klubgogo Re: Wózek pod sklepem 26.11.11, 09:29 Musiałabym kompletnie zwariować, żeby zostawić niemowlę w wózku pod sklepem. NIe mogłam wejść z wózkiem, omijałam sklep, kupowałam tam, gdzie wózek wjeżdżał. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 10:07 Nie każdy mieszka w dużym mieście, moja koleżanka do najbliższego sklepu ma około 40 minutach na nogach, do kolejnego nawet nie wiem ile, ale sądząc po tym że dookoła są same wsie myślę, że podobna odległość. Łatwo się mądrzyć jak np. ja mieszka się w okolicy gdzie do pięciu minut na nogach ma się cztery-pięć mniej lub bardziej wyposażonych sklepów, a jeszcze jak się jest leniwym można zamówić w sklepie internetowym pod nos. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.drodze Re: Wózek pod sklepem 08.12.11, 18:41 dokładnie, ja do piekarni idę 25 minut (dziarskim krokiem), a kupuję tylko tam bo nie jadam chleba ze spulchniaczami czy z ciasta mrożonego, a to mi serwują sklepiki i market osiedlowy niektóre matki tutaj mają zadatki na hiper parents - już współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: Wózek pod sklepem 26.11.11, 10:06 nigdy bym nie zostawiła dziecka w wózku przed sklepem, nawet gdyby to było przez szybe i na chwile. Torebki z dokumentami i z kartą bym też nie zostawiła na chwile przed skjlepem, a przecież dziecko ważniejsze od torabki. Odpowiedz Link Zgłoś
1mzeta Re: Wózek pod sklepem 26.11.11, 12:20 Dokładnie. Wczoraj odbierałam wyniki badań w szpitalu- a tu pan za mną w kolejce pyta czy może wskoczyć w kolejkę przede mnie bo on niemowlę w samochodzie samo zostawił pod szpitalem i mu się spieszy. Wpuściłam go ale trzeba było widzieć jego minę jak wypaliłam- że trzeba być skrajnie nieodpowiedzialnym, żeby dziecko małe samo w samochodzie zostawić. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 10:04 Jasne, lepiej wziąć niemowlę do szpitalnej apteki z tłumem ludzi chorujących na różne infekcje. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 10:09 Dla Ciebie ważniejsze dziecko, dla rabusia torebka i pieniądze, taka różnica. Złodziejów jest milionkrotniej więcej niż porywaczy, stąd Wasze pozostawione dziecko jest statystycznie dużo bardziej bezpieczniejsze od rzeczonej torebki lub portfela. Rozumiem, że dla Mamy jej dziecko jest najważniejsze i najcenniejsze, ale na ogół tak się składa, że dla innych osób niekoniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Wózek pod sklepem 27.11.11, 23:18 Tylko raz trafił mi się sklep (kiosk), do którego nie dało się wjechać wózkiem. Byl tak mały, że będąc w środku mogłam trzymać ręką wózek stojący na zewnątrz... Poza tym do każdego osiedlowego sklepiku wjeżdżam wózkiem- dwuosobowym! Nie spotkałam się dotąd z tabliczką zakazującą wprowadzania wózków... I nie, nie zostawiłabym dziecka samego, nawet widząc go przez szybę. Odpowiedz Link Zgłoś
franulina Re: Wózek pod sklepem 27.11.11, 23:55 Ja chodzę z dwumiesięcznym dzieckiem i z psem. Przed piekarnią i warzywniakiem w bocznej uliczce zostawiam jedno i drugie niemal codziennie. Zakupy trwają może dwie minuty, jak jest kolejka to nie wchodzę. Co do nosidełek: mam bardzo dobre nosidełka i synkowi w nich wygodnie. Ale próbowałam ich użyć kiedy trzeba było załatwić coś z psem (nagła wizyta u weterynarza, kiedy męża nie było w domu i wyprawa do biblioteki osiedlowej, która jest na piętrze i wózek żadną miarą nie wjedzie) i powiem jedno: szarpane się z czworonogiem, kiedy ma się niemowlę przytroczone na brzuchu to jest rekord świata. Spocona byłam z wysiłku i strachu, że się coś stanie. Podobnie musi być gonić starsze dziecko z młodszym w nosidełkach - nigdy! Ach, no i zawsze zostawiam dziecko w wózku samo, kiedy idę sprzątnąć psią kupę. Czasem trwa to nawet ze trzy minuty... rozumiem, że mam do wyboru mandat za niesprzątanie po psie i mandat za pozostawienie dziecka bez opieki? Odpowiedz Link Zgłoś
panikorbka-to-ja Re: Wózek pod sklepem 28.11.11, 08:49 no wiesz..jak masz psa pasterskiego.. albo ponad metrowego doga Odpowiedz Link Zgłoś
czarna784 Re: Wózek pod sklepem 28.11.11, 09:33 Ja mam metrowego doga ) ale w zyciu bym nie zostawila wozka z psem pod sklepem,nie wiem jakies mam dziwne filmy ze moglby zaczac sie gryzc z innym psem badz cos innego...raz widzialam jak matka zostawila pod sklepem wozek z PRZYWIAZANA smycza do raczki!!!! Przeciez pies moze poleciec za kotem badz cos innego,zero wyobrazni,na szczescie starszy pan zwrocil kobiecie uwage... Odpowiedz Link Zgłoś
franulina Re: Wózek pod sklepem 28.11.11, 21:44 Owszem, mam psa pasterskiego... i nie, nie przywiązuję go do wózka, tylko do płotu koło sklepu. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Wózek pod sklepem 30.11.11, 17:48 Mam jedno dziecko (ma 5 miesięcy) i również zdarza mi się je zostawić przed sklepem. Nikt tu nie mówi o zostawieniu wózka przed Biedronką i robieniu zakupów przez pół godziny. Ba! Nawet 5 minut! Takie zakupy trwają góra minutę i to zazwyczaj "z jedną nogą" w drzwiach. >Ludziom zawsze jest się najłatwiej wypowiadać na temat innych! I niestety zazwyczaj wtedy >gdy nie mają niczego ciekawego do przekazania. >Popieram zdanie gemmi18! Rób dalej tak jak robisz i się nie przejmuj. >Dewagacje na temat zboczeńców, pijaków, porywaczy itd. pozostawiam Paniom z bujną >wyobraźnią- siedźcie Panie w domu by się nikomu nic nie stało i zamawiajcie chleb i masło >przez neta, jeśli Was stać. przerazajace jest jakie podejscie maja osoby bedace matkami Mozecie sobie zostawiac swoje dzieci w wozkach pod sklepem, ja - nigdy - zreszta moje juz nie wozkowe. Jakims cudem jednak przypadki porwan z najroznieszych powodow maja miejsce, skad wiecie ze wasze nie bedzie nastepne? Popieram dawanie mandatwow, kary, przydzielanie opieki kuratora, zglaszanie do opieki spolecznej , osobom ktore nie sa w stanie zapewnic bezpieczenstwa swojemu dziecku Sama , zawsze i wszedzie zwrocilabym takiem matce uwage, zadzwonila na policje. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 10:01 Ile jest przypadków porwań niemowląt sprzed sklepu w ciągu roku w Polsce? Poproszę o dane. Nie słyszałam o żadnym takim przypadku od 25 lat jak żyję. No, jakaś Pani podała przykład porwania dziecka z mojego miasta z porodówki w szpitalu, zatem drogie Panie rodźcie swoje dzieci u siebie w domu skoro niemowlak nie jest nawet bezpieczny na porodówce w szpitalu miejskim. To był co prawda tylko jeden taki przypadek, ale skąd wiecie jedna z drugą kiedy się powtórzy? Dla świętego spokoju polecam porody domowe. Odpowiedz Link Zgłoś
julka1967a Re: Wózek pod sklepem 30.11.11, 18:07 Wyobraź sobie tylko sytuację gdy spuszczasz na kilka sekund wózek z oczu (bo np. płacić się nie da nie spojrzawszy w portfel) a gdy spoglądasz po chwili wózek jest pusty. Pomyśl sobie jak by wyglądało od tej chwili Twoje życie, czy w ogóle byś potrafiła żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
3fanta Re: Wózek pod sklepem 30.11.11, 21:11 Ja byłam na targu z wózkiem jak syn miał 7 miesiecy.Jedną reką trzymałam wózek a drugą macałam marchewki .Jak się odwróciłam to dziecko jakaś baba trzymała na rękach.Narobiłam wrzasku jak cholera.Baba się tłumaczyła,że se tylko małego potrzymać chciała,że by go broń Boże nie ukradła.Stała se z nim.Dziś minęło 17 lat od tego momentu a ja mam dość.Teraz mam prawie 4 miesięczną córkę i pilnuję jak oka w głowie a przed sklepem nigdy nie zostawię. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 09:57 Po co wyobrażać sobie ekstremalnie bardzo mało prawdopodobne zdarzenia? W skali roku nie ma nawet jednego takiego przypadku (w Polsce). Więcej jest przypadków śmierci łóżeczkowej potencjalnie zdrowego malucha we własnym domu i pod opieką matki. Skoro tak bardzo lubicie schizować schizujcie na punkcie dużo bardziej prawdopodobnych przypadków niż porwanie cudzego niemowlaka sprzed sklepu. Odpowiedz Link Zgłoś
klubikowa Re: Wózek pod sklepem 05.12.11, 23:22 Nie zostawiam w wózku ponieważ boję się pijaków, wariatów. W dużym sklepie najmniejsze siedzi w koszyku, dwoje obok. Jeśli tylko np. na pocztę lub po chleb, najmniejsze mam na sobie w nosidle. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 09:53 To też niebezpieczne, słynna sprawa z dwulatkiem które poparzyło bardzo poważnie przełyk Kretem miało miejsce gdy właśnie taka mamusia z trójką bodaj dzieci robiła zakupy. Skupiona na dwójce innych w sklepie nie dopilnowała trzeciego. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka_29 Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 15:07 Ja rozumiem, ze z dwojka maluchow jest ciezko. sama mam problemy z wejsciem z jednym wozkiem do sklepu. ale nigdy bym wozka pod sklepem nie zostawila. nie zostawiam wozka bez nadzoru nawet w markecie, zeby wziasc cos z sasiedniego rzedu. wiesz, ile to idiotow po swiecie chodzi w dzisiejszych czasach? nigdy nie masz gwarancji, ze jak wrocisz, to dziecko wciaz bedzie w wozku... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 16:01 Idiotów uprowadzających cudze dzieci z publicznego miejsca akurat chodzi bardzo mało, prędzej Cię na pasach auto przejedzie niż ktoś uprowadzi dziecko, ale mimo to przechodzisz na pasach, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
natalinek.j Re: Wózek pod sklepem 06.12.11, 22:24 Jak dla mnie sprawa jest oczywista, nigdy nie zostawiłabym wózka z dzieckiem pod sklepem - są inne rozwiązania, podawane już w tym wątku niejednokrotnie. Zostawianie dziecka w wózku pod sklepem; w domu, bo tylko wyrzucę śmieci; w samochodzie - bo tylko na chwilkę to się nie opłaca wypinać z fotelika; pod opieką 3 latka, czy też psa....... Naprawdę wiele pomysłów mają rodzice, i tylko do nich należy decyzja czy będą się w ten sposób zachowywać.... mają swoje pomysły i sposoby na wychowanie swoich dzieci. Wąski zakres wyobraźni czasami nie pozwala dokładnie ocenić ryzyka..... niestety nic na to nie poradzimy, bo takie osoby i tak zawsze są przekonane o swojej racji. Mam pytanie do autorki wątku, po co założyłaś taki wątek, przecież Ty i tak już masz swoje zdanie, robisz tak i tyle, zostawiasz pod sklepem, w parku i Bóg wie gdzie jeszcze...... no po co zaczynasz taką dyskusję???? Chyba nie chcesz się sugerować tym co Ci napisały nieznane osoby, nie wiesz nawet czy piszą serio, czy robią sobie z Ciebie jaja. Poza tym skoro nie widziałaś nic złego w zostawieniu dziecka w wózku, to i tak będziesz to dalej robiła, nawet jak Ci 1000 matek napisze, że to złe i ryzykowne zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
una_mujer Re: Wózek pod sklepem 07.12.11, 23:01 Tylko że te matki, które mówią, że to bezsensowne i złe zachowanie podają przykłady, które naprawdę sa bez sensu... O porwaniach dzieci sprzed sklepu... No zmiłujcie się, tak jak pisze Gazeta, to się nie zdarza w Polsce!! A, w samochodzie jak tankuję to też zostawiam dziecko w foteliku; szczególnie teraz jak jest zimno i nieprzyjemnie. Nie miałabym serca jej obudzić i wyciągnąć na pluchę. Z tym, że ona w samochodzie natychmiast zasypia i budzi się dopiero, jak się ją wyciąga; pewnie jak będzie starsza i nie będzie spała, albo jak będzie lato i gorąco, to będzie trochę inaczej.. Odpowiedz Link Zgłoś
natalinek.j Re: Wózek pod sklepem 08.12.11, 10:28 No widzisz, ale to nie wszystkie powody..... tamte osoby napisały o porwaniu itd. Ale różne rzeczy się zdarzają, na stacjach benzynowych też... nie da się przewidzieć czy nic się nie stanie... tak naprawdę wystarczy że dziecko się obudzi, wystraszy się, że jest samo i w płaczu zakrztusi się swoją śliną - tak się zdarza.... kto wtedy jej pomoże?, jak wrócisz może być za późno. Takich przykładów jest mnóstwo, wózek ktoś może przewrócić, niechcący nawet już nie wspomnę o jakimś "debilu" który zrobi to dla jaj bo koledzy patrzą, albo coś wrzuci do wózka. Na prawdę ludzie są różni. Kiedyś widziałam taką sytuację na własne oczy jak rozpędzony pies wskoczył do wózka.... miał w domu niemowlaka i jak zobaczył wózek to z radości wskoczył.... dziecka w wózku nie było, bo matka je wzięła do sklepu. Nie chcę myślec nawet jak mogłoby się takie dziecko wystraszyć w takiej sytuacji. To już nawet nie chodzi o to czy to się zdarzy czy nie tylko o to, że matka nie powinna ryzykować. No a pisanie, że nas kiedyś matki zostawiały gdzie popadnie też jest bez sensu bo są inne czasy, poza tym jest różnica sklep na wsi, gdzie mieszka raptem 6 rodzin i wszyscy się znają, a w mieście, gdzie nie można głowy odwrócić bo już Ci ktoś w kieszonce grzebie... Każda matka ma własne sumienie i po swojemu wychowuje dzieci. Powiem tak.... te kobiety co pokazują co jakiś czas w tv, jak ich dziecko wypadło przez okno, lub coś jeszcze innego - bo były zostawione same - one też mają wytłumaczenie, też mówią, że przecież były tylko na chwilę, że na podwórku, że pod okiem itd. Trzeba mieć wyobraźnię bo nigdy nie wiesz co za chwilę się stanie... a może za chwilę rozpędzone auto nie wyhamuje i wpadnie na wózek... Moze i małoprawdopodobne, ale czy to powód by ryzykować? Nieszczęścia się zdarzają, tylko ludzie nie chcą myśleć że kiedykolwiek ich to może spotkać. Dlatego ja NIGDY nie zostawiam dziecka bez opieki, nawet na chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 08.12.11, 17:26 Z Twoim podejściem do życia poproś lekarza aby na powrót zaszył Ci dziecko w brzuchu bo widać na zewnątrz nigdy nie jest bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
natalinek.j Re: Wózek pod sklepem 08.12.11, 20:52 A z Twoim podejściem do życia to lepiej żebyś nigdy nie miała dzieci. A moje wiesz mają się świetnie, żyją normalnie jak inne dzieci, po prostu w okresie niemowlęcym kiedy jeszcze są zupełnie uzależnione od mamy nigdy nie zostały same, z tego co zauważyłam to do tego zobowiązuje nawet prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 16:39 Nigdy? Prysznica nie brałaś, do lekarza nie chodziłaś, spać nie spałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
natalinek.j Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 19:08 Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Przecież napisałam, ze nigdy nie zostały same, a nie że ja od nich nie odeszłam.... Jest jeszcze tata dziecka, dziadkowie itd. wszystko można zaplanować tak, żeby niemowlę nie zostało nigdy bez opieki. Jak dziecko jest już chodzące to można je do łazienki zabrać ze sobą wystarczy odpowiednia ilość ciekawych zabawek i prysznic spokojnie można wziąć. A śpię tylko w nocy W dzień jestem zbyt aktywna by zasnąć. P.S. Kiedyś zdarzyło mi się, że musiałam szybko iść do lekarza, a męża nie było i nie miałam z kim córki zostawić - poszłam z nią. Pielęgniarka świetnie się z nią bawiła Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 13.12.11, 09:32 Mam jednak nadzieję, że nie rodziłaś dziecka w państwowym szpitalu bo jak podała tutaj jedna Mama (zresztą sytuacja autentyczna, z mojego miasta) znalazła się osoba która uprowadziła przypadkowego noworodka z oddziału położniczego (szpital Rydygiera) i nie niepokojona przez nikogo zabrała dziecko do swojego mieszkania w Nowej Hucie. Zatem widzisz, że nawet poród w szpitalu miejskim grozi porwaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
panikorbka-to-ja Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 08:40 www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/stare-bogaczowice-szaleniec-porwal-corke-sasiadki-i-chcial-ja-utopic_176930.html zdaję sobie sprawę z niskiej wiarygodności tego źródła, no i gość wyrwał matce wózek, ale jeśli myślicie, że w Polsce nie ma wariatów i zboczeńców to żyjecie w miłej iluzji..i nikt nie mówi o porwaniu dla okupu. Zresztą nie o porwania tu chodzi tylko o ryzyko, uważacie, że opłaca się ryzykować?dla pieczywa bez polepszaczy, jak tu któraś pisała?Nie wspomnę już o idiotycznych argumentach typu, że zabieranie dziecka do sklepu to nadopiekuńczość, albo, że rowerzysta rozpędzony może wpaść na matkę z dzieckiem w chuście, matka się może odsunąć, a dziecko w wózku raczej nie. Ja uważam, że mi się ryzykować nie opłaca, nie dlatego, że jestem nadopiekuńcza, ale dlatego, że niemowlę jest kompletnie bezbronne i unieruchomione. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.drodze Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 10:35 uspokój się dziewczyno, co się stanie jak wózka nie zobaczę 5 sekund? czy Ty potrafisz racjonalnie myśleć? Pisałam jak zavezpieczam dziecko i jak robię zakupy. Chleb bede kupowac dobry, bo mam chore dziecko więc argument: kupuj w innym, nie wchodzi w grę. I w żadne dyrdymały o tym ze ktos będzie mnie śledził i porwie dziecko nie uwierzę. Za dużo tv oglądacie. Odpowiedz Link Zgłoś
panikorbka-to-ja Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 14:32 ale zostawiaj sobie jak lubisz.. nawet możesz przed supermarketem jak proponuje gazeta, albo galerią, najlepiej taką koło dworca pkp, mi twoje zostawianie osobiście lata, wyrażam swoje zdanie po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 16:45 Mam nadzieję, że śpisz z otwartymi oczami albo na czas swojego snu wynajmujesz nianię żeby pilnowała dziecko. Średnio człowiek śpi 8 godzin, pomyśl co przez te 8 godzin snu może stać się z Twoim dzieckiem. Może po cichutku wejść do mieszkania porywacz i je porwać z domu. I co wtedy? Pomyślałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wózek pod sklepem 07.05.13, 23:00 W czasie snu nad dzieckiem czuwa elektroniczna niania z monitorem oddechu. Miło, że pytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.drodze Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 17:51 UF, bo już miałam chleba nie jeść Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 10:36 Z tego artykułu wynika, że nawet niemowlę pod opieką matki nie jest bezpieczne więc lepiej nie wychodzić z nim na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelminaslimak Re: Wózek pod sklepem 08.12.11, 14:00 Więc odpowiadam, skoro zostałam wywołana do tablicy. Po pierwsze prosiłam o porady matki z dziećmi z małą różnicą wieku, bo porady matek jednego dziecka, do tego z mężem pracującym na miejscu, z babcią w sąsiedztwie albo w tym samym domu, to ja mam gdzieś. Ja też NIGDY nie zostawiłam mojego starszego syna przed sklepem - gdy był sam. Nigdy nie spuściłam go z oka na placu zabaw - gdy był sam. Temat nie istniał. No i z tego co przeczytałam faktycznie nie ma wyjścia. Bo jak dla mnie branie młodszego do chusty, a starszego do wózka to jeszcze bardziej abstrakcyjne. Tym bardziej, że młodszy w chuście mi się wygina i trzeba mu podtrzymywać główkę jedną ręką, a jak ja jedną ręką zrobię zakupy, zapcham wózek, sprowadzę starszego ze schodów. No i nigdy nie pisałam, że zostawiam wózek pod sklepem i sobie robię bóg wie gdzie zakupy. Wózek stoi ode mnie 1,5 metra - no chyba, że nawet taka odległość od dziecka jest przestępstwem. Dodam, że osobiście nigdy nie zostawiam dziecka w foteliku samochodowym w aucie na stacji benzynowej i myślę, że nigdy bym tego nie zrobiła. Tankowanie można zaplanować. Odpowiedz Link Zgłoś
natalinek.j Re: Wózek pod sklepem 08.12.11, 21:01 Mam dwójkę dzieci, a nie jedno. Też mam męża pracującego, ba nawet pracującego na 2 etaty i wszystko jest na mojej głowie, ale!!! nigdy nie zostawiłam ani jednego ani drugiego dziecka nigdzie samego. To kwestia odpowiedniej organizacji i wyobraźni. Wszystko da się załatwić z dzieckiem na ręku a z drugim za rękę. Noszę syna do sklepu na rękach kiedy muszę iść z dwójką do sklepu do którego nie wjadę wózkiem, albo wybieram taki do którego wjadę. Jeżdżę samochodem i też nigdy nie zostawiam dzieci w samochodzie. Jak wychodzę na pocztę do kiosku to młody jest na rękach. Aha... odpisałam o zostawianiu dziecka na stacji bo było kilka takich głosów w dyskusji nie dotyczyło to Ciebie akurat. Ale tak jak napisałam każdy rodzic ma swoje sumienie i odpowiada za swoje dzieci. Po prostu denerwuje mnie jak ktoś stwierdza, że zostawia dziecko w wózku pod sklepem bo innego wyjścia nie ma...... zawsze istnieje jakieś wyjście i wiele razy w tym wątku były podawane propozycje. Jeśli ktoś tak się zachowuje to po prostu uważa że robi słusznie i tyle, więc po co takie bzdury, że inaczej się nie da.... Odpowiedz Link Zgłoś
elisabeta75 Re: Wózek pod sklepem 09.12.11, 22:04 Witam.Sama mieszkam w mieście gdzie większość sklepów blisko mojego domu ma schody.Szlag mnie trafia kiedy wioząc śpiące dziecko w gondoli muszę je wyciągać i budzić wchodząc do sklepu pełnego starszych bab(żadna nie przepuści-wszystkie ślepe) Człowiek spocony stoi z dzieckiem na ręku niewygodnie brać wózek i do niego wkładać.Przeszłam to wszystko.Nerwy.Ale kiedyś w telewizji mówili,że w jakiejś miejscowości kobieta zostawiła niemowlę w wózku a przechodziła nastolatka i wyciągnęła dziecko z wózka i rzuciła nim o ziemie zupełnie bez powodu.Dziecko miało mnóstwo obrażeń.Dlatego ja boje się zostawiać wózek przed sklepem.Ale wiem o czym mówisz .Czasem człowiek jest bezradny ... Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Wózek pod sklepem 11.12.11, 11:31 masz zle zawiazana chuste skoro dziecko sie wygina, leci mu glowa, a ciebie boli kregoslup. Mam trojke dzieci i najmlodsze wlasnie chustowe, robilam z nia w chuscie zakupy, biegalam po placu zabaw, hustalam sie na hustawkach, pilnowalam starszych, a ona spokojnie spala. Grunt, to odpowiednie i dobrze wykonane wiazanie. I dzieci nie zostawialam samych nigdzie. I tez nie mialam meza do pomocy, ani zadnej babci. Wolalam sie pomeczyc i tyle. Ty wolisz sie usprawiedliwiac mala roznica wieku. A moze trzeba bylo pomyslec o tym wczesniej? Ze nie bedziesz potrafila nalezycie zatroszczyc sie o dwojke dzieci i ze to moze byc meczace i klopotliwe? Piszesz, ze tankowanie mozna zaplanowac i dziwisz sie, ze ktos zostawiadziecko w samochodzie. Zakupy tez mozna zaplanowac i ja sie dziwie, ze zostawiasz dziecko pod sklepem... Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 15:05 Zakupy tez można zaplanować i robić raz w tygodniu. Jak ktos mieszka kilka km od najbliższego sklepu to nie robi przecież zakupów codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_1980 Re: Wózek pod sklepem 10.12.11, 18:35 Nigdy nie zostawiłam i nie zostawię z powodów które zostały wymienione powyżej i które popieram w 100% oraz dlatego, że nawet nie życzę sobie by ktoś obcy dotykał moje dziecko "bo fajne, śliczne" itd... do czego mają skłonność w większści starsze osoby. A z punktu wiedzenia dziecka.... To tak jaby Was mąż zostawił pod sklepem i kazał czekać z niezrozumiałego dla was powodu a sam wszedł do środka zrobić zakupy. Nie zaprotestowałybyście? Tylko Wy jesteście samodzielne i umiecie wyrazić swoje zdanie - a małe dziecko niestety nie... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 10:39 A może małe dziecko woli zostać w wózku pod sklepem na chwilę niż być wyjmowane z wózka i noszone od jednej półki w sklepie do drugiej. Do tego jeszcze nieprzyjemne supermarketowe światła, a w przypadku większych sklepów także irytująca muzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
panikorbka-to-ja Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 14:28 aha to teraz mówimy o zostawieniu dziecka przed supermarketem?super.. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 16:41 No dobra, nawet jeżeli osiedlowy sklep to może niemowlę woli zostać w spokoju w wózku, zwłaszcza jak na przykład zasnęło niż być budzone, wyciągane i tachane. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 15:02 Nigdy bym nie zostawiła wózka pod sklepem, nawet jak bym go miała cały czas na oku przez szybę. Psa nigdy nie zostawiam, a co do dopiero dziecko. Tak Ci sie wydaje, ze masz cały czas na oku, ale musisz zerknac na produkty, do portfela, ja bym nie ryzykowala. Z dziećmi do sklepu nei chodzę, robię zakupy sama na spokojnie raz w tygodniu, jak brakuje drobiazgów to kupuje po drodze z pracy, albo mąż. Chleb głownie pieke sama. Raz chciałam kupić paluszki i soczek jak byłam na spacerze z dziećmi i psem to poprosiłam ekspedientke w drzwiach sklepu, nie było problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 16:43 Jak wchodzisz do sklepu z wózkiem to też musisz zerknąć do portfela, poszukać drobnych dla kasjerki, rozejrzeć się za danym produktem itp. I wtedy też tracisz na te parę sekund dziecko z oka. Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 17:57 Nie widzisz różnicy pomiędzy wozkiem przed sklepem, a wozkiem przy sobie? No cóż, ja widzę i dlatego nie zostawiam, a i z wozkiem nie chodzę, bo wole zakupy robić raz a porządnie na spokojnie bez dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 18:05 A nie boisz się, że Twojemu dziecku spadnie na głowę jakaś cięższa puszka czy butelka zrzucona z półki przez mało uważnego klienta? Kiedyś niechcący zawadziłam wózkiem sklepowym o piramidę ze szklanych butelek pewnego soku, która się rozsypała, a gdyby Twoje dziecko było obok? A dziecko od wypalonego Kretem przełyku? Bezpieczniejsze byłoby poza sklepem niż w sklepie i pod opieką matki jak to miało miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
natalinek.j Re: Wózek pod sklepem 12.12.11, 19:16 hehehe.... puściłaś wodze fantazji Po to mama jest przy wózku by szybko zareagować, jak wózek jest za oknem sklepu to jedyne co możesz to krzyknąć.... Ta dyskusja jest na prawdę bez sensu, bo to jakby tłumaczyć, że powinno się przechodzić przez ulicę na przejściu da pieszych, a nie gdzie popadnie. Zawsze znajdzie się parę osób które wolą dreszczyk emocji.... z tą tylko różnicą, że tu ryzykuje swoje życie, a tu niestety bezbronnej zupełnie uzależnionej od innych osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 13.12.11, 09:33 Oj Kochana, w ogóle (jeśli masz w planie przejść na drugą stronę ulicy) nie powinnaś wychodzić z domu, wszystko jedno z dzieckiem czy nie. Polska bowiem przoduje w wypadkach z udziałem pieszych (także niestety na pasach, taka kultura polskich kierowców). Odpowiedz Link Zgłoś
natalinek.j Re: Wózek pod sklepem 13.12.11, 10:27 Tu nie chodzi o kulturę tylko o zdrowy rozsądek Nikt normalny nie wejdzie na przejście jak jedzie rozpędzone auto, a z drugiej strony żaden kierowca nie przejedzie przechodnia gdy będzie go widział. Przeważnie takie wypadki to wynik nagłęgo wtargnięcia na przejście - często tłumaczone "bo to jest przejście dla pieszych mam pierwszeństwo". Wiadomo, ze ma, ale czasami samochód nie zdąży zahamować widać to z daleka, to po co ryzykować. Z tym też można sobie świetnie poradzić, natomiast dziecko zostawione samo nigdy sobie nie poradzi, jest bezbronne i tak jak pisałam w 100% zależne od dorosłych Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: Wózek pod sklepem 13.12.11, 12:25 hehe no to faktycznie jest powod, by zostawiac przed sklepem. Odpowiem Ci tak jak Ty pytasz, nie boje sie, bo moje dzieci do sklepu spozywczego (jak juz pisalam zreszta) nie chodza, co najwyzej po galeriach z ciuchami, od ciuchow, ktore na nie spadna nic im nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
vinca_spp Re: Wózek pod sklepem 13.12.11, 15:06 Nigdy, przenigdy nie zostawiłabym swojego dziecka w wózku pod sklepem bez opieki. Być może prawdopodobieństwo jakiejkolwiek złej sytuacji jest niewielkie, ale jeśli jest większe od zera, to już jest niepotrzebne ryzyko. Jeśli nie da się wejść, idę do innego sklepu, pod sklepem z wózkiem zostaje sąsiadka albo zakupy robi mąż wracając z pracy. BTW. podsumowanie, że w wątku opinie dzielą się pół na pół jest na wyrost... osoby, które by zostawiły po prostu wypowiedziały się po kilka(naście?) razy, może stąd to wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wózek pod sklepem 07.05.13, 22:56 Stary wątek, ale odświeżam, bo dziś nieoficjalnie dotarła do mnie informacja, że obecnie w Warszawie policja co dwa - trzy dni notuje zgłoszenie zaginięcia niemowlaka. Najczęstsze przypadki zaginięć to place zabaw (pilnowanie dwójki dzieci na raz - trzeba pobiec za chodzącym, zostawia się siedzące na moment samo) oraz sklepy i pod sklepami. Sama jestem w grupie ryzyka, bo mam 3-latkę i 2-miesięczniaka jednocześnie do pilnowania, ale nigdy przenigdy nie spuszczam żadnego z oczu. W awaryjnych sytuacjach (w starszą córkę wstępuje złe) wyciągam młodego z wózka i gonię diablicę z niemowlęciem na rękach. Obie sztuki potomstwa mają ubaw. Mandaty dla matek bez wyobraźni popieram całym sercem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 08.05.13, 09:02 Bzdura, jak zginęło jedno niemowlę ( słynna Madzia ) to była afera na cały kraj, a teraz niby co kilka dni giną niemowlęta i w mediach cisza? Nie kłam bo nie ładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wózek pod sklepem 08.05.13, 09:07 Rozumiem, że jesteś w tej szajce, która handluje dziećmi z zagranicą i w twoim interesie jest, żeby jak najwięcej niemowląt było pozostawiane bez opieki. Może twoim IP powinna zainteresować się policja. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Wózek pod sklepem 08.05.13, 18:40 ha, ha, dobre jaka sprytna ta szajka, na forum mamusie namawia do pozostawiania dzieci zgadzam się z gazetą, że bzdury piszesz w każdym kolejnym poście coraz większe Odpowiedz Link Zgłoś
arya82 Re: Wózek pod sklepem 08.05.13, 09:31 Cos mi sie nie chce wierzyc w te rewelacje. Ale zostawianie dziecka pod sklepem uwazam za kargodne i maksymalnie nieodpowiedzialne. Sorry ale co to za matki. Dla mnie nie ma wytlumaczalnej sytuacji w ktorej matka zostawia niemowle/dziecko bez opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Wózek pod sklepem 08.05.13, 13:26 Kto nie chce, niech nie wierzy, ja się dzielę pozyskaną wiedzą, coby mieć czyste sumienie, że ostrzegłam "znajome forumowe" mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 08.05.13, 16:52 A skąd masz te informacje? Podaj źródło. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Wózek pod sklepem 08.05.13, 10:24 Nigdy w zyciu nie zostawilabym dziecka przed sklepem. Jest sporo mozliwosci, dziewczyny wyzej pisaly - chusta, nosidlo (manduca np nadaje sie tez dla maluchow) dla mniejszego dziecka, specjalna dostawka do wozka dla wiekszego lub podwojny wozek (nie dla blizniakow, tylko taki gdzie dzieci siedza jedno za drugim), sklep internetowy, sasiadka, czekanie na meza, etc. Nie wierze, ze zostajesz w domu sama bez jedzenia - czyli nie jest to koniecznosc, nie umrzecie z glodu Odpowiedz Link Zgłoś
2kata Re: Wózek pod sklepem 08.05.13, 19:08 no i co z tego ze go widzisz przez oszklone okno, nie zdazysz wybiec jak cos naglego sie stanie, juz nie bede wymieniac co mogloby sie stac Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 09.05.13, 16:18 Na przykład co takiego strasznego może się wydarzyć? W Polsce dzieci się nie porywa, jedyne "porwanie" małego dziecka w Polsce to słynna sprawa Katarzyny W. Odpowiedz Link Zgłoś
arya82 Re: Wózek pod sklepem 09.05.13, 16:45 Gazeta rozumiem, ze wg ciebie, ok jest zostawianie niemowlaka bez opieki. Bo do tego sie to sprowadza. Co sie moze stac, ano, chocby pijany koles wpadnie na wozek i przewroci, albo dopadnie do wozka jakis pies. Troche wyobrazni. Nie trzeba od razu rozpatrywac mozliwosci porwania, choc bez watpienia nawet jak jest taka mozliwosc jedna na milion to zadna odpowiedzialna matka by nie zaryzykowala, zostawiajac swoj najcenniejszy skarb chocby na piec minut, bo trzeba parowki kupic... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 09.05.13, 17:24 A znasz przypadek, może być z mediów, że bezpański pies w mieście zaatakował dziecko siedzące (leżące) w wózku pod sklepem? Albo pijany akurat tak nieszczęśliwie zatoczył się, że upadł akurat wprost na dziecięcy wózek? Nie wiem, ja jakoś za dnia nie widuję aż takich pijanych ludzi, żeby aż się zataczali, poza tym pijak może także wpaść na wózek gdy jest przy nim matka, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
arya82 Re: Wózek pod sklepem 09.05.13, 22:21 Gazeta, probujesz na sile za wszelka cene wytlumaczyc siebie z nieodpowiedzialnego zachowania? czy stajesz w obronie tych wszystkich bezmyslnych matek? Zakladam z duzym prawdopodobienstwem to pierwsze. Musisz miec udokumentowana liczbe przypadkow i wysokie prawdopodobienstwo jakiegos zagrozenia, zeby dziecka pilnowac jak nalezy? Rozsadny czlowiek, nie wystawia dziecka na niebezpieczenstwo, nawet jesli szansa ze cos zlego sie wydazy jest bardzo mala. Rodzice Madeleine Mccann tez sobie napewno nie mysleli ze cokolwiek sie zlego moze wydarzyc gdy zostawiali malutkie dziecko w hotelu samiutenkie(i przeciez bezpieczniejsze miejsce niz ulica przed sklepem)- no tak bo przeciez nikt nie slyszal o porwaniach dzieci z pokoi hotelowych to co sie moze stac > Nie wiem, ja jakoś za dnia nie widuję aż takich pijanych ludzi, żeby aż się zat > aczali, poza tym pijak może także wpaść na wózek gdy jest przy nim matka, prawd > a? Aha, czyli jakby przewrocil Ci wozek niepilnowany to by bylo to samo, i czulabys sie rownie w porzadku wobec swojego dziecka, jesli stalo by sie to gdybys przy nim byla (co jest wtedy duzo mniej prawdopodobne, bo napewno zrobilabys wszystko zeby dziecko uchronic i blyskawicznie zareagowac). Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Wózek pod sklepem 10.05.13, 10:02 Wiesz, to może w ogóle nie wychodzić z dzieckiem z domu bo nawet z matką przy wózku wiele rzeczy może się zdarzyć, wypadek na przejściu dla pieszych, użądlenie pszczoły, coś może spaść z dużej wysokości gdy akurat będziesz przechodziła z dzieckiem obok... 100% bezpieczeństwa daje tylko.... brak dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Wózek pod sklepem 09.05.13, 00:00 Nie mam dzieci z tak małą różnicą wieku. Na twoim miejscu młodszego wzięłabym w chustę. Odpowiedz Link Zgłoś
beta-beta Re: Wózek pod sklepem 09.05.13, 21:37 Powiem szczerze, że zaszokowała mnie liczba matek, które ot tak sobie zostawiają wózek z dzieckiem pod sklepem...Poważnie, aż mi się wierzyć nie chce, że tak można. Rozmiem, że jest cholernie trudno z więcej niż 1 dzieckiem naraz, ale do jasnej anielki są rzeczy ważne i ważniejsze. Opiekunka na godziny, sąsiadka, babcia, ciotka - to zawsze lepsze rozwiązanie niż zostawianie dziecka bez opieki, choćby i na pół minuty w miejscu publicznym. Jak nie możesz robić zakupów w danej chwili to ich nie rób, zawsze można się inaczej zorganizować - takie zostawianie dziecka pod sklepem to głupota, brak wyobraźni i wygodnictwo. I w nosie mam, co o mnie pomyślą "mamusie", które tak robią. Mandaty to bym im sama wlepiała, bo inne argumenty do zakutych pałek nie trafią. A tak to chociaż może szkoda im będzie kasy i pomyślą zanim zostawią dziecko samo w wózku pod sklepem. Dziewczyny podały wyżej mnóstwo przykładów zagrożeń i sposobów, jak sobie poradzić w sytuacji Autorki wątku, więc nie będę się powtarzać, tylko raz jeszcze mówię, że jestem w szoku, że tyle kobiet tak bezmyślnie postępuje z własnym dzieckiem...Normalnie flaki mi się wywracają jak czytam niektóre wypowiedzi. Jak nie możesz wjechać do sklepu wózkiem, to idź do innego, albo weź dziecko na rękę (nie szkodzi, że śpi, chyba lepiej żeby się obudziło niż zostało bez opieki), psa niech wyprowadzi mąż/sąsiad/kochanek, ale na litość boską, nie zostawiaj dziecka samego, durna babo!!! (to było do wszystkich mam, które mają wątpliwości). Teraz możecie mnie zjechać, mam to gdzieś Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_beauty Re: Wózek pod sklepem 10.05.13, 07:31 natropie.onet.pl/crimestory/mali-mordercy,1,4187924,artykul-special.html Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_beauty Re: Wózek pod sklepem 10.05.13, 11:42 wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Wiadomosci/Porwane-niemowle-z-Czech-odnalezione Odpowiedz Link Zgłoś
mamatin Re: Wózek pod sklepem 10.05.13, 22:36 ja Cie rozumiem, ze musisz tak robić, ale sama nigdy nie zostawiałam dziecka przed sklepem. Rozne rzeczy moga sie zdarzyć, w moim sklepie robi zakupy matka z niepelnosprawnym umysłowo synem. facet ma ok. 30tki,bywa agresywny, robi mnostwo nieskoordynowanych ruchów, raz sprzedawczyni oberwała ogórkiem, nie wiem jak zachowałby sie gdyby spotkał na drodze wozek z placzacym niemowlakiem. poza tym są różni psychole i mogą ci po prostu buchnąć dziecko. Scenariusz moze jak z filmu, ale prawdopodobny. To jeszcze zalezy gdzie mieszkasz. Odpowiedz Link Zgłoś