czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie ...

17.09.11, 07:49
moge spodziwewac sie nieco latwiejszegogo , spokojniejsze startu z dzieckiem i nie az tak wielkiego niedospania?
ten latwiejszy start i mozliwosc przejecia dziecka dokarmienia jest objawem ubocznym , korzystnym ale nie glownym w mojej motywacji karmienia sztucznego od poczatku.
    • lilka69 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 07:50
      aaa, pierwsze dziecko wiele lat temu karmilam niecale 2 mies. po tamtym baaardzo niekorzystnym okresie juz chyba gorzej byc nie moze (oprocz kolek- tfu, tfu-ktorych tamto dziecko nie mialo wcale)


      https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
    • minerwamcg Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 09:02
      Myślę, że tak. I nie daj sobie wyprać mózgu i wpędzić się w poczucie winy.
      • yoka1 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 09:32
        nie chodzi o poczucie winy. Ja też tak myślałam, i okazało się, że z butelką jeszcze gorzej nocą, pobudka równo co 3 godziny, karmienie, a potem siedzenie z dzieckiem, aż mu się odbije, a czas z tych 3 godz leciał. Na piersi potrafił przespać całą noc do 4-5 rano. Nie każde dziecko budzi się często w nocy jak jest na piersi, to zależy od dziecka.
    • pola.cocci Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 09:35
      a czemu robisz taki szum wokol tego, ze bedziesz karmic mm? myslisz, ze ty jedyna? zapewniam cie, ze nie i nie ma co z tego robic sensacji, rob jak chcesz
      a twoje "przemyslenia" sa jakby dziwne, bo wiadomo, ze kazde dziecko jest inne i nikt ci niczego nie zagwarantuje, bo nie ma reguly; moje dzieci piersiowe byly idealne, ja lubilam je karmic i dawalo nam to duzo przyjemnosci, dzieci spaly, jadly i bawily sie, dziecko butelkowe moich znajomych bylo b. ciezkie i wdzien i w nocy - krzyk, kolki, potrzeba noszenia, itd.
      ale fakycznie po okolo 3-4 msc dzieci na mm czesciej przesypiaja cale noce, bo nie maja takiego ciagu do przytulania sie jak dzieci karmione piersia
      • gonia28b Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 21:38
        pola.cocci napisała:

        > a czemu robisz taki szum wokol tego, ze bedziesz karmic mm? myslisz, ze ty jedy
        > na? zapewniam cie, ze nie i nie ma co z tego robic sensacji, rob jak chcesz (...)

        a to przepraszam... to tylko matki piersiowe dumne ze swego karmienia piersią mają prawo wokół jedynej słusznej metody karmienia niemowląt robić taki szum???
        • deodyma Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 21:40
          > a to przepraszam... to tylko matki piersiowe dumne ze swego karmienia piersią m
          > ają prawo wokół jedynej słusznej metody karmienia niemowląt robić taki szum???



          tak , bo to prawdziwe matki sa a reszta to juz bebig_grin
    • deodyma Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 09:50
      tak czy siak, niedospanie przez jakies 3-4 msc bedzie.
      jakby nie bylo, bedziesz sie budzic co 2-3 godz, ale im dziecko starsze, dluzej spi i zacznie przesypiac cale noce.
    • pa-ti11 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 10:03
      każde dziecko jest inne - u mnie pierwsze karmione cyckiem (niedługo -kilka miesięcy) a drugie po dwóch tygodniach cyckach - przeszłam na mm
      Ogólnie na mm będzie spokojniej, potem po 2-3 miesiącach dziecko faktycznie będzie przesypiać całe noce, ale:
      1. teraz butelką też się karmi na żądanie (tak jak na cycku dziecko- pierwsze 2-3 miesiące spędza praktycznie z matką w łóżku- to z butlą jest podobnie- butla jest na żądanie; dziecko chce być tulone/noszone i karmione na żądanie). pierwsze 3 miesiące to faktycznie taki 4 trymestr ciąży- niezależnie czy dziecko butelkowe czy cyckowe
      2. ale potem: po 2-3 miesiącach jest faktycznie o niebo lepiej. Mała na mm - spokojniejsza, dobrze spała, zadowolona, wypoczęta -nie do porównania (choć ogromnie dużo noszona tak jak i cycowa). co więcej - o wiele bardziej odporna, silniejsza.
      Tak więc - pierwsze 2 miesiące nie licz na cud z powodu mm, ale potem faktycznie jest nieporównywalnie.
      I jeszcze jedno- czy dasz się wpędzić położnym, paniom z ośrodka zdrowia, koleżankom w poczucie winy z powodu mm? To jest istotne.
    • klubgogo Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 10:06
      Możesz co najwyżej spodziewać się linczu na forum ze strony zwolenniczek kp.
      Ok, karmiłam wyłącznie piersią 4 miesiące. Wysypiałam się normalnie, poza jakimś kryzysem laktacyjnym między 2/3 miesiącem. Podanie piersi było dla mnie o wiele wygodniejsze, niż nerwowe odmierzanie oby dobrze ciepłej wody i rozpuszczanie mleka w środku nocy, gdy głodne niemowlę drze się w niebogłosy. Nie mam zwyczaju chodzić jak zombi po kuchni, gdy dziecko czeka. Karmiłam piersią i było spokojnie, bardzo spokojnie.
    • aurinko Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 10:10
      Możesz się spodziewać a może nie. To zależy tylko i wyłącznie od tego jaki ci się egzemplarz urodzi, a nie od tego jak i czym będziesz karmiła.
    • mama_kotula Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 10:40
      lilka69 napisała:
      > moge spodziwewac sie nieco latwiejszegogo , spokojniejsze startu z dzieckiem i
      > nie az tak wielkiego niedospania?

      Tak. Spokojnie dasz radę być na tyle wyspana, aby napisać doktorat w jakiejś łatwej humanistycznej dziedzinie.
      • pa-ti11 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 10:52
        akurat doktorat to można sklecić nawet przy niewyspaniu
        tak czy siak- to w większości jest to paplanina bez ładu i składu, niepotrzebna nikomu
    • 1mzeta Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 11:31
      Możesz mieć łatwiej ale nie musisz.
      Możesz zawitać na forum z problemem kup, zmianą mleka na 10-te z rzędu bo dziecku może coś nie pasować.
    • 18_lipcowa1 ha ha ha 17.09.11, 13:35
      lilka69 napisała:

      > moge spodziwewac sie nieco latwiejszegogo , spokojniejsze startu z dzieckiem i
      > nie az tak wielkiego niedospania?



      możesz sie spodziewac czegos dokladnie odwrotnego
      nigdy nie rozumiem jak baby z wlasnej woli chca latac po nocach po domu w celu robienia butli
      o logistyce przy byle wyjsciu juz nie wspomne

      ze ludzie to na wlasne zyczenie mają............
      • lilka69 Re: ha ha ha 17.09.11, 23:52
        a ja nie moge zrozumiec , ze baby (powtarzam za toba) rodza dzieci, karmia je piersia, spia z nimi -slowem zakochane w dziecku mateczki a po krotkim czasie szukaja dla tych ukochanych dzieci przechowalni zwanej potocznie zlobkiem. i jeszcze wmawiaja sobie, ze wplynie to korzystnie na rozwoj tych dzieci.

        takze jeden z drugiego nie zrozumie. kazdy ma swoj priorytet.
      • langolier_maximus Re: ha ha ha 19.09.11, 10:33
        E tam, co kto woli wink).Moja znajoma tez uważa ,że butla jest wybitnie niewygodna właśnie z powyższych przyczyn, i twierdzi ,że woli podac pierś bo wygodniej taniej itd itd.A ja twierdze dokladnie na odwrót i czułam od zawsze ;-D i tak sie sobie nawzajem dziwimy wink).Także dla każdego co innego jest plusem.Poza tym , przeciez w dzisiejszych czasach jest takie cos jak podgrzewacz, a wode odmierza się wcześniej, ja odmierzam zawsze na 2 karmienia do przodu.Butelek ma się wiecej wiec tez nie trzeba non stop sterylizować..
      • monikamar3-3 Re: ha ha ha 19.09.11, 11:59
        Zapomniałaś dodać "siiiikaaaam" HAHAHA smile
    • lidek0 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 14:46
      Pewnie, że jest łatwiej bo butelkę w nocy może podać kto inny. Masz szansę się wyspać. Piersiowe dzieci też często się budzą w nocy więc rodzaj karmienia nie ma wpłwu na odstępy między karmieniami.
      Poza tym wiadomo, że niewyspana i zmęczona mama to zdenerwowanie, które udziela się dziecku, więc sprawa dość prosta.
      No i niestety nie sprawdza się w życiu teoria, ze dzieci cyckowe są odporniejsze na choroby więc ten argument odpada. życzę powodzenia z butelką, wcale nie jest taka straszna a potrafi ułatwić życie.
      • aliana81 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 14:55
        Na początku dziecko ma bardzo mały żołądek więc musi często jeść, ale potem moja bez problemu już w 2-3 miesiącu przesypiała noce.

