monitor oddechu po czwartym miesiacu?

09.11.11, 21:56
Dziewczyny maz kupil elektroniczna nianie plus monitor oddechu. Zastanawiam sie czy ten monitor oddechu jest konieczny? Nasza mala skonczyla juz prawie 4 miesiace, nie byla wczesniakiem ani zadnych problemow z bezdechem tez nie miala.Do kiedy uzywalyscie monitora oddechu? A moze lepiej kupic nianie z podgladem zamiast tego materacyka? Doradzcie pls...
    • aleksandra1357 Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 09.11.11, 21:58
      Nigdy nie używałam monitora oddechu i nie uważam tego za potrzebne przy zdrowym dziecku.
    • mia_siochi Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 09.11.11, 22:23
      Mój ma 8,5 mca, używamy nadal- kiedys podłączyliśmy i nie widzę powodu, żeby teraz nagle odłączyć. Niani elektronicznej używam dla własnej wygody- mogę sobie spokojnie obejrzeć film, zamiast nadsłuchiwać, czy młody nie płacze. Monitor to dodatkowy bonus wink
      • kondolyza Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 09.11.11, 22:34
        ja tak samo jak mia_siochi używam ciągle, dziecko 7mcy, podłączone za noworodka, nie odłączam bo używam niani.
        dzięki temu śpię spokojnie, zwłaszcza teraz nie schizuję jak młode potrafi przespać za jedym zamachem nawet 14 godzin albo obraca się i śpi na brzuchu.
        • dosha Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 09.11.11, 22:38
          Dziekuje za odpowiedzi. Cos czuje, ze zostawie ten materacyk tym bardziej, ze mala juz przeniesiona do swojego pokoju. Pozdrawiam
        • 1mzeta Serio ? 10.11.11, 00:12
          "albo obraca się i śpi na brzuchu. "
          I co by mu się na tym brzuchu miało stać skoro sam się na niego potrafi już obrócić ?
          No chyba,że poduszkę ma jakąś gigantyczną......
          • kondolyza Re: Serio ? 10.11.11, 08:29
            nie ma ani poduszki, ani zabawek.
            ja się też tego nie boję, ale wiem że są matki, które wariują i jak się dziecko na brzuch przełoży to idą i przewracają-mam taką w rodziniesmile
            • 1mzeta Re: Serio ? 10.11.11, 15:30
              No wcale się nie boisz skoro monitor oddechu masz.
              To tak jak byś napisała,że nie boisz się jeździć szybko samochodem i poruszasz się z prędkością 20 km/h.
              • hexe82 Re: Serio ? 12.11.11, 22:42
                Pierniczysz kobieto. Nie życzę Ci aby Twoje dziecko nagle sie w nocy zatrzymało. Może się zaplątać w kołderkę. Może kurcze wszystko się zdarzyć. Dlaczego nie odkryto co jest przyczyną śmierci łóżeczkowej? Monitor oddechu to najlepsze co wymyślono do tej pory.
                • 1mzeta Re: Serio ? 13.11.11, 15:14
                  No jak ktoś daje kołderkę niemowlakowi- to powodzenia.
                  Dlaczego nie odkryto ? bo widocznie zbyt to jest skomplikowane jak na razie ale jak pokazują badania to są blisko odkrycia.
                  Tak jak napisano- większość co monitor ma nie wie jak dziecko resuscytować.
                  Posiadanie czegoś to dopiero połowa sukcesu, potem jeszcze trzeba wiedzieć co i jak reagować.
    • 1mzeta Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 10.11.11, 00:10
      Nigdy nie miałam.
    • x_leia Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 10.11.11, 02:45
      Ja wprawdzie używam monitora dopiero ponad 2 mce, ale uważam że jest to genialne urządzenie. Dzięki niemu spię spokojnie, bez schizy, że mały bedzie miał bezdech. Zamierzam korzystac z niego ile się da. Spokój jest przecież bezcenny.
    • jantarowo Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 10.11.11, 10:20
      ja uzywalam do 3 roku zyciasmiledlugo ale sluzyl jako wykrywacz uciekinieratongue_out
    • tempera_tura Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 10.11.11, 10:25
      Ja uzywałam do roku. Dziecko zdrowe. Właczył się raz jak syn miał 6 miesiecy. Zawinął się w koc, głęboko spał. Oczywiście mam nadzieje ze to przypadek i monitor uruchomił się samoistnie ale jednak uważam że warto było go trzymać. Cholera wie jakby się to skończyło.
      Jak już go masz to trzymaj, co Ci szkodzi....
      • ally-mcbeal Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 10.11.11, 11:54
        Nie mam i nie miałam ani monitora ani niani. Dla mnie to zbędny gadżet.
    • heja5 Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 10.11.11, 13:05
      Mój mały wpadł w bezdech w 2 minucie życia i był reanimowany dlatego też zastanawiałam się nad zakupem monitora oddechu, ale w końcu odpuściłam - sytuacja nigdy potem się nie powtórzyła na szczęście. wolalabym nianie z podgladem, chociaz to tez zbedny gadzet
    • gwen_s Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 10.11.11, 21:21
      młody ma 9mcy i nadal używamy
    • memphis90 Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 11.11.11, 13:45
      Nie miałam i nie używałam. Monitor jest guzik warty, jeśli się nie umie przeprowadzić resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Bo co przyjdzie z pipającego alarmu? Od tego dziecko oddychać nie zacznie.
      • jantarowo Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 11.11.11, 14:03
        Bo co przyjdzie z pipającego alarmu?
        > Od tego dziecko oddychać nie zacznie.

        wlasnie alarm ma dzialac jako wybudzacz i pewnie w wielu przypadkach to on wyrywa niemowle z tego za bardzo glebokiego snu, w pozostalych przypadkach umiejetnosc wykonania sztucznego oddychania oczywiscie jest niezbedna- no ale to chyba kazdy rodzic powiniem miec o tym pojecie...
      • naana26 Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 11.11.11, 14:05
        bezdechu zdarzają się w głębokim śnie. sam alarm często budzi dziecko które zaczyna samoistnie oddychać.

        co "przyjdzie z pipającego alarmu"? przede wszystkim przyjdzie rodzic który resuscytację przeprowadzi. jak dziecko złapie bezdech w trakcie snu a ty się pofatygujesz do niego rano to nie będzie co reanimować. jak usłyszysz alarm - zareagujesz w minute.

        ja używałam rok, odkąd mały chodzi służy również jako alarm że dał nogę i łazi po mieszkaniu - dla mnie rewelacja.

        • 1mzeta Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 11.11.11, 15:30
          "co "przyjdzie z pipającego alarmu"? przede wszystkim przyjdzie rodzic który res
          > uscytację przeprowadzi. jak dziecko złapie bezdech w trakcie snu a ty się pofat
          > ygujesz do niego rano to nie będzie co reanimować. jak usłyszysz alarm - zareag
          > ujesz w minute."

          Jak zapytasz na forum to oczywiście każdy napiszę, że "tak on wie jak resuscytację przeprowadzić" tylko zaraz po tej odpowiedzi od razu google i poczyta wtedy na ten temat- czyli kilka miesięcy po tym jak monitor nabył.
          No i druga sprawa- jak już tak rodzice dbają o te swoje wyczekane dzieci- tak się bulwersują na fakt,że ktoś dziecko na brzuchu do snu układa to ja się pytam dlaczego dziecko nie śpi w łóżeczku obok łóżka rodziców- tak jak jest zalecane właśnie ze względu na SIDS tylko od razu won do swojego pokoju i do dziecka jak piszesz trzeba się "fatygować".

          Jak dla mnie moje dziecko nigdy nie było powodem "fatygowania się" bo gdyby miało być to bym go nie miała.

          "ja używałam rok, odkąd mały chodzi służy również jako alarm że dał nogę i łazi
          po mieszkaniu - dla mnie rewelacja. "

          Biedne to twoje dziecko - to co on w łóżeczku czy kojcu ma cały czas siedzieć sam na dodatek- bo na to wygląda.
          • jantarowo Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 11.11.11, 16:37
            to moze ja Ci odpowiem bo mi sluzyl monitor jak juz wspomnialam 3 lata wlasnie w celu wykrywania uciekiniera...i nie , moj 3latek nie spal w kojcu, ani nawet sam w swoim pokoju bo spal z nami w sypialni, ale potrafil mi w nocy wstac i przemieszczac sie po duzym pietrowym domu i dla jego bezpieczenstwa ten monitor wlaczalam.
            • naana26 Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 11.11.11, 18:53
              to ja odpowiem za siebie - monitor włączam w nocy a nie w dzień, jesssu co za logika....
            • 1mzeta Re: monitor oddechu po czwartym miesiacu? 11.11.11, 19:47
              Zakup bez sensu. Taniej i sensowniej było kupić bramkę zabezpieczającą żeby z pokoju nie wychodził.
      • 1mzeta Brawo !!! 11.11.11, 15:23
        I o tym trzeba pamiętać- mieć coś to jeszcze trzeba pomyśleć po co się to ma i co się z tym robi, a nie tylko bo jest i trzeba kupić bo się śpi spokojnie.
        Potem w razie tragedii nic tylko sobie w brodę pluć i włosy rwać,że monitory się miało i guzik to dało bo się nie wiedziało co z dzieckiem robić.
        Tak na marginesie dodam,że ja się zaopatrzyłam właśnie w książeczkę i cały internet przeczytałam właśnie na temat tego co robić gdy dziecko "...." męża też przeszkoliłam.
        • leneczkaz Re: Brawo !!! 11.11.11, 19:24
          No wiesz.. My się przynajmniej zbudzimy i może.. może uda nam się uratować dziecko. Ty sie zbudzisz, jak już będzie zimniutkie od kilku godzin.
          I taka między nami różnica.
          • 1mzeta Re: Brawo !!! 11.11.11, 19:50
            Nie ma i nie było takiej opcji. Moje dziecko śpi z nami, nawet jeśli w łóżeczku to zaraz obok łóżka i wiesz- dziwna jestem ale słyszę śpiąc jak oddycha moje dziecko i mój mąż.

            p.s
            Widać po twojej reakcji, że ty z tych co monitor mają ale w razie czego nie wiedzieliby co robić.
            • leneczkaz Re: Brawo !!! 11.11.11, 20:36
              > Widać po twojej reakcji, że ty z tych co monitor mają ale w razie czego nie wie
              > dzieliby co robić.

              Widać, widać.. Twój zanik mózgu...
              • 1mzeta Re: Brawo !!! 12.11.11, 15:47
                Tak, tak- tak sobie to tłumacz i poczytaj co się robi w przypadku bezdechu bo sam monitor na guzik ci się zda.
                • leneczkaz Re: Brawo !!! 12.11.11, 20:46
                  A Ty się zdrzemnij a nie oddechów nasłuchujesz.. Nerwicy już się nabawiłaś.
                  • 1mzeta Re: Brawo !!! 13.11.11, 15:15
                    Tak, tak i co jeszcze ciekawego napiszesz żebym się pośmiała ?
                    • hexe82 Re: Brawo !!! 13.11.11, 17:27
                      ja napiszę - że idiotów nie sieją. Teraz się możesz śmiać.
                • kannama Re: Brawo !!! 12.11.11, 20:54
                  ale wlasnie ten alarm może uratowac dziecko...dziecko podczas snu niejako "zapomina" z automatu oddychać...jak alarm je wybudzi to zalapie oddech...mozna sie wysmiewac z monitoru, dopóki nie jest sie na pogrzebie - miesieczniaka, który nie obudzil sie rano....ja nie miałam monitora, ale przy kolejnym dziecku na pewno zakupie...i od razu zaznacze, że umiem przeprowadzać reanimacje i resuscytacjetongue_out
                  • 1mzeta Re: Brawo !!! 13.11.11, 15:18
                    Ale zrozum- ja się z monitora nie wyśmiewam. czasami sam dźwięk alarmu nie wystarczy żeby dziecko uratować- tak właśnie większość myśli. Co wtedy ta większość zrobi jak jednak się tak nie stanie i trzeba dziecko reanimować,a nie wiedzą jak ?

                    To jest tak jak z fotelikami samochodowymi- większość ma ale jak pokazały wyniki dzieci giną nawet w fotelikach i głównym powodem jest to,że rodzice nie wiedza jak fotelik poprawnie zamontować i jak dziecko ma być zapięte.

                    Rozumiesz o co mi chodzi ?
                    • kannama Re: Brawo !!! 13.11.11, 15:28
                      Rozumiem. Ale nawet jesli rodzic nie umie reanimowac dziecka, a jest cień szansy, że sam dźwiek monitora pomoże, to jego posiadanie i tak zwieksza szanse dziecka, nie?A co reanimacji- mam nadzieje, że nigdy nie będe musiała reanimowac wlasnego dziecka, bo o ile przy obcych jakos latwiej zachowac dystans, to tu bałabym sie paniki...
                      • anetchen2306 Re: Brawo !!! 13.11.11, 19:04
                        Hmmm, wygooglowalam sobie wlasnie "instrukcje obslugi" do roznych "monitorow". No i ciekawym jest fakt, ze kazdy producent zaznacza, iz "Monitor nie jest urzadzeniem medycznym do stosowania prewencyjnego SIDS" (to z ulotki najbardziej popularnego producenta). Po co wiec go produkuja, skoro nie sluzy on zapobieganiu (prewencji)?
                        Pewnie chodzi o zasade "nie pomoze-nie zaszkodzi" wiec rodzice kupia?
                        I dlaczego lekarze tak goraco odradzaja uzywanie "monitora" w warunkach domowych?
                        "A co reanimacji- mam nadzieje, że nigdy nie będe musiała reanimowac wl
                        > asnego dziecka, bo o ile przy obcych jakos latwiej zachowac dystans, to tu bała
                        > bym sie paniki..." Po to sa kursy organizowane dla rodzicow dzieci "zagrozonych". Trenuje sie tam (wielogodzinnie) az do znudzenia okreslone kroki, procedury (ze nawet jak sie obudzisz w nocy o polnocy to potrafisz je wyrecytowac i wykonac jak automat). Zanim wypozyczono nam monitor szpitalny, musielismy przejsc szkolenie (trwalo to 3 dni). Wiesz teoretycznie, cwiczysz na fantomie jak sie zachowac, z czym nalezy sie liczyc. Uczysz sie takze kontrolowania samej siebie i wlasnie niewpadania w panike. Liczenie na cien szansy? Chyba rodzice, ktorzy kupuja "monitor" licza jednak na cos wiecej, niz na "cien szansy".
                        • hexe82 Re: Brawo !!! 13.11.11, 19:11
                          Żaden producent tego nie napisze, bo zdobycie certyfikatu sprzętu medycznego to gigantyczna kasa i zamknięty rynek wink
            • aldira Re: Brawo !!! 12.11.11, 14:15
              Ja jestem za monitorem oddechu. Jak masz to uzywaj smialo. Nie zaszkodzi a moze pomoc. Pomysl jakby cos sie stalo a ty nie uzywalas monitora a mialas to dopiero bys w brode sobie plula . Co innego jakbys nie miala. pozdrawiam
            • naana26 Re: Brawo !!! 12.11.11, 19:59
              Moje dziecko śpi z nami, nawet jeśli w łóżeczku
              > to zaraz obok łóżka i wiesz- dziwna jestem ale słyszę śpiąc jak oddycha moje d
              > ziecko i mój mąż.


              tak, i jak oddycha 4 sąsiadów z mieszkania obok też. jesteś wybrykiem ewolucji i masz słuch lepszy niż nietoperz, nie dosyć że na jawie to jeszcze we śnie. Jak klikam teraz w klawiaturę też słyszysz big_grin
              • 1mzeta Re: Brawo !!! 13.11.11, 15:20
                Tak, a najgorzej jest jak słyszę twoje mega głośne pierdzenie- czasami nawet czuć. Wstydziłabyś się.
          • anetchen2306 Re: Brawo !!! 13.11.11, 17:49
            Mylisz sie, bardzo sie mylisz.
            To nie tzw. "monitory" oddechu (bo z prawdziwym monitorowaniem dziecka nie maja NIC wspolnego, to taki mily gadzet, dla uspokojenia rodzicow, zapewnia RODZICOM spokojniejszy sen, bynajmniej nie dziecku) doprowadzily do zanizenia smutnych statystyk zespolu smierci lozeczkowej. Sprawila to informacja: powietrze wolne od dymu tytoniowego, nie przegrzewanie dziecka, zero baldachimow, ochraniaczy, podanie smoczka (!), zero betow, maskotek w lozeczku dziecka, lozeczko w sypialni rodzicow (przeprowadzano badania, ktore pokazywaly, ze niemowleta spiace "razem" z rodzicami zaburzen oddechu w czasie glebokiej fazy snu nie doznawaly, "dopasowywaly" oddech do oddechu rodzicow ...).
            Moj syn urodzil sie z zaburzeniami adaptacji oddychania. I zaden z lekarzy, przy wypisywaniu go ze szpitala (gdzie spedzilismy 3 tygodnie) nie polecal nam tego "ustrojostwa" twierdzac, ze daje on ZLUDNE poczucie bezpieczenstwa. Przy dzieciach ze sklonnoscia do bezdechow (np. na skutek urazow okoloporodowych, wczesniactwa) wiele szpitali prowadzi instruktaz rodzicow i wypozycza profesjonalny monitor oddechu. Tylko po przejsciu odpowiedniego szkolenia "monitor"moze spelniac swoje zadanie. Umiesz reanimowac noworodka? Wiesz, z jaka czestotliwoscia i jak wdmuchiwac mu powietrze? Umiesz wykonac masaz serca na tak malym dziecku? Nie? Nie trenowalas tego nigdy? No to tez pozostaje ci sie modlic, nawet gdy posiadasz ow "monitor" ... My tez musielismy przez taki instruktaz przejsc ."Monitor"oddechu, o ktorym piszesz, jest dla rodzicow, dla zapewnienia IM (a nie dziecku) spokojnego snu. No i liczenie na to, ze przy alarmie sie obudzisz tez jest liczeniem na szczescie (w internecie masa informacji na temat, gdzie alarm wyl (bo dziecie powedrowalo sobie na drugi koniec lozeczka a tatus z mamusia nadal smacznie spali, starszy braciszek poszedl sprawdzic co wyje i obudzil rodzicow ...).
            Zaczelam szukac informacji na temat dzialania monitora (angel care). Swego czasu ocena pola magnetycznego emitowanego przez urzadzenie byla niezbyt ciekawa ...
            Zdrowemu niemowleciu tego typu gadzet jest niepotrzebny. W wywiadzie rodzicow dzieci, ktore smierc lozeczkowa zabrala, ZAWSZE byly przeslanki ku temu by dziecko wczesniej poddac konsultacji neurologicznej. Rodzice jednak sprawe bagatelizowali ("bo dziecko tak zawsze mialo") sad
            • hexe82 Re: Brawo !!! 13.11.11, 17:54
              Jak dzidź złapie bezdech podczas snu a śpi w swoim łóżeczku w swoim pokoju - nie ma monitora oddechu - nic nie zapika - pośpi sobie mamuśka jeszcze z cztery godziny do rana - powie dziecku dzień dobry kochanie, jak dzisiaj długo spałeś a w łóżeczku leży sztywne niemowlę. Wtedy dzwonimy do grabarza, ewentualnie po księdza.
              I wprost: jak to możliwe, że dziecko śpi samo w swoim łóżeczku w swoim pokoju? BO NIE UMIE INACZEJ! Jak to możliwe? Wytłumaczę na przykładzie mojego dziecka. Urodziło sie w 34 tygodniu z zapaleniem płuc, zakażeniem, CRP na poziomie 103. 11 dni w inkubatorze, 20 w szpitalu gdzie tylko mogłam siedziec obok jej łóżeczka na oddziale noworodkowym. Od samego początku jak tylko przyjechała do domu spała sama w łóżeczku bo z nami po prostu nie umiała. Rozpycha się, płacze, nie kuma czaczy jednym słowem. Wybudza ją wszystko, Chrapanie ojca, wstawanie do toalety itp. Dlatego śpi w swoim pokoju bez nas. Teraz ma 5 mc i na serio, uwierz w to - nie zasnie z nami w łóżku. Nie ma opcji. Szybciej dostanie histerii, że jej przeszkadzamy w spaniu. Ot, taki mamy egzemplarz.
              I dlatego u nas monitor oddechu sprawdza się super. Mała urodziła się w bezdechu więc chyba bym ze strachu umarła. Kilka razy nam zapikał. Wyglądało to tak, że pikanie małej nie budziło. Trzeba było ją odkryc i dosyć mocno "potrząsnąć" i wtedy zaciągała powietrze i wracała do normy. Bez monitora nasze maleństwo pewnie juz by leżało na cmentarzu.
              Dlatego doprowadzają mnie do szału "prawdy objawione", że jak nie znasz pierwszej pomocy dla niemowlaków to monitor g.. da. Otóz da. Naszej uratował życie.
        • hexe82 Re: Brawo !!! 12.11.11, 22:44
          Jeśli nie śpisz z dzieckiem to gó.. zrobisz. Choć byś byłą prof pierwszej pomocy. Taka prawda
          • leneczkaz Re: Brawo !!! 13.11.11, 17:30
            Wytłumaczysz te brednie czy tylko tak chciałaś błysnąć.
            • hexe82 Re: Brawo !!! 13.11.11, 17:44
              Jakie brednie? Co to tłumaczyć? Jeśli nie rozumiesz to proszę: Jak dzidź złapie bezdech podczas snu a śpi w swoim łóżeczku w swoim pokoju - nie ma monitora oddechu - nic nie zapika - pośpi sobie mamuśka jeszcze z cztery godziny do rana - powie dziecku dzień dobry kochanie, jak dzisiaj długo spałeś a w łóżeczku leży sztywne niemowlę. Wtedy dzwonimy do grabarza, ewentualnie po księdza.
              I wprost: jak to możliwe, że dziecko śpi samo w swoim łóżeczku w swoim pokoju? BO NIE UMIE INACZEJ! Jak to możliwe? Wytłumaczę na przykładzie mojego dziecka. Urodziło sie w 34 tygodniu z zapaleniem płuc, zakażeniem, CRP na poziomie 103. 11 dni w inkubatorze, 20 w szpitalu gdzie tylko mogłam siedziec obok jej łóżeczka na oddziale noworodkowym. Od samego początku jak tylko przyjechała do domu spała sama w łóżeczku bo z nami po prostu nie umiała. Rozpycha się, płacze, nie kuma czaczy jednym słowem. Wybudza ją wszystko, Chrapanie ojca, wstawanie do toalety itp. Dlatego śpi w swoim pokoju bez nas. Teraz ma 5 mc i na serio, uwierz w to - nie zasnie z nami w łóżku. Nie ma opcji. Szybciej dostanie histerii, że jej przeszkadzamy w spaniu. Ot, taki mamy egzemplarz.
              I dlatego u nas monitor oddechu sprawdza się super. Mała urodziła się w bezdechu więc chyba bym ze strachu umarła. Kilka razy nam zapikał. Wyglądało to tak, że pikanie małej nie budziło. Trzeba było ją odkryc i dosyć mocno "potrząsnąć" i wtedy zaciągała powietrze i wracała do normy. Bez monitora nasze maleństwo pewnie juz by leżało na cmentarzu.
              Dlatego doprowadzają mnie do szału "prawdy objawione", że jak nie znasz pierwszej pomocy dla niemowlaków to monitor g.. da. Otóz da. Naszej uratował życie.
              • anetchen2306 Re: Brawo !!! 13.11.11, 17:58
                To nie "monitor" byc moze uratowal zycie waszemu dziecku (bo sama napisalas, ze pikanie go nie wybudzilo!). To TY potrzasajac (bo wiedzialas, ze tak trzeba) wywolalas oddech (a moze dziecko oddychalo, tylko ty tego nie widzialas, nie sprawdzialas, nie uslyszalas , bo bylas zaaferowana pikaniem monitora ).
                Sorry, sama mialam dziecko z bezdechami ale nam od razu zaproponowano instruktaz. I niestety ale to lekarze nam powiedzieli wprost, ze bez wiedzy o podstawach reanimacji tak malych dzieci, "monitor" jest jednak dooopa.
                Sama piszesz, ze monitor daje TOBIE poczucie bezpieczenstwa. TOBIE.
                I naprawde zalecenia prewencyjne sa takie, ze dziecko owszem, spi w swoim lozeczku ale w sypialni rodzicow. I wprowadzenie takowych a nie innych zalecen sprawdza sie w zyciu: statystyki zespolu naglej smierci lozeczkowej spadly (nie sprawily tego bynajmniej "monitory").
                Te "prawdy obajwione" o ktorych piszesz, to prawdy wypowiadane przez lekarzy neonatologow, specjalistow. Ja jednak bardziej ufam im niz reklamom producenta.
                • hexe82 Re: Brawo !!! 13.11.11, 18:26
                  Jasne, że MI ma dawać poczucie bezpieczeństwa, że będę mogła zareagować jak się coś zacznie dziać. Jeszcze nie wymyślono monitorów, która za nas przywrócą malucha do "normy" wink Kupując monitor oddechu nie oglądałam żadnych reklam. O monitorze dowiedziałam sie od położnej, która prowadziła zajęcia z pielęgnacji noworodka. I wcale nie kupiliśmy tego, który polecała.
                  Podsumowując: Dzięki monitorowi mogę reagować. Żeby reagować trzeba wiedzieć, że coś się dzieje. W naszym przypadku to niezastąpione. Do nas nie przyjdzie aniołek i nie powie: przepraszam, państwa dziecko przestało oddychać.
                  I jak nasz monitor pika, to nie ma bata, budzi też sąsiadów wink
              • leneczkaz Re: Brawo !!! 13.11.11, 19:51
                No dobra to nie dogadałyśmy się big_grin

                Mój starszak od niemowlęctwa spał w swoim łóżku z monitorem który 2-3x się odezwał. Młody wcześniakiem nie był, ale 2 tyg. przed terminem rodzony i zdarzał mu się bezdech (w czasie tych 2 tyg.). Sam alarm go wybudzał, ale nas przy okazji, więc mogliśmy sprawdzić, czy wszytko ok.

                Nie lubię spać z dzieckiem, bo a) chcę spać a nie wsłuchiwać się w oddechy b) w przypadku starszaka - nie lubię być skopana tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja