i teraz już całkiem nie wiem co robić!:((

15.07.11, 20:55
Moje wyrośnięte,plulchne niemowlę(7miesięcy, waga 9200)które kiedyś przesypiało całe noce (tzn. może nie całe ale ciurkiem 6,7godzin był spokój)teraz budzi sie co 2godz. i jeść chce(piersią karmię). Zaznaczam, że normalnie już wprowadziłam stałe posiłki(kasza,zupki,owoce, deserki itd)i na noc poza piersią dostaje też kaszkę ryżową.No i tak się już od ponad miesiąca zrywam co 2h i jestem już z lekka na wykończeniu. Dziś byłam u pani doktor z małym na szczepieniu i wizycie kontrolnej i opowiedziałam jej o swym problemie na co ona wielkie oczy i mówi że w tym wieku dziecka już nie powinno się dokarmiać w nocy!i jeśli go przyzwyczaję do takich zachowań to się tak będę zrywać do jego 3urodzin jeśli się wcześniej nie wykończę. Co w tej sytuacji?-pytam, a ona że ewentualnie podawać mu wody i tyle. I najlepiej żeby wstawał do niego ktoś inny, bo jak mnie wyczuje to będzie chciał mleko.Fajnie!ktoś inny!tylko kto jak wszyscy na 6rano do roboty chodzą więc to nieludzkie by jeszcze za mnie wstawali a po drugie on nie chce pić z butelki czy niekapka(tylko pierś)-zresztą juz poruszałam ten problem w innym wątku.Jeny no i nie wiem co mam teraz robić..pozwolić żeby wył pół nocy czy dalej dawać się manipulować..strasznie skomplikowane to macierzyństwo.ja się wypisuję.
    • naomi19 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 21:12
      Masz pierwszą lekcję macierzyństwa. smile
      Współczuję, też byłam na skraju wyczerpania. Nie karmi się dziecka w tym wieku w nocy ze względu na jego zdrowie i zdrowe nawyki. A przy okazji wyśpisz się. Cóż, Twój wybór. Ja nie podawałabym żadnego pokarmu, a już tym bardziej słodkiego mleka w nocy. Też tak wstawałam,wstawałam, bo myślałam, że ja nie podam mleka o określonych porach w nocy to dziecko:
      a)umrze z głodu
      b)umrze ze smutki, zapłacze się na śmierć
      więc wstawałam, nie spałam. Lekarka równiez zwróciła mi uwagę, by tego nie robić, dziecko nie powinno juz jeść w nocy (miała 8 miesięcy). W końcu przyszła taka noc (byłam sama), że totalnie wyończona padłam na łóżko, nie spałam jakieś 8 miesięcy smile i zasnęłam tak twardo, że płącz dziecka mnie nie obudził. Nie wiem nawet czy płakała, czy nie, jak długo. Od tej nocy twierdzłam, że jeśli obudziła się cała i zdrowa, nie umarła z głodu, wstała radosna, to rzeczywiście coś w tym jest. I było. smile
      • 18_lipcowa1 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 21:25
        przestan gadac bzdury
        Dziecko w tym wieku ma prawo chciec jesc w nocy.
        • magdamajewski Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 21:42
          18_lipcowa1 napisała:

          > przestan gadac bzdury
          > Dziecko w tym wieku ma prawo chciec jesc w nocy.

          co 2 hr??
          • 18_lipcowa1 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 21:48
            magdamajewski napisała:

            > 18_lipcowa1 napisała:
            >
            > > przestan gadac bzdury
            > > Dziecko w tym wieku ma prawo chciec jesc w nocy.
            >
            > co 2 hr??


            tak, co 2 h
            jesli np zabkuje, ma gorszy okres, cos przezywa
            • kaja954 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 04:23
              przestan gadac bzdury
              > > > Dziecko w tym wieku ma prawo chciec jesc w nocy.

              lipcowa tak nie czepiajac sie , nie badz ogrodnikiem i nie przesadzaj....
              w tym wieku to moze miec muchy nosie ze wzgledu na zeby, a nie jedzenie. przy pierwszym dzieckui jednym mozna byc ekspertem.
              • truscaveczka Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 13:10
                Ja mam dwoje. I dlatego rozumiem, że dziecku może chcieć się pić albo może mu być źle, więc się do piersi dobiera. Nasza lekarka twierdzi tak samo, ale co ona tam wie.
        • naomi19 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 15:12
          Dziecko w tym wieku ma prawo chciec jesc w nocy.
          Bzdura.
      • gryzelda71 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 21:31
        No ale po tej nocy jak nie słyszałaś dziecko już się nie budziło?
    • marychna31 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 21:25
      To nie jest prawda, ze w tym wieku nie powinno się karmić niemowlęcia w nocy. To bardzo stara szkoła pediatryczna. Mnie kiedyś pediatra z pogotowia przekonywała, że siedmiomiesięcznego niemowlęcia w ogóle nie można karmić piersią bo to będzie miało katastrofalne skutki wychowawcze i zdrowotne a poza tym jest obrzydliwe. Gdybym na własne uszy nie słyszała to bym nie uwierzyła...
      a teraz do karmienia nocnego: pokarm nocny jest zupełnie inny niż dzienny- gęstszy, tłustszy, bogatszy w cenne składniki. Dzieci, które przestawiają się na karmienia nocne najczęściej przechodzą skoki rozwojowe i cenne składniki odżywcze są mu wtedy bardziej potrzebne. Karm dziecko na żądanie tak często jak tego potrzebuje, również w nocy a będzie to sprzyjać jego rozwojowi. Z tego co pamiętam takie soki rozwojowe następują około 7-8 miesiąca życia a potem około 20. O zęby nie musisz się martwić- jeśli nie ma zaburzonej techniki ssania (przez smoczki) to mleko w buzi spływa w taki sposób, że zęby na tym nie cierpią. Dowodem moje pięcioletnie dziecko z zębami bez skazysmile
      A że ciężko jest tak nie przesypiać nocy- no jest. To kiedyś miniesmile) Warto się poświęcić i dać dziecku to, co najlepszesmile
      • anilanka26 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 21:34
        No cudnie!pierwsze odpowiedzi i juz same sprzeczności..o matko.
        • aretahebanowska Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 22:02
          Co innego jeśli dziecko je w nocy raz, czy dwa. A co innego jeśli co dwie godziny - to już daje kilka pobudek. To może powodować zaburzenia wydzielania głównych hormonów regulujących metabolizm - hormonu wzrostu, IGF-1, greliny i insuliny. W związku z tym, że od mniej więcej 6 mies. rośnie rola tych dwóch pierwszych, które wydzielane są podczas snu (przede wszystkim hormon wzrostu), okresy snu powinny się stopniowo wydłużać. Jakiś czas temu opublikowano badania na dużej grupie dzieci, w których sprawdzano wpływ częstych pobudek w nocy (w wieku do 2-3 lat), na regulację przemian metabolicznych w późniejszym wieku. No i u tych często wybudzających się stwierdzono więcej problemów. Oczywiście nie mówię, że to natychmiast i w każdym przypadku od razu grozi otyłością np., ale jakąś tendencję zaobserwowano (tak, tak, wiem - czego to naukowcy nie wymyślą).
          A co do tej konkretnej sytuacji. Mój młodszy też tak miał - pobudka co chwilę, przy czym byłam pewna, że nie z głodu. W weekend, przy każdej pobudce wstawał kolega małżonek i dawał do picia wodę. Pierwsza noc to był jeden wielki bunt. Ale już druga przeszła łagodniej, były nawet przerwy na sen. Trzecia to dwie pobudki na wodę i koniec. Od tamtej pory zaczął normalnie spać. Opóźnienia umysłowego z powodu niedostarczania jedzenia w nocy nie zaobserwowałam. Ja nie dałam rady, bo chodziłam do pracy i czułam się jak zombie. No i miałam jeszcze starszaka pod opieką. Bardzo dobrze Cię rozumiem.
          • lafiorka2 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 22:35
            Głupia jakaś ta pani doktor.Co się nie karmi?!A jak przetłumaczysz takiemu dziecku,tym bardziej jak KP ze nie dostanie jeśc w nocy?
            Pewnie,że ciężko jest wstawac co 2h.Ale bzdurą jest,że będzie chciało jeśc do 3r.ż.Karmiłam piersią do 2lat starszego i zamierzam młodszego.Nie budzi się co dwie godz,ale z rana lubi co chwila sie do mnie przystawiac.Jak tata idzie do pracy,to młody wyczuwa sprawę i woła ,żebym po niego przyszla.
            Może twój dziec ma jakies gorsze chwile?No nie wiem ząbkowanie i takie tam.
    • tully.makker Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 22:56
      Moj najstarszy od 7 miesiaca zaczal sie budzic co godzine w nocy. Czasami chcial ssac, czasami nie, ale pobudki byly i tak. Rok pozniej odstawil sie od piersi, ale pobudki nadal byly. Niektore dzieci tak maja.

      Z perspektywy zaluje jednego - ze posluchalam jego ojca i nie spalam z nim w jednym lozku, bylabym znacznie bardziej wyspana.
    • mruwa9 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 15.07.11, 23:58
      zamiast sie zrywac do dziecka w nocy wez je po prostu do swojego lozka i karm przez sen. To po pierwsze. Po drugie, jesli wszyscy wstaja o 6 rano, to rownie dobrze wszyscy (a wlasciwie Ty i Twoj partner) mozecie dzielic nocne dyzury przy dziecku- co druga noc Ty pacyfikujesz dziecko, co druga on. Proste.
      Po trzecie- zmien pediatre.
      • magdziol18 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 03:55
        mruwa dobrze gada
        podpisuje sie
        Zosia 20.XI.2005
        Ania 22.XI.2008
        Max 12.VII.2010
    • kaja954 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 04:18
      posluchaj pani doktor lub zeby nie stresowac zbytnio siebie ,a szczegolnie dziecka karm piersia do pierwszego dnia szkoly. nikt tak nie ma,dzieciaki beda zazdroscic...
      i pomysl
      zeby mu pewnie wychodza,wiec niespokojnie spi. mozesz faszerowac przeciwbolowymi,przebrniesz jakos przez to,nie masz wyjscia.trzymaj sie
    • analist73 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 08:24
      Moje dzieci budziły się kilkanaście razy w nocy i chciały jeść. Też karmiłam piersią. Jedno przestało się budzić jak skończyłam karmić piersią, drugie skończyło budzić się na tydzień, potem znalazło sobie inny powód pobudek. Pediatra nie kazała ich odstawiać, stwierdziła tylko, że niektóre dzieci tak mają.
    • zebra12 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 10:31
      Łatwo mówić jak się nie miało takiego problemu. A ja nie miałam więc nie umiem Ci nic poradzić. Marzyłam przy mojej drugiej córce by osiągnęła taką wagę na rok. Ale udało się jej wazyć tyle tuz po drugich urodzinach.
      Nie wiem co bym zrobiła, ale na pewno starałabym się jakoś ograniczyć nocne karmienie.
      • aga_sama Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 11:27
        Tak, te pobudki są normalne, miną za kilka dni/ tygodni. Dziecko szykuje się do skoku rozwojowego.
        Możesz sprobować nakarmić dziecko przed snem: kaszka na mleku, słoiczek obiady, żadne tam deserki czy owocki. Nie gwarantuję, że to pomoże...
        My spaliśmy ze swoim gadem, ja nie byłam w stanie wstawać co 2 godziny.
    • nangaparbat3 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 11:34
      >>Jeny no i nie wiem co mam teraz robić..pozwolić żeby wył pół nocy czy dalej dawać się manipulować..strasznie skomplikowane to macierzyństwo.ja się wypisuję.

      A jak on niby Tobą manipuluje? Czegoś chce - nie do końca wiemy, czego - moze chce po prostu w nocy poprzytulać się i uspokoić, bo boi się czegoś - a Ty zaraz o manipulacji?

      Pierwsze co przyszło mi do głowy, to że mały chce pić - jest gorąco, poza piersią dostaje jedzenie. Przed snem dałabym mu coś do picia po prostu (nie wiem, co się teraz daje).
      Moze jest rzeczywiście głodny - więc przed snem coś pożywniejszego, niech się porządnie naje, nim pójdzie spac.
      Ale jeszcze - może coś się zmieniło w organizacji zycia w domu, rytmie dnia? Na pewno Ty powinnaś jakoś odpoczywać w ciągu dnia, pozwolić sobie na drzemkę, może odpuscić część zajęć na chwilę - wyluzować. Nic tak nie stresuje niemowlaka jak niewyspana, zestresowana matka, wzajemnie się wtedy nakręcają i bardzo trudno to zatrzymać. Musisz tak na jakiś czas przeorganizować swoją dobę, żeby dziecko nie denerwowało Cię, nie budziło zniecierpliwienia i pragnienia, żeby Ci wreszcie dało spokój. Kiedy Ty się uspokoisz - tak naprawdę, nie chodzi o "zachowanie spokoju", kiedy nie marzy sie o niczym innymi, jak o chwili snu czy wytchnienia czy świętego spokoju po prostu - dziecko też się uspokoi, zacznie przesypiać noce.
      • naomi19 Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 15:14
        A jak on niby Tobą manipuluje?
        Nie doceniasz inteligencji dzieci.
        • miruka Re: i teraz już całkiem nie wiem co robić!:(( 16.07.11, 15:47
          moja młodsza do 13 miesięcy jadła po 8 razy w nocy czasami aż zdecydowałam to uciąć, zastąpił mnie mąż i podawał wodę z niekapka, butelki nie uznawała, protesty były niewielkie i tylko pierwszej nocy, więc się da, ale 7 miesięcy to nie wiem co bym zrobiła, pracujesz? ja byłam na wychowawczym i zawsze uznawałam, że po to mam wolne żeby zarywać noce wink trzymaj się kiedyś ktoś powiedział że takie dzieci zmieniają się przynajmniej co 6 tygodni, u nas się sprawdzało, pojawił się jakieś zachowanie i znikało albo się przyzwyczajaliśmy ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja