zapraszać do nowonarodzonego dziecka?

22.11.11, 19:21
w mojej rodzinie pojawił się problem... niedawno urodził się syn mojej siostrze i rodzina została poinformowana, że mały się urodził... jeszcze wtedy jak siostra była w szpitalu... po tym jak wróciła do domu dzwoniła tylko rodzina ze strony mamy jak tam i kiedy mogą wpaść zobaczyć małego rodzina taty się nie pojawiła. zrobiła problem z tego, że do dziecka ich nie zaprosiliśmy bo nie wiedzieli czy mogą przyjechać jak do tej pory mały ma 1,5 miesiąca i nikt z tej rodziny się nie pojawił. cały czas twierdza (do Taty), że powinni zostać zaproszeni jak sądzicie?
ja uważam, że sami powinni zadzwonić dowiedzieć się jak zdrowie dziecka i zapytać kiedy moga do niego przyjechać bo jakby nie było zostali poinformowani telefonicznie, że już jest na świecie.
    • gladys_g Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 19:37
      Jak się chce żeby nas odwiedzali to się ich zaprasza. Lepiej że czeka rodzina na zaproszenie niż jakby mieli dzwonić codziennie i się wpraszać.
    • jusiakr Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 19:38
      co ja na ten temat sądzę?

      "obyśmy tylko takie problemy mieli"
    • marygirl Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 19:38
      ja słyszałam że do dziecka sie nie zaprasza, jak chca to sami przychodza smile
      • silver4321 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 19:50
        szczerze powiedziawszy na dzień dzisiejszy to jest wielki problem inaczej bym obeszła to z daleka. zaproszenia jako takiego nie było, ale informacja o narodzinach tak.. wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś się interesuje, a przede wszystkim to jest bliska rodzina -jakąś tam ciocie z krakowa można zaprosić... zresztą ja też zawsze słyszałam" ze do dziecka się nie zaprasza" sama tak robiłam jak kuzynowi sie dziecko urodziło daliśmy czas, żeby bliższa rodzina się nacieszyła potem my pojechaliśmy...
        • marygirl Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 19:56
          osobi'scie uwazam że powiadomienie o urodzinach wystarczy a jak ktoś chce przyjechac odwiedzić to powinien to zrobic i tyle, ja bym nie czekała na zaproszenie tylko zadzwoniła i zapytała czy już można wpaśćsmile i tyle.Jeśli mi zalezy baaardzo zeby ktoś przyszedł to dzwonie i zapraszam jesli sam sie wczesniej nie pofatygował
      • gladys_g Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 20:00
        dziwny zwyczaj, moim zdaniem.
        w połogu człowiek ma prawo czuć się źle i nie mieć ochoty na wizyty, dziecko może ciągle wisieć na piersi, w domu ma prawo być bałagan i stan lekko kryzysowy. Jakby mi się ktoś niezapraszany próbował wpakować do mieszkania bo taką ma ochotę, to miło by nie było.
        • marygirl Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 20:03
          to nie chodzi o to ze ktos nagle zwala ci sie na głowesmile tego sobie nie wyobrazam, raczej chodzi o fakt zaproszenia: szanowny wójku przyjedzze w odwiedziny - bez tego wójek sie obrażasmile
        • silver4321 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 20:05
          no oczywiście, że ma prawo, ale nie mówimy tu o wizycie w pierwszych dniach po porodzie minęło już 1,5 miesiąca, a nikt z rodziny taty nie zadzwonił nawet zapytać o zdrowie... a jakby nie było to mówimy o bliskiej rodzinie, która powinna się czuć swobodnie a nie krępować jak rodzina z która się widzimy raz na jakiś czas... tym bardziej, że sami wychodzą z założenia, że na urodziny ani imieniny się nie zaprasza.
          • silver4321 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 20:07
            a poza tym jak dziecko się rodzi to chyba, każdy nowy rodzic chce i czeka, aż ktoś zobaczy dzieciątko. mówimy o wizycie, a nie o balandze do białego rana...
            • niektorymodbija Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 23.11.11, 09:52
              Niedlugo rodze, wiec sie wypowiem jako juz wkrotce nowy rodzic - nie chce tak szybko odwiedzin, a juz na pewno wpraszajacych sie gosci, nawet bliskiej rodziny typu wujkowie/ciocie. Jak bede na silach, dam im sama znac.
              Natomiast sztuczne stwarzanie problemu z zaprosznia/jego braku zamiast dogadanie sie jak czlowiek... bez sensu.
            • memphis90 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 27.11.11, 23:10
              Zaskoczę Cię- nie każdy. Ja chciałam mieć święty spokój, odezwały się atawizmy i jakikolwiek "obcy" w moim "gnieździe" wzbudzał rozdrażnienie. Telefony też mnie denerwowały, bo zawsze dzwoniły albo w momencie usypiania malucha, trwającej drzemki albo mojej próby regeneracji sił. A już zupełnie sobie nie wyobrażam rodziny wpadającej ot tak, bez zapowiedzi.
    • gazeta_mi_placi Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 20:33
      Ale po co? Za wyjątkiem najbliższej rodziny czyli dziadków, względnie rodzeństwa nikt specjalnie nie jest zainteresowany oglądaniem cudzego noworodka który wygląda tak samo jak 99.8% innych noworodków, pozostałe 0.2% to noworodki urodzone z wadami twarzoczaszki, cała reszta jest taka sama, co tam do oglądania ciekawego? Dwie ręce, dwie nogi, duża łysa czacha.
    • heja5 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 20:39
      Bez przesady z tym zapraszaniem... w końcu dojdzie do tego, że do kogoś nie zadzwonsz - wiadomo jak jest przy malutkim dziecku - i też się poobrażają. Wychodzę z założenia, że jak ktoś chce to może zadzwonić i wpaść. Tak było u nas. ci co bardziej zainteresowani to wpadli - sami dzwonili i pytali czy mogą, a inni nawet nie zadzwonili do tej pory, mimo, że poinformowani o narodzinach tuż po. Jak się obrazili to ich strata. Nie przejmuj się.
      • silver4321 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 22.11.11, 20:59
        dziękuję za rady naprawdę pomogły smile
    • saguaro70 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 23.11.11, 11:48
      Widzisz, narodziny dziecka to wielkie wydarzenie w rodzinie. Rodzina od strony ojc czeka i ma rację. Jest dyskretna i nie chce się narzucać, więc bardzo ładnie się zachowują. I nie oczekuj, ze przyjdzie do Was bez zaproszenia tabun ludzi.
      Nie znoszę kiedy ktoś odwiedza od razu nowo narodzone dziecko.Każda matka chce się najpier nacieszyć macierzyństwem, dojść do formy po porodzie.
      My zamknęlismy wszystkim drzwi, tym nieproszonym. 19 godzina, pora usypiania i goście. Koszmar.
      Siostra powinna zadzwonić do tamtej rodziny i oficjalnie ich zaprosić na kawę. Nie wyskakiwać tylko z tekstem, że zaprasza pochwalić się dzieckiem. Umiar jest wskazany.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • ewik369 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 23.11.11, 12:06
      Witam.Ja uważam,że dobrze jest jak rodzina czeka na zaproszenie,pamiętam jak do mnie do szpitala parę godzin po porodzie zwaliła się cała rodzina,byłam wykończona i wściekła,że tuż po urodzeniu dziecka nie możemy się z mężem sami nim nacieszyć.Po powrocie do domu ,drzwi naszego mieszkania się nie zamykały,bo właśnie nikt nie czekał na zaproszenie,tylko się wpraszali,dla mnie był to horror.Po urodzeniu drugiego dziecka,na samym początku powiedziałam rodzinie,że w szpitalu nie chcę odwiedzin,a do domu zaproszę wszystkich jak będę na to gotowa.Wszyscy zrozumieli i nikt się nie obraził.
      • mama_amelii Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 23.11.11, 13:15
        Najbliższa rodzina zazwyczaj przychodzi w pierwszych dniach po porodzie(o ile matka sobie tego życzy,a jeśli nie to grzecznie mówi dajcie nam troche czasu.Oczywiście pisze tu o dziadkach i rodzeństwie.).Co do dalszej rodziny i znajomych to nigdy nikogo nie zapraszałam,bo uważam,że to nie wypada dzwonić i sugerować komuś przyjście.Jeśli ktoś miał ochotę do nas przyjść to sam dzwonił najpierw zapytać o zdrówko i samopoczucie,a potem kiedy ewentualnie nam pasuje,żeby mogli zobaczyć malucha.Jeszcze się nie zdarzyło,żeby ktokolwiek do mnie przyszedł wcześniej niż po 3-4 tyg życia dziecka.Każdy wie,że dziecko najpierw musi się zaaklimatyzowac w domu,rodzice muszą się nim nacieszyć,nauczyć itd.Już nie mówiąc o przynoszeniu zarazków.Do mnie ludzie przychodzili około 6 m-cy,nie wszyscy na raz tylko w odstępach weekendowych.
        Dlatego uważam,że to rodzina powinna zadzwonić,zapytać jak się czujecie i kiedy ewentualnie mogliby Was odwiedzić.
        Mój mąż obdzwonił wszystkich chwaląc się,że urodziła mu się córka i niew yobrażam sobie,żeby 3 dni później obdzwaniał wszystkich,żeby do nas przyszli.
        Kto chce to sam zadzwoni,a nie stroi fochy.
    • mama2345 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 23.11.11, 13:43
      ja zapraszałam do swojego dziecka jak miało miesiąc z kawałkiem. Wcześniej dochodziłam do siebie
    • kedro-dasos Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 23.11.11, 16:56
      Do dziecka się nie zaprasza, kto chce odwiedzić wcześniej dzwoni i się umawia, nie wpada z nienacka. Ja bym się na miejscu siostry cieszyła, że nie nawiedza mnie tabun ludzi, teraz kiedy jest plaga gryp żołądkowych, kaszli, katarów itp. Ja miałam dosć odwiedzin od pierwszego dnia powrotu do domu, ciągle w stresie nawet jeśli wizyta zapowiedziana, czy zdążę ogarnąć dom itp, czy przyjdą zdrowi( raz miałam gościa, który walczył z gorączką i kaszlem od miesiąca), jak wyciągnąć pierś przy mężach koleżanek itp Teraz córka ma dwa miesiące, jest jeszcze kilka osób, których nie było, ale ja mam już dość wizyt.
    • budzik11 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 23.11.11, 19:41
      Nigdy w życiu nikogo "do dzieci" nie zapraszałam.
    • kol.3 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 26.11.11, 12:20
      Rodzina ( z postu wynika, że nieco dalsza) po urodzeniu dziecka powinna zadzwonić z gratulacjami, zainteresować się zdrowiem mamy i maleństwa, spytać, czy czegoś nie potrzeba i ewentualnie czekać na zaproszenie lub też delikatnie wyrazić ochotę na zobaczenie dziecka. Skoro nikt z tego odgałęzienia rodziny się nie zainteresował (bardzo nieładnie), to dla mnie oznaczałoby głębokie wdupiemanie i nie narzucałabym się z zapraszaniem.
      • bellagnos Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 26.11.11, 17:43
        Również nikogo specjalnie nie zapraszałam, chyba ze zadzwonił gratulować. Tym bardziej że jest zwyczaj kupowania czegoś dziecku i wiem że niektórych nie stać a czuliby się głupio przyjść z pustymi rękami.
    • joanka-r Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 26.11.11, 22:57
      Odwieczny problem zranionej teściowej, która twierdzi, ze młoda synowa powinna ją oficjalnie zaprosić bo urodziło sie wnucze!!!!!!!!!!!!! ja dla jaj zrobiłaby zaproszenie i wysłała, wpisując do środka odpowiedni, zjadliwy tekst.
    • mamatin Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 27.11.11, 02:04
      ale o ktorym tacie mowa? o tacie twoim i siostry? czy o tacie dziecka?

      bo jesli mowa o tacie dziecka i jego rodzinie... to oznacza, ze babcia sie nie pojawila przez 1,5 mca zeby zobaczyc wnuka. To coz to za babcia?
      • silver4321 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 27.11.11, 13:46
        o mamie itd mojego i siostry taty, czyli naszej babci, a małego prababci...
        • memphis90 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 27.11.11, 23:13
          Prababcię naprawdę wypada zaprosić.
        • mama_amelii Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 28.11.11, 08:11
          No jeśli chodzi o prababcię to pewnie bym zaprosiła,bo to kobiecina starej daty.Moja ciocia ma 73 lata,taka trochę dziwaczka i stara panna.Do niej dzwoniłam z pytaniem,czemu jeszcze nas nie odwiedziła(tym bardziej,że moja córka dostała imię po jej mamiesmile
          To jest delikatny temat,bo nasze babcie,ciocie zostały troche inaczej wychowane.
          Zresztą wydaje mi się,że żebyś miała fajne stosunki z ta babcią to nie czekałabyś z zaproszeniem,tylko jak ja zadzwoniła byś(wiem,że chodzi o Twoją siostrę,ale jakos od poczatku pisze do ciebiesmile)
    • tygrysiatko1 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 28.11.11, 02:28
      ja nie przychodzę do ludzi (poza najbliższymi przyjaciółmi), jeżeli nie zostanę zaproszona na konkretny termin... niezależnie od przyczyny wizyty...
      • silver4321 Re: zapraszać do nowonarodzonego dziecka? 28.11.11, 09:18
        moja babcia nie jest takiej starej daty ma 65lat do mojej prababci, a małego praprababci siostra z małym pojechała osobiście bo ma ponad 80lat i trochę ciężko jej jeździć taki kawał drogi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja