kedro-dasos
14.11.11, 20:23
W sobotę chrzcimy córkę i juz od dawna się stresuję, gdyż małą karmię piersią i o 11 i po kąpieli dostaje butlę, gdyż nagle po problemach z zatkanymi kanalikami piersi odmówiły produkcji wystarczającej ilości mleka. Od 17 mała jest praktycznie non stop przy piersi. Wytrzymuje max 40 minut jak śpi, tak płacze,bo pokarmu jest mało. Chrzest jest na 18. I nie wiem co zrobić. Jak nakarmię piersią do 17.30 to zacznie się płacz zaraz po rozpoczęciu mszy. Karmienie piersię w kościele nie wchodzi w grę, gdyż jest w nim lodowato, poza tym jak zacznę to nie skończę . Chciałam zrobic tuż przed wyjśiem do kościoła butlę, włożyc do termoopakowania. Czy tak można? byłaby tam nie dłużej niż 30 minut, a ja czułabym się spokojniejsza. Aha. Próbowaliśmy smoczka, niestety pluje nim, dusi się.