popoludniowa drzemka

23.11.11, 10:21
jak wprowadzic maluchowi (8 tygodni) popoludniowa drzemke?
w dzien nie chce wogole spac. budzi sie przed siodma do jedzenia i zasypia dopiero po 22.00. przez caly dzien ma moze 3 dziesieciominutowe drzemki. mozecie sobie wyobrazic, jaki jest horror z zasypianiem wieczorem, gdy po calym dniu jest strasznie zmeczona. ale nie moge jej niczym przekonac do spania w dzien. chociaz jest nakarmiona, przewinieta i w pokoju spuszczone zaluzje, to ona krzyczy. probuje ja brac wtedy do naszego lozka i przytulac. ale to tez nie pomaga. macie jakis patent?
    • kasia191273 Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 10:27
      u nas (mam podobny przypadek, w dzień sypia po 15 minut) działa ciemny pokój, temperatura max. 18 stopni, ciasne owinięcie w kocyk, żeby unieruchomić rączki + smoczek

      po całym dniu bez spania tego typu dziecko jest tak pobudzone, że nie potrafi się uspokoić. Mój macha nerwowo rękami i nogami, wytrąca sobie z buzi smoczek, więc trzeba mu trochę 'pomóc'. Odlatuje wtedy na 2-3 godziny, je i znowu śpi.
      • kobietka_29 Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 10:41
        no wlasnie. jak nie spi tak dlugo, to potem strasznie trudno jest ja wieczorem uspokoic. wczesniej zwalam wine na kolki, bo miala straszne wzdecia. ale teraz kolki przestaly ja dreczyc, a ona dalej krzyczy wieczorami. trze sie po oczach i drapie. oczy czerwone, spuchniete i ziewa. ale spac nie chce. ciemny pokoj w dzien nie pomaga. gdy z nia wchodze do zaciemnionego pokoju, to od razu sie rozglada nerwowo i jest krzyk. probowalam ja owijac, ale wtedy jest jeszcze gorzej. nie lubi byc scisnieta.
        • czarna784 Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 11:04
          A ja wyglada sen na spacerze??
    • aldira Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 13:07
      Szczerze wspolczuje. Napewno jest wiele czynnikow ktore mogly wplynac na to ze coreczka nie moze zasnac w dzien. U mnie byly to nieustabilizowane pory snu. Kiedys poprostu sie wkurzylam i powiedzialam nie, dosc. Zaczelam klasc coreczke do lozeczka o tej samej porze jak juz widzialam ze trze oczka. Oczywiscie byl placz itd. Stosowalam technike 3-5-7-10 chociaz nie az tak regorystycznie jak pisza. Najwazniejsze jest to aby nie wyjmowac dziecka z lozeczka no i cierpliwosc oczywiscie. Pare dni minelo i problem poprostu znikl z dnia na dzien. Teraz corka ma 8 miesiecy i nie ma problemu z zasypianiem.
      Piszesz ze cora ma 10 minutowe drzemki. Sprobuj jak zobaczysz ze sie wybudza dac smoczka zeby nie przerwala snu. U nas podzialalo po godzinie drzemki budzi sie dostaje smoka i zasypia na nastepna godzine. dziwnie troche ale o wiele lepiej niz to co kiedys mialam.
    • toya666 Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 13:13
      A na spacerze nie śpi? A może spróbuj włożyć do chusty i chodzić z nią. Takie bujanie i ciepło mamusi mogą ją skutecznie uśpić smile
    • wilhelminaslimak Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 13:22
      Miałam tak ze starszym. Po pierwsze spacer - może pomoże.
      Mi nie pomogło więc jak skonczył 3 miesiące zaczęłam go uczyć samodzielnego zasypiania zmodyfikowaną metoda 3-5-7 (u mnie była to medoda 1-1-1), nie chusiałam, nie brałam na ręce, smok + głaskanie + odchodziłam na minutę i od nowa do samo. Nauczył się po 3 dniach i zasypiał już ładnie sam, tyle że nadal na 30-40 minut, ale systematycznie co 2h.
      Jego ewidentnie przytulanie, noszenie, chusta itp za bardzo pobudzały, on chciał być sam.

      Na szczęście teraz mam okaz, który śpi (mimo że ma już 3 miesiące) 16-18 godzina na dobę, a zasypia odłożony w łóżeczku w ciągu 10 minut bez jednego okrzyku.
      • kasia191273 Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 13:30
        oczywiście, że na początku dziecko prostestuje!

        mój też płacze, jak go kładę, opatulam i 'każę' spać, kiedy jest taki rozdygotany/machający rączkami i konsekwentnie tylko przychodzę, podaję wyplutego smoka, głaszczę chwilkę po główce i znów wychodzę

        ale płacze z dnia na dzień coraz krócej, a zasypia na długo, więc widocznie bardzo mu ten wypoczynek potrzebny, tylko trzeba mu pomóc
      • kobietka_29 Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 13:37
        na spacerach jest podobnie jak w domu. najpierw krzyczy, potem troche przysypia a potm co kilka minut otwiera oczy i jak tylko wejde do domu, od razu sie budzi. sad
        ta technika 3-5-7 polega jedynie na konsekwentnym kladzeniu do lozeczka i nienoszeniu? czy sa jeszcze jakies zasady. moze to by jej pomoglo. wczesniej tak robilam na noc i teraz generalnie zasypia na noc sama. moze to jest metoda na nia?
    • swiatdzieci2.blogspot.com Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 14:06
      wiesz wszystkie dzieci, które znam same powolutku regulują sobie dzremki. Nie zmusiasz raczej swojego dziecka do niczego
    • panna.w.drodze Re: popoludniowa drzemka 23.11.11, 15:04
      obserwuj, jak zobaczysz oznaki zmeczenia lulaj - ja dziecka nie odkładam do łózeczka tylko albo kładę się z nią (ona na mnie, albo wtulona), siedzę na necie, czytam książkę czy oglądam co nagrałam z tv wink

      gdzieś tu jest wątek o usypianiu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja