mat799
29.08.11, 19:51
Czy wasi mezowie wam pomagaja przy wychowaniu dzieci? Nie wiem sama... ale wydaje mi sie, ze moj maz totalnie sobie olewa mnie i nasze dziecko. Dla niego 15-20 minut zabawy to juz obwalona powinnosc ojcowska i jak synek (9.5 miesiaca) placze to jest wydelegowany do matki (czyli mnie). Ja tez pracuje na pelen etat, ale nigdy nie jestem zbyt zmeczona, zeby bawic sie z synkiem. Dodam, ze moj maz pracuje w biurze, wiec nie jest zmeczony fizycznie. Eh....szkoda gadac....