kwiatekwdoniczce
16.11.11, 00:06
Czy Wam też się zdarza wkurzyć na własne dziecko czy tylko ja taka beznadziejna jestem?

Mąż mi właśnie awanturę zrobił, bo zostawiłam Małego (8 miesięcy) w łóżeczku i poszłam sobie z pianą na ustach i przeklinającą straszliwie po tym jak bezskutecznie przez półtorej godziny próbowałam go położyć spać. Ostatnio coraz częściej dziecię kładzie się spać w okolicach 22, potrafi nie spać nawet 6 godzin od ostatniej drzemki. Siedzę cały dzień sama z dzieckiem, mąż bierze pracę do domu, żeby powiększyć domowy budżet, więc nawet jak jest to jakby go nie było. Chciałabym mieć chociaż wieczór dla siebie, ale pędrak wstaje razem ze mną o 8 i kładzie się spać tuż przede mną, jestem z nim 24h. Marzę by mieć trochę czasu tylko dla siebie

W ciągu dnia jestem ostoją cierpliwości, ale ostatnio wieczorem nerwy mi puszczają

Też Wam się zdarza? Jak wtedy reagujecie? Macie pomysły jak radzić sobie ze złością?