do mam dzieci chorujących - oskrzela itd.

12.12.11, 17:35
Czytając to forum, kilka razy natrafiałam na inf. typu: moje 2-3 miesięczne dziecko miało zapalenie oskrzeli/płuc. Mam pytanie: jak to się objawiało? kaszel, przelewanie się dziecka? TYkie maluchy wysoko nie gorączkują, więc skąd wiedziałyście że trzeba iść do lekarza?
    • swistak-3 Re: do mam dzieci chorujących - oskrzela itd. 12.12.11, 17:49
      moja córeczka miała zapalenie płuc jak miała 8 dni. Objawiało się to kaszelkiem, który u noworodków jest wskazaniem do położenia dziecka w szpitalu. Poza tym miała straszny katar przez który, oddychać nie mogła.
      Objawem zapalenia płuc jest także zasinienie pod nosem.
    • saguaro70 Re: do mam dzieci chorujących - oskrzela itd. 12.12.11, 19:01
      Moja córka strasznie wymiotowała. To nie było ulewnie, ale wręcz chlustanie. Goraczki, kaszlu, kataru nie było. A w szpitalku okazało się, że zapalenie płuc.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • ulcia08 Re: do mam dzieci chorujących - oskrzela itd. 12.12.11, 19:39
        U nas zaczeło sie od kataru, potem "świszczacy " oddech, czasem " charczenie" , bez gorączki.
        Teraz czasem charczy a lekarz mówi, ze oskrzela nie sa czyste. To juz 3 tygodnie !!!
    • gwen_s Re: do mam dzieci chorujących - oskrzela itd. 12.12.11, 20:29
      u nas 6 tygodni, na dobrą sprawę objawów brak, miał kaszel, dosłownie raz, góra dwa razy na dobę... jak jej powiedziałam o kaszlu to dała witaminkę C... a po tygodniu już było za późno na cokolwiek i szpital obowiązkowy z zapaleniem płuc... na samą myśl niedobrze mi... nikomu nie życze
    • od.czasu.do.czasu Re: do mam dzieci chorujących - oskrzela itd. 12.12.11, 22:18
      Moja córka do 10 miesiąca przeszła 6X zapalenie płuc a zapalenie oskrzeli ma "wrodzone".
      Ona jest "specjalna" ale..
      Jak miała tydzień to siniały jej usta, leciała z rąk trochę i przede wszystkim łapała buzią powietrze. Na 11 miesięcy życia miała raz podwyższoną temperaturę.
      Później miała dużo wydzieliny i jej furczało, nie chciała jeść.
      Teraz czuję jak dotykam plecków że jej furczy, pod uchem też słychać, poza tym widzę że mimo kaszlu i tak furczy, wtedy wiem że jest kiepsko. Zaopatrzyłam się w stetoskop- no ale ja mam inne dziecko. U nas zapalenie płuc to dramat do leczenia a zapalenie oskrzeli norma.
    • bezak25 Re: do mam dzieci chorujących - oskrzela itd. 12.12.11, 22:59
      panna.w.drodze napisała:

      > Czytając to forum, kilka razy natrafiałam na inf. typu: moje 2-3 miesięczne dzi
      > ecko miało zapalenie oskrzeli/płuc. Mam pytanie: jak to się objawiało? kaszel,
      > przelewanie się dziecka?

      Żadne z powyższych, jak córa miała 2 miesiące starszak zaraził ją katarem, który zakończył się zapaleniem płuc - nie miała podwyższonej temperatury, miała apetyt, dobry humor. Jedynymi objawami był właśnie mega katar, który trwał bardzo długo, zapchany nos (mimo odciągania wydzieliny fridą), a co za tym idzie trudności z oddychaniem, spłycony oddech, dławienie się.

      TYkie maluchy wysoko nie gorączkują, więc skąd wiedzia
      > łyście że trzeba iść do lekarza?
      U takich maluchów to nawet z przedłużającym się katarem warto pokazać się lekarzowi, bo to moment jak zalegająca/spływająca wydzielina doprowadzi do zap.oskrzeli/płuc.
    • panna.w.drodze Re: do mam dzieci chorujących - oskrzela itd. 14.12.11, 09:46
      ok, dzięki za odp. będziemy uważać
    • fairycharlotte Re: do mam dzieci chorujących - oskrzela itd. 14.12.11, 15:52
      2 miesiące, w domu infekcja, u małego zaczęło się od kataru i stanu podgoraczkowego, nastepnego dnia goraczka powyzej 38, paracetamol nie chciał zbijac, katar, a przez co trudnosci z oddychaniem, mały widac że był "nieobecny", męczył się, zostalismy wyslani do szpitala, na rentgenie stwierdzono zap.płuc.

      Od tamtej pory jeszcze 3 x miał zapalenie oskrzeli, w wieku 3,5 mies. bezgoraczkowe, ale zaczęło się od kataru i kaszlu, tak więc zawsze było łatwo odroznic, ze coś nie tak...

      Teraz ma podejrzenie astmy wczesnodzieciecej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja