naana26
15.07.11, 09:47
Koleżanki córka płacze jak ta wychodzi, tatę gryzie z radości, z nianią nie zostanie...
a ten mój to kocha nawet pana w windzie, idzie do każdego, z radością zostaje z każdym a jak wracam - cieszy się, ok - ale nie widzę w nim większego entuzjazmu niż zwykle. Przytulić ok - ale na 5 sekund bo ma ważniejsze sprawy...
wasze maluchy też tak mają? nie jest mi potrzebne aby mały za mną ryczał, ale nie ukrywam, że miło by się na serduchu zrobiło jakbym widziała że tęskni, przytula się.
Kiedy dzieci potrafią okazać uczucia? kiedy poczułyście że jesteście numer jeden?
ja na razie chyba jestem na równi ze wszystkimi, a za kablem z ładowarki to już na pewno, przynajmniej jak ma wybór tulenie do mamy / zabawa z czymś czarnym - przegrywam.