        Logistycznie też butelka lepsza niż pierś bo może cię mąż wyręczyć i dzięki temu każdy ma szanse przespać ciągiem choć 6 godzin. A zrobienie butli w nocy jest równie proste co karmienie piersią: trzymasz butelkę z wodą w podgrzewaczu z termostatem ustawionym na odpowiednią temperaturę, obok stawiasz szczelnie zakryte pojemniki z odmierzoną porcją mleka. Jak dzieciak zapłacze to wrzucasz porcję do butelki, mieszasz i gotowe. Zajmie ci to góra minutę. Niektóre mamy karmiące piersią nie zdążą nawet koszuli w tym czasie rozpiąć wink
        Wszystko jest do przeskoczenia tylko trzeba trochę myśleć a nie rozkładać ręce i z góry zakładać że się nie da... Ja dziękuję za karmienie co 2-3 godziny przez pierwsze 6 miesięcy i zero możliwości wyjścia na dłużej z domu bez dziecka
        • 18_lipcowa1 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 15:57
          A zrobienie butli w nocy jest
          > równie proste co karmienie piersią: trzymasz butelkę z wodą w podgrzewaczu z t
          > ermostatem ustawionym na odpowiednią temperaturę, obok stawiasz szczelnie zakry
          > te pojemniki z odmierzoną porcją mleka. Jak dzieciak zapłacze to wrzucasz porcj
          > ę do butelki, mieszasz i gotowe. Zajmie ci to góra minutę. Niektóre mamy karmią
          > ce piersią nie zdążą nawet koszuli w tym czasie rozpiąć wink



          buahahahahahahaa nie badz smieszna
          • deodyma Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 16:01
            > buahahahahahahaa nie badz smieszna


            ale w czym jest smieszna?
            ze pisze prawde?
            przeciez przygotowanie mieszanki faktycznie tylko tyle czasu zajmuje, wiec nie rozumiem, czemu smieszna.
            • 18_lipcowa1 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 10:19

              smieszne jest to ze ktokolwiek probuje porównac łatwosc wyciagniecia piersi do latwosci zrobienia butli czasowo.

              deodyma napisała:

              > > buahahahahahahaa nie badz smieszna
              >
              >
              > ale w czym jest smieszna?
              > ze pisze prawde?
              > przeciez przygotowanie mieszanki faktycznie tylko tyle czasu zajmuje, wiec nie
              > rozumiem, czemu smieszna.
              • deodyma Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 10:25
                a skad wiesz, czy nie karmila wczesniej piersia, wiec wie, pozniej butla, wiec ma porownanie i wie, jak to wyglada?
              • gonia28b Lipcowa, 18.09.11, 22:04
                Możesz w to wierzyć lub nie...
                ale dla mnie o wiele łatwiej i szybciej było podejść do kuchni, nalać do butelki ciepłej przegotowanej wody z termosu, dodać odpowiednią ilość bebilonu niż siedzenie całymi dniami i nocami również i walka z przystawianiem dziecia do cycka i zastanawianie się zassał dobrze, czy nie. Czy pije coś, czy raczej śpi przy cycku, bo mu dobrze i zapomina, że ma pusty brzuszek.
                Od położnej środowiskowej słyszałam, że zbyt płytko chwyta pierś, od mojej położnej do której jeżdziłam prawie codzień do poradni laktacyjne, że bardzo ładnie. A efekt i tak był taki, że szybciej to co miałam w piersi odciągnęłam laktatorem, po dwóch miesiącach naprawdej mozolnej walki przeszliśmy całkowicie na modyfikowane. Problem miałam tylko sama ze sobą, ponieważ od zawsze słysząc o wyższości i lepszosci karmienia piersią nad butelką i mlekiem w proszku, życie po prostu zmusiło mnie zrobić wbrew mojej woli...
                Ciesz się Kobieto zatem, żeś nie miała większych problemów z karmieniem piersią, niż żeś miała....

                aha, i o dziwo Kuba - dziecko butelkowe - jakoś rośnie i rozwija się normalnie, nie widzę żeby był bardziej chorowity od swych rówieśników, jak tylko ukończył 3-ci rok życia poszedł do przedszkola, jest rozgarnięty, gadatliwy, składa literki i próbuje czytać całe wyrazy... muszę mu tylko kupić liczydło, żeby w końcu się oduczył, że 1 dodać 1 to nie jest 11 big_grin
                • justysialek Re: Lipcowa, 28.09.11, 10:00

                  gonia28b napisała:

                  > Możesz w to wierzyć lub nie...
                  > ale dla mnie o wiele łatwiej i szybciej było podejść do kuchni, nalać do butelk
                  > i ciepłej przegotowanej wody z termosu, dodać odpowiednią ilość bebilonu niż si
                  > edzenie całymi dniami i nocami również i walka z przystawianiem dziecia do cyck
                  > a i zastanawianie się zassał dobrze, czy nie. Czy pije coś, czy raczej śpi przy
                  > cycku, bo mu dobrze i zapomina, że ma pusty brzuszek.

                  Może chciał bliskości, a Tyś mu butlę wcisnęła i zadowolona jesteś, że i łatwiej i szybciej...
                  • deodyma Re: Lipcowa, 28.09.11, 14:39
                    > Może chciał bliskości, a Tyś mu butlę wcisnęła i zadowolona jesteś, że i łatwie
                    > j i szybciej...



                    kolejna nawiedzonabig_grin
                    • justysialek Re: Lipcowa, 28.09.11, 17:47
                      big_grin
                      big_grin
                      Nawiedzone to Wy jesteście, bo wolicie dzieci chemią paść niż dawać to, co naturalne + bliskość + rozwój mięśni artykulacyjnych + ochronę przez rakiem piersi dla samych siebie... bo tak łatwiej. ZONK!
                      • deodyma Re: Lipcowa, 28.09.11, 18:14
                        ale co cie to obchodzi?
                        w realu tez jestes taka madra i wyglaszasz te swoja madrosci, czy tylko tu, na forum?
                        i przede wszystkim, nie kazda kobieta musi mci sie tlumaczyc, dlaczego swoje dziecko pasie chemia, wiec daruj sobie i idz na ulice nawracac matki, ktore karmia butla swoje dziecismile
                        • justysialek Re: Lipcowa, 28.09.11, 21:26
                          To tylko Tobie wolno wygłaszać mądrości na forum, innym nie?
                          Na ulicy też wyzywasz ludzi od nawiedzonych?

                          Moja reakcja była skrajna ale i post tej dziewczyny był kontrowersyjny. Zjawisko tzw "wiszenia na cycu", które jest zupełnie naturalne i często związane z potrzebą bliskości u dziecka (choć nie zawsze) uznała za problem z karmieniem i zakończyła je. Jeśli to wygodnictwo to trudno ale jeśli brak wiedzy, to przykre. W każdym razie nie ma się czym chwalić, a na pewno nie należy na forum przekonywać innych do tego samego.
                          • deodyma Re: Lipcowa, 28.09.11, 21:45
                            wlasnie na ulicy nie zdarzylo mi sie takich nawiedzonych poznac, ani widziec, bo nikt na codzien pie...mi sie nie zajmujesmile
                            zreszta co ty mozesz wiedziec o dzieciach karmionych mm?
                            nie wiesz, jak to jest, to po co glupoty wypisujesz?
                            idz robic nagonke w realu na matki , ktore karmia dzieci mm, to moze ktoras nawrocisz, potem wroc i napisz, czy ci sie udalo.
                            • justysialek Re: Lipcowa, 28.09.11, 22:36
                              Jak chcesz wiedzieć, to na ulicy ludzi nie zaczepiam, bo mnie o zdanie nie pytają - Lidka zapytała. Inni, którzy się wypowiadają, też wystawiają się na ocenę, więc dostają ją (podobnie, jak Ty oceniłaś mnie, choć mogłaś wyłączyć kompa i porobić coś innego zamiast włączać się w "pyskówkę", skoro pyskówek nie rozumiesz i nie lubisz).
                              Z racji zawodu też namawiam do kp ale profesjonalizm nakazuje mi to robić w sposób wyprany z emocji i czysto informacyjny. Niestety zajmuję sie potem leczeniem skutków karmienia mm i używania butli oraz smoczków, stąd moje ponadprzeciętne zaangażowanie w losy cudzych dzieci.
                              • deodyma Re: Lipcowa, 28.09.11, 23:06
                                no tak, w realu odwagi to wyglaszania podobnych teorii brak, ale w necie mozna sobie pouzywac i wypisywac glupotybig_grin



                                > Jak chcesz wiedzieć, to na ulicy ludzi nie zaczepiam, bo mnie o zdanie nie pyta
                                > ją


                                to moze zacznij to robic, a jak juz napisalam wyzej, moze uda ci sie jakas matke nawrocic?
                                jak tak ochoczo "walczysz" z matkami katmiacymi mm na forum, to moze wskorasz cos w realu?big_grin
                                jak myslisz, co od takiej matki uslyszysz?
                                ja wiem, ze to internet i mozna sobie pouzywac, ale bez przesady...
                                zreszta piszesz takie glupoty w tym watku, ze szkoda slow, jakbys wiedziala wiecej o wiezi matek z dziecmi, karmionymi mm, niz one samebig_grin
                                dyskusja z toba nie ma zadnego sensu, bo ja o zupie, ty o dupie.


                                • justysialek Re: Lipcowa, 28.09.11, 23:24
                                  jakbys wiedziala wie
                                  > cej o wiezi matek z dziecmi, karmionymi mm, niz one samebig_grin

                                  W tamtym poście akurat była mowa o dziecku kp.

                                  Co do teorii to już Ci napisałam: zawodowo też namawiam do kp. O tym, że ciągła chęć jedzenia u dziecka kp może być źle interpretowaną potrzebą bliskości też mówię.


                                  Jak jakaś forumowiczka pisze, że przeszła na mm, bo jest wygodniejsze, gdyż dziecko pije 10 minut a potem śpi 3h albo całą noc lub że nie zamierza być smoczkiem dla swojego dziecka - to przyznaje wprost, że woli iść na łatwiznę odmawiając dziecku bliskości dla swojej wygody.

                                  Maleńkie dziecko potrzebuje bliskości (fizycznej, typu skóra do skóry, spania przy matce a nie patrzenia w oczy czy głaskania po nosku) tak samo jak powietrza.
                                  • deodyma Re: Lipcowa, 28.09.11, 23:41
                                    > Jak jakaś forumowiczka pisze, że przeszła na mm, bo jest wygodniejsze, gdyż dzi
                                    > ecko pije 10 minut a potem śpi 3h albo całą noc lub że nie zamierza być smoczki
                                    > em dla swojego dziecka - to przyznaje wprost, że woli iść na łatwiznę odmawiają
                                    > c dziecku bliskości dla swojej wygody.

                                    i wlasnie na podstawie tej wypowiedzi napisze po raz kolejny i juz ostatni, nie masz pojecia, o czym piszesz a jesli nawet taka kobieta idzie na latwizne, to tylko i wylacznie jej sprawa, nic nikomu do tego.
                                    a juz twierdzenie, ze miedzy matka a jej dzieckiem karmionym sztucznie, nie ma bliskosci, jest totalna bzdura.
                                    no, ale jesli wiesz lepiej, tkwij w swoim przekonaniu, ja cie nawracac nie zamierzamsmile
                                    strasznie sie emocjonujesz takimi matkami, jak lilka.
                                    zyj i pozwol zyc innym.




                                    • justysialek Re: Lipcowa, 28.09.11, 23:56
                                      Ty też wyluzuj. Nigdzie nie napisałam, że nie ma bliskości tylko, że jest jej mniej (lub nie ma takiej stricte fizycznej, jakiej pragnie noworodek/kilkumiesięczne niemowlę). I napisałam to pod postem dziewczyny, która narzekała na kp, bo jej dzieciak wisiał na piersi i nie wiadomo było czy głodny, czy co mu jest?

                                      I masz całkowita rację - nie powinnam się tak emocjonować czyimiś dziećmi, bo jeszcze mi to zaszkodzi. To pewnie przez to, że mam gorączkę (przeziębiona jestem), co pewnie widać w moich postach wink
                              • pa-ti11 Re: Lipcowa, 29.09.11, 06:21

                                > Z racji zawodu też namawiam do kp ale profesjonalizm nakazuje mi to robić w spo
                                > sób wyprany z emocji i czysto informacyjny. Niestety zajmuję sie potem leczenie
                                > m skutków karmienia mm i używania butli oraz smoczków, stąd moje ponadprzeciętn
                                > e zaangażowanie w losy cudzych dzieci.

                                A TO TY smile- pani logopeda
                                To już wszystko jasne - nie skojarzyłam
                                To wypisuj dalej o "leczeniu skutków karmienia mm"- ale chyba się zagalopowałaś...
                                Jeśli już to "używania smoczka/butli" w niektórych przypadkach, bo jest coś takiego jak wady dziedziczne...
                                • justysialek Re: Lipcowa, 29.09.11, 08:05
                                  Plączesz się już. To jak wreszcie? Wady zgryzu i mowy są tylko dziedziczne czy jednak butla i smoczek mogą zaszkodzić?
                                  Czy można karmić mm bez użycia butelki ze smoczkiem w ogóle?

                                  Poczytaj sobie o przyczynach wad zgryzu i wymowy i wtedy pogadamy.
                                  ... albo nie czytaj, bo to zaburzy Twój spokój.
                      • pa-ti11 Re: Lipcowa, 28.09.11, 19:07
                        naturalne + bliskość + rozwój mięśni artykulacyjnych + ochronę przez rakiem piersi
                        > dla samych siebie...

                        buhahaha
                        plus bliskość - nawiedzenie nieograniczone......
                        twierdzić, że dziecko pijące mm nie ma bliskości to trzeba być skrajnie nawiedzonym
                        • justysialek Re: Lipcowa, 28.09.11, 21:29
                          Nie twierdzę, że nie ma bliskości ale jest jej mniej.
                          I nie wmawiaj mi, że najpierw odstawiacie dziecko od piersi i wciskacie plastikową butlę z proszkowym mlekiem, a potem leżycie z maleństwem godzinami przytulając do gołej skóry - bo wtedy dopiero uznam Was za wariatki...
                          • deodyma Re: Lipcowa, 28.09.11, 21:50
                            justysialek napisała:

                            > Nie twierdzę, że nie ma bliskości ale jest jej mniej.
                            > I nie wmawiaj mi, że najpierw odstawiacie dziecko od piersi i wciskacie plastik
                            > ową butlę z proszkowym mlekiem, a potem leżycie z maleństwem godzinami przytula
                            > jąc do gołej skóry - bo wtedy dopiero uznam Was za wariatki...



                            OJP...
                            no comments.
                          • pa-ti11 Re: Lipcowa, 29.09.11, 06:13

                            a potem leżycie z maleństwem godzinami przytula
                            > jąc do gołej skóry - bo wtedy dopiero uznam Was za wariatki...

                            no to już trzeba pozostawić bez komentarza
                            jedynie co można dodać: pranie mózgu ktoś ci zrobił i to takie porządne
                            • justysialek Re: Lipcowa, 29.09.11, 08:11
                              Tak. Pranie mózgu zrobiło mi moje dziecko.

                              Macie rację - nie powinnyśmy się kłócić. Nie powinnyśmy się wzajemnie obrażać, wyzywać, obwiniać itd. Powinnyśmy się wspierać, jako matki, bo i tak nam jest ciężko.
                              Poniosło mnie wczoraj z tą bliskością i za to przepraszam. To faktycznie nie moja sprawa, jak inni wychowują swoje dzieci.
                  • justysialek Gonia28 29.09.11, 08:12
                    Przepraszam za moje słowa. Nie powinnam była.
                    • gonia28b ok, nie ma sprawy, ale... 03.10.11, 13:15
                      ale i tak się wypowiem i odniosę się do fragmentu Twojej wypowiedzi, który mnie rozwalił na łopatki.

                      Z racji zawodu też namawiam do kp ale profesjonalizm nakazuje mi to robić w sposób wyprany z emocji i czysto informacyjny. Niestety zajmuję sie potem leczeniem skutków karmienia mm i używania butli oraz smoczków, stąd moje ponadprzeciętne zaangażowanie w losy cudzych dzieci.

                      No to ja proponuję, żebyś się może zainteresowała leczeniem skutków rozdętej, nachalnej "propagandy cyckowej" - bo wszędzie się "pieje" o zaletach karmienia piersią, kobieta, jeszcze w ciążę zajść nie zdąży, a już od samego początku, jak tylko zaczyna się interesować macierzyństwem, jest "bombardowana" kp.
                      Ja też stałam się taką "ofiarą" tej propagandy. Po urodzeniu syna karmienie piersią to był dla mnie cel najważniejszy, najwyższy, właściwie to nieomalże jak sprawa życia lub śmierci. Tylko karmienie piersią! Butelka z mlekiem modyfikowanym miała być ohydna, wstrętna. Nawet w wyprawce nie uwzględniłam żadnych butelek ani smoczków, bo miały być niepotrzebne.
                      Jednakże problemy związane z karmieniem piersią stanowczo nas przerosły. I żeby nie było - szukałam pomocy - razem z synem byliśmy bardzo częstymi gośćmi w poradni laktacyjnej. Po dwóch miesiącach skapitulowałam. Wbij więc sobie to do głowy, że mimo chęci najszczerszych, istnieją problemy, których jednak nie da się rozwiązać.
                      Wpadłam w depresję ponieważ karmienie piersią zupełnie nam nie wychodziło i traktowałam to jako moją wielką porażkę...
                      A chyba nie o to chodzi, żeby matki walczyły do upadłego, zażynały się psychicznie i fizycznie i depresji dostawały? Może jednak czasami lepszym rozwiązaniem jest, żeby dziecko zjadło tego wstrętnego mleka w proszku z tej ohydnej plastikowej butelki i miało mamę wyspaną uśmiechniętą i szczęśliwą?
                      Ja początek swojego macierzyństwa wspominam koszmarnie. Z depresją walczyłam około 1 roku - czyli do momentu, kiedy karmienie mlekiem sztucznym czy piersiowym powoli przestawało mieć znaczenie, bo dziecię w większości odżywiało się podobnie jak my dorośli.
                      Mój poprzedni post był w pierwszysch słowach dokładnie odpowiedzią na post Pani Lipcowej.
                      A aktualnie patrząc na mojego 5-letniego synka naprawdę nie można się dopatrzeć żadnej krzywdy, jaką bym miała wyrządzić swojemu dziecku podając mu tą "paskudną" butelkę z tym "trującym" mlekiem w proszku...
                      Proszę się dobrze zastanowić nad tym co napisałam...
                      • justysialek Re: ok, nie ma sprawy, ale... 04.10.11, 18:23
                        Już przeprosiłam i przykro mi, że przeszłaś przez to wszystko. Zgadzam się z Tobą, że w takiej sytuacji nie należy kurczowo się trzymać kp - zdrowie i samopoczucie matki jest ważniejsze. Zdarza się, że kobieta nie może karmić i wtedy wszyscy powinni ją wspierać psychicznie, bo na pewno jest jej bardzo ciężko.
          • dziennik-niecodziennik Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 21:18
            a co Cie w tym śmieszy? przeciez tak sie to odbywa. chyba nie sądzisz ze ktoś po nocy lata, wyparza butelki i robi wszystko od podstaw?...
            nie mowiac o tym że dziecko butelkowe z reguły je w regularnych odstępach czasu. mozna sobie nastawić budzik i wcale nie trzeba czekac az dziecko sie rozryczy na caly regulator.
          • ona1983.10 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 21:46
            Lipcowa co tak wyśmiewasz - ponoc butelka nie karmilas wiec chyba nie powinnas sie wypowiadac w temacie logistyki w tym sposobie karmienia? To ile to zajmuje zalezy tylko i wylacznie od sprytu matki i jej rodziny.

            Zapomnialas dodac SIKAM!

            smile
        • gazeta_mi_placi Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 17:39
          >Ja dziękuję za karmienie co 2-3 godziny przez pierwsze 6 miesięcy i zero możliwości wyjścia na dłużej z domu bez dziecka.

          Jasne, a potem niech dziecko połowę życia się męczy z obniżoną odpornością.

          https://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/6f7abdb1.gif
          • pa-ti11 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 17:42
            a czemu połowę życia? a nie 3/4?a może 5/8?
            facet zmień forum
        • lemonna Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 19:42
          .. Ja dziękuję za karmienie co 2-3 godziny prze
          > z pierwsze 6 miesięcy i zero możliwości wyjścia na dłużej z domu bez dziecka

          a dlaczego mam nie wychodzić z domu jak karmie piersią? wychodzę codziennie i to na dosc dlugo a mam 6 tyg corkę, którą karmię co 2-3 godz. przecież można karmić w miejscu publicznym i to nie afiszując się z gołym cyckiem. ja szczerze mowiąc wstydziłabym się karmić 1-2 miesięczne dziecko butelką ze świństwem z koncernów spożywzych przy ludziach a nie piersią.
          • 18_lipcowa1 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 21:52
            wstydziłabym się karmić 1-2 miesięczne dziecko butelką ze świństwem z konc
            > ernów spożywzych przy ludziach a nie piersią.




            brawoooooooooooo
            • lidek0 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 22:53
              Starsz się uchodzić za taką elokwentną i doświadczoną a piszesz w tematach, o których nie masz bladego pojęcia - no ale przynajmniej jest wesoło
          • deodyma Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 22:17
            ja szczerze mo
            > wiąc wstydziłabym się karmić 1-2 miesięczne dziecko butelką ze świństwem z konc
            > ernów spożywzych przy ludziach a nie piersią.


            no wiesz, akurat jesli juz kogos sie czepiaja, to na ogol matek, ktore karmia publicznie piersia, nie kobiet, ktore karmia swoje dzieci mm.
            zreszta wez pod uwage, ze nie wszystkie matki karmia mm, bo tego chca, ale nie moga dziecka wykarmic piersia, wiec jakby nie bylo , wyjscia nie maja i co?
            tez powinny siw wstydzic?
            • lemonna Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 14:51
              > no wiesz, akurat jesli juz kogos sie czepiaja, to na ogol matek, ktore karmia p
              > ublicznie piersia, nie kobiet, ktore karmia swoje dzieci mm.

              Dżizas przecież wiem o tym, a napisałam tak, bo wg mnie powinno być odwrotnie...

              > zreszta wez pod uwage, ze nie wszystkie matki karmia mm, bo tego chca, ale nie
              > moga dziecka wykarmic piersia, wiec jakby nie bylo , wyjscia nie maja i co?
              > tez powinny siw wstydzic?

              Nie, ale ja piszę do autorki wątku, która najprawdopodobniej świadomie PLANUJE karmienie MM.
              • deodyma Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 15:13
                > Nie, ale ja piszę do autorki wątku, która najprawdopodobniej świadomie PLANUJE
                > karmienie MM.


                tylko co Cie to obchodzi, w jaki sposob autorka chce karmic swoje dziecko?
                i dlaczego ktos mialby sie czepiac matek, karmiacych publicznie swoje dzieci mm?
                czy temu dziecku krzywda sie dzieje?
                od mm sie umiera?
                i np widzac kobiete, ktora na lawce w parku karmi dziecko butla, mialabym robic jej glupie uwagi, czy ja pietnowac, bo nie karmi piersia???
                widzialas w realu, zeby ktos kiedykolwiek tak robil? bo ja nie.
                jakos nikogo to za bardzo nie interesuje, moze dlatego, bo ludzie maja swoje zycie, swoje sprawy i nie zajmuja sie na codzien glupotami.
        • lilka69 aliana 17.09.11, 23:54
          wlasnie tak jak piszesz zamierzam robic smile
    • deodyma Re: lilka, zajrzyj tutaj 17.09.11, 16:04
      forum.gazeta.pl/forum/f,632,Karmienie_butelka.html
      tam Ci babki udziela normalnych odpowiedzi, bo tu wypowiedzi niektorych forumek niczego nie wnosza a jedynie pokazuja, jak wielkimi fanatyczkami sa KP.
      • lilka69 Re: lilka, zajrzyj tutaj 17.09.11, 23:56
        dzieki! juz biore sie za czytanie
        • esr-esr Re: lilka, zajrzyj tutaj 24.09.11, 13:48
          ja mogę poradzić, że żeby było wygodniej to przede wszystkim kup kilka butelek (jak już wypraktykujesz która dla Ciebie jest wygodna) tak, żeby nie latać z jedną co chwilę do mycia. kup też mały termisik - 0,5l. kup mleko, które sie dobrze rozpuszcza (z mojego doświadczenia najlepiej rozpuszczał się bebilon ale to dosyć drogie mleko). i robisz tak: wieczorem stawiasz sobie obok łóżka termos z wodą (może mieć odpowiednią temperaturę, albo masz wrzątek i z boku dzbanek z zimna wodą do mieszania) i butelkę/ki z odpowiednią porcją mieszanki. jak dziecko się obudzi na karmienie to 1. zalewasz mm wodą i potrząsasz butelką, 2. szturchasz męża w nery, wręczasz mu mieszankę i idziesz spać smile 2 alternatywnie. sama wstajesz, kramisz i przewijasz dziecko.
          ja karmiłam piersią 6 misięcy, potem przeszliśmy na butelkę. dla mnie podanie piersi i butelki było tak samo czasochłonne (praktycznie wcale). nie biegałam do kuchni, nie wyparzałam nocami butelek, dodatkowo mój mąż przyznał się niedawno że prawdziwym ojcem poczuł się dopiero gdy mógł sam w pełni zająć się dzieckiem, w tym oczywiście też nakarmić. mleka nigdy nie miałam takich ilości żeby "nazbierać" na przyszłość i spokojnie wyjechać na weekend na studia.
          aha, sama jestem dzieckiem karmionym od 1 dnia mlekiem krowim na tyle zdrowym, że teraz niestety żałuję, że ominęła mnie większość chorób dziecięcych, których teraz obawiam się w wieku dorosłym.
    • deela Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 17.09.11, 22:08
      nie
    • lidek0 Re: Buahahahaha................ 17.09.11, 22:50
      "mleko matki lepsze niż mm i chroni przed pewnymi chorobami w przyszłości" tylko dlaczego ja jakoś nie mogę znaleźć dowodów wśród otoczenia na poparcie takiej tezy?
      • 18_lipcowa1 Re: Buahahahaha................ 18.09.11, 10:21
        dziewczyno to sie nie odnosi tylko do TWOJEGO otoczenia



        > "mleko matki lepsze niż mm i chroni przed pewnymi chorobami w przyszłości" tylk
        > o dlaczego ja jakoś nie mogę znaleźć dowodów wśród otoczenia na poparcie takiej
        > tezy?
        • deodyma Re: Buahahahaha................ 18.09.11, 10:33
          18_lipcowa1 napisała:

          > dziewczyno to sie nie odnosi tylko do TWOJEGO otoczenia


          do mojego tez.
          jak dziecko ma chorowac, bedzie chorowalo, niezaleznie od tego, w jaki sposob bedzie karmione i karmienie piersia czy mm, nie ma tu nic do rzeczy.
          siostra cioteczna karmiona piersia, non stop chorowala, ciotka nabiegala sie z nia po lekarzach, jak glupia i po 10 latach wyszlo, ze dzieciak mial obnizona odpornosc organizmu, co wyszlo po badaniach, ktore ciotka zrobila prywatnie, bo miala dosyc skaknia po lekarzach, gdzie wszyscy rozkladali rece, bo nie wiedzieli, co jest jej dziecku, wiec jak widzisz, nie ma tu nic sposob karmienia do rzeczy.
          moja mama tez karmiona piersia byla i przez cale dziecinstwo chorowala a jej siostra juz nie.
          my z bratem oboje mm i zdrowi, jak konie, moze ze 2-3 razy oboje chorowalismy.
          moje dzieciaki poki co, tez nie choruja i oby tak dalej, wiec jak juz napisalam, ze jak dziecko ma chorowac, chorowac bedzie i to, w jaki sposob karmione, nie ma tu nic do rzeczy.


          • 1mzeta Re: Buahahahaha................ 18.09.11, 11:50
            Kobito- KP to tylko jeden z czynników, który pomaga. Cała reszta- to ja dalej żywisz dziecko, ubierasz i dbasz o nie też ma znaczenie.
            Nie wiesz co ciotka robiła oprócz KP z dzieckiem swoim- nie wiesz.

            Nikt tu nie twierdzi,że KP to lek na całe zło- podstawa dla was fanatyczek mm i przeciwniczek KP w stylu "zesram się, a nie dam się i KP nie będę" to zrozumieć jedno- KP to najlepszy start w życie dla dziecka jaki matka może dziecku dać przy czym reszta też nie pozostaje bez znaczenia.

            Śmiech mnie pusty ogarnia jak czytam posty co w ciąży robić, a co nie żeby "fasolce" nie zaszkodzić, co potem kupić dziecku, a co nie, palenie na stosie przez takie jak wy tych, które parówki podają dziecku raz na ruski rok- ale same za leniwe jesteście żeby przez AŻ 6 miesięcy dziecko KP.

            Jakoś bardziej wierzę badaniom naukowym potwierdzającym tą zależność między KP, a nie występowaniem pewnych chorób cywilizacyjnych niż pustym stwierdzeniom w stylu lidek "bo w moim otoczeniu".
            • deodyma Re: Buahahahaha................ 18.09.11, 12:21
              kobieto, ale o jakich fanatyczkach mowisz?big_grin
              z tego, co zauwazylam, to wlasnie matki karmiace mm sa atakowane z cala zajadloscia przez te, ktore karmia piersia, wiec mnie fanatyzmem zalatuje od tych pierwszych...
              no i sorry, ale nie wiesz, czemu dana matka faktycznie karmi mm, nie kazda musi Ci sie tlumaczyc, nie Twoja sprawa i najlepiej by bylo, zeby kazda z nas zajale sie swoim zyciem i swoimi dziecmi.
              nie rozumiem tez bicia piany na forach przy tematach takich, jak ten, sposobach katmienia niemowlat/starszych dzieci, ubierania, sposobow porodu itd...
              o dziwo, tylko w wirtualu takie rzeczy widze, jak jeden drugiemu skacze do gardla, ale rozumiem, ze kazdemu sie wydaje, ze jak jest anonimowy , to mu wszystko wolno i hulaj dusza.
              przekonywac Cie do wyzszosci karmienia MM nad KP i odwrotnie, nie zamierzam, bo szkoda mi czasu, energii i najzwyczajniej nie chce mi sie nie chce w dawac w pyskowki, bo do tego taka dyskusja prowadzi.
              lilka chce karmic sztucznie, jej sprawa.
              zadala pytanie, ale rzeczowych odpowiedzi udzielilo jej moze kilka osob, reszta ja tu bedzie linczowac, poradzilam jej inne forum, bo tu niczego konkretnego sie nie dowie.
              a kto tu kogo chce palic na stosie, to chyba tylko zwolenniczki KP lilke, tylko szkoda, ze w realu jakos nie widac, zeby tak zazarcie matki sie tak klocily, co lepsze dla ich dzieci, KP czy MM.
              juz chyba odwaga nie tabig_grin

      • 1mzeta Re: Buahahahaha................ 18.09.11, 11:44
        Nie wiem- najlepiej jak powysyłasz otoczenie na badania hormonalne- przecież to odpowiedź na wszystko wink

        A ja wśród otoczenia widzę. Syn siostry lat 14-cie raz w życiu chory, mój mały 17 miesięcy- raz miał lekki katar, a chodzi tak poubierany, że nie jedna by chyba zawału z forum dostała....

        Lidek nie piernicz głupot.
      • pa-ti11 Re: Buahahahaha................ 18.09.11, 11:49
        identyczne obserwacje:
        dziecko cyckowe po raz 5-ty zapalenie oskrzeli w ciągu roku
        dziecko na mm zdrowe
        teorie teoriami a życie pokazuje całkiem coś innego
        • gazeta_mi_placi Re: Buahahahaha................ 18.09.11, 14:22
          Nawet w przypadku palenia papierosów przez całe życie znajdzie się niejeden egzemplarz co palił i w zdrowiu dożył 95 lat.
          Czy to oznacza, że palenie jest zdrowsze od niepalenia?
      • martinhaa Re: Buahahahaha................ 24.09.11, 15:31
        To dlaczego producenci mm starają się stworzyć je jaknajbardziej zbliżone do mleka ludzkiego?
    • mozyna Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 01:41
      lilka69 napisała:
      czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie
      > moge spodziwewac sie nieco latwiejszegogo , spokojniejsze startu z dzieckiem i
      > nie az tak wielkiego niedospania?


      Nie widze w tym zadnej zaleznosci.
    • nives1 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 10:18
      To wszystko zależy od tego jaki ci się trafi egzemplarz. Można być super wyspaną matka karmiaca piersią i mega niewyspaną mama butelkową.
      Dobra organizacja w przygotowywaniu mleka moze pomóc ale nie zniesie wszystkich niedogodnosci. Mówię jako mama dziecka karmionego sztucznie.
      A nie myślałaś zeby ew spróbować karmienia mieszanego ?? Nie nalegam- zrobisz jak uważasz wink


      Wiecie - ja karmic piersia próbowałam, przeszłam połozne w szpitalu, w domu , doradców laktacyjnych. I się nie udało. Taki mi się trafi egzeplarz który po prostu powiedział nie i tyle. Mam zdrowe kochane dziecko i przyznam ze jako matce której kp po prostu nie wyszło jest mi przykro ze wrzuca sie nas do jednego worka z tzw leniuszkami. I jedzie sie po nas jak po gó...e że dziecko n ie chciało pić z piersi a w naszym przypadku nie chciała nawet mojego mleka z butelki.
      Opanujcie troszke emocje....
      • deodyma Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 10:44
        Mam zdrowe kochane dziecko i przyznam ze jako matce
        > której kp po prostu nie wyszło jest mi przykro ze wrzuca sie nas do jednego wor
        > ka z tzw leniuszkami. I jedzie sie po nas jak po gó...e że dziecko n ie chciało
        > pić z piersi a w naszym przypadku nie chciała nawet mojego mleka z butelki.
        > Opanujcie troszke emocje....



        wiesz, takie rzeczy to tylko w wirtulnym swiecie, bo w realu nikt Cie otwarcie nie skrytykuje, ze jestes len i idziesz na latwizne, poniewaz karmisz mm.
        jak ktos jest wyjatkowo beszczelny, zawsze go mozna zjechac i na drugi raz taka osoba sie zastanowi nad tym, co i do kogo mowi.
        kiedy urodzil mi sie pierwszy syn, w naszej przychodni byl lekarz, ktory nie byl za bardzo lubiany i kiedy mi palnal, ze robie krzywde dziecku, poniewaz nie karmie go piersia, z usmiechem na ustach go ochrzanilam i nigdy wiecej nie rzucil pod moim adresem zadnej glupiej uwagi.
        zreszta to temat rzeka, podobnie jak porody sn i cc.
        niech kazdy karmi sobie, jak chce, mnie nic do tego.
        • titerlitury zupełnie was nie rozumiem, karmie piersia z lenist 18.09.11, 19:17
          wa czystego! jakbym miala sie bawic z buteleczkami, myciem, smoczkami, przegotowywaniem wody, temoperaturami to bym zgłupiała

          acha, karmie 10 m-cy, od poczatku jestem doskonale wyspana
          • deodyma Re: zupełnie was nie rozumiem, karmie piersia z l 18.09.11, 21:39
            a do kogo Ty piszesz o lenistwie?
            ktora z nas napisala, ze nie karmi piersia, bo najzwyczajniej w swiecie sie nam nie chce?
            gdzie to wyczytalas?
            • titerlitury Re: zupełnie was nie rozumiem, karmie piersia z l 18.09.11, 23:22
              deodyma napisała:

              > a do kogo Ty piszesz o lenistwie?
              > ktora z nas napisala, ze nie karmi piersia, bo najzwyczajniej w swiecie sie nam
              > nie chce?
              > gdzie to wyczytalas?

              A choćby tu:


              deodyma napisała:

              (...) bo w realu nikt Cie otwarcie
              > nie skrytykuje, ze jestes len i idziesz na latwizne, poniewaz karmisz mm.



              Ja nawet chciałam powiedzieć, że nijako podziwiam i patrzę z lekkim niedowierzaniem na heroizm matek karmiących mm - naprawdę by mi się nie chciało... Rozumiem, że czasem coś tam nie wyjdzie, ale żeby z własnej woli tak się umartwiać! Na własne życzenie z rzeczy prostej i naturalnej robić coś drogiego, żmudnego i pracochłonnego... I jeszcze w poczuciu jakieś winy! Ludzie! To nie na moje nerwy!

              • deodyma Re: zupełnie was nie rozumiem, karmie piersia z l 18.09.11, 23:40
                ale jak to sie odnosi do tego, co wyzej napisalas?
                bo mnie chodzilo zupelnie o cos innego, czyli o to, ze w realu juz na pewno nie bylabys taka odwazna i nie powiedzialabys kobiecie karmiacej mm, ze jest len, idzie na latwizne itd...
                powiedzialabys jej tak?
                szczerze w to watpie.
                Ty umiesz czytac ze zrozumieniem?
                czy ja napisalam, ze karmie mm, bo mi sie inaczej nie chce?
                nawet, gdybym tak napisala, to byloby moja sprawa i Tobie nie byloby nic do tego, jak i mnie, ze karmisz piersia.
                • titerlitury Re: zupełnie was nie rozumiem, karmie piersia z l 19.09.11, 08:38
                  ktos tu czegoś nie rozumie, np ty nie rozumiesz, że nie uważam karmiących mieszanka za lenie, wręcz przeciwnie - ja jestem za leniwa na sztuczne karmienie, bo kp to wyjęcie cycka, a karmienie mieszanką to zmieszanie z butelkami, doborem mieszanki odpowiednią temeratura wody itp
                  • deodyma Re: zupełnie was nie rozumiem, karmie piersia z l 19.09.11, 08:49
                    nie odkrecaj teraz kota ogonem, bo nie zrozumialas, o czym wyzej napisalam i wywnioskowalas, ze nie karmie piersia, bo jestem leniwa.
                    i jak napisalam wyzej, nie Twoja sprawa, kto i jak karmi, jesli dziecku krzywda sie nie dzieje a jak tak bardzo chcesz, zacznij swoja madrosci glosic w realu.
                    powodzenia zycze w wyglaszaniu swoich teorii, bo nie wiadomo, na kogo trafisz i nie zostaniesz przez jakas "leniwa" matke karmiaca swoje swoje dziecko mm, sprowadzona do pionu.
                    wiem, ze to forum, klawiatura wszystko przyjmie i tu mozesz sobie popisac o tym, o czym w realu nie mialabys odwagi glosno powiedziec.
                    pozdrawiam zatem i zycze powodzenia w walce z leniwymi mamusiamismile

                  • deodyma Re: zupełnie was nie rozumiem, karmie piersia z l 19.09.11, 08:56
                    titerlitury napisała:

                    > ktos tu czegoś nie rozumie, np ty nie rozumiesz, że nie uważam karmiących miesz
                    > anka za lenie, wręcz przeciwnie - ja jestem za leniwa na sztuczne karmienie, bo
                    > kp to wyjęcie cycka, a karmienie mieszanką to zmieszanie z butelkami, doborem
                    > mieszanki odpowiednią temeratura wody itp




                    o sorry, ale faktycznie nie doczytalam, bo wczoraj juz pozno bylo i chyba osleplam...
                    wybacz zatem i zwracam honorsmile
                    cofam swoje slowasmile
              • ivaz Re: zupełnie was nie rozumiem, karmie piersia z l 20.09.11, 22:12
                dodaj też i ojców, ja np w nocy w ogóle nie karmiłam, nie wstawałam, robił to tatuś, z resztą dziecko budziło się od zawsze tylko raz na jedzenie, po roku młoda przesypiała całe noce.

                W dzień po południami i w weekendy też karmił tatuś
    • silje78 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 10:38
      moja córka butelkowa w sumie od urodzenia.
      ja widzę same plusy. nie wybudzałam jej na karmienie. wstawałam mniej więcej 10 min przed upływem tych "magicznych" trzech godzin. przygotowywałam mleko. karmiłam małą na śpiocha, nie wybudzała się też przy przewijaniu (w pokoju był półmrok), po ok 15 min kładłam sie spać. poza tym mogłam iść spać do drugiego pokoju, a mąż karmił i przewijał córkę. druga sprawa, jak mała miała 2,5tyg ja trafiłam do szpitała na 2tyg. córką zajmowała się teściowa, nie było problemu z karmieniem. co mogę doradzić to dobry podgrzewacz. ja miałam na początku canpol. albo było za zimne, albo za ciepło. kupiłam ariete z elektronicznym ustawieniem temperatury i to był strzał w dziesiątkę. czasami budziłam się np na godzinę przed planowanym karmieniem, wstawiałam wodę do podgrzewacza i później wstawałam już tylko po to żeby wsypać mleko i nakarmić córkę.
      minusem mm jest cena karmienia, ale dla mnie to była sprawa drugorzędna.
      • gazeta_mi_placi Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 14:19
        A zdrowie dziecka? Ile ono jest warte? Podejrzewam, że dużo więcej niż roczny zapas sztucznego mleka.
        • silje78 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 19:07
          ekspert się odezwał, który dzieci ogląda na obrazkach.
        • langolier_maximus Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 19.09.11, 10:46
          nie wiem..moi rodzice pewnie wydali te 30 lat temu z hakiem fortune na humane z pewexu wink) ale na moje leczenie ...przupuszczam niezbyt wiele wink bo i powodów nie było ;-P
    • tempera_tura Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 14:02
      Dla mnie wygodniejsze było karmienie mm. Przy kp strasznie mnie denerwował sam proces, było to dla mnie fizycznie nieprzyjemne. Cycki w mleku, trzeba bylo je myć kilka razy dziennie, nosić wkładki ble. Są oczywiście panie które uważają ze nie trzeba myć ale sorry, trzeba, stare mleko rozmazane na piersi nie jest przyjemne, nie dam takiej piersi dziecku do ust.
      Sztuczne karmienie to dla mnie sama frajda była. Nie wiem co trudnego jest w dosypaniu kilku miarek mleka do wody która stoi w podgrzewaczu, trzeba mieć dużo butelek żeby myć raz dziennie. Wiadomo ile dziecko zjadło. Poza tym oczywiście może karmić je ojciec, to jest najważniejsze, ja w nocy nie karmiłam. Czas w którym karmiłam piersią był dla mnie bardzo cięzki własnie ze względu na sposób karmienia, pamiętam pierwszy dzień z butelkami, był supersmile
      • gazeta_mi_placi Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 14:18
        A na obiad jesz chińskie zupy w proszku, prawda? Przecież tak trudno ugotować zupę z naturalnych składników, potem to wszystko myć itp.
        • lemonna Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 15:00
          > A na obiad jesz chińskie zupy w proszku, prawda? Przecież tak trudno ugotować z
          > upę z naturalnych składników, potem to wszystko myć itp.

          Dobre! A pomyśl sobie, że te chińskie zupy musisz jeść CODZIENNIE kilka razy dziennie ten sam smak, co za nuda. Mleko matki ma różny skład i SMAK, dzięki czemu dziecko ma lepiej wyrobione kubki smakowe. Wg badań kiperzy (osoby, które po smaku rozpoznają wina) na przykład to osoby, które były karmione mlekiem matki przynajmniej 9 mcy.
          • pa-ti11 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 16:59
            l
            >
            > Dobre! A pomyśl sobie, że te chińskie zupy musisz jeść CODZIENNIE kilka razy dz
            > iennie ten sam smak, co za nuda.
            ale bREDNIe

            Wg badań kiperzy (osoby, które po
            > smaku rozpoznają wina) na przykład to osoby, które były karmione mlekiem matki
            > przynajmniej 9 mcy.
            doradcy lakt. walczą o klienta
    • lemonna Re: Buahahahaha................ 18.09.11, 14:54
      > Jakoś ci co promują KP nie mają w tym żadnego celu- zysku- w przeciwieństwie do
      > tych co tak gorliwie zachęcają do mm.

      Dokładnie i to powinno być napisane w każdym poradniku na pierwszej stronie!!
      • pa-ti11 biznes laktacyjny kwitnie 18.09.11, 17:07
        porady laktacyjne (dość kosztowne), potworzone poradnie, doradcy, wypożyczanie sprzętu-laktatory/wagi
        Biznes to biznes - przy kp teraz taki sam- wiec nie twórz romantycznych wizji i nie mitologizuj KP
        MM- reklama w tv
        KP - wzbudzenia wyrzutów sumienia, nagonka/ terror laktacyjny, cycowe flashmoby i inne akcje


        • 1mzeta Re: biznes laktacyjny kwitnie 18.09.11, 19:23
          Jasne, jasne tak sobie to tłumacz.....
          Z tych wszystkich wynalazków przydatnych przy KP korzysta niewielki odsetek KP- można ale nie trzeba.
          Ty zaś musisz po mleko iść i kupić, butelki -smoczki też.

          Jakoś oprócz mm nie widzę w tv reklam laktatorów, doradców laktacyjnych.

          Ps.
          Po co komu waga podczas KP ?

          Przestań pic albo fantazjować kobito.
          • pa-ti11 Re: biznes laktacyjny kwitnie 18.09.11, 19:26

            >
            > Przestań pic

            GRATULUJĘ poziomu
            • dagmara-k Re: biznes laktacyjny kwitnie 19.09.11, 10:46
              niedlugo w reklamie papieru toaletowego bedziecie sie dopatrywac terroru sraczego, ze trzeba koniecznie robic to naturalnie, a kto uzywa lewatywy ten jest terroryzowany i reklama papieru wzbudza w nim poczucie winy.
              karmienie piersia jest naturalne, ssaki rodza sie z ta potrzeba i prawda jest taka ze kiedys butelka byla potrzebna zeby nakarmic dziecko ktore nie mialo dostepu do matczynego mleka, a teraz jest potrzebna matce, ktora chce miec latwiej. lub nie dostala wsparcia podczas pierwszego kryzysu/pierwszego karmienia nawet. i na to drugie "terrorystki" staraja sie jak rozumeim cos zaradzic.
          • czekolada85 Re: biznes laktacyjny kwitnie 18.09.11, 20:57
            > Ps.
            > Po co komu waga podczas KP ?

            No akurat mi była potrzebna.
            Dziecię nie bardzo chciało jeść, słabo przybierało na wadze. Mała miała przedłużającą się żółtaczkę, musiałyśmy wrócić do szpitala, w szpitalu ważona przed karmieniem i po, więc i do domu kupiłam bo zwyczajnie się martwiłam ile zjadła itp.

            Po 6-tygodniach poddałam się i odżyłam ja i moje dziecko.
          • gonia28b Re: biznes laktacyjny kwitnie 19.09.11, 10:45
            1mzeta napisała:

            > Jakoś oprócz mm nie widzę w tv reklam laktatorów, doradców laktacyjnych.


            A ja zauważyłam, że nawet na reklamach mm jest przemycana propaganda laktacyjna: "kiedy przestaniesz karmić piersią..." reklamowane jest mleko następne "2", nigdy mleko początkowe.
            kobieta, która nawet jeszcze w ciąży nie jest, ale np. planuje, już ma prany mózg - nawet nie daje się jej wyboru, od chwili urodzenia ma karmić piersią! Ja tu widzę, że to raczej terror laktacyjny opanował media.
            Mało tego, nawet wiek wprowadzenia mleka następnego przesunięto z 4-go na 6-ty miesiąc życia - ze względu właśnie "ustawowe" 6 miesięcy karmienia piersią.
            • pa-ti11 Re: biznes laktacyjny kwitnie 19.09.11, 12:45
              dokładniewink
              • titerlitury Re: biznes laktacyjny kwitnie 19.09.11, 14:14
                ten terror laktacyjny narzuciła największa terrorystka na świcie, czyli matka natura, a za nią WHO, oraz wszytskie na świecie Towarzystwa Pediatryczne, a z pretensjami zapraszam do pisania na Berdyczów
                • pa-ti11 Re: biznes laktacyjny kwitnie 19.09.11, 15:36
                  matka natura, ssaki, who, powrót do jaskini, ap, kp, dkp
                  w kółko ten sam bełkot
                  pisz sobie z kimś innym
                • gonia28b Re: biznes laktacyjny kwitnie 20.09.11, 21:34
                  OK, więc jeśli to Matka Natura jest taka najlepsza i najwspanialsza, to wróćmy się zatem do życia jaskiniowego - wszystko będzie tylko naturalne, również w sposób naturalny głodową śmiercią będą umierały noworodki w sytuacji jak matka nie będzie w stanie z różnych powodów ich wykarmić. Na szczęście więc żyjemy w świecie cywilizowanym...
                  • mama_helutki Re: biznes laktacyjny kwitnie 10.10.11, 19:57
                    Na to że dzieci karmione piersią są bardziej odporne, nie ma jednoznacznych dowodów ,nie zostało to potwierdzone, są to jedynie czcze życzenia, na to że zapobiega rakowi piersi też dowodów nie ma, jeżeli kobieta chce karmić piersią i może ok, ale nie ma prawa uważać się za lepszą. Już nie mówiąc o tym że mleko kobiece mleku innej matki nie równe, nie każda kobieta ma wartościowy pokarm, ale w Polsce mleko bada się tylko na życzenie i to nie za darmo. Moje dziecko karmiłam od początku mm, jest zdrowa nie choruje, przesypia całe noce, ma ustabilizowany tryb dnia. Nie mam wyrzutów sumienia bo dziecko jest zdrowe i szczęśliwe. To jest dla mnie najważniejsze a reszta nie ma znaczenia. Metoda karmienia jest wyborem matki nikt nie ma prawa tego oceniać i negować. Mam dwoje dzieci w rodzinie karmione piersią w wieku 8 i 12 miesięcy i jak dotąd ciągle chorują na zapalenie oskrzeli i przeziębienie,mają nie dowagę, ale nie ważne po dla ich mamuś karmienie piersią to świętość.
                    Ale nie moje dzieci nie mój problem. Mam tylko prośbę do matek karmiących piersią nie oceniańcie matek podający mm, są równie wspaniałe jak wy.
                    Pozdrawiam wszystkie mamy.
                    • kamelia04.08.2007 Re: biznes laktacyjny kwitnie 11.10.11, 09:14
                      mama_helutki napisała:

                      > Na to że dzieci karmione piersią są bardziej odporne, nie ma jednoznacznych dow
                      > odów ,nie zostało to potwierdzone,

                      są, są


                      > są to jedynie czcze życzenia,

                      to są twoje czcze życzenia, po to żebyś żyła w błogim, acz fałszywym przekonaniu, że zrobiłas lepiej dla swojego dziecka


                      > Już nie mówiąc o tym że mleko kobi
                      > ece mleku innej matki nie równe, nie każda kobieta ma wartościowy pokarm, ale w
                      > Polsce mleko bada się tylko na życzenie i to nie za darmo.


                      bzdury takie wypisujesz, że aż głowa boli



                      > Moje dziecko karmił
                      > am od początku mm, jest zdrowa nie choruje, przesypia całe noce, ma ustabilizow
                      > any tryb dnia. Nie mam wyrzutów sumienia bo dziecko jest zdrowe i szczęśliwe.


                      i tu pies pogrzebany. Karmiłam sztucznym od samego poczatku i nie przyjmuje do wiadomosci, że to jest gorsze mleko, niż mleko matki. Mam wyrzuty sumienia i dorabiam sobie do tego różne teorie, żeby wyszło, że mam racje
                      • takisobienik Re: biznes laktacyjny kwitnie 21.10.11, 12:47
                        kamelia04.08.2007 napisała:

                        > mama_helutki napisała:
                        >
                        > > Na to że dzieci karmione piersią są bardziej odporne, nie ma jednoznaczny
                        > ch dow
                        > > odów ,nie zostało to potwierdzone,
                        >
                        > są, są

                        PODAJ ŹRÓDŁA. FAKTY. NIE WŁASNE OPINIE.

                        Sorry, że caps, ale do niektórych chyba nie dociera.
            • takisobienik Re: biznes laktacyjny kwitnie 03.10.11, 11:32
              gonia28b napisała:

              > 1mzeta napisała:
              >
              > > Jakoś oprócz mm nie widzę w tv reklam laktatorów, doradców laktacyjnych.
              >
              >
              > A ja zauważyłam, że nawet na reklamach mm jest przemycana propaganda laktacyjna
              > : "kiedy przestaniesz karmić piersią..." reklamowane jest mleko następne "2", n
              > igdy mleko początkowe.

              Mleka początkowego chyba nie wolno reklamować. Niezłe, co?
        • martinhaa Re: biznes laktacyjny kwitnie 24.09.11, 15:36
          A teraz porównaj sobie to do tych wielkich kampanii producentów mm (jakby to była jedna firma, ale jest ich wiele, to trzeba podwoić wink), reklamy (widziałaś reklamowanie karmienia naturalnego?) także producenci butelek, smoczków. Naprawdę uważasz, że biznes mm jest porównywalny do kp?
          Co studiowałaś???
          • gonia28b Re: biznes laktacyjny kwitnie 27.09.11, 16:57
            parę postów poniżej trzeba było przeczytać.
            trudno nawet mówić o kampani karmienia sztucznego, gdyż jakaś tam ustawa narzucająca kobietom kp, nie dopuszcza pewnych rzeczy w reklamach mm...
    • malgosiek2 Ależ lilka doskonale wie o forum Karmienie butelką 18.09.11, 16:28
      forum.gazeta.pl/forum/w,632,128569689,128569689,jakie_mleko_bebilon_ha_comfort_ar.html
      Chyba lubi robić szum wokół siebie jak zwykle.
    • dagmara-k Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 16:37
      z opowiesci mojej mamy wynika ze nie ma znaczenia sposob karmienia. ja karmiona butelka - nie dalam jej spac (zyc) 8 miesiecy, spalam tylko na rekach lub w wozku, ale w ruchu i na swiezym powietrzu. wiecej w dzien niz w nocy. mieli ja za idiotke, bo urodzilam sie w srodku zimy i w tym srodku zimy jezdzila ze mna np o 20.00 albo o 6 rano wozkiem na mrozie. jak juz nie widziala gdzie dziob mam, zeby mi butle podac, to zwyczajnie plakala. a moja siostra karmiona piersia ponad 2 lata spala od 19 do 7 rano, zero kolek, zero problemow ze snem dziennym - rowno 2,5 godziny codziennie od 13.30 i tak przez 4 lata, az spac przestala w dzien. ja sie budze w nocy do dziswink moja siostra o 9 ledwie sie dobudza jak nie musi isc do pracy. na pewe rzeczy nie ma mocnych.
    • malgosiek2 Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 16:40
      lilka69 napisała:

      > moge spodziwewac sie nieco latwiejszegogo , spokojniejsze startu z dzieckiem i nie az tak wielkiego niedospania?

      O naiwna istotobig_grin

      Różne są dzieci, jedne śpią nieco dłużej, a inne niekoniecznie i budzą się częściej.
      To loteria i nikt ci nie zapewni, że kb dziecko ciurkiem prześpi np.4-5 godz.
    • andzialipka Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 18.09.11, 20:23
      Może tak być, moja siostra zawsze powtarza że dzieci butelkowe ciągle śpią. Sprawdziła to sobie i koleżankach smile Więc myślę że mieszanki też są dla ludzi więc jeżeli nie możesz lub nie chcesz karmić piersią, to znajdzie się bardzo wiele zalet takiego karmienia:
      - długi, spokojny sen
      - wiesz ile dziecko zjadło, a w poszukiwaniu przyczyny płaczu zawsze masz ten jeden powód do wyeliminowania
      - możesz wyjść z domu na jak długo chcesz smile każdy może podać mu butelkę (na piersi niby też, ale wiadomo czym to grozi)
      - jest szansa na mniejsze zszarpanie nerwów, myślę że każda mama, nie ważne jak wyedukowana, przynajmniej kilka razy zastanawia się i martwi czy dziecko się najadło i czy nie płacze z głodu. Każdy wie jak głód jest nieprzyjemny i nikt tego nie życzy swojemu dziecku!

      Oczywiście wcale nie musi tak być.
      A dla koleżanek z forum KP, które bardzo mi pomogły, mówię że jestem zdecydowanie zwolenniczką kp. Tutaj pomagam tylko odnaleźć dobre strony takiej sytuacji, bo ewidentnie widać że autorka postu szuka pocieszenia smile
    • langolier_maximus Re: czy wobec tego, ze nie bede karmic naturalnie 19.09.11, 10:25
      Moim zdaniem tak, moja corka karmiona mlekiem mod. od urodzenia szybko zaczeła przesypiać noce, a w dzień budzi się co 3-3,5 godziny i jest to do przewidzenia.Ponieważ wśród moich znajomych także jest 2 dzieci butelkowych-zauważyłam,że tak jest.Poporostu sztuczne mleko bardziej syci, dziecko dłużej je trawi.No i można się zmieniać z mężem co cenię szczególnie.tro są dla mnie zdecydowane plusy karmienia butelką (zdecydowanych minusów nie widzę ale ja nie chodziłam na szkołę rodzenia wink a sama jestem butelkowa wiec..jestem troche oporna na widzę pod tym kątem hehe).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja