Odstawienie od piersi "nocnej"

29.11.11, 11:34
Chciałam jeszcze raz poruszyć ten temat,ponieważ nasza mała właśnie skończyła rok i nadal w nocy je(tak około 5-6 razy).Dodam,że karmienia dzienne(pracuję 6-7 h)nie są żadnym problemem.Wieczorne też jest ok,choć nie obywa się bez "odrywania "od piersi 100 razy,szczypania,drapania i gryzienia piersi.Pomału zaczyna mnie to wykańczać...I te nocne pobudki-czasem mam wrażenie,że ssie co pół godziny.Czy zęby idą,czy nie-nie ma znaczenia.Były okresy,że Zosia przesypiała 3 h ciurkiem.Proszę Was drogie mamy o wskazówki,rady,doświadczenia z odstawieniem dziecka w nocy.W dzień-jeszcze chciałabym pokarmić.Pozdrawiam!P.S.zakładam również wątek na KP.
    • zona_mi Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 11:46
      > P.S.zakładam również wątek na KP.

      Albo tu, albo tam.
    • aleksandra1357 Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 11:59
      Ja nie ograniczam, karmię w nocy 16-miesięcznego co 2-3 godziny, czasem częściej. Dziecko samo wie, czego mu trzeba.
      Jeśli jesteś wykończona, to śpij w dzień, albo pocieszaj się, że to jeszcze potrwa ok. roku, może nawet dużo krócej. A jeśli naprawdę nie dajesz rady, to spróbuj ograniczać pierś, ale może poskutkować tylko tym, że zamiast dawać pierś w nocy, będziesz nosić i usypiać dużo dłużej.

      Polecam też forum: karmienie piersią powyżej roku. Na tym forum raczej napiszą, żeś nieudolna, bo tak często karmisz wink Nie bierz sobie tego do serca.
      • balbins Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 12:01
        Już tam skaczę,dziękismile
    • balbins Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 11:59
      Proszę więc o usunięcie,jeśli to taki problem
      • zona_mi Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 16:38
        Rzecz nie w problemie, tylko w zasadach forumowych.
    • agattka_84 Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 18:24

      A ja marudzę, że mój 5-miesięczniak je w nocy 2 razy - od dziś przestaję...
    • onyta Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 18:33
      Autorka bardzo niepopularnej na tym forum książki podaje następujący sposób: jeśli dziecko obudzi się w nocy trzeba mu dać od razu smoczek, jeszcze zanim dobrze się rozbudzi. Po cichu, nie zapalać światła.
      • balbins Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 20:10
        Alez ja zawsze podaje smoczek najpierw,ale wtedy zaczyna płakać ;0
    • lidek0 Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 18:44
      Na tym etapie karmienie w nocy jest o tyle niewskazane, że istniejej coś takiego jak ryzyko próchnicy o ile cokolwiek ten temat Cię interesuje, wieczorem dziecko ma umyte zęby i zero jedzenia, ona wcale nie jest głodna. W nocy proponuję wstawanie do dziecka przez męża i początkowo oszukiwanie wodą, albo podawanie smoczka.
    • aleksandra1357 Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 29.11.11, 23:50
      Polecam wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,21000,130908137,130908137,Dwulatek_karmienie_noca_ewentualnie_ograniczenie.html

      Oraz podobne na tamtym forum.
      A o próchnicy i o tym, że dziecko powyżej 3 miesiąca nie potrzebuje karmień w nocy, to szkoda się wypowiadać. Dziecko chyba lepiej wie, co dla niego jest naturalne i potrzebne, a ssanie w nocy nie wpływa na próchnicę (patrz badania).
      Jeśli dziecko potrzebuje karmień nocnych, a Ciebie za bardzo to męczy, to warto pomyśleć nad rozwiązaniami, które Wam pomogą.
      Mnie osobiście karmienie w nocy co 2 godziny już nie męczy, przywykłam, pod warunkiem, że dziecko zasypia po karmieniu. Jeśli pobudki są co godzinę, a dziecko nie zasypia po karmieniu, to się nie wysypiam.
      • pttlola7 Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 30.11.11, 11:09
        A co wtedy jezeli dziecko nie chce ssac smoczka oraz nie toleruje butelki?
        Ja tak mam i pomimo ze corka ma prawie 10 msc budzi sie w nocy nieraz co godzineuncertain
        Meczy mnie juz to i chcialabym zrezygnowac z piersi ale boje sie ze zacznie chorowac bo teraz taki okres, wiec chyba bede musiala poczekac do wiosny z rozstaniem z cycemuncertain
      • lidek0 Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 30.11.11, 15:13
        Mówimy o dziecku rocznym a nie ponad 3 miesiącznym, to zasadnicza różnica, a jeśli dziecko nie zostało nauczone picia z butelki /lub jej nie toleruje/ to wodę można podawać mu z tego z czego pije płyny w ciągu dnia, bo przecież coś poza mlekiem pija.
    • ma.ma.hu Re: Odstawienie od piersi "nocnej" 30.11.11, 15:18
      Moje dziecko również budziło się w nocy na jedzenie. Czasem raz, czasem dwa, ale rzadko powyżej. Było to męczące ponieważ wiedziałam, że synek nie je a szuka sposobu na zaśnięcie. Ssał płytko, inaczej niż zwykle. Oczywiście spałam z nim. Dziwne było dla mnie to, że wówczas gdy spał z mężem podczas nocnej pobudki mąż go pogłaskał i synek dalej szedł spać. Natomiast gdy spał ze mną robił choć jedną pobudkę na jedzenie. Po kilku nocach z mężem zaczął spać bez pobudki. Od tamtej pory nie ma jedzenia ani pobudek w nocy. Śpi od wieczora do rana niezależnie od hałasów, szczekania psa. Potrafi obudzić się w nocy gdy szczeka pies, wstanie i powie hau hau i idzie znowu spaćbig_grin. czasami obudzi się i idzie do grajacych zabawek, narobi hałasu, a ja mówię ciii, chodź do mamy spać. Przyjdzie, przytuli się i zaśnie. Bez ssania sutka, kciuka, palców. Oby nos przytulił do poduszki to już jest dobrzesmile
    • ma.ma.hu Aneks do mojego wątku:) 30.11.11, 15:28
      Tylko mój jest bezsmoczkowy. Nigdy nie dał się oszukać w kwestii zamiany sutka na smoczeksmile. Sam zrezygnował ze smoczka. Najpierw go rozciągał, gryzł a potem wypluwał i domagał się piersi. Gdy był mały sama mu podałam smoczek, bo tak było mi łatwiej. Nie oduczałam go od smoczka jak moje koleżanki, które zabierały swoim dzieciom smoczki gdy zasnęły z nim w buzi. Przyszedł taki dzień kiedy syn przestał go potrzebować.

      Moje zdanie jest takie, jeśli coś stanowi problem to trzeba próbować to zmienić zamiast czekać aż samo minie.
      • aleksandra1357 Re: Aneks do mojego wątku:) 30.11.11, 16:37
        ma.ma.hu napisała:

        > Tylko mój jest bezsmoczkowy.

        I bardzo dobrze. Zamiana piersi na smoczek to moim zdaniem bardzo kiepski pomysl z wielu wzgledow.

        > Moje zdanie jest takie, jeśli coś stanowi problem to trzeba próbować to zmienić
        > zamiast czekać aż samo minie.

        Ale jesli karmienie stanowi problem dla matki, natomiast nie stanowi problemu dla dziecka, to co wtedy? Mi sprawia np. problem, ze moje dziecko jeszcze nie mowi lub nie chodzi. Ale jakos nic z tym nie robie, tylko czekam, az minie. Tak samo jest z nocnym karmieniem - to dla mnie jest wpisane w rozwoj i ingerowanie w to jest niepotrzebne, chyba ze jest jakis powazny problem i trzeba. Natomiast ingerowanie dla zasady, ze takie dziecko nie powinno juz jesc, jest bez sensu, bo takie dziecko ma prawo w nocy jesc i samo wie, kiedy przestac.
        • ma.ma.hu Re: Aneks do mojego wątku:) 01.12.11, 00:07
          Nie "walczyłam" z dzieckiem o częstotliwość karmien. Zauważyłam jedynie, że mimo ssania, dziecko nie je. Uznałam, że ma probem z zaśnięciem i poszłam tą drogąbig_grin. Gdy mnie nie było synek spał ładnie z tatą, więc coś w tym jednak było. Obyło się bez łez, a ja się wysypiam. Nie widzę w tym większej ingerencji z mojej strony. Gdybym wstawała rano do pracy, a roczny syn każdej nocy budziłby się na jedzenie co godzinę, dwie na pewno chciałabym to zmienić aby w pracy nie potykać się o własne nogi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja