. Nigdy nie było z nią problemów, ale od jakiegoś czasu- może 2 tygodni przeżywam gehennę. Po całych dniach marudzi, uspokaja się tylko na rekach albo przy piersi. Ale nie moge przecież karmić jej non stop...Całymi dniami siedzę z nią sama w domu (od 9:30 do 18:30) i przez ten czas prawieże cały czas ją noszę. jak tylko próbuję położyć ją do łóżeczka, zaczyna krzyczeć. nic jej nie dolega, po prostu jest bardzo marudna. Jestem tą sytuacją baaardzo zmęczona, nie potrafię się cieszyć macierzyństwem. Są dni, kiedy jest słodka ale w pozostałe- koszmar. Każde samotne wyjście- czy to do sklepu czy gdziekolwiek- jest dla mnie jak wybawienie. Brakuje mi ludzi, siedzę zamknięta w czterech scianach. Sa momenty, kiedy ona tak płacze, a ja ja biore na ręce z kompletną obojętnością. Kocham ja nad życie, ale czasami sytuacja mnie przerasta. Zakupiłam nawet chustę do noszenia, ale leży, bo Mała nie chce być w niej noszona. Dodatkowo pojawiły sie u mnie bóle głowy, które poteguje jej płacz. nie wiem jak sobie juz z tym radzic.