Co zrobiłybyście w takiej sytuacji.....????

    • viewiorka Re: Co zrobiłybyście w takiej sytuacji.....???? 28.10.11, 11:48
      W zeszłą zimę miałam kilkumiesięcznego malucha i 3-latkę i tą dwójkę ciągnęłam 1,2km do szkoły po najstarszą. Nie było to 10 minut a 20-30. I wszyscy żyjemy i nawet nie chorowaliśmy wink
    • foro-estupido Re: Co zrobiłybyście w takiej sytuacji.....???? 28.10.11, 11:50
      w wielu szkołach,przedszkolach sa podjazdy do wózków.Nie wiem jaki widzisz problem z zabraniem malucha ze sobą?
      Głupie pytanie zadajesz i głupio piszesz,czy zostawic maleństwo same w kojcu i iśc po córkę.
      Skoro to tylko 10min drogi to dziecku nawet przy -20st nic się nie stanie.
    • azomim Re: Co zrobiłybyście w takiej sytuacji.....???? 28.10.11, 12:01
      Wróciłam do pracy, jak młody miał 6 miesięcy, była to jesień. Całą jesień i całą zimę zaprowadzaliśmy go do niani, ok. 30 minut pieszo. Nawet jak były mrozy. Po prostu był mocno opatulony w wózku. No i spacer od razu z głowywink
    • budzik11 Re: Co zrobiłybyście w takiej sytuacji.....???? 28.10.11, 12:43
      Ja ciągałam ze sobą młodszego odprowadzając starszą do przedszkola (ona miała 3l. on rok). Codziennie, niezależnie od pogody (akurat mróz nie jest najgorszy - najgorsza jest zawieja, ulewa, wichura itp). I mamy 2km, nie 10 minut. nosiłam go w chuście, pod kurtką (mam spory polar). Żyjemy, mamy się dobrze. Ale nawet wózkiem - nic się dziecko nie stanie jak spędzi 10 minut na mrozi - chyba nie zamarznie - najwyżej zmarznie m u trochę twarz - od tego się nie choruje ani tym bardziej nie umiera.
    • klubikowa Re: Co zrobiłybyście w takiej sytuacji.....???? 31.10.11, 11:03
      https://pl.lennylamb.com/nodes/6_kurtki_do_noszenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja