Dodaj do ulubionych

MM kontra KP w takiej sytuacji

13.07.11, 09:14
Wiem, że są tutaj zagorzałe przeciwniczki karmienia MM, ale ciekawe, jakie będą Wasze opinie w następującej sytuacji.
Ojciec sam wychowuje maleńkie dziecko, matka tego dziecka zmarła, dziecko musi jeszcze spożywać mleko. Podkreślam: Ojciec wychowuje to dziecko SAM.
Co ma wtedy zrobić? Jak ma to dziecko karmić? Oddać obcej matce, żeby mu je wykarmiła porządnie piersią? Czy tutaj łaskawie uznajecie MM (bo chyba innej opcji NIE MA)?
Obserwuj wątek
        • moofka Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 09:47
          wejdz na forum karmienie piersia
          przeczytaj watek ojca, ktory znalazl sie w tej tragicznej sytuacji
          przeczytaj watek dziewczyny ktorej siostra lezala po powaznym wypadku nieprzytomna
          a w domu zostaly malenkie karmione piersia niemowleta
          przeczytaj co radzily im nawet najbardziej zagorzale fanki naturalnego karmienia
          a potem zadawaj glupie pytania
          rozumiem ze mial byc kij w mrowisko
          ale wrazliwosc masz hipopotama uncertain

          --
          gupi muszka miki
            • moofka Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 09:54
              jjod napisał:

              > Tak, miał być kij w mrowisko.
              > Fanatyczki karmienia piersią są ograniczone w takich przypadkach.

              konkretnie kto?
              pokazesz?

              > Co ma do tego wrażliwość? Nie mam pojęcia.


              --
              gupi muszka miki
                    • naomi19 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 10:37
                      Bo kobiety mają zlasowany mózg przez propagandę laktacyjną, wręcz terror laktacyjny, który w Polsce trwa już ładnych kila lat. Nie informuje się kobiet o WADACH karmieniach piersią, większość wad nawet nie zna, mówi się tylko o zaletach. Nie daje się kobiecie wyboru. Karmienie mlekiem modyfikowanym jest społecznie akceptowane tylko w przypadku ŚMIERCI matki. Polska.
                      --
                      "To troche tak, jak z puszczeniem baka na eleganckim przyjeciu: nie oferuje sie zyczliwie delikwentowi tabletek, tylko z kamienna twarza udaje sie, ze ta sytuacja po prostu nie zaistniala."
                      • mia_siochi Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 14:57
                        naomi19 napisała:


                        > Nie daje się kobiecie wyboru. Karmienie mlekiem modyfikowanym jest społecznie
                        > akceptowane tylko w przypadku ŚMIERCI matki. Polska.

                        No nie wiem, kto ten mózg ma zlasowany big_grin
                        --
                        Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
                      • 18_lipcowa1 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 17:41
                        naomi19 napisała:

                        > Bo kobiety mają zlasowany mózg przez propagandę laktacyjną, wręcz terror laktac
                        > yjny, który w Polsce trwa już ładnych kila lat.

                        gdzie ten terror? chcialabym by był...



                        Nie informuje się kobiet o WADA
                        > CH karmieniach piersią, większość wad nawet nie zna, mówi się tylko o zaletach.


                        ależ nie ma wad KP


                        > Nie daje się kobiecie wyboru. Karmienie mlekiem modyfikowanym jest społecznie
                        > akceptowane tylko w przypadku ŚMIERCI matki. Polska.

                        ehe jasne Polska....
                        --
                        ''Ja nie byłam w ogóle na macierzyńskim i żyję, dwie koleżanki z pracy również. I nie potrafię zrozumieć tego biadolenia, że prawie rok wolnego to za mało.Ciąża= L4 + macierzyński 4miesiące.Po tygodniu już można normalnie funkcjonować. Ściągają szwy i jazda do roboty...''
                        • olik81 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 14.07.11, 20:17
                          18_lipcowa1 napisała:
                          ależ nie ma wad KP


                          moze dla ciebie
                          -uwiazanie matki(nie mowie o tygodniu na seszelach bez dziecka ale np.studiach,delegacjach itd),braku czasu dla siebie,starszych dzieci,meza
                          -uwazanie na to co sie je (przynajmniej w Pl-mamy ledwie nogami co niektore powlocza bo ile mozna jechac na gotowanych ziemniakach z marchewka)
                          -obwisly biustsmile

                          --
                          myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
                          • ciastolina84 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 14.07.11, 20:44

                            > -uwiazanie matki(nie mowie o tygodniu na seszelach bez dziecka ale np.studiach,
                            > delegacjach itd),braku czasu dla siebie,starszych dzieci,meza
                            > -uwazanie na to co sie je (przynajmniej w Pl-mamy ledwie nogami co niektore pow
                            > locza bo ile mozna jechac na gotowanych ziemniakach z marchewka)
                            > -obwisly biustsmile
                            >

                            Uwiązana byłam przez pierwsze 6 miesięcy. Jem i piję wszystko (prócz fast foodów i gazowanych słodkich napojów-ale dzieki temu wróciłam do swojej wagi) i nie mam obwisłego biustubig_grin Równie dobrze mogłabyś stwierdzić że każda kobieta będąca w ciąży będzie mieć rozstępy. jak mam porównac kp do mm to wybieram to pierwsze, z tej prostej przyczyny, że wypażanie buteleczek, smoczków itp by kosztowało mnie duzo więcej wysiłku i na pewno miałabym mniej czasu dla siebie i dla męża.
                              • ciastolina84 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 08:53
                                Dla mnie 6 miesięcy to bardzo krótki czas. A wyparzać chyba małemu dziecku (chociaż przez pierwsze 2-3 miesiące) trzeba. Jedni widzą problem w kp inny w mm,ale wybór którą metodą karmic mamy wolny. Nie ma się co licytować, co lepsze. Ale z tymi cyckami obwisłymi to przesadziłaś!!!!!big_grin
                            • mia_siochi Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 08:55
                              ciastolina84 napisała:

                              > Uwiązana byłam przez pierwsze 6 miesięcy. Jem i piję wszystko (prócz fast foodó
                              > w i gazowanych słodkich napojów-ale dzieki temu wróciłam do swojej wagi)

                              Ja jestem wyrodna-jem fast foody (pizza była pierwszym daniem,które zjadłam po powrocie do domu ze szpitala, ale tutejsza pizze trudno nazwac fast foodem, fakt wink ) i piję pepsi. A co tam- piwo też piję nieraz tongue_out
                              --
                              Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce. — Mirosław Bańko, UW
                          • memphis90 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 06:12

                            > -uwiazanie matki(nie mowie o tygodniu na seszelach bez dziecka ale np.studiach,
                            > delegacjach itd),braku czasu dla siebie,starszych dzieci,meza
                            ???A butelkę kto niby poda? Też trzeba przecież dziecko nakarmic.... Zresztą kp można studiować, pracowac- ja wróciłam normalnie po macierzyńskim, a 3 tyg po urodzeniu pierwszego dziecka miałam egazminy, na które jeździłam. W trakcie nieobecności matki można podać dziecku inny posiłek, mleko odciągnięte albo nawet mm.


                            > -uwazanie na to co sie je (przynajmniej w Pl-mamy ledwie nogami co niektore pow
                            > locza bo ile mozna jechac na gotowanych ziemniakach z marchewka)
                            Bzdura. Nawet niewielkie ilości alkoholu są oficjalnie dozwolone.

                            > -obwisly biustsmile
                            Zły stanik, nie kp.
                            --
                            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                          • 1mzeta Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 16.07.11, 22:37
                            Jak masz problem z poświęceniem czasu noworodkowi-niemowlakowi trzeba było sobie kolejnego nie robić albo tak to w czasie rozplanować żeby było cacy- skoro takaś niezorganizowana.

                            Obwisły biust- jakoś nic mi nie obwisło...............
                            --
                            Zmieniłam nicka smile
                      • titerlitury Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 09:31
                        Ja mogłabym napisać dokładnie odwotnie: kobiety maja zlasowany mózg przez propabandę koncernów podukujących mm, a trqwa to w Polsce już kilkadziesiat lat. Nie informuje się kobiet o WADACH karmienia mieszanką, większośc wad nawet nie zna, mówi sie tylko o zaletach. Nie daje sie kobiecie wyboru. Karmienie mlekiem matki jest społecznie akceptowane tylko w pierwszych 3 m-cach zycia, a potem pietnowane. POLSKA.
                      • ona_bez_ogona Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 16.07.11, 09:52
                        Nie informuje się kobiet o WADA
                        > CH karmieniach piersią, większość wad nawet nie zna, mówi się tylko o zaletach.

                        Proszę napisz mi jakie to sa wady karmienia piersią??Nie twoje subiektywne odczucia tylko wady, konkretnie plis!!!


                        > Nie daje się kobiecie wyboru. Karmienie mlekiem modyfikowanym jest społecznie
                        > akceptowane tylko w przypadku ŚMIERCI matki. Polska.

                        Lol, wiesz, że to tylko twoje chore wyobrażenie????
                        --
                        hobby niedymanej deodymy- śledzenie mnie i antkatongue_outtongue_out
                        każdy ma hobby na jakie go stać
                        jeden z przykładów twórczości betonu (deodyma):
                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,103247979,,Przywileje_emerytalne.html?s=1&v=2
                      • 1mzeta Sikam ze śmiechu.............. 16.07.11, 22:35
                        "Nie informuje się kobiet o WADA
                        > CH karmieniach piersią, większość wad nawet nie zna, mówi się tylko o zaletach."

                        Podaj nam te wady ?
                        Tylko daj linki do wiarygodnych źródeł- anie w stylu- dziecko mi nocy nie przesypia całej.....

                        A o zaletach coś wiesz ? - wiesz,że zmniejsza ryzyko wystąpienia raka piersi u kobiet KP ?
                        --
                        Zmieniłam nicka smile
                • ciastolina84 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 10:03
                  No to niech sobie uznają. Co ci do tego? Masz pretensję do osób, które namawiają innych do kp? czy jakieś wyrzuty na tym punkcie że odczuwasz antypatię do osób propagujących kp?? Nie rozumiem zupełnie jakie masz intencję zadając takie pytanie?? A! I gdzie Ci fanatycy kp?? Chętnie bym poczytała jakieś wypociny fanatyka na tym punkcie, bo dotychczas nie miałam okazji.
                  • naomi19 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 10:38
                    Masz pretensję do osób, które namawiają innych do kp? czy jakieś wyrzuty na tym punkcie że odczuwasz antypatię do osób propagujących kp?
                    Czy polecają kp przedstawiając również jego minusy? Bo informacja to co innego niż propaganda.
                    --
                    "No i dążysz do czegoś tam, po prostu se dążysz, normalnie bezczelnie se dążysz!"
                    • ciastolina84 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 10:55
                      jak byłam w ciąży to sporo czytałam nt kp, zarówno o zaletach jak i o wadach. Nie spotkałam się w szpitalu z terrorem laktacyjnym, wręcz przeciwnie... fakt, malo jest osób w szpitalu, które pomogły by młodej mamie mającej problemy z kp,ale nie zauważałam nigdy że jest jakaś propaganda z tym związana. na pewno wiele młodych matek staje się ofiarami stereotypów z tym związanych. Chciałabym chociaż jakiegoś linka do wypowiedzi fanatyczki kp żeby się naocznie przekonać, że takie osoby istnieją... bardzo proszę o podesłanie
                    • titerlitury Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 09:38
                      Karmienie pirersia to jest fizjologia. Owszem, pewne biologiczne właściwości naszych organizmów są w sprzeczności ze wspólczesnym stylem zycia: np fakt, że musimy spać ok 7 godzin na dobę, czy, że nasze kręgosłupy źle znoszą siedzenie. Ale nikt nie mówi, że to są wady naszego kręgosłupa, że się krzywi od siedzenia, tylko, że siedzenie nonstop jest złe. Nikt nie mówi, ze to wada ludzkiego mózgu, że działa źle, jesli nie wypocznie, tylko, że żyjemy za szybko, za intensywnie i źle, ze nie mamy czasu na wypoczynek.
                      I tak jest w kp - to jest cześć rozrodu, bo jesteśmy ssakami, tak jak mdłości w ciaz, rozrost macicy, bolesny poród itp.
            • 1mzeta Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 16.07.11, 22:33
              "Fanatyczki karmienia piersią są ograniczone w takich przypadkach. "
              No widzisz- one przynajmniej ograniczone są z jednego powodu.

              "Co ma do tego wrażliwość? Nie mam pojęcia. "
              Ty jesteś ograniczona kompletnie- sądząc po wypowiedziach w tym wątku.
              --
              Zmieniłam nicka smile
    • jantarowo Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 10:54
      Pytanie glupie ale wiesz co robil moj dziadek 35 lat temu? Chodzilo o wnuczke, z ktora dziadkowie zostali sami. Jezdzil do takiej pani, ktora mu dawala swoje mleko i przywozil dziecku.Dlaczego ta pani miala tyle pokarmu, nie wiem i juz sie nie dowiem. Pozniej dawali malej rozcienczone mleko krowie- o tak bylo...
    • motylek_82 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 11:13
      Rozumiem ze to ma byc jakas zaczepka do kolejnej beznadziejnej nie mającej konca dyskusji a raczej kłótni. Kazdy karmi dziecko jak chce, ja karmie mm bo nie lubilam karmic piersia i koniec nic nikomu do tego. Byly osoby ktore probowały mnie wbic w poczucie winy ze nie karmie itp ale mi to wisi, moje dziecko jest zdrowe super sie rozwija jest szczesliwe bo ma szczesliwa mame , ktora nie robi czegos wbrew sobie.
      a jezeli chodzi o fanatykow kp i przyklady jeden odrazu przychodzi mi do glowy MonikaAleksandra
      • ciastolina84 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 11:27
        Osoby które zakladają wątki tego typu chyba dały się wbić w poczucie winy. Zgadzam się z tobą w całej rozciągłości, każdy niech karmi swoje dziecko jak chce i tak jak może. Dziwi mnie tylko fakt czemu to aż takie kontrowersje na tym forum wywoluje, bo w moim otoczeniu dużo koleżanek karmi mm i zadna z nich nie odczuwa winy z tego powodu, ani nie wydaje im się że robią dziecku krzywde.
        • naana26 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 11:45
          narastają jakieś dziwne emocje w okół tych tematów...

          "karmisz?" - spytała mnie ostatnio sąsiadka.

          zastanawiałam sie co odpowiedzieć... no bo skoro dzieciak żyje, dycha, chodzi - to raczej logiczne że mu daję jeść. ale jej chodziło czy karmię piersią. a jaki jest odpowiednik karmienia mm, skoro samo karmić oznacza prowadzic piersiowy bufet? w jej mniemaniu nie "karmię" więc przepraszam, co robie?

          takie właśnie czasy że teraz kazdego sposób interesuje i pytają sie ludzie celowo by dowalić jakimś komentarzem. karmienie to nie naturalna czynność a coś co budzi emocje, bo sa przecież dwa odmienne i jakże kontrowersyjne sposoby i koniecznie trzeba o tym podyskutować.

          jakby ludzie mogli sr*ć na kilka sposobów to też by każdy dywagował który jest najlepszy.

      • olgaaa1 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 17:39
        A ja powiem Ci tak karmiłam moją córkę od 2tyg życia butelką, uważam, że to, że się podałam było największym błędem mojego życia i uważam, że najlepsze mm nie zastąpi mleka matki i tej bliskości. Moja mała leżała w szpitalu (zapalenie jelita) na 20 osobowy oddział, tylko 3 dzieci było karmione piersią, reszta zieci mm, morał dopowiedz sobie sama, a jeśli ty karmisz mm własnego wyboru, to tak kochana kp jest zdrowsze i dla ciebie i dla dzieci, ja po ciąży miałam guza piersi
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/zpbndf9hyhyuv76x.png
    • loki-an Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 13.07.11, 18:06
      niektore z was sa przewrazliwione ( chodzi mi o pytanie jak karmisz) prawdopodobnie i tak pytajaca ma to w d.... ale tak dla zasady pyta. to tak jak mnie co druga osoba pytala czy juz maly cos je oprocz piesi bo przeciez juz skonczyl 3 miesiace ( wow) i przy negatywnej odpowiedzi zaczynal sie wywod czego to jej/jego malenstwo nie jadlo w tym wieku. to jest dopiero terror smile i tak do 6 miesiecy.
    • agahk Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 14.07.11, 18:19
      Pytanie niesamowicie głupie i nawet nie ma sensu odpowiadać.

      A teraz OT moim zdaniem nie ma terroru laktacyjnego, natomiast jest wielka nietolerancja dla matek karmiących piersią powyżej 3-go m.ż. Porównywanie do zwierząt i wymyślanie od ekshibicjonistek, to jedne z wielu jakie słyszałam ( i te są dośc łagodne). Gdyby był terror laktacyjny, to byłoby więcej kobiet karmiących piersią niż MM, a jest odwrotnie. Ktoś tu napisał, że nie sa przedstawiane wady karmienia piersią - jak można przedstawiać coś czego nie ma?
      I żeby nie było, nie obchodzi mnie kto jak i czym karmi swoje dzieci.
      • olik81 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 14.07.11, 19:45
        agahk napisała:
        Ktoś tu napisał, że nie sa przedstawiane wa
        > dy karmienia piersią - jak można przedstawiać coś czego nie ma?

        no to w takim razie jakie sa wady karmienia mm?
        --
        myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
        • agahk Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 14.07.11, 20:02
          olik81 napisała:
          >
          > no to w takim razie jakie sa wady karmienia mm?>

          Nie pytaj mnie, bo nie wiem, oboje dzieci karmię piersią smile Niech się wypowiadają mamy które karmią mm, może one dostrzegają jakieś wady takiego karmienia. Ja jestem kompletnie zielona w tym temacie.
          • olik81 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 14.07.11, 20:06
            agahk napisała:

            > olik81 napisała:
            > >
            > > no to w takim razie jakie sa wady karmienia mm?>
            >
            > Nie pytaj mnie, bo nie wiem, oboje dzieci karmię piersią smile Niech się wypowiada
            > ją mamy które karmią mm, może one dostrzegają jakieś wady takiego karmienia. Ja
            > jestem kompletnie zielona w tym temacie.

            Lubie totongue_out
            bo juz myslalam,ze uslysze,ze dzieci sa glupsze,mniej odwazne,chorowite,narazaja podatnika na wieksze wydatki bo trzeba je leczyc czesciej niz te kp,ze zabieraja im matki dziecinstwo i nie nawiazuja wiezismile
            --
            myślałam żeby wstawić suwaczek tutaj ale potem uświadomiłam sobie,że to debilne
    • katriel Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 14.07.11, 23:41
      > Czy tutaj łaskawie uznajecie MM (bo chyba innej opcji NIE MA)?

      Ale dlaczego NIE MA? Jakos 35 lat temu była, były banki mleka, kobiety oddawały
      nadwyżki i było OK. I komu to przeszkadzało (poza lobby producentów MM, ma się
      rozumieć)?
    • memphis90 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 06:17
      Na plażę topless i podstawic do jakiegoś wiszącego cyca. Im bardziej paskudny, obwisły i ekshibicjonistyczny cyc, tym większe prawdopodobieństwo, że to cyc z mlekiem...
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • pa-ti11 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 06:26
      Żaden problem - kupi mm. Za podawanie mm jeszcze nie odbierają praw rodzicielskich. A że nie ma żadnych różnic - będzie karmić dziecko mm a po 4 tym miesiącu zacznie rozszerzać dietę. Dziecko będzie rosło zdrowo i bez problemowo.
      NA pewno nie skorzysta z banku mleka (bleeeeeeeeeeeeeeeeee).
      Buhaha- to tylko wąskiej grupie lakto-fanatyków wydaje się że ktoś w takiej sytuacji będzie składał wniosek o pozwolenie zakupu mm......
      Gdyby niewiele osób kupowało mm to półki uginałyby się pod bebiko, enfamilem, bebilonem, gerberem, hippem a tak nie jest. Czasem wręcz bardzo trudno dostać dany rodzaj mleka modyfikowanego.
      Tak więc luzik - rozwiązanie jest proste- facet podałby mm i na pewno nie pytał o zgodę terrorystek smile
      --
      https://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
      • yvona73pol Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 08:15
        Pytanie bardzo glupie i z gory ustalonej pozycji;
        co to w ogole za sformulowanie :"laskawie pozwolicie"? Nikt nie musi nic laskawie pozwalac. Facet ma raczej male szanse na znalezienie mamki, wiec mm bedzie tu naturalnym wyborem.
        Nie widze tu zadnego halo. Pisze z pozycji zwolenniczki kp. Czy fanatyczki, nie, nie sadze, choc moze dla niektorych jestem/bylam, bo mimo trzykrotnego ostrego zapalenia piersi nie poddalam sie i karmilam. Dla innych z kolei nie, bo przestalam w 10 miesiacu wink


        --
        obrazy, malunki i nie tylko
    • dagmara-k Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 15.07.11, 15:24
      powinien przyjmowac ergolaktyne w duzych dawkach. skoro matka adopcyjna moze karmic, to ojciec wdowiec tez. ewentualnie moze skorzystac z banku mleka, ale to jest pojscie na latwizne.
      masz fanatyczna odpowiedz i skoncz poszukiwaniawink

      --
      Stragan Autorski

      kucyki
    • 1mzeta Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 16.07.11, 22:30
      Ty jesteś przykładem tej co nie rozumie zwolenniczek KP.
      Nie ma nic lepszego dla dziecka jak mleko matki- żadne mm go nie zastąpi.
      Każda matka dla swojego dziecka chce jak najlepiej ale...jak przychodzi do KP to tym najlepszy już niektóre leniwe zapominają zasłaniając się jakimiś bzdetnymi tłumaczeniami o "chudym mleku, braku pokarmu etc"- a w gruncie rzeczy dla chcącego nic trudnego. Tych co na prawdę nie mogą karmić piersią jest tak mały odsetek w rzeczywistości, a jak wejdziesz na fora to co druga przekonuje,że KP nie może zamiast przyznać się otwarcie, że ma to w doopie i karmić się jej nie chce, a nawet jak już się przyzna to jaka dumna jest, że własne dziecko olewa w tej kwestii i jeszcze dowali argumentem,że mm nie zabija. No nic tylko potem jak dziecko dorośnie żywić je dzień w dzień mc donaldsem-też dla własnej wygody bo przecież mc donalds nie zabija.

      Te fanatyczki czy terrorystki laktacyjne jak je czasami zwą- owszem rozumieją, że jak nie ma wyboru to mm trzeba karmić- tak jak w przypadku opisanym przez ciebie.
      --
      Zmieniłam nicka smile
      • pa-ti11 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 07:35
        No nic tylko potem jak
        > dziecko dorośnie żywić je dzień w dzień mc donaldsem-też dla własnej wygody bo
        > przecież mc donalds nie zabija.
        >
        Słynne i głupie rozumowanie fanatyczek KP.
        Karmiąc mm ( a teraz nawet piersią) po 4tym miesiącu rozszerzasz dietę zdrową żywnością (np. robione obiadki/owoce/warzywa). Nie znam nikogo kto karmiąc mm dawałby mcdonaldsa (ani w niemowlęctwie ani potem). Ale lubię ten argument- porównywanie mm (zwierającego wszystkie niezbędne składniki) do fastfoodu jest wyjątkowo ograniczone.

        --
        https://www.suwaczek.pl/cache/32a4ef4fb7.png
      • q_fla Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 09:38
        No nic tylko potem jak
        > dziecko dorośnie żywić je dzień w dzień mc donaldsem-też dla własnej wygody bo
        > przecież mc donalds nie zabija.

        Tia, ciekawe ile mam karmiacych piersią codziennie zajada fast foody, gotowe zupki, serki napchane chemią i toną cukru - wszak tak wyglada menu wiekszosci ludzi; palą papierochy, o alkoholu nie wspomnę...
        To jest dopiero lenistwo.
        No, ale przecież takie mlesio z cycusia to samo zdrowie i najlepsze dla dziecka.... big_grin

        --
        chociaż wierze że są tu idiotki, które robią się mokre pisząc/czytając "zia dopisz mnie do listy", "zia ta mgiełka jest bajeczna", "zia polizałam żelka na twoim zdjęciu"
        by papalaya smile
        • ona_bez_ogona Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 09:49
          Tia, ciekawe ile mam karmiacych piersią codziennie zajada fast foody, gotowe zu
          > pki, serki napchane chemią i toną cukru - wszak tak wyglada menu wiekszosci lud
          > zi; palą papierochy, o alkoholu nie wspomnę...

          Co ty bredzisz???? Nie spotkałam nawet jednej matki palącej czy popijającej i jednocześnie kp.
          Ro raz, dwa to nie wiem czy wiesz, ale organizm matki "filtruje" toksyny" coby nie przechodziły lub przechodziły w małych ilościach do pokarmu mamy.
          --
          hobby niedymanej deodymy- śledzenie mnie i antkatongue_outtongue_out
          każdy ma hobby na jakie go stać
          jeden z przykładów twórczości betonu (deodyma):
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,103247979,,Przywileje_emerytalne.html?s=1&v=2
          • q_fla Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 12:37
            > Co ty bredzisz???? Nie spotkałam nawet jednej matki palącej czy popijającej i j
            > ednocześnie kp.

            big_grin
            Oczywiście, bo wszystkie mamusie kp to abstynentki.

            Paląc papierosy i karmiąc niemowlę trzeba mieć świadomość , że karmi się dziecko substancjami toksycznymi zawartymi w papierosie.

            Cały artykuł:

            www.dzidzius.pl/artykuly/porady/niemowle/palenie-a-karmienie-piersia.html
            --
            chociaż wierze że są tu idiotki, które robią się mokre pisząc/czytając "zia dopisz mnie do listy", "zia ta mgiełka jest bajeczna", "zia polizałam żelka na twoim zdjęciu"
            by papalaya smile
            • 1mzeta Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 12:55
              No widzisz te KP i tak mają pod górkę- nie to co takie jak ty co na mm jadą- taka KP musi dziecko przytrzymać- ręce podczas karmienia ma zajęte to i nie zapali i nie popije sobie, za to taka jak ty co na mm- walnie małego do łóżeczka, leżaczka, butle w buzię zapakuje- siądzie obok niego, fajka w gębę, piwko w ręce- to jest dopiero żyć nie umierać- teraz już wiem czemu to mm tak gloryfikujesz- swoboda na 100%.

              A teraz przeczytaj jeszcze raz ten artykuł z linka co wrzuciłaś i wyciągnij wnioski czy nie palenie dotyczy tylko kobiet KP- bo chyba coś wrzuciłaś i nawet nie przeczytałaś.

              No i wyobraź sobie czy byłam KP czy nawet teraz jak już nie jestem to nie paliłam, nie palę i to samo tyczy się alkoholu- te dwie rzeczy w moim życiu nie istnieją, a nawet gdyby to na czas ciąży i karmienie by nieistniały.
              Teraz już wiem dlaczego tak za mm jesteś- zapalić można i wypić tez- no ale jak mus to mus- co się dla własnego dziecka "nie zrobi".....

              "Oczywiście, bo wszystkie mamusie kp to abstynentki."
              Piszemy o normalnych matkach- nie o patologi.
              --
              Zmieniłam nicka smile
              • q_fla Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 14:27
                Nic nie gloryfikuję, nigdzie też nigdy nie pisałam, że kp jest be, a mm cudowne. Mało tego - zawsze twierdziłam i twierdzę, że mleko matki jest lepsze od mm.
                To ty sobie dopowiadasz to co chciałabyś przeczytać. tongue_out

                > Piszemy o normalnych matkach- nie o patologi.

                Co nie znaczy, że patologia nie istnieje.

                W szpitalu, w ktorym urodziłam były dwie sale z sześcioma łóżkami dla położnic. Wszystkie matki poza mną karmiły piersią i wszystkie dużo i często paliły. W ubikacji nie było czym oddychać. Położna próbowała mojej córce wepchnąć sutek śmierdzącymi od tytoniu rękami.
                I to było ok, na to jest ogólne przyzwolenie.

                ta
                > ka KP musi dziecko przytrzymać- ręce podczas karmienia ma zajęte to i nie zapal
                > i i nie popije sobie, za to taka jak ty co na mm- walnie małego do łóżeczka, le

                big_grin big_grin big_grin

                Jasne, taki noworodek na przykład sam sobie naszykuje mleka i sam się nakarmi...
                Przestań już bzdury wypisywać, bo twoje nadinterpretacje i bujna wyobraźnia sięgają zenitu głupoty. tongue_out
                --
                chociaż wierze że są tu idiotki, które robią się mokre pisząc/czytając "zia dopisz mnie do listy", "zia ta mgiełka jest bajeczna", "zia polizałam żelka na twoim zdjęciu"
                by papalaya smile
                • 1mzeta Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 21:07
                  "Przestań już bzdury wypisywać, bo twoje nadinterpretacje i bujna wyobraźnia się
                  > gają zenitu głupoty. tongue_out"

                  Dobrze,że wiesz co sobie na koniec powiedzieć do tego twojego bzdurnego klepania w klawiaturę.
                  --
                  Zmieniłam nicka smile
        • 1mzeta Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 12:45
          Na pewno zdrowsze niż mm- dokształć się w kwestii tego z czego produkowane jest mleko bo na pewno nie z treści żołądkowej kobiety KP i jaki promil tego co zje matka przeniknie do jej krwi- bo z niej jest produkowane mleko.

          "Tia, ciekawe ile mam karmiacych piersią codziennie zajada fast foody, gotowe zu
          > pki, serki napchane chemią i toną cukru - wszak tak wyglada menu wiekszosci lud
          > zi; palą papierochy, o alkoholu nie wspomnę...
          > To jest dopiero lenistwo.
          > No, ale przecież takie mlesio z cycusia to samo zdrowie i najlepsze dla dziecka
          > .... big_grin"
          Toś zabłysnęła...............
          --
          Zmieniłam nicka smile
    • aniluap_w Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 10:33
      Gosh jaki idiotyczny wątek i spór też juz oklepany i nudny.
      NIech kazdy zajmie sie swoim dzieckiem i swoimi cyckami - obwislymi czy nie a nie zaglądac do innych. Kogo obchodzi jak kto karmi? Ja nie karmilam bo nie chcialam i kropka i zadne bajdurzenie na temat zbawiennego niemal boskiego wplywu mleka matki mnie nie ruszały, nie chialam i koniec - swoja droga ja i moj brat karmieni do 2 roku zycia i oboje non stop podkreslam non stop bylismy chorzy wiec kity mleko matki = zdrowie dziecka mi lataja wiadomo koło czego. MOje dziecko obecnie prawie rok nigdy nie mialo zadnego nawet katarku ale co prawda nikt nie trzyma go w ciepelku a raczej ma zimny chów. Wiec naprawde skoncze tą beznadziejna i jalową gadtke bo do niczego ona nie prowadzi.
      • ona_bez_ogona Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 12:41
        aniluap_w napisała:

        > Gosh jaki idiotyczny wątek i spór też juz oklepany i nudny.
        > NIech kazdy zajmie sie swoim dzieckiem i swoimi cyckami - obwislymi czy nie a n
        > ie zaglądac do innych. Kogo obchodzi jak kto karmi? Ja nie karmilam bo nie chci
        > alam i kropka i zadne bajdurzenie na temat zbawiennego niemal boskiego wplywu m
        > leka matki mnie nie ruszały, nie chialam i koniec - swoja droga ja i moj brat k
        > armieni do 2 roku zycia i oboje non stop podkreslam non stop bylismy chorzy wie
        > c kity mleko matki = zdrowie dziecka mi lataja wiadomo koło czego.

        Fakt skoro ty i brat byliście karmieni piersią i chorzy, to na bank mleko matki ma zły wpływ na dzieci...


        MOje dziecko
        > obecnie prawie rok nigdy nie mialo zadnego nawet katarku ale co prawda nikt ni
        > e trzyma go w ciepelku a raczej ma zimny chów. Wiec naprawde skoncze tą beznadz
        > iejna i jalową gadtke bo do niczego ona nie prowadzi.

        No tak, roczniak zdrowy karmiony mm to też baaaaaaaaaaaaardzo silny argument za karmieniem mm.


        Po przeczytaniu twojego bełkotu nasuwają mi się dwa wnioski:
        po pierwsze po co dorabiać ideologie do twoich osobistych preferencji (te twoje górnolotne wnioski o zdrowiu dzieci karmionych mm).

        Po drugie - może i zdrowa jesteś, ale inteligenta to nie bardzo...Ptongue_out


        --
        hobby niedymanej deodymy- śledzenie mnie i antkatongue_outtongue_out
        każdy ma hobby na jakie go stać
        jeden z przykładów twórczości betonu (deodyma):
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,103247979,,Przywileje_emerytalne.html?s=1&v=2
        • ciastolina84 Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 17.07.11, 14:10
          po przeczytaniu niektórych wpisów w tym wątku wyciągam jeden wniosek: niektóre zwolenniczki mm i kp są siebie warte.... cel założycielki wątku został osiągniętysmile Niektóre jakby mogły to by z błotem zmieszały osobę mająca inne zdanie od niej.
        • matkakarmicielka Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 18.07.11, 05:37
          ona_bez_ogona napisała:

          mnie tez bardzo denerwuja powszechnie stosowane uogolnienia typu dziecko karmione piersia mniej choruje no raczej trzeba jasno napisac niektore dziecki karmione piersia i nie robic z tego reguły. Tak samo jak ktoras z was pisala ze ktos tam by karmiony piersia i chorowal tak i u mnie w rodzinie sa liczne przypadki karmienia piersia gdzie dzieci ciągle chorowały a są i takie glownie moje pokolenie wychowanych na tzw. niebieskim mleku bez kropli matczynego pokarmu i bardzo rzadko chorowalismy. I dlaczego jak widze takie przypadki mam nie wyciagac z tego wnioskow zeby zaraz przez kogos nie byc nazwana idiotka? kiedy mam namacalny empiryczny dowód a nie jakies tam badania niewaidomo na jakiiej grupie, w jakich warunkach? Zreszta do badania bierze sie jakąs próbe widczonie te moje przypadki - łącznie ze mną nalezą do tych pozostałych co nie znaczy ze ich nie ma.
          Wiec przystopuj troche z ta oceną innych tylko dlatego ze ewidentnie nie potwierdza Twojego punktu widzenia ze mleko matki jest niczym boskim eliksirem bo jednak nie do konca jest.
          • dagmara-k Re: MM kontra KP w takiej sytuacji 18.07.11, 09:07
            zadne badania nie mowia ze dzieci kp nie choruja a mm tak. trzeba umiec czytac wyniki badan. one mowia tylko o tym, ze dane dziecko gdyby bylo karmione piersia mogloby byc zdrowsze i odwrotnie. ale tego sprawdzic nie mozna bo drugi raz sie go nie urodzi i nie zmieni sposobu karmnienia.


            myslicie ze nasze corki beda sie klocily na forach co lepsze - ciaza czy surogatka? no bo przeciez takie urodzone przez kogos ale nasze genetycznie tez sie kocha, a ciaza to tylko rozstepy, nietrzymanie moczu i flak zamiast kaloryferka na brzuchu. najpierw byla dyskusja sn czy cc, teraz kp czy mm. madre my jestesmy rzeczywiscie.....
            --
            Stragan Autorski

            kucyki
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka