prawie 8 mcy i nadal problem :(

18.10.11, 13:21
Jakiś czas temu pisałam tutaj o problemie z podawaniem maluchowi innych pokarmów niż mleko z cyca, dziś po kolejnej porażce doszłam do wniosku, że nie pociągnę tak dalej sad Swój problem opisałam klik ale tamto forum chyba nie jest odpowiednie. Ale może ktoś jeszcze przeczyta i będzie w stanie coś doradzić, ja już nie mam żadnego pomysłu, poza tym przez to, że ostatnie prawie 3 mce chodzę jak zombie przez nocne karmienia, nie jestem w stanie myśleć sad
    • swistak-3 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 18.10.11, 14:32
      mam ten sam problem, Kasia tydzień temu skończyła 7mcy i nadal tylko cyc. Założyłam podobny wątek na rozszerzeniu diety, poradzono mi podawanie warzyw i owoców na talerzyku, żeby brała do łapki i pokazywanie dokładnie co z nimi robić. Próbuję już 3 dzień tzn pokrojone owoce kładę na talerzyku sadzam się na podłodze na przeciwko niej biorę kawałek i pokazuję, że trzeba włożyć do buzi o dziwo dzisiaj mnie naśladowała, też wzięła kawałek jabłka i włożyła sobie do buzi. Skończyło się na tym, że odgryzła dziąsełkami (bo na zęby jeszcze trochę podobno poczekamy) spory kawałek jabłuszka i się nim zakrztusiła. No nic, po południu spróbuję marchewkę ugotować i będę bardziej wyraziście pokazywać, że trzeba ją gryźć.
      Pocieszające jest to, że nie tylko mi trafił się taki oporny egzemplarz.
      zyczę cierpliwości
      • anina-1 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 18.10.11, 14:49
        Dziecko bez ząbków odgryzło dziąseł kami spory kawałek jabłuszka i dziwisz sie, że się zakrztusiło? Jak miało sobie pogryźć na drobniejsze żeby przełknąć?
        • swistak-3 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 18.10.11, 15:00
          dziecko sobie radzi z miażdżeniem, rzuciem i gryzieniem pokarmu bez zębów. Podaje się dzieciom grudki w pokarmach poza tym cała metoda BLW generalnie na tym się opiera. Z resztą jak odgryzło to chyba może pogryźć. Rzecz w tym, że dziecko musi wiedzieć co z tym zrobić i to już nie jest problem braku zębów.
          • anina-1 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 18.10.11, 16:12
            Ale do tej metody potrzebne są ząbki. Jak ma połykać duże kawałki?
            • mia_siochi Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 18.10.11, 18:03
              Dziecku bez zębów daje się to, co może zmiażdżyć dziąsłami, zęby nie są potrzebne, ale pokarm musi byc odpowiedni. Moje bez zębów swobodnie zajada się gruszkami czy brokułem, ale jabłko jest chyba ostatnim owocem odpowiednim do takich eksperymentów.
              • aurinko Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 18.10.11, 19:22
                No właśnie mój się zakrztusił ugotowanym brokułem uncertain i to był jedyny raz kiedy cokolwiek z jedzenia wziął do buzi sad
              • dzoaann Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 21.10.11, 14:05
                poczytajcie o BLW- dziecko bez zebow moze spokojnie miazdzyc pokarm dziaslami, tylko jablko jest do tego za kruche...
                • aurinko Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 21.10.11, 15:36
                  dzoaann napisała:

                  > poczytajcie o BLW- dziecko bez zebow moze spokojnie miazdzyc pokarm dziaslami,
                  > tylko jablko jest do tego za kruche...

                  Ale do BLW dziecko musi siedzieć. Siedzieć = samo siadać.
                  • mia_siochi Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 21.10.11, 22:37
                    Nie. Musi pewnie siedzieć posadzone w krzesełku.
                    • aurinko Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 22.10.11, 10:41
                      Dziecko sadza się dopiero jak wcześniej samo usiądzie. Niesiedzące dziecko nie powinno być sadzane w krzesełkach (tak samo jak nie powinno być sadzane np. na podłodze obłożone poduszkami).
            • aleksandra1357 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 18.10.11, 23:36
              anina-1 napisała:

              > Ale do tej metody potrzebne są ząbki. Jak ma połykać duże kawałki?

              Przecież nawet jak są ząbki, to z przodu, do gryzienia nie służą, tylko do odgryzania. Wiele półtoraroczniaków ma tylko 8 zębów, które w gryzieniu nie biorą udziału. Tak więc 6-miesięczniak i półtoraroczniak mają takie same szanse zmiażdżyć dziąsłami brokuła.
              Mój syn ma szczęki jak rotweiler i surowe jabłko spoko miażdży.
    • ponponka1 wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dzieci: 18.10.11, 14:56

      Zeby jest trzeba miec zeby, zeby sie wygodnie jadlo, trzeba to robic na siedzaco. I zeby jesc - trzeba chciec. Zatem:
      1. Czy wasze dzieci maja zeby, ile?
      2. czy jak maja zeby - czy siadaja (nie mylic z sadzaniem prze kogos) - bo jak siadaj same to znaczy ze nic nie naciska na ich brzuszek - maja juz silne miesnie smile
      3. Czy chca...bo jak nie to dwa pierwsze punkty nie maja znaczenia

      ps. oczywiscie ze sa dzieci, szczegolnie na tym forum, gdzie wyscig niemowlakow jest norma, co to ani zabkow nie maja ani nie siedza a jedza....ale wasze widocznie jeszcze nie "dojrzaly" wink Dajcie im czas smile
      • lumierin Re: wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dziec 18.10.11, 16:32
        Współczuję bo u nas też nie jest jakos super z rozszerzaniem, zwłaszcza z obiadami - wiec wiem jakie to jest wyczerpujące. Mój ma prawie 8,5 miesiąca i dietę rozszerzamy już od 3 miesiący (jak miał 5,5 miesiąca zaczęliśmy).
        W miedzyczasie też miał okresy ze nie chciał absolutnie nic (jak szły zęby) i po każdym takim kryzysie miałam wrażenie że zaczynamy od zera.
        A próbowałyście dawać dzieciom kaszki? Ja kupiłam chyba z 5 rodzajów zanim trafiłam na taką która zasmakowała.
        A owoce też kiepsko idą? Czy tylko warzywa? Wiem że powinno się dawać głównie warzywa ale skoro nie chcą jeśc zupełnie nic to chociaż owoce by zjadły? Ja nadal co drugą łyżeczkę obiadu dla zachęty doprawiam odrobiną jabłucha (jabłko od poczatku zasmakowało mojemu dzieciarowi), wiem ze to kiepskie ale nie daję rady inaczej...
        Znajoma swoim córkom niejadkom daje pieczone jabłko i pieczonego banana, podobno wcinają, moze warto spróbować.
        Obawiam się że trzeba cierpliwie próbować, w końcu muszą coś zacząć jeść, nie będą do 18-stki na piersi. A jeśli morfologia jest ok, przybierają na wadze to znaczy ze mleko im starcza.
        No i radzę korzystać z okazji żeby czasem nakarmił tata, babcia, ciocia bo samemu codziennie zmagać się z tym problemem jest na pewno bardzo ciężko i potem jest stres, złość, płacz, zniechęcenie a to na pewno tylko pogłębia problem.
        • aurinko Re: wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dziec 18.10.11, 19:31
          Pieczone owoce też próbowałam dawać, kaszek mam kilkanaście rodzajów, nawet niemieckie kupowałam, dawałam z mlekiem i bez mleka, z owocami, podsuwałam warzywa, owoce, soki, wodę, herbatkę - nic. Poza tym jednym przypadkiem miękkiego brokuła którym się zakrztusił. "Karmił" tata, babcia, starszy brat, koleżanka - bez efektu.
          I nie mam naprawdę już cierpliwości, chcę wreszcie odpocząć od karmienia troszkę zastępując chociaż jedno karmienie normalnym posiłkiem. Myślę też o sobie bo czas zadbać o własne zdrowie - czeka mnie operacja, ciągle przekładam, świecę oczami przed lekarzem ale jak mam iść do szpitala kiedy dziecię wisi na cycu sad
      • q_fla Re: wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dziec 18.10.11, 16:46
        ....ale wasze wido
        > cznie jeszcze nie "dojrzaly" wink Dajcie im czas smile

        Dzięki właśnie takiemu podejściu, w tym pediatry, córka mojej znajomej mając roczek, która jadła tylko mleko z piersi znalazła się w szpitalu z ciężką anemią i ze skrajnym niedoborem żelaza.
        Dlatego uważam, że w takim przypadku, gdy dziecko odmawia jedzenia stałych pokarmów należy kontrolować morfologię.
      • aurinko Re: wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dziec 18.10.11, 19:36
        ponponka1 napisała:

        > 1. Czy wasze dzieci maja zeby, ile?

        Nie ma. Dwójka starszych dzieci też nie miała zębów przy rozszerzaniu diety i nie było takich cyrków.

        > 2. czy jak maja zeby - czy siadaja (nie mylic z sadzaniem prze kogos) - bo jak
        > siadaj same to znaczy ze nic nie naciska na ich brzuszek - maja juz silne miesn
        > ie smile

        Nie siada i jeszcze długo nie będzie siadał (problemy zdrowotne), czy w związku z tym nie będzie jadł innych pokarmów aż usiądzie? A co jeśli usiądzie w wieku 3 lat? Poza tym skoro cycka może nie siedząc samodzielnie to dlaczego nie może odrobiny wody, mleka, soku na łyżeczce?

        > 3. Czy chca...bo jak nie to dwa pierwsze punkty nie maja znaczenia

        No i tu jest pies pogrzebany. Z jakiegoś powodu nie chce.

        > ps. oczywiscie ze sa dzieci, szczegolnie na tym forum, gdzie wyscig niemowlakow
        > jest norma, co to ani zabkow nie maja ani nie siedza a jedza....ale wasze wido
        > cznie jeszcze nie "dojrzaly" wink Dajcie im czas smile

        Ech mnie wyścig nie interesuje, przy dwójce dzieci nie miałam najmniejszych problemów z rozszerzaniem diety a zębów nie miały, ani nie siedziały (nowe rzeczy zaczęły jeść po skończonym 4 mcu), ten najmłodszy tylko taki uparty egzemplarz wink
        • ciastolina84 Re: wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dziec 18.10.11, 21:33
          Moja ma teraz 12 miesięcy i pochłania jedzenie wręcz. jak miała 6-7 a nawet 8 miesięcy było to naszą zmorą. Nic nie chc iała jeść, kaszki bleee, warzywa bleee, mięso bleee, jedynie owoce. Jak dawałam jej jedzenie do rączki to jak wsadzała sobie do buzi to był ryk. Powodem takiego stanu rzeczy były między innymi zęby i na pewno nocne karmienia i w pewnym sensie dziecko też musiało przyzwyczaić się do nowych konsystencji i smaków pokarmu. W wieku 8 miesięcy skończyłam ją karmić w nocy i zbiegło się to ze zjadaniem wiekszych porcji jedzenia w dzień. Poza tym nie zniechęcałam się tym, że mała nie chce jeść ale regularnie jej dawałam posiłek. Ważne były nawet te 2 łyżeczki zjedzone. Poźniej skończyła 10 miesiecy i skończyłam karmić piersia i teraz jje sporo naprawde. Przestań się tak przejmowac tylko działaj. Piszesz że twój synek ma jakieś problemy zdrowotne, może to tez jest powodem tego niejedzenia?? I na pewno powinnaś ograniczyc do minimum a najlepiej do zera karmienia w nocy!!
          • lumierin Re: wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dziec 18.10.11, 22:20
            aurinko, widzę ze naprawdę próbowałaś chyba wszystkiego. Kurcze, nie wiem co jeszcze można doradzić, chyba tylko czekac możesz, ciagle próbować, kontrolować morfologię.
            Kiedyś musi przyjść przełom.
            A może weź go głodem - wyjdź z domu, zostaw z tatą i kaszką albo chociażby mm w kubku czy butelce.
            Mój też nie akceptuje z butelek i kubków i ciągle sobie powtarzam ze preciez jakby mnie jutro szlag trafił to by z głodu nie padł tylko zaczął jeść z kubka/butelki sztuczne mleko i inne posiłki. Ciągle też się odgrażam że swojego głodem wezmę ale wciąż się lituję i odkładam decyzję smile
            • aurinko Re: wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dziec 19.10.11, 09:12
              Sama wiesz, że to niełatwe przetrzymać malucha żeby się przegłodził wink Mój wrzeszczy przeraźliwie jak jest głodny i nie daje się niczym zająć. Wczoraj rozrzuciłam mu kilka chrupków między zabawki z nadzieją, że się skusi smile A gdzie tam, wziął w łapkę, obejrzał i wywalił. Jakby mi ktoś powiedział, że to tylko jeszcze np. miesiąc to byłoby mi lżej chyba...ale nie wiem czy ta sytuacja potrwa jeszcze tydzień czy 3 miesiące...kiedyś na pewno nauczy się jeść inne rzeczy, ale ja chyba do tego czasu padnę na pysk sad
          • aurinko Re: wyrzuccie schematy i spojrzcie na wasze dziec 19.10.11, 09:08
            Ciastolino, mały ma problemy zdrowotne ale nie mają one związku z jego niechęcią do niejedzenia, ani nie mają na to wpływu, przynajmniej w sensie jego możliwości "technicznych", jesteśmy w stałym kontakcie z logopedą, psychologiem, neurologiem, rehabilitantem (taki pakiecik mamy w komplecie z racji jego schorzenia) i każdy wie o problemie z rozszerzeniem diety i pomóc nie umie, bo wszelkie pomysły nie przyniosły rezultatu. Dziś w nocy próbowałam przetrzymać młodego, kiedy obudził się godzinę po porządnym karmieniu, nie dałam mu cycka, tylko wzięłam na ręce, poprzytulałam, pogłaskałam i z powrotem do łóżeczka. Wrzask był taki, że obudził mi 4latkę, która potem zasnąć nie mogła i miałam dwójkę na głowie. Do tego niewyspany tatuś, który od rana za kółkiem a przed nim 600km do zrobienia uncertain o weekendzie marzę...wtedy jest mi lżej bo mam większą pomoc i odespać trochę mogę echh
    • aleksandra1357 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 18.10.11, 23:52
      Może niechęć do jedzenia wiąże się z problemami zdrowotnymi, o których piszesz? Tak mi się wydaje.
      A jeśli musisz iść na operację, to i tak nie uda Ci się synka w miesiąc czy dwa przestawić na samodzielne jedzenie, bez butelki się nie obejdzie, jeśli ma Cię nie być kilka dni, tydzień. Jeśli nie możesz przełożyć operacji o 6 miesięcy i spokojnie rozszerzać diety, to przejdź na butelkę, innego wyjścia nie widzę.
      I przeszłabym się z tym do neurologa. Może ma jakąś nadwrażliwość? Niby wiele 8-miesięczniaków nie chce nic poza mlekiem, ale to się tak tylko pisze, a tak naprawdę to zjedzą pół chrupka, gryza banana, łyżkę kefiru i dwa zielone groszki. Skoro Twój naprawdę nic, to coś jest na rzeczy, zbadałabym to.
    • emazury Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 19.10.11, 00:01
      Moja znajoma miała ten sam problem. Długo się z tym męczyła, ale po 12 miesiącach "samo przeszło"
      • ponponka1 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 19.10.11, 11:28
        Czyli spokojnie - daj czas zamikast porownywac do starszych dzieci. kazde dziecko jest inne. Na szczescie smile
        • aurinko Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 19.10.11, 11:37
          Chciałabym dać czas na luzie nawet do roczku albo dłużej, ale nie mam tego czasu, po prostu nie mam. Chciałam uniknąć sytuacji, w której zaprzestanę karmić piersią na rzecz butelki z mm, chciałam nauczyć malucha jeść z łyżeczki, pić z odpowiedniego kubeczka ew. ustnika/dziobka i spokojnie zająć się swoim zdrowiem. Ale wszystko wskazuje, że nie da się tak i będę musiała w pierwszej kolejności uczyć go pić mm z butelki, którą też odrzuca sad
          • afro.ninja Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 19.10.11, 17:32
            Jesli zamierzasz isc do pracy, bedzie latwiej. Dziecko nauczy sie samo jesc, nic mu mlekiem nie bedzie pachnialo, to bedzie wsuwal co jest.
            Gorzej jak mama w domu, a dziec tylko piersiowy.
            • ciastolina84 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 20.10.11, 13:02
              W takim razie tak jak dziewczyny piszą zrób małemu kontrolną morfologię dla spokojności. Jeśli chodzi o mm to moja dopiero od miesiąca pije (sama z kubka zwykłego bez żadnych ustników bo tak sama chce, butelki nie znosi). Wcześniej proponowałam jej bebilon i nie chciała, pluła tym i tylko kaszki na mleku jadła, a teraz zmieniłam na bebiko i lubi. Spróbuj z innym rodzajem mleka może. Albo daj sobie na wstrzymanie teraz i zacznij rozszerzac za 2 dni np. A w weekend z mężem spróbujcie nie karmic małego w nocy. U mnie też był ryk ale trwał ok 20 min pierwszej nocy. I tak powtórka kolejnej nocy a później nie płakała już bo jej sie chyba nie chcialo. W zamian wodę dostawała i piła. Powinnaś tak postąić. Syn mojej koleżanki (obecnie roczniak) też bardzo malutko jje poza piersią i kasza na noc z butli. Ale jak ma zjadać normalnie w dzień jak w nocy 4 razy go karmi i ten się najada. Proponuje samemu obudzić się w nocy z 3-4 razy, wypić z 3 szkalnki mleka i zjeść z apetytem sniadanie ranosmile Wątpię żeby komukolwiek się chciało.
    • swistak-3 Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 20.10.11, 19:01
      może spróbuj podawać mu soczki łyżeczką z marchewki lub jabłuszka. Ja tak wczoraj zrobiłam zjadła kilka łyżeczek od kawy (to te malutkie).
      A dzisiejszy mój sukces to zaczęła barć do buzi chrupki kukurydziane. Trzymałam ją na rękach i jadłam je a ona sama wyciągnęła po nie rączkę, więc dałam jej. Jak zaczęła wkładać do buzi to stanęłam z nią przed lustrem i pokazywałam że trzeba to gryźć i przełykać trochę nawet pomieliła buzią, w konsekwencji i tak wszystko wypluła, ale chociaż wie, że trzeba buzią ruszać. Później po spacerku dałam jej jeszcze deserek Gerbera - mus jabłkowy z brzoskwinią. Zjadła chyba z 4 łyżeczki (oczywiście pokazywałam jej za każdym razem że trzeba mielić dziąsełkami). Dla mnie to po prostu rewelacja. Spróbuj może jeść jak masz dziecko na rękach to może zacznie cię naśladować.
      U mnie też jest masakra z karmieniami nocnymi, Kasia od jakiś 4 tyg budzi się w nocy co godzinę. Takie cyrki zaczęły się jak zdiagnozowano jej bakterie w kale więc liczę na to że jak bakterie ustąpią to noc wróci do normalności czyli cyc co godzinę.
      Jak będziesz miała jakieś nawet drobne postępy to daj znać bo jak widzę to borykamy się z tym samym.
      Powodzenia
      • aurinko Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 21.10.11, 15:39
        Póki co maluch wszystko ignoruje. Nawet moje mleko podane na łyżeczce. Jak kiedyś uda mi się włożyć mu łyżkę z jedzeniem do buzi to uznam już za sukces, nawet jak wypluje smile Dziś siostrzyczka próbowała go zachęcić ale nie dał się skusić.
        • annie_laurie_starr Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 21.10.11, 16:57
          Z gory przepraszam, ze nie czytalam calego watku, ale wpadlo mi w oko, ze syn zainteresowal sie brokulem. Moze bys mu go zmiksowala?

          Moja mala bardzo niechetnie probowala sloiczki. Ja bylam naiwna i myslalam, ze bardziej oplaca mi sie probowac ze sloiczka niz gotwac warzywa i potem ich mala nie zje. A olazalo sie, ze moje mixy byly rewelacyjne i mala zajadala sie nimi. Ku mojemu zaskoczeniu, bo kulinarnie blizej mi do beztalencia niz do Magdy G.
    • katriel Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 21.10.11, 17:50
      Aurinko, a czy próbowałaś:
      1. Podawać dziecku płyny (jakiekolwiek) przez słomkę? Znam co najmniej kilkoro
      piersiowców (z moim synem włącznie), które odrzucały butelkę i niekapek, a bidon
      ze słomką załapywały niemal od pierwszego razu.
      2. Podawać gęste zmiksowane zupy (typu zupa-krem z brokuła, dyni czy marchewki)
      zabielone własnym odciągniętym mlekiem?
      • aurinko Re: prawie 8 mcy i nadal problem :( 22.10.11, 10:44
        Katriel, tak, próbowałam. Ale słomkę odpuściłam po pierwszej próbie bo wydało mi się to zbyt "awangardowym" pomysłem smile Dziś rano był malusi sukces o ile mogę to tak nazwać... mały spróbował żółtka z jajka ugotowanego na miękko, siostra mu podsunęła - umoczyła łyżeczkę w żółtku i mały otworzył buzię smile mogę uznać, że odrobinę zjadł bo udało się to powtórzyć 3 razy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja