franulina
05.12.11, 23:36
Zważyłam przedwczoraj mojego synka i okazało się, że wyszedł poza 97. centyl, na którym był od urodzenia. Czyli jest strasznie wielgaśny i grubiutki. Ma teraz niecałe 2,5 miesiąca i waży 7300. No i zaczęłam się zastanawiać, czy go nie przekarmiam. Jest karmiony tylko piersią, a wygląda to tak, że co chwilę marudzi, że jest głodny, ssie łapę, zasysa wszystko wokół. Je bardzo łapczywie, czasem po opróżnieniu jednej piersi usiłuje jeść dalej, wścieka się, że nic nie leci, więc podaję mu drugą. W ciągu doby robi sobie tylko dwie dłuższe przerwy - w dzień ok. 3 godziny, w nocy ok. 5-6. Poza tym staram się odczekiwać z karmieniami 1,5 - 2 godziny, ale mały często nie wytrzymuje tyle.
No i zaczęłam się zastanawiać: w którym momencie dziecko "żąda" jedzenia? Kiedy zaczyna się wiercić, kiedy ssie piąstkę, kiedy płacze, czy kiedy nieprzytomnie wyje? U nas od pierwszego do ostatniego etapu mija z godzina, na ogół podaję mu pierś w okolicach fazy "ssie łapę". Ale może trzeba poczekać dłużej? Jak Wy to robicie?
Od razu dodam, że oszukiwanie smoczkiem nic nie daje. F.