nie umiem uspokoic własnego dziecka

18.11.11, 13:26
mała ma 3,5 miesiąca i jest to moje pierwsze dziecko. Za każdym razem zanim uśnie to tak ze 20 minut histerycznie płacze. Tak mi sie przykro robi jak widzę ze nie umiem jej pomoc. Nie działa ani noszenie, ani przytulanie (wręcz jeszcze bardziej ja to złości) ani śpiewanie (choć przyznam ze robię to marnie. Co mogę jeszcze zrobić żeby tak się nie denerwowała przed każdą drzemka. Cały dzień i tak się nagimnastykuje przy niej żeby była zadowolona bo jest raczej dzieckiem dość mocna absorbującym uwagę. Zostawiona sama sobie np w leżaczku wytrzyma ze 3 minuty i jest już płacz, na macie to samo wiec cały czas muszę jej zapewniać jakieś atrakcje ale przy tym zasypianiu juz zupełnie nie mam pomysłu.
    • motylanoga71 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 13:49
      z wlasnych doswiadczen , pomagalo:

      - suszarka (szum + dmuchanie cieplym powietrzem na brzuszek)
      - masowanie delikatne brzuszka (zgodnie z kier. wskazowek zegara)
      - ciemno w pokoju (ewent. mala ale bardzo slaba lampka0 i "zasypianie" razem na lozku , a pozniej przenoszenie razem z kocykiem zeby nie bylo "szoku termicznego" przy wkladaniu do zimnego lozeczka
      - nawet nie spiewanie ale mruczenie (aaa kotki dwa)

    • jola_jlj Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 14:15
      Może jej coś dolega, np boli brzuszek i dlatego marudzi, a moze pokarm jej podbija i ma lekką zgagę i dlatego jest niespokojna. Pisze tak, gdyz moja córka też była takim dzieckiem, ciągle płakała i ciężko było ją uspokoić, okazało się ze bolał ją brzuszek i miała refluks. Co do usypiania to u nas sprawdziła się suszarka, mała się trochę wyciszała smile . Czasem nie mogła zasnąć i płakała bo była już tak zmęczona, ze hej! teraz mam synka 4 miesiące, ogólnie jest spokojniejszy od córki, mniej wymagający, ale też niekiedy nie mogę go uspokoić przed spaniem, w większości przyapdków wynika to z tego że jest zbyt zmęczony, żeby zasnąć (tak z moich obserwacji). Na szczeście wszystko minie z czasem... tego możesz być pewna smile Cierpliwości
    • panna.w.drodze Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 14:56
      u nas się zaczyna coś takiego właśnie smile jak narazie działa ułożenie na rękach w pozycji bocznej tj. dzidzia leży pleckacmi do mojego brzucha, główka w zgięciu łokcia, stópki trzymam pod pupucią drugą ręką

      efekt tego jest taki że wszystko widzi więc przestaje płakać, zapatrzy się na coś (polecam okno)i powoli odpływa wink
    • mama.gabrielki Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 15:30
      Oj, rozumiem świetnie. Sama przepłakałam nie jeden dzień czy noc z Małą wyrzucając sobie, że jestem beznadziejną matką skoro nie umiem uspokoić własnego dziecko, bo nie rozumiem jej potrzeb. Choć u nas przyczyną były straszne kolki, na które nic nie działało.

      Moja 6-miesięczna córeczka też jest mega absorbująca, uwielbia noszenie na rękach i sama posiedzi najwyżej 10 minut. Piszesz, że po 20 minutach zasypia - może zaobserwuj dlaczego w danym momencie zaczyna już odpływać - być może coś jednak w Waszym przypadku działa.. Nam troszkę pomagało wyciszyć się zawijanie w kocyk, żeby rączki nie latały. Aha, i na rękach bujałam delikatnie góra - dół (mam taką dużą piłkę i na niej siedziałam lulając córeczkę - do dziś się tak uspokaja).
      Ale cóż, zasypianie w dzień zawsze było poprzedzone płaczem, aż Mała w 4m zaczęła zasypiać się na spacerze w wózku - pewnie lada dzień założę wątek jak ją odzwyczaić od tego bo pogoda powoli uniemożliwi takie praktykismile Na noc usypiam przy piersi i nie mam problemu - rozumiem, że u Was butelka lub nie chcesz tak usypiać.
    • mika_p Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 15:40
      Wiesz mniej więcej, o jakich porach przychodzi u niej czas na sen? Jak tak, to zacznij ją usypiac zanim się rozpłacze. Dziecko w tym wieku da sie zabawić przy pierwszym zmęczeniowym marudzeniu, a potem nagle jest za późno, dziecko przemęczone i nie umie się wyciszyć i zasnąć. I to jest własnie kwestia kilkunastu minut w jedną lub drugą.
    • gazeta_mi_placi Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 15:44
      Współczuję Twoim sąsiadom.
    • arozwado Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 16:20
      suszarka działa doskonale !!dzieci zachowują się jak zahipnotyzowane i zaraz zasypiająsmile
    • swistak-3 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 16:39
      u nas podobnie było w dzień na spacerkach, wiedziałam, że jak zaczyna płakać to zaraz zaśnie. Oczywiście nie obyło się bez komentarzy babć że na pewno nie nakarmiłam i głodne płacze, ale ona tak po prostu miała najpier płacz a później sen. Teraz ma 8 m-cy i też w dzień jest problem z usypianiem, mąż znalazł sposób wkłada ją do fotelika samochodowego buja i tak dziecko usypia. nawet teraz w przy ząbkowaniu jak budzi się w nocy to wkładamy ją do fotelika tak ją usypiamy a później delikatnie przenosimy do łóżeczka.
    • michelinka11 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 16:46
      U mnie tak samo, moja ma 3 miesiace i to juz moj drugi taki "egzemplarz". Dzis mi pediatra powiedziala, ze niektore dzieci odwracaja sie i usypiaja a inne musza chwile poplakac zanim usna - przerobic wrazenia... U mnie niezaleznie czy poloze wczesniej, zanim widze pierwsze oznaki zmeczenia czy poloze jak juz widze ze zmeczona - zawsze jest chwila placzu. I nawet jak dam smoka kladac do lozka to wypluwa, zlosci sie, placze i dopiero po chwili jak wsadze ponownie, zalapuje i usypia... Taki egzemplarz. Wyrosnie... smile Starszy wyrosl, tyle ze nie pamietam w jakim wieku tongue_out
    • kassiopea1 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 16:50
      dziękuje za odpowiedzi, a więc tak
      - suszarka owszem uspakaja córkę ale w tedy przestaje po prostu płakać ale nie zaśnie nawet jeśli będzie włączona przez pol godziny,
      - z ułożeniem w pozycji bocznej na pewno wypróbuje bo u nas gdy tylko wezmę ja na race na poziomo to od razu uruchamia się głośny płacz więc może tak faktycznie byłoby lepiej
      - dlaczego zasypia po 20 minutach? - hmmm.... myślę ze po prostu zmęczy się tym płakaniem i w końcu zaśnie
      - tez zawijam w kocyk bo bez tego jest już mega histeria
      - na spacerze jest podobnie,wkładam do wózka to od razu płacz, wiec jeżdżę chwile po podwórko dopiero jak zaśnie jadę gdzieś dalej i w tedy już pośpi z 2 godziny bo w domu budzi sie co pół godziny i cała historia od nowa
      - co do usypiania przy piersi to wtedy odbywa sie to faktycznie spokojnie ale jak tylko ja odkładam to sie budzi wiec żeby spała musiałabym ja cały czas trzymać na kolanach a jednak nie chciałabym jej tak uczyć
      • kamilamrgn Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 17:00
        Moja ma 5mcy i nadal jest placz przed zasypianiem w dzien! raz trwa 5min a dzis np. trwal 30min uncertain i nic nie moge zrobic, bo jak tylko mnie widzi jest jeszcze wieksza rozpacz!
        rozumiem, ze Twoja nie toleruje smoczka? moja tez smile
        u mnie pomogla pieluszka tetrowa polozona przy buzi i wtedy trze nia twarz i jakos to ja uspokaja. teraz kupilam taki maly kocyk z metkami, ktore dziecie moze brac do buzi i ona ssie te metki i zasypia (dziwne smile )
      • bakis1 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 17:21
        Dodam jeszcze tylko:

        - noszenie na rekach brzuszkiem do dołu
        - mocne bujanie - uskuteczniane przez ojca, bo mama tak mocno nie dałaby rady
        jak moja Córcia była w wielu Twojej to kilka niezłych kilometrów z Nią po domu zrobiłam nosząc Ją póki się nie uspokoi i nie zaśnie. Teraz ma 6,5 miesiąca i od kilku ładnych miesięcy spokojnie odpływa na spacerze, przy jedzeniu albo pobujana tylko chwilkę. Albo po prostu musi się jeszcze wybawić tj. pokręcić i popełzać po łóżku. Ten trudny dla każdego Rodzica etap płaczu i silnego rozdrażnienia nie trwa długo. Głowa do góry!
        A suszarka nie działała u nas wcale, za to odkurzacz potrafi Małą i do dziś trochę "zamulić". Tylko rwie się już do łapania go, więc nie poddaje się zmęczeniu.
      • motylanoga71 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 21:02
        zeby nie ciagnac "full" pradu, ja gdy juz brzuszek zostal podgrzany i widzialem ze corcia zaczyna zasypiac przelaczalem na szum suszarki nagrany na mp3. Na szczescie nasza slicznotka juz z tego wyrosla smile
    • marygirl Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 18:39
      moj babel zawsze zanim zasnie musi sobie troche pomarudzić, u nas działa to ze go na chwile zostawiam (spokojnie mamy nie praktykuje wypłakiwania sie dziecka sam na sam!)po czym przychodze i daje smoczka i tak kilka razy az w końcu smoczek zostaje w buzi i dziecko usypiasmile pare razy zdarzyło sie że płakał panicznie!!! nie dał sie wogóle połozyć takie było darcie, jak juz nic nie skutkuje to wkładam na chwile do wózka i lulam a to zawsze pomaga, mam wrażenie że to było w sytuacji jak juz był troche głodny przed snem lub za wczesnie go kładłam (czesto po kilku min u mamy na raczkach odkładam i zaraz sam zasypia).Ps. moj ma 4,5 miesi trzebaby byc przy nim non stop bo inaczej sie denerwuje niestety zabawki ciekawe tylko na chwile a jak połoze go na macie to i tak patrzy na mnie cały czas, tyle dobrze ze nie jest nauczony noszenia na rekachbig_grin
    • mruwa9 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 18.11.11, 20:23
      zainwestuj w chuste i zamiast odkladac dziecko do lozeczka (nieliczne dzieci w tym wieku daja sie odlozyc bez walki na dluzej, niz rzeczone 3 minuty, wiec nie opisujesz niczego neizwyklego) nos w chuscie, przy sobie. Korzystaj z obecnosci partnera w domu i powierz mu dziecko do uspienia na ojcowskiej klacie, sama idz na spacer albo wez relaksujaca kapiel.
      Moze byc tak, ze sie we dwojke z dzieckiem nakrecacie w blednym kole: im bardziej ty chcesz, zebyz asnelo, tym bardziej ono nie , bo odczuwa twoje zniecierpliwienie. Trzeba przerwac to bledne kolo.
      karmisz piersia? To wez dziecko do piersi i zajmij sie w tym czasie czyms innym, przyjemnym (czytanie, ogladanie tv, surfowanie po necie, drzemka, plotki z kolezankami przy kawie).
    • hebdzia81 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 19.11.11, 23:29
      moja córcia na poczatku był spioch i nie było problemów.
      Od jakiegoś czasu zaczeła strasznie płakać, wogóle nie mogłam dać sobie z nią rady. Im bardziej była zmęczona tym bardziej płakała.
      Wyłączyłam w domu telewizor. Nic nie włączam cały dzień. Dziecko się uspokoiło. Chyba poprostu miała za dużo wrażeń w ciągu dnia i sobie z tym nie radziła.
    • mag1982 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 20.11.11, 00:50
      Witam. Z moją córką też przez to przeszłam. Zaczęło się nagle jak miała jakieś 2,5 m-ca. W najgorszych przypadkach potrafiła tak przez godzinę wyć. Nic na nią nie działało, ani suszarka ani noszenie, lulanie, śpiewanie, podanie piersi, absolutnie nic. Ale nosiłam, bo ja się z tym lepiej czułam, że chociaż coś robię. Przeszło nagle jak skończyła 4 m-ce. Myślę, że to kwestia ilości bodźców i tego, że dziecko nagle robi się mega zmęczone ale nie potrafi zasnąć. Niestety próby wcześniejszego położenia przy pierwszych oznakach zmęczenia też nie pomagały. Nam pomógł jedynie upływ czasu. Aha, i moja też była z tych absorbujących, a teraz dość dużo bawi się sama pod naszym bokiem (ma 8 m-cy)
    • atrapcia Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 20.11.11, 13:43
      Normalne, tzw. wieczorne odrykiwanie wink Wynika z problemów dziecka z przetworzeniem tak wielkiej ilości bodźców dostarczonej w ciągu dnia. Moja córa darła się jakbym ją ze skóry obdzierała i nie mogłam jej uspokoić wink
      Żadnych atrakcji jej nie serwuj przed snem - to dodatkowe bodźce. W dzień też ogranicz rozrywki (wyłącz radio, tv, telefon, pralkę - wszystko co robi niepotrzebny hałas). Może to trochę pomoże, ale nie usunie problemu - musisz to przeczekać smile
    • kassiopea1 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 20.11.11, 19:36
      dziekuje Wszystkim za rady a w szczególnosci panna.w.drodze gdyż u nas poki co metoda na usypianie w pozycji bocznej najbardziej malej odpowiada (pod warunkiem ze robie to ja bo juz u meża nie jest tak zadowolona). 5 minut i dzieciaczek spi i to bez zadnych wrzaskow smile mam nadzieje ze metoda ta bedzie skuteczna na dłużej niz kilka dni alei tak dobre i to smile
      • atrapcia Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 23.11.11, 12:16
        O właśnie, u nas też to działało, tylko przy kolkach. Choć nie zasypiała od razu, to jednak mniej i krócej płakała... smile
      • panna.w.drodze Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 23.11.11, 14:15
        super, cieszę się że działa smile
        możesz też próbować pozycję boczną: brzuszek do brzuszka tj. główka w zagięciu łokacia, dotykacie się brzuszkami, jedna rączka dzidzi wisi wzdłuż Twojego ciała. W tej pozycji do zapatrzenia świetnie nadaje się żyrandol wink
    • lemonna Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 20.11.11, 22:27
      a smoczek, zasypianie przy piersi? lepiej nie probuj suszarki, ani gaszenia swiatel, zaslaniania okien w dzien, bo pomyli pory dnia.
      • kassiopea1 Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 21.11.11, 09:45
        smoczka nie toleruje w ogóle, przy piersi natomiast usnie bez problemu ale gdy ja tylko próbuje odlozyc od nowa jest płacz i tak w kółko
        • domiwacpanna Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 22.11.11, 10:34
          a probowalas techniki kojenia placzu niemowlat wg dra Karpa?
          na tym blogu troche jest napisane: slonik.eu/blog/
          u nas swietnie sie sprawdzily. Kolezanki ze szkoly rodzenia ktore stsowaly te techniki nie maly problemow. szczerze polecam smile
        • lemonna Re: nie umiem uspokoic własnego dziecka 27.11.11, 10:11
          kassiopea, jezeli chodzi o smoeczek to zadne dziecko nie toleruje od razu, po prostu mimo krzykow trzeba dac dziecku smoczek pare razy zamiast piersi az sie przyzwyczai, 2-3 razy krzyknie ale potem juz zacznie ssac. polecam smoczek avent, najbardziej piers przypomina
Inne wątki na temat:
Pełna wersja