Suszarkowe niemowleta...

05.08.11, 21:41
Mam pytanie czy Wasze maluchy też usypiacie przy suszarce??? Ja mam ją już sprawdzoną po pierwszym synku, bardzo długo nam służyła smile Teraz też zdaje swoj egzamin...ale jak mówię o tym znajomym to nie wierzą. Czy tylko ja tak robię??? Mały wypija mleczko, przy którym czesto zaśnie wiec jak odbije i odłoże go do łóżeczka czesto sie przebudza, wówczas włączona suszarka pomaga mu zasnąć, nie muszę go lulać co jest dla mnie błogosławieńswtem, bo on bardzo duzy. Czy Wy też tak macie??? Acha i czy też jest tak ze czasem po wyłączeniu dziecko sie na nowo przebudza.
    • mala220 Re: Suszarkowe niemowleta... 05.08.11, 21:45
      moja kolezanka usypiala synka dluuugi czas przy odkurzaczu smile mowie powaznie
      • gazeta_mi_placi Re: Suszarkowe niemowleta... 10.08.11, 16:11
        Współczuję jej sąsiadom.
        Pewnie gdyby dzieciak usypiał przy włączonej syrenie to i syrenę by włączała.
      • bombelq123 Re: Suszarkowe niemowleta... 01.09.11, 18:22
        Moja mała miała silne bóle brzucha wtedy suszarkowanie bardzo nam pomagało smile
    • annalata4 Re: Suszarkowe niemowleta... 05.08.11, 21:52
      Hejasmile
      Ja jestem mama od niedawna i padlo na mnie dziecko kolkowesadMoj maluch ma skonczone 6 tygodni i i czesto miewa kolki. Probowalismy wszystkiego i jedyne co mu pomaga to wlasnie wlaczona suszarka!Niesamowite ze kiedy placze i wlacyzmy suszark momentalnieprzestajesmile!!Ciesze sie ze chociaz to pomaga mu sie troszeczke uspokoic i zapomnieco bolu. Oczywiscie kiedy wylacze suszarke momentalniesie przebudza.Pozdrawiam
      • adzisan Re: Suszarkowe niemowleta... 10.08.11, 10:55
        mozna zaoszczedzic prad i nagrac cd z dzwiekiem suszarki smile) poszukaj w necie moze mozna cos sciagnac wink
        • gazeta_mi_placi Re: Suszarkowe niemowleta... 10.08.11, 16:13
          Puściłaś się z baranem? Wiesz zoofilia w Polsce jest karalna.
    • lidek0 Re: Suszarkowe niemowleta... 05.08.11, 21:52
      No bo to trudno uwierzyć, że rodzice potrafią takie szopki robić. A zastanawiałaś się jak tego potem oduczyć? Nie prościej jakąś cichą muzykę na dobranoc puścić lub jakieś kołysanki?
      • julcia75 Re: Suszarkowe niemowleta... 08.08.11, 23:09
        Moja niunia też usypiała jak był włączony odkurzacz jak wyłączałam koniec spania ale to trwało krótko.Próbowałam z muzyką ale to nie pomagało odniemowlakadonastolatkaaa.blogspot.com/
    • 18_lipcowa1 Re: Suszarkowe niemowleta... 05.08.11, 21:54
      Czy Wy też t
      > ak macie??? Acha i czy też jest tak ze czasem po wyłączeniu dziecko sie na nowo
      > przebudza.

      Nie , nie mamy.
      Moje dziecko od uspiania ma rodziców, a nie pożal sie boże...suszarke....
      • annalata4 Re: Suszarkowe niemowleta... 05.08.11, 22:50
        Kolysanke...????A czy wiesz co to zanczy miec dziecko ktoremu dokucza kolka???Wiesz ja probowalam juz wszystkiego i wierz mi ze przy kolysanceto raczej ja sama usne a nie moj dziecko kiedy go boli brzuszek....a co do tego "moje dzieckoma od usypiania rodzicowa nie pozal sie boze suszarke" to chetnie przyjme porade jak uspic dziecko ktore placze caly wieczor i nie pomaga noszenie na rekach przytulanie mowienie o niego masowaniebrzuszka ukladanie na brzuszku cieple oklady i oczywiscie jakies bzdetne leki na kolke i jeszcze inne sposoby ktore moglabym wymieniac...Bede bardzo wdzieczna za porade!!!
        • arkanna Re: Suszarkowe niemowleta... 05.08.11, 23:08
          w glownym watku nie bylo mowy o kolkach wiec jak dla mnie to glupi sposob na usypianie , ale jak kto woli. w przypadku kolek wszystkie chwyty dozwolone aby malenstwu tylko pomoc, nawet stawalbym na glowie jakby mialo to mu pomoc. ale cale szczescie moje dzieci bezkolkowe byly.
        • noemi29 Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 22:23
          Hej, nie przejmuj sie tym durnym komentarzem lipcowej, niektóre dzieci nie mają takich problemów, a ich rodzicom się wydaje, że są super kompetentni i jak to oni potrafią fantastycznie dziećmi się zajmować, takim ludziom z całego serca życzę kolejnych dzieci z kolkami, i innymi problemami, wtedy zobaczą sami gdzie tę nieszczęsną kolysankę mogą sobie wsadzić...
          moje dziecko też strasznie cierpiało, suszarka była wybawieniem, potem też odkryliśmy kołysanki prenatalne, takie gdzie nagrane jest bicie serca, szum, praca narządów wewnętrznych, dźwieki, które dziecko słyszy przez 9 miesięcy, na to nagrana jest cicha, spokojna muzyka, mój mały uspokajał się przy tym, ale już po okresie kolkowym.
      • olik81 Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 08:57
        18_lipcowa1 napisała:

        > Czy Wy też t
        > > ak macie??? Acha i czy też jest tak ze czasem po wyłączeniu dziecko sie n
        > a nowo
        > > przebudza.
        >
        > Nie , nie mamy.
        > Moje dziecko od uspiania ma rodziców, a nie pożal sie boże...suszarke....
        >

        z deszczu pod rynne
    • kocientko Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 00:22
      Mam 5 miesiecznego synka. Swojego czasu tez byl usypiany suszarka.Tez przy niej zasypial w zasadzie z miejsca ale tez zaraz po jej wylaczeniu budzil sie . Szybko z suszarki zrezygnowalismy bo to sie w sumie mijalo z celem. Trzeba tez tutaj pomyslec o rachunkach za prad. Taka suszarka duzo go czerpie. Od jakiegos czasu wlaczam mojemu sloneczku radio
      • paliwodaj Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 06:33
        dla mnie to tez nienormalne ...takie pojscie na latwizne , ale ile lat mozna z ta suszarka usypiac, pomyslalysie co bedzie gdy dziecko sie przyzwyczai?
        Czy nie lepiej wlaczyc muzyke , kolysanki, mam plyte z nagranym szumem oceanu, poranku w gorach itd, ale suszarka ?
        • merode Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 08:56
          Ja tez uzywam suszarki. Nie bardzo rozumiem w czym jest gorsza od puszczania kolysanki. Moze dla doroslych suszarka jest mniej elegancka od Mozarta (swoja droga, te elektroniczne nagrania muzyki klasycznej w karuzelach i innych zabawkach tez sa okropne), ale mysle ze wazniejsze jest co sie dziecko podoba. Co do przyzwyczajenia, to wydaje mi sie ze efekt jest z wiekiem slabszy, wiec chyba suszarka pojdzie powoli w odstawke + na starsze dziecko sa inne metody (bajki, itp...).
          • pancia-jancia Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 12:09
            ja miałam płytę z nagraniem suszarki i puszczałam płytę. Bez suszarki ciężko było mu zasnąć ale i tak usypiał na rekach, tylko jak włączyłam płytę to usypiał w 10 minut a bez płyty 30. teraz już jest starszy i usypia bez suszarki, nie rozumiem w czym problem, każdy sposób jest dobry.
    • ka_siulek1 Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 08:11
      Moje pierwsze dziecko było kolkowe także wiem, co to kolka i właśnie ta suszarka jedynie pomagał, a doradziła mi ją nasza pediatra, zresztą wyczytałam też w jednym z poradników o tym, stąd wiedziałam. Kiedys spróbowaliśmy i sie udało. Może rzeczywiscie to pójście na łatwiznę, ale mam to gdzieś. Dla mnie najważniejsze aby dziecko nie płakało i mogło sobie usnąć. Bo nasz przypadek to taki który na rekach się złości. Szumy w radiu pomagają także. A płyte muszę zakupić. kołysanki ma gdzieś, codziennie włączam "muzyke dla bobasa" Pozdrawiam.
      • annalata4 Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 09:03
        Moje dziecko niestety tez ma gdzies kolysanki muzyke szumy i inne.Jedyne co wlasnie dziala to suszarka i jakos nie martwi mnie to czy bedzie trudno je odzwyczaic. Mysle ze jak przestana go meczyc kolki a on sam bedzie troszeczke starszy i zacznie sie interesowac innymi rzeczami sam sie odzwyczai od odglosu suszarki. Kiedy nie boli go brzuszek to tez sam zasypia w lozku wiec to nie jest tak ze suszarka to jego kaprys tylko po prostu jest mu lzej zniesc bol.
    • pola.cocci Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 13:16
      A te przemadrzale matki-polki co to usypiaja dzieci "za pomoca" radia, kolysanek, albo cyca! to sie moze zastanowia dlaczego wlasnie suszarka (albo inny szum) dziala, a nie nucenie, albo inne dzwieki... ano dlatego, ze takiego (podobnego) szumu dziecko sluchalo w lonie matki przez ladnych kilka miesiecy i czuje sie przy tym bezpiecznie i dobrze - ot tyle
      na calym swiecie uzywa sie tego typu uspokajaczy dla niemowlakow (okolo 8-10 msc zycia dzieci przestaja byc na to wrazliwe) np. w szpitalach na oddzialach noworodkowych

      my mielismy dla obu synow zabawke "doudou" firmy babiage z urzadzeniem wydajacym wlasnie dzwieki "z wnetrza macicy" - rewelacja! okolo 9-10 msc wyjmowalam i dziecko nadal mialo ulubiona przytulanke do zasypiania, ale juz bez szumu
    • ulllrich Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 13:32
      my na poczatku mielismy takiego pieska, sa wlasnie tak szumial, tzn. mial niby nasladowac odglosy slyszane przez dziecko w macicy. Fajne bylo, ze uruchamial sie jak dziecko juz jakis odglos wydalo. W sumie nie pamietam, czy jakos szczegolnie pomogl, ale jakis czas byl w uzyciu.
    • hanusina_mama Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 16:57
      To mój niedawny wątek suszarkowy:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,124993881,124993881,Do_mam_suszacych_.html
      Też się bałam, co to będzie dalej. Ale luz. Skończyły się kolki, przestała działać suszarka smile
    • aniula155 Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 21:22
      www.simplynoise.com/
      U nas działał szum brązowy, i na kolki i na wzmożone napięcie mięśniowe. Taniej jak suszarka.
    • ka_siulek1 Re: Suszarkowe niemowleta... 06.08.11, 22:46
      My też próbujemy z radiem, w cięższym przypadku wlączam suszarkę i wiem wlaśnie ze to daje jemu poczucie bezpieczeństwa bo momentalnie sie uspokaja wiec po co wymyslać. Zreszta na każde dzieco dziala cos innego. nie chce go przyzwyczajac do raczek i wozenia itp bo przerabialam to ze starszym, tragedia. Rece odpadaly a czasem usypial i dwie godziny, ile mozna??? Teraz jestem zacieta bo nie daje rady go nosic. przytulam i odkladam po uspokojeniu. On jeszcze maluszek ale staram sie choc i tak wiele razy usnie przy piersi, butelce itd. Miewa kolki i to pomaga. A odzwyczaja sie samoistnie, bo wiem ze starszego pozniej to denerwowalo takze bezbolesnie odstawilismy suszarke na miejsce, chyba zapomnial smileTeraz nie ma problemow ze snem. Mam nadzieje ze mlodszy tez jakos sie nauczy smile oby.
      • merode Re: Suszarkowe niemowleta... 07.08.11, 07:50
        Jednej rzeczy nie rozumiem. Dlaczego uwaza sie ze to jest zle jak sie dziecko do czegos przyzwyczaja? Czesto sie slyszy: nie dawac smoczka, suszarki, nie za czesto na raczki, bo sie przyzwyczai. Zrozumiale to, jesli cos jest wyjatkowo meczacego dla rodzicow (tak jak Ty Kasiulek nie chcesz przyzwyczajac do usypania na rekach), ale inaczej to chyba dobrze, ze dziecko ma swoje przyzwyczajenia. Zreszta oprocz tego radzi sie stwarzac rytualy (wieczorna kapiel, itp.) zeby wlasnie dziecko mialo poczucie bezpieczenstwa...
    • ka_siulek1 Re: Suszarkowe niemowleta... 07.08.11, 09:21
      Też uważam że robi się ostatnio mnóstwo szumu o wychowywanie dzieci. Każde dziecko tak jak każdy człowiek jest inne. To co sprawdza się u innych nie ma zastosowania kompletnie u drugich. Wiem to chociażby na przykładzie własnych dzieci. Poza tym ja jestem z tych mam co to wole sobie też pomóc, nie chcę się robić nic na siłę i próbuje ułatwić sobie życie. Niestety nie trafił się mi poraz drugi przypadek co to po odłożeniu patrzy sobie na karuzelkę, misia itd i sam zasypia. On będzie zmęczony a nie zaśnie. Płacze tak głośno że muszę coś wymyślać aby mu w tym pomóc. A suszarkenajłatwiej włączyć. Przy piersi nie chcę aby spał, jak sobie już zaśnie to spoko. ALe to też bardzo zły nawyk. Dla mnie nie ma z tym problemu ze to suszarka, byłam tylko ciekawa czy sa tez inne dzieciaczki które to uspokaja. Teraz widze ze tak smile
      • blue_romka ka_siulek1 13.08.11, 13:53
        Moi obydwaj synowi zasypiali przy piersi. Jedli i po prostu zasypiali, a następnie byli odkładani do łóżeczka, a wieczór miałam dla siebie. Było to najprzyjemniejsze i najwygodniejsze dla nas obojga. Wytłumacz mi więc proszę, co masz na myśli pisząc, że zasypianie przy piersi "to też bardzo zły nawyk", bo nijak nie mogę pojąć.
    • pancia-jancia Re: Suszarkowe niemowleta... 07.08.11, 10:29
      z neta można ściągnąć tą płytę:
      www.pediasleep.com/sounds/hair_dryer.html
      działa tak samo jak żywa suszarka. znalazłam na torrentz.eu. dostałam też mailem od dziewczyny z tego forum, nie pamiętam nicka bo to było ponad 7 miesięcy temu.
      • zerina2 Re: Suszarkowe niemowleta... 09.08.11, 10:20
        do annalata4:

        nie martw się jakimiś durnymi wypowiedziami dziewczyn o tym jaka to zła ta suszarka. Ja od kilku tygodni stosuję tą metodę bo mój synek ma wzmożone napięcie mięśniowe i wieczorem potrafi się rzucać 2-3 godziny i nic nie pomaga. Tylko przy suszarce się uspokaja.
        Przeczytałam ostatnio wypowiedź lekarza, który powiedział że szum przypomina niemowlęciu dźwięk jaki słyszał w brzuszku mamy - dlatego się tak łatwo uspokaja.
        Na pewno żadna matka nie będzie mi wmawiać że jest to zła metoda - jeżeli tak, zapraszam do siebie na wieczór przez okres 3miesięcy i zobaczymy czy mi uśpi dziecko!
        • annalata4 Re: Suszarkowe niemowleta... 10.08.11, 17:00
          do zerina2
          Wiesz nie przejmuje sie po prostu nie lubie ludzi ktorzy mysla ze zjedli wszystkie rozumy i mysla ze tylko oni maja racje!!!!Mam to gdzies czy ktos mysli ze usypianie suszarka jest zle czy nie. Na rachunki za prad mnie jeszcze stac a sasiedzi sa wyrozumiali...Niestesty nagranie nie dziala na moje dziecko bo otym pomyslalam juz duzo wczesniej. I tak jak juz ktos na forum tutaj powiedzial czemu suszarka ma byc gorsza od kolysanek itp...????
      • zerina2 Re: Suszarkowe niemowleta... 09.08.11, 10:22
        a możesz też przesłać na maila?
        • ioanna.m Re: Suszarkowe niemowleta... 09.08.11, 12:16
          swego czasu suszarka była naszym jedynym wybawieniem-kolki przeokropne, ale i kiedy one ustapiły a mały płakał i nie pomagało zupełnie nic- pierś, noszenie, tulenie, głaskanie, śpiewanie. Suszarkę podpowiedziała nam nasza pediatra- przyznam nie wierzyliśmy.... ale jak włączyliśmy to nam "kopara opadła" big_grin moment dziecko przestawało płakać. Staralismy się nie nadużywać suszarki, ale włączaliśmy ją smiało, kiedy nic nie pomagało. I mam w du.pie komentarze, że to łatwizna, że się przyzwyczai, ble ble ble. Ja widziałam, że moje dziecko się uspokajało przy tym, że mu przynoszę ulgę. Moje dziecko jest poza tym bezsmoczkowe, więc i podanie smoczka odpadało. Kiedy F. stał się bardziej kumaty suszarka poszła w odstawkę- nawet nie wiem kiedy! Po prostu zaczęły na niego działać inne sposoby uspokajania- a to zabawka, a to piosenka, wierszyk.
        • pancia-jancia Re: Suszarkowe niemowleta... 09.08.11, 20:39
          mogęsmile proszę podaj to wyślę.
          • zerina2 Re: Suszarkowe niemowleta... 09.08.11, 20:41
            mail: zerina2@tlen.pl

            będę MEGA-OGROMNIE-WDZIĘCZNA smile
          • andzialipka Re: Suszarkowe niemowleta... 13.08.11, 20:50
            Ja też baaardzo proszę! andzialipka@wp.pl
            Na mojego suszarka działa super, tylko że powietrze się strasznie nagrzewa a suszarkę trzeba ciągle trzymać... poza tym nie mam suszarki na swoim stanie domowym smile Próbowałam z szumem w radiu, ale zawsze jakaś audycja się wtranżala.
            Dzięki smile
    • emil.zola Re: Suszarkowe niemowleta... 09.08.11, 20:26
      Ja ściągnęłam z you tube 9 godzin szumu suszarki i nagrałam na płytę. Mojemu synkowi nie służy to do zasypiania, stosuję to by wygłuszyć dźwięki z otoczenia. Gdy cichutko włączę szum, nie słychać tak hałasów z zewnątrz smile Suszarkę stosowałam, ale prądu żarła co niemiara smile
      Synek ma 8 miesięcy.
    • dodo207 Re: Suszarkowe niemowleta... 11.08.11, 15:33
      mój już ponad dwuletni syn też był suszarkowym niemowlakiem,nie z powodu kolek bo ich nie miał, po prostu zasypiał przy karmieniu, ale po jakiś 10,15 min. się budził i wtedy pozostawało tylko usypianie na rękach, ktoś podpowiedział tą suszarke,podkusiło nas i wypróbowaliśmy, okazało się że w razie gdy się przebudził, włączenie suszarki i śpi dalejsmile i dla mnie przez pewien czas było to wybawienie bo wieczorem zmęczona po całym dniu modliłam się by mały ładnie zasnął bym też mogła odpocząć. No ale potem zaczęliśmy się martwić o rachunek za prąduncertain i staraliśmy się to ograniczyć - dodam tylko że suszara chodziła u nas głownie wieczorami i w nocy, z przerwami. I na szczęście powoli, stopniowo odeszliśmy od tej metody, u nas to trwało-nie pamiętam dokładnie- pierwsze 1,5-2 m-ce max.
      Gdy dziecko już było starsze nie było problemów z zasypianiem, także się to nie odbija w żaden sposób na późniejsze spanie.
      No ale znajomi mieli fajne miny jak wspominaliśmy że nasze dziecie przy suszarce śpi, teraz z perspektywy czasu też mi się to wydaje... dziwne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja