Jak z tym noszeniem?

20.08.11, 18:39
Nosicie woje niemowlaki? A co z roznoszeniem, jaki to ma wpływ na starsze niemowlaki gdy są już ciężkie do noszenia? My staramy się nie nosić za często, ale czasem poprostu nie ma innej rady na płacz niż noszenie lub smoczek to ja już nie wiem co wybrać... mały ma prawie miechy i chyba chce coś pooglądać a na leżąco nie wiele widać wink Nie będzie wymuszał coraz częstszego noszenia?
    • ciastolina84 Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 19:18
      Ludzkie niemowlaki już takie są, że trzeba je nosić. Nie rozumiem jak można głosić poglądy, że jeszcze sie przyzwyczai niemowle do noszenia. To mozna rownie dobrze nie karmić piersią bo sie przyzwyczai, mlekiem modyfikowanym tylko z kubka, bo sie do smoka przyzwyczai... mozna tak wymieniac i wymieniać. Ja tam swoją noszę jak jest potrzeba, nie wzbraniam i nie wzbraniałam się przed tym. Gdybym sama nie umiała się przemieszczac też chciałabym być noszona, proste.
    • budzik11 Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 19:30
      Nosiłam - w chuście, od 7 dnia życia. Często i w domu i na spacery. Nie przeszkadzało mi, że dziecko jest przyzwyczajone do bliskości.
      • andzialipka Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 20:03
        Pytam o noszenie na rękach. W chuście często chodzimy, ale nie o takie noszenie mi chodzi bo w chuście mały natychmiast zasypia, a na rękach chce podziwiać świat, oglądać wszystko dookoła. Jak tylko się go poziomuje jest ryk... Poza tym nosić chcą też ciocie babcie, ale nie one będą potem walczyć z roznoszonym 10 kilogramkiem... takie przynajmniej chodzą poglądy, chciałam wiedzieć jak to jest w rzeczywistości, czy wasze noszone dzieci stały się "roznoszone"?
        • panna.w.drodze Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 20:15
          nie napisałaś że chodzi Ci o noszenie na rękach
          są teorie, dziecko stając się bardziej mobilne chce poznawać świat, tym bardziej że jest nasycone bliskością mamy, która go nie odkładała i nie zostawiała samego

          schodzi z rączek i odkrywa smile
        • ciastolina84 Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 20:15
          ja dużo nosiłam. teraz młoda waży ok 10 kg i poznaje świat chodząc przy meblach i raczkując. na rękach jest naprawdę rzadko. Do tego usypiała zawsze na rękach a teraz od jakiegoś tygodnia na kolanach, bez noszenia.
        • budzik11 Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 20:25
          andzialipka napisała:

          > Pytam o noszenie na rękach. W chuście często chodzimy, ale nie o takie noszenie
          > mi chodzi

          Aha. Więc na rękach nie nosiłam w ogóle. Skoro miałam chustę, to po co męczyć ręce? Jak dzieciak nudził się na podłodze i chciał na ręce, to wrzucałam do chusty - najpierw z przodu, jak podrósł (ok. 8 m-ca) na plecy.
        • aniaurszula Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 20:54
          moje dzieci nie zostaly roznoszone tylko czuly bliskosc kochanych osob a to jest roznica
    • aniaurszula Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 20:52
      nie wyobrazam sobie zeby dziecka nie brac na rece, nie nosic, starsza ur z waga 4200 i zawsze w gornej granicy wagowej i wzrostu byla brana na rece na zawolanie, mlodsza obecnie skaczone 9 mcy z waga ok 12kg tez noszona i brana na rece i mimo ze mam problem z rana po cesarce nie wyobrazam sobie zeby nie nosic dziecka kiedy ono tego potrzebuje mimo ciezaru i pewnych dolegliwosci noszenie dziecka sprawia mi przyjemnosc choc jak idziemy na spacer to dziecko ma do dyspozycji wozek i nigdy nie niose dziecka i nie pcham wozka
    • naana26 Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 21:50
      dla mnie noszenie to jedna z podstawowych potrzeb dziecka... a od babć i cioć to przy dwudniowym noworodku słyszłąm - tylko nie noś bo się rozbestwi smile

      a ja nosiłam - jako malucha całymi dniami, takiego 6 ms rzadziej a teraz roczniak 10 kilo łaskawie da się ponosić może minute i to z mojej woli bo samego najbardziej interesuje go stanie na własnych nogach.
      • eps Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 21:54
        moje wszystkie dzieci urodziły sie duże (ostatnia córka to prawie 5 kg) więc było co nosić i jest nadal.
        Wszystkie nosiłam tyle ile tego potrzebowały. Jak juz zaczeły być bardziej mobilne to mamy i taty ręce przestały być atrakcyjne i wolały same zdobywać świat. Co prawda nadal lubią być noszone i czasem nawet starszaka ponosze (wazy 22 kg). Nigdy sie nie zastanawiałam nad celowości i długością noszenia bo jakies to takie naturalne dla mnie było.
    • bolga7 Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 22:21
      Ja nosiłam, oczywiście z umiarem. Mały chciał na ręce i nic nie dało się na to poradzić, jak tylko zaczął raczkować ręce mamy przestały być interesujące i zaczęło się 'ganianie'.
      Więc noś póki chce potem będzie uciekaćsmile
    • perd-ido Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 22:27
      Oczywiscie...ale to nie jest tak, ze moj 9 m-czniak jest na nich ciagle. Kiedys nosilam go czesciej a teraz glownie chodzi, a ja kolo niegosmile. Czasem sie wyrywa...
    • toya666 Re: Jak z tym noszeniem? 20.08.11, 22:39
      andzialipka napisała:
      > Nie będzie wymuszał coraz częstszego noszenia?


      Oczywiście, że będzie wymuszał. Bo dzieci z natury są złośliwe i zawsze chcą na przekór rodzicom. Więc jak Mały zauważy, że akurat jesteś zmęczona, chcesz usiąść, zrobić sobie herbatę, to od razu zacznie krzyczeć i płakać, żebyś go ponosiła. Taki to złośliwy stworek!!

      A tak na poważnie: już sobie odpowiedziałaś na pytanie. Na leżąco niewiele widać, zresztą co można robić cały dzień na leżąco? Tobie by się nie nudziło? Pomyśl logicznie. Potem jak zacznie raczkować, to go nawt nie złapiesz, żeby ponosić. Będzie miał "w nosie" noszenie, bo sam się przemieści.
    • andzialipka Re: Jak z tym noszeniem? 21.08.11, 10:48
      No racja... dzięki wszystkim za opinie, i wyprowadzenie mnie z błędów wpojonych przez starsze pokolenie! Chyba jeszczesporo mam w głowie tych "pomysłów", ale spoko, od tego mam Was, młode mamy big_grin
      • aniaurszula Re: Jak z tym noszeniem? 22.08.11, 21:04
        najgorsze jest to ze te "doswiadczone" ciocie, babcie itp same nosily , bujaly swoje dzieci tylko jakos im z glowy wylecialo
    • 1mzeta Re: Jak z tym noszeniem? 21.08.11, 11:39
      Jak dla mnie to jak już się ma dzieci to należy zaspokajać ich podstawowe potrzeby- a noszenie dla takiego malucha to jedna z nich.
      • pudelek09 Re: Jak z tym noszeniem? 21.08.11, 12:55
        Ja starsza nosilam praktycznie non stop,bo uwielbialam ja miec przy sobie!Ona tez to lubila.Czesto nawet na spacerach pchalam wozek brzuchem a ja nioslam,nie dlatego ze ona wymuszala,ale ze ja nie moglam sie powstrzymac,zeby ja tulic.Dlugo tak bylo,do teraz lubi sie przytulac.Druga tez bede nosic.
        Oczywiscie pewnie znowu beda komentarze od wszystkich,ze przesadzam,ze przyzwyczaje,a potem nie dam sobie rady i takie tam,ale mam to gdzies!!!
    • misia_matysia Re: Jak z tym noszeniem? 21.08.11, 13:50
      ja nosiłam córkę jak była niemowlakiem i teraz ma 20 miesięcy i też ją czasem noszę jak jest zmęczona albo marudzi czy płacze. Czasem wymuszała noszenie ale nie wyobrażam sobie nie nosić. Teraz waży ok 11 kg i mniej mnie ręce bolą niż na początku smile
      • aniaturek0409 [...] 21.08.11, 15:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gazeta_mi_placi Re: Jak z tym noszeniem? 21.08.11, 17:30
      Ja nie będę nosić, mój kręgosłup jest ważniejszy.
      • aniaurszula Re: Jak z tym noszeniem? 22.08.11, 21:02
        zacznij od tego aby nie zajscw ciaze bo w tym czasie kregoslup tez mocno dostaje kosc i nie chce mi sie opisywac co dokladnie mu szkodzi
    • erba Re: Jak z tym noszeniem? 21.08.11, 20:06
      Nie wiem skąd się bierze przekonanie, że się przyzwyczai? Moja córka noszona była bardzo dużo, na rękach i w chuście. Odkąd zaczęła się sama przemieszczać (raczkować, chodzić) w ogóle sie nie domaga noszenia, jest bardzo niezależna, nie boi się odejść od rodziców, więc nie zastanawiałabym się za dużo nad strasznymi skutkami noszenia, tylko po prostu dałabym dziecku to, czego najbardziej potrzebuje na danym etapie rozwoju.
    • arkanna Re: Jak z tym noszeniem? 22.08.11, 21:31
      ja nosilam i to bardzo duzo tak do ok 7 miesiaca. potem maly zaczal siadac i bylo coraz mniej noszenia. dzis maly raczkuje, chodzi przy meblach i prawie wogole nie nosze. Ale ja uwielbialam nosic . Nosilam, tulilam , maly lezal tylko wtedy kiedy mial ochote czyli raczej do 2 miesiaca ,potem ciekawy swiata juz chcial byc na raczkach. i bardzo dobrze -takie jego prawo smile tez sie nasluchalam ze sie przyzwyczai od ciotek klotek a najwiecej do powiedzenia miala tesciowa.
      • yvona73pol Re: Jak z tym noszeniem? 23.08.11, 03:02
        Dobre sobie, przyzwyczai.... jakby tak bylo to matki by targaly na rekach maturzystow, nieprawdaz? wink

        Mi wychodzi na odwrot, im bardziej sie nosi - o ile dziecko chce, bo sa tez takie "lezace" modele wink co srednio lubia kontakt - to pozniej tym latwiej dziecko sie "odczepia" od rodzica i samodzielnie poznaje/odkrywa swiat.
        Na podobnej zasadzie obcalowuje i wysciskuje syna, majaz na uwadze moment, pewnie juz niedlugi, kiedy moge uslyszec "przestan mamo" bo niby mu obciach robie przed kolegami big_grin
    • andzialipka A w jakiej pozycji nosić? 25.08.11, 16:32
      Ok, czyli nosić. Tylko w jakiej pozycji? małe niemowlęta nie mogą siedzieć, więc czy można nosić je pionowo, przodem do świata?
      • aniaurszula Re: A w jakiej pozycji nosić? 25.08.11, 22:11
        moje nosilam przodem do swiata czyli plecki na mojej piersi i w pozycji pionowej na lezaco tylko spaly inaczej byl ryk
      • 1mzeta Re: A w jakiej pozycji nosić? 26.08.11, 11:57
        Owszem można nosić pionowo przodem do świata- trzeba tylko robić to umiejętnie.
        • truscaveczka Re: A w jakiej pozycji nosić? 27.08.11, 11:25
          No nie wiem, budda nie wyglada zachecajaco uncertain Są jakieś materiały na temat takiego noszenia?
    • calineczkazbajkii Re: Jak z tym noszeniem? 25.08.11, 22:16
      Ja nosiłam długo
      później zaczęło się pełzanie , raczkowanie , chodzenie
      teraz Synka prawie wcale nie noszę , bo nie ma kiedy , on ciągle jest zajęty smile
      • ponponka1 Re: Jak z tym noszeniem? 26.08.11, 14:11
        Ja nosila, n rekach, w chuscie. Codziennie. Jak zaczela chodzic skonczylo sie noszenie. Wot - naturalna kolej rzeczy .)
    • noemi29 Re: Jak z tym noszeniem? 25.08.11, 23:46
      Napiszę z punktu widzenia mamy już dwulatka. Nosiłam, bo synek się tego domagał, najszczęśliwszy był na rękach. Przez prawie cały okres niemowlęcy, tak, czasmi było to męczące, ale to tak szybko minęło. Otoczenie wmawiało mi, że się nie odczepi, że będzie przy mamusi ciągle.
      Nieprawda. Bardzo szybko zaczął raczkować i z przyjemnością sam poznawał świat. Dziś mam odważnego, ciekawskiego, przyjaznego ludziom syna. Jest bardzo aktywny i samodzielny.
      Także ja bym nosiła i się nie przejmowała... Ten etap naprawdę potrwa tylko chwilę.
      • yvona73pol Re: Jak z tym noszeniem? 26.08.11, 09:58
        Przodem do swiata to na plecach raczej. Polecam goraco chuste, zwlaszcza na poczatek, kiedy dziecko lzejsze. Mei Tai tez fajny, wiaze sie momentalnie i latwo.
        Ja tez poprzez "noszenie" uwazam po prostu "manie" dziecko na rekach, czyli siedzenie sobie z nim w domu, na kanapie na przyklad wink
      • fasol-inka Re: Jak z tym noszeniem? 26.08.11, 12:07
        oczywiście, że jest ciekawski - bo wie, że może liczyć na mamę i że jest bezpieczny smile

        kuzynka mojego syna, 3 miesiące starsza (mój 16 miesięcy, ona 19), nigdzie nie pójdzie sama, nie zrobi nic sama, zawsze tylko ryk i czepianie się spodni kogokolwiek - od maleńkości chowana właśnie w sposób: nie przytulać, nie nosić, bo się rozbestwi, spać tylko sama, wypłacz się i tak cię nie weźmiemy, usypianie metodami 357 i inne kretynizmy (jednocześnie matka kiwa głową ze współczuciem gdy mój synek teraz przybiega do mnie się tylko przytulić z uśmiechem i biegnie poznawać świat - że niby taki kiepski kontakt mamy)
        i dziecko zwyczajnie się boi świata, nie ma poczucia bezpieczeństwa
        • aniaurszula Re: Jak z tym noszeniem? 26.08.11, 21:21
          a ja dodam ze takie dziecko nie jest kochane przez rodzicow bo ktora matka nie reaguje na placz dziecka ,nie tuli nie caluje, moja starsza obecnie 6 ,5 lat wola do mnie mama tuli, tuli, i nawet jak bardzo sie boi to jej pomaga bo wie ze moze na nas liczyc, mlodsza choc ma 9 mcy tez uwielbia byc tulona i widac jak jej tego brakuje, gdy mnie nie ma pod reka
      • aniaurszula Re: Jak z tym noszeniem? 26.08.11, 21:24
        poczekaj az jeszcze troche podrosnie, majac 6 lat to mamy nie przytuli bo nie jest juz dzieckiem , a czasem tak mi tego brakuje dobrze ze mlodsza jeszcze chce moich rak
    • deela Re: Jak z tym noszeniem? 26.08.11, 15:21
      ja nosiłam najmniej jak sie da - szczególnie drugiego, miałam problemy z kręgosłupem a druga ciąża niespecjalnie poprawiła sytuację - zamiast noszenia był lezaczek i leżenie z dzieckiem na podłodze/łózku i tam tulenie i zabawianie, dzieci od 2-3 m-ca bardzo pewnie trzymały głowę - od 6-7 już raczkowały - nie było trudno
      • yvona73pol Re: Jak z tym noszeniem? 27.08.11, 03:30
        No, ale to juz szczegolny przypadek. Nie nosilas, ale zaspokajalas jego potrzebe bliskosci inaczej smile
        Nie chodzi o stricte "nos i juz" tylko o pewna postawe, tak ja to widze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja