nagłe problemy ze snem

04.12.11, 21:06
mój ponad 4mies synek od półtora mca ma problemy ze snem. Zaczęło się po drugim szczepieniu- częste wybudzanie z płaczem i problemy z samym położeniem go spac. Myśląc że taki głodny za każdym razem przystawiałam go do piersi. Po paru takich nocach doszłam do wniosku że niemożliwe jest żeby był głodny- wcześniej karmiłam go 2- góra 3 razy w nocy, a tydzień przed tymi problemami tylko raz. Całą winę zwaliłam na szczepionkę i czekałam aż to minie. Tymczasem minęło 3 szczepienie a z Grzesiem coraz gorzej- budzi się z krzykiem, utulam go i zasypia, żeby za godz, dwie znów się obudzić. Czasem potężnie mu sie odbije i wtedy się nagle uspokaja, czasem nie beka i też w końcu się uspokaja. Czy to problemy z brzuszkiem?Ostatecznością jest suszarka lub pierś. Zaczęłam snuć różne teorie- np. że szkodzi mu preparat Devikap. Rozmawiałam o tym z pediatrą, ale jak można się było spodziewać niewiele od tego zmądrzałam. Zmienił nam preparat z vitD na Vigantoletten. Ale ja na razie odstawiłam całkowicie vitD. Parę nocy było nieco lepiej, wczoraj powrót do problemu. Kolejna moja teoria to zgaga. I jestem w kropce. Czemu dziecko, które ładnie spało nagle przestaje?
    • siu-lka Re: nagłe problemy ze snem 04.12.11, 21:48
      Mój synek z dnia na dzień zaczął budzić sie co 1-2 godziny. Wcześniej budził sie 2-3 razy w nocy. Teraz ma 9 miesięcy, zaczęło sie jak miał 6. U nas 2 razy był zum, wtedy budził sie z płaczem. Po za tym budzi sie spokojnie, tylko z grymasem, czasem wystarczy potrzymac za rękę żeby zasnął, ale generalnie daje pierś. Często usypia po kilku minutach. W między czasie wyszły jeszcze 2 zęby, teraz idą następne. Jak nic sie nie dzieje też sie budzi. Ale po za takimi dolegliwościami przyczyn może być wiele. Może mu sie coś śni, może chce sie przytulić, sprawdzić czy jest mama, może mu zimno/gorąco, niewygodnie, boi sie czegoś, chce sie pić (grzeja, jest suche powietrze i bardziej chce sie pić). I wiele innych możliwości smile
    • aamarzena Re: nagłe problemy ze snem 04.12.11, 23:09
      Mogą być zęby, może skok rozwojowy, może tysiąc innych przyczyn. Moja tez ma fazy, kiedy ładnie spi w nocy, budzi się raz, a są okresy, kiedy budzi się co 1-1,5 godziny sad . Jeśli zauważyłaś, że po odbiciu faktycznie mu się poprawia, to spróbuj po karmieniu wieczornym/nocnym "odbić" go - czasem może niestety zejść to z 15-20 minut.
      • martynikadom Re: nagłe problemy ze snem 05.12.11, 10:03
        hmm... tylko ile taka faza może trwać? My tez z mężem podejrzewaliśmy skok rozwojowy, potem kryzys laktacyjny, w końcu zęby, ale wszystko to trwa dużo krócej. Ja to może bym to jeszce jakoś zniosła (czasem lepiej czasem gorzej) ale synka mi żal- chyba coś mu jednak dolega? W dzień też marudzi przed położeniem spać, a kiedyś zasypiał sam w łóżeczku. crying
        • siu-lka Re: nagłe problemy ze snem 05.12.11, 10:33
          U nas trwa nieprzerwanie od 3 miesięcy. Raz czy dwa w tym czasie zdarzyło się, że spał jakieś 4 godziny, po za tym budzi się bardzo często. Choć mam wrażenie, że jest lepiej ostatnio. Przy okazji jakiejś wizyty u lekarza, rozmawiałam z nim o tym, i pierwsze co kazał zrobić to badanie moczu. No i wyszło zum. Innych objawów, jak gorączka, nie było. Ale mimo wyleczenia i tak się budzi, tyle, że spokojniej.
          • aldira Re: nagłe problemy ze snem 05.12.11, 11:06
            u mnie to trwa tak od 4 miesiaca corka wierci sie itd. Wczesniej jeszcze sie nie wybudzala a teraz majac 8 miesiecy wybudza sie z placzem jak ja wezme do siebie dam smoczka i przytule to jest spokoj. Takze puszcza baki przez sen ale kto nie puszcza. Poprostu moze taki okres i trzeba przecierpiec dac pic przytulic zaspiewac.
            • martynikadom Re: nagłe problemy ze snem 05.12.11, 16:28
              czyli że dobrze już było? A teraz już będzie trudno? Wygląda na to że im dalej w las tym więcej drzew. Przynajmniej u nas...
              • siu-lka Re: nagłe problemy ze snem 05.12.11, 16:36
                To tylko na jakiś czas. Może być to długi czas, ale kiedyś się zmieni. Córka mojej koleżanki miała tak samo, zaczęła przesypiać noce jak miała jakiś rok i 7 czy 8 miesięcy. I śpi smile Choć jest to potwornie męczące, wiem o tym. Ale jest łatwiej jak śpi się razem i nie trzeba wstawać, nie liczy się pobudek, bo to tylko frustruje i nie patrzy się w nocy na zegarek, bo to frustruje jeszcze bardziej. Sprawdziłam na sobie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja