5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl?

15.12.11, 11:12
Dostalam zaproszenie na wesele i slub koscielny. Wesele bedzie we wrzesniu 2012, kiedy moje dziecko bedzie mialo 5 miesiecy (obecnie jestem w ciazy). To jest moje pierwsze dziecko, wiec jeszcze nie mam doswiadczenia - dlatego zapytam sie was, mam, czy to w ogole dobry pomysl by jechac? Ja sama mam pewne watpliwosci. Slub i wesele odbywaja sie 500 km od nas, czyli trzeba dojechac - slub zaczyna sie o 12 w kosciele, czyli bysmy musieli wyjechac bardzo wczesnie rano by dojechac na czas. Potem jest wesele i pewnie duzo ludzi pijacych, palacych, krzyczacych czy spiewajacych. Nawet nie wiem jak takie dziecko zniesie krzyki czy glosna muzyke? Pewnie tez moje dziecko bedzie pewna sensacja i sama nie wiem jak ono to zniesie? Do tego wesele jest we wrzesniu a wtedy juz zaczynaja sie pierwsze przeziebienia, zreszta przy duzej grupie ludzi moze byc jakas "ciocia", ktora choruje a z tego co wiem to dziecko 5-miesieczne jeszcze nie ma wszystkich waznych szczepien (m.in.przeciwko odrze). Nie mam mozliwosci oddania dziecka na 2 dni pod opieke mamy czy tesciowej; zreszta chce karmic dziecko piersia, wiec i tak musze je miec przy sobie. smile Teoretycznie mamy zalatwiony nocleg w poblizu restauracji, gdzie jest wesele, tzn. to jest sasiadujace miasteczko, gdzie moga nam zarezerwowac pokoj w hotelu. Ale ja nie wiem czy to ma sens, ze spedze ten czas sama w obcym hotelu, gdyby dziecko zaczelo plakac i zle znosic to wesele. Do tego jeszcze trzeba znowu 500 km wrocic z powrotem. Czy juz lepiej zostac w domu? Aha, wesele dotyczy kuzynki mojego meza, ktora widzialam 2 razy w zyciu - ja nawet dlatego pomyslalam, ze moze byloby lepiej by tylko on sam pojechal, bo to jego rodzina. Tylko nie wiem czy sie nie obraza. Co myslicie o tym wszystkim?
    • monikaa13 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:16
      Tu nie ma co radzić. Albo weźmiecie kogoś (babcię, nianię) do opieki ze sobą na wesele albo zostańcie w domu. Z5 miesięczniakiem umęczycie się i to bardzo. Jak sobie to wyobrażasz, że będziecie się bawić na całego całą noc, a dziecko, co... będzie smacznie spało w wózku?

      Osobiście w życiu bym się nie zdecydowała. Wzięłabym babcię, niech siedzi z dzieckiem w pokoju, a ja bawiłabym się super na weselu. Ew. zostawiłabym dziecko z babcią w domu ale to jest kwestia karmienia, jak karmisz to gorzej.

      Sami z dzieckiem nie jedzcie.
      • szalona-matematyczka Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:29
        monikaa13 napisała:

        > Tu nie ma co radzić. Albo weźmiecie kogoś (babcię, nianię) do opieki ze sobą na
        > wesele albo zostańcie w domu. Z5 miesięczniakiem umęczycie się i to bardzo. Ja
        > k sobie to wyobrażasz, że będziecie się bawić na całego całą noc, a dziecko, co
        > ... będzie smacznie spało w wózku?

        Wlasnie tego sie boje.


        > Osobiście w życiu bym się nie zdecydowała. Wzięłabym babcię, niech siedzi z dzi
        > eckiem w pokoju, a ja bawiłabym się super na weselu. Ew. zostawiłabym dziecko z
        > babcią w domu ale to jest kwestia karmienia, jak karmisz to gorzej.

        Jak napisalam: nie mam zaufanej opieki nad dzieckiem. Moje babcie nie zyja. Moja mama jest obecnie bardzo chora, sama wymaga opieki i raczej niestety jej stan zdrowia nie poprawi sie sad Tesciowa od razu powiedziala, ze ona nie bedzie sie naszym dzieckiem opiekowala (sa pewne konflikty rodzinne). Obcej osobie tak malego dziecka nie dam, bo nie mam zaufania. Poza tym chce karmic piersia.


        > Sami z dzieckiem nie jedzcie.

        Jak napisalam to bedzie moje pierwsze dziecko, wiec niby nie mam doswiadczenia. Zreszta nawet nie wiem jaki bedzie mialo charakter, jak my sie "zgramy", ale tak intuicyjnie to tez podjelabym decyzje by nie jechac. Tylko maz naciska, bo mowi ze sie obraza jak nie przyjadesad Ja bym jednak wolala by on pojechal sam.
      • deconari Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 17.12.11, 22:52
        Byłam na weselu u mojego brata z 2 miesięcznym synkiem. Jest t straszne umęczenie. miałam ze soba opiekunke, wynajęty pokój nad restauracją weselną. Mały spał ale byłam niespokojna co 2 godziny karmiłam, później trochę tańczyłam itd. Dziecko w huku w tłoku wśród ludzi nie chce byc płacze, przy stole tez go nie posadzisz. a z 5-miesięcznym jest gorzej bo budzi się w nocy kilka razy i nie zawsze chce zasnąć od razu. Bez opiekunki nie dasz rady, szkoda zachodu.
    • lopezka26 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:26
      Troszke wczesnie zeby decydowac ;/ Poczekaj az urodzisz i zobaczysz jaki "typ" masz- czy ryczacy czy grzeczny wink Potwierdzenie przybycia na wesele zazwyczaj sklada sie na miesiac przed wiec chyba z nudów już teraz filozofujesz!
      • szalona-matematyczka Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:30
        lopezka26 napisała:

        >Potwierdzenie przybycia na wesele zazwyczaj
        > sklada sie na miesiac przed wiec chyba z nudów już teraz filozofujesz!

        Niestety oni chca by potwierdzenie wyslac do kwietnia 2012sad W kwietniu to ja rodze.
      • monikaa13 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:33
        Obojętnie jaki typ i tak uważam, że nie ma zabawy z 5 miesięcznym niemowlakiem. Oczywiście jechać można, pójść do kościoła, na obiad, chwilę posiedzieć i już, dłużej moim zdaniem się nie da. Jeżeli ci to odpowiada to jedź.

        Osobiście sobie nie wyobrażam, że mąż jedzie sam, a ja zostaję w domu z dzieckiem.
        • rulsanka Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:38
          E tam, jak dziecko śpi jak kamień, to nie ma problemu. Elektroniczna niania i jest git. Ja się tak bawiłam w sylwestra (ognisko na podwórku, a niemowlak z krótkofalówką w domu).
          Tylko dziecku trzeba zapewnić spokojne i bezpieczne miejsce do spania, bez hałasu i w zasięgu radia. A to może być ciężkie.
          • monikaa13 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:41
            Jak dobrze zrozumiałam rodzice mają nocleg w innym mieście, raczej tam niania nie sięgnie smile

            Gdyby było to w tym samy powiedzmy hotelu to zupełnie inna sprawa.
        • murwa.kac Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:49
          monikaa13 napisała:

          CytatOsobiście sobie nie wyobrażam, że mąż jedzie sam, a ja zostaję w domu z dzieckiem.

          bo?
          • monikaa13 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:51
            Bo mam takiego męża, który nigdy, by tak nie postąpił. Ja zresztą też nie.
            • murwa.kac Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:59
              monikaa13 napisała:

              Cytat Bo mam takiego męża, który nigdy, by tak nie postąpił. Ja zresztą też nie.

              nie pytam jak kto by postapil, tylko czemu to jest takie karygodne?
              • monikaa13 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 12:11
                Nie wiem, jest to dla mnie oczywiste.
                • tygrysiatko1 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 18.12.11, 03:08
                  o Matko!!! gdybym miała WSZĘDZIE obowiązkow lazić z mężem, a on koniecznie ze mną to bym, jak nic się rozwiodła...
                  • monikaa13 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 21.12.11, 09:09
                    Jakby mąż nie chciał iść ze mną na wesele albo mi kazał zostać w domu z dzieckiem, a poszedł sam to jak nic bym się rozwiodła.
        • toya666 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 21.12.11, 08:33
          monikaa13 napisała:

          > Obojętnie jaki typ i tak uważam, że nie ma zabawy z 5 miesięcznym niemowlakiem.
          > Oczywiście jechać można, pójść do kościoła, na obiad, chwilę posiedzieć i już,
          > dłużej moim zdaniem się nie da. Jeżeli ci to odpowiada to jedź.
          > Osobiście sobie nie wyobrażam, że mąż jedzie sam, a ja zostaję w domu z dzieckiem.


          Zrobiłabym jak monikaa13. Pojechać, pobyć chwilę z nimi, kościół, obiad, chwilę się pobawić. I jeśli szkrab (lub Ty) się zmęczycie, to Wy do pokoju hotelowego a mąż jeszcze zostanie i się pobawi. Wilk syty i owca cała. I osobiście też nie chciałabym zostać sama w domu z dzieckiem na kilka dni (bo jak sama mówisz dojazd 500 km, wesele, odpoczynek, powrót... trochę to zajmie).
    • annajustyna Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:43
      Moja coreczka miala 6 miesiecy, jak byla na slubie swojego chrzestnego. Na wesele pojechalismy sami, coreczka zostala z moja mama w domu. I to bylo najlepsze wyjscie.
    • murwa.kac Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 11:56
      w sierpniu bylam na weselu, na ktorym bylo 4 miesieczne niemowle.

      bez niani, bez babci, bez problemu wszystko przebieglo.
      jak dziec sie zrobil marudny, mama sie z nim zmyla na pokoje i wszystko.

      poza tym - jezeli ci zalezy na tym weselu - do 5 miesiaca zdazysz zrobic zapasy mleka mrozone. ostatecznie jezeli dziecko w tym wieku dostanie butle z modyfikowanym przez dwa dni - tez nie umrzy.

      mozliwosci masz multum, ale za wczesnie moim zdaniem planowac.
      natomiast potwierdzenie obecnosci - hyba mlodzi wiedza, zes w ciazy, wyjatek zrobic moga i poczekac na wasze potwierdzenie dluzej. na pewno nie jest to termin narzucony przez restauracje np. tylko on dla wlasnej wygody wymyslili,
    • wilhelminaslimak Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 14:01
      Troszkę za wcześnie na takie decyzje...
      Z moim starszym synem bym nigdy się na nic takiego nie porwała. A z młodszym, w tej chwili 4-ro miesięcznym, mogłabym 10 takich wesel zaliczyć, a on by pewnie je spokojnie przespał, a potem by się obudził i czarował wszystkich swoimi uśmiechami.
      Zależy jaki typ Ci się trafi i na ile będziesz wyluzowana i na ile jesteś zdesperowana, żeby tam jechać.
    • elizka_n Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 14:13
      jeżeli macie zapewnione miejsce w hotelu to poprostu wieźcie ze sobą kogoś do pomocy przy dziecku. Wy będziecie się bawić, a dziecko będzie pod opieką, ale niedaleko Was, więc nie będziecie się tak stresować.
      Jest to wesele rodziny Twojego męża, więc poproś kokoś ze swojej rodziny np. siostrę, kuzynkę, jakąś ciocię, albo jakąś znajomą czy przyjaciółkę. Możesz też popytać w wśród znajomych czy, ktoś z ich rodziny pracuje jako niania, może znajdzie się po znajomości jakaś miła studentka, która wcześniej będzie miała okazję poznać twoje maleństwo i pojedzie z Wami.
      • koala0405 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 14:33
        Ja byłam na weselu z 5 miesięczniakiem ale mieliśmy taki komfort, że pokój dostaliśmy nad salą weselną. Praktycznie do godziny 23.00 bawiliśmy się z przerwami na karmienie a w pokoju zostawiliśmy, wykąpanego i najedzonego śpiącego maluszka pod opieką starszej 12 letniej córki, która oglądała sobie tv i grała w gry komputerowe. Dodam, że do godziny 19 mały w wózku był z nami. Gdyby pokój był w innym miejscu to nie zdecydowałabym się na wyjazd. Jeszcze tyle kilometrów do przejechania , my mieliśmy 90 więc jest duża różnica.
        Ja bym nie jechała.
        • ally-mcbeal Moim zdaniem kiepski! 15.12.11, 15:13
          Po pierwsze jeszcze nie urodziłaś a już planujesz co będziesz robić prawie za rok! Faktycznie chyba masz za dużo czasusmile 5-miesięczny niemowlak, bez osoby do opieki, 500km od domu i pokój w sąsiedniej miejscowości-nie wiem czyje by to musiało być wesele żebym się na to zdecydowała. Ja nawet jak zabrałam swoja 4-latkę na wesele to poprosiłam brata żeby o godz. 20.00 po nią przyjechał i odwiózł do moich rodziców a co dopiero niemowlak! Ani to atrakcja dla niego ani dla Ciebie. I w życiu bym się nie przejęła tym, że się rodzina obrazi. Jeżeli tak chcą żebyście przyjechali to niech Wam załatwią odpowiednie warunki do tego (blisko pokój i kogoś do opieki). Powiem tylko: rób jak uważasz a uważaj jak robisz!
          • penelopa40 Re: Moim zdaniem kiepski! 15.12.11, 15:42
            moim też, nie jechałabym 500 km z niemowlakiem na żadne śluby i wesela...z noclegami gdzieś obok ...
            my byliśmy z mężem i 6miesieczna córką na ślubie w kościele i kawałku wesela, ale w tym samym mieście, no i byliśmy samochodem, i w każdej chwili mogliśmy wyjść... choć akurat córka się świetnie bawiła, tańczyła w ramionach ojca a potem siedziała koło mnie w wózku...
            • malgosiek2 Re: Moim zdaniem kiepski! 15.12.11, 20:24
              Moim zdaniem też.
              Odpuść naprawdę nie warto męczyć siebie, a w szczególności dzieciaka.
              Ja też miałam zaproszenie na slub jak mały miał coś ok.4 mies. do Wrocławia, a mieszkam w Szczecinie.
              I również odpuściłam.
              Dla mnie bez sensu.
        • joanka-r Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 20.12.11, 17:23
          ''ale mieliśmy taki komfort, że pokój dostaliśmy nad salą weselną.''
          no ja nie wiem czy to komfort, chyba, ze pokój był szczelną kapsułą.
    • kamelia04.08.2007 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 16:17
      ja byłam z piecio,miesiecznym i z dwuletnim na weselu oddalonym ponad 300 km.

      Twierdze, że jest to sredni pomysł, mówiąc delikatnie, byłam/jestem matka karmiaca, co w tym przypadku moze utrudniac sprawe, jesli chodzi o garderobe. Zaznaczam, że nie miałam wcale ochoty, ale pan mąż nie przyjmowal do wiadomosci, bo to jego kuzyn, z którym są jak bracia (ale widuja sie najwyżej raz na rok).

      Państwo mlodzi wynajeli gościom dom na 3 rodziny, ale to niewiele pomogło, bo panie były zajete swoimi sparawmi, a pan mąż w dniu wesela pojechał dmuchac balony, bo go ów kuzyn poprosił.
      Drgneło troche, jesli chodzi o pomoc przy 2 malych dzieci, jak zaczeło byc widoczne, ze jestem totalnie w lesie, a tak na parwde dopiero mi pomogły, jak zrobiłam chłopu karczemna awanture, az sie chałupa trzesła.
      Drugi raz bym nie pojechała na wesele, bardziej bym sie postawiła, nie słuchałabym, że "a ja przeciez tez byłam z 3 dzieci" (tyele, że twoje dzieci kochana były duzo strasze i twoje najmlodsze było starsze, niz moje starsze). Zreszta nie pojechAŁam na inne wesele, do którego bym musiała podjechac 450 km, a byłam wtedy w ciąży z młodszym.
    • alpha.sierra Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 16:37
      Uświadom Pana Męża, ze z takim dzieckiem przy takich warunkach - odległość, nocleg, to jest to średni pomysł. Gdyby był pokój nad restauracją, albo moglibyście wynająć pokój w tej samej miejscowości, to jeszcze jako tako. Ja bym nie pojechała.
    • panna.w.drodze Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 18:18
      nie, bo:

      1. nie bedziesz miec pomocy osoby trzeciej, mąż coś chlapnie i spadnie na Ciebie cała opieka nad dzieckiem
      2. nie będziesz miała gdzie się podziać ze wszystkimi szpargałami - gdzie smienisz pieluszkę, ubranko, ululasz i połozysz spać skoro pokój w miesice obok? w samochodzie? to podejrzewam że przesiedzisz w tym samochodzie 3/4 wesela
      3. komary, byłam na takim weselu gdzie nie dalo się wyjść na zewnątrz tak cieły, natomiast w środku było tak gorąco że lało się z człowieka, klima nie wyrabiała
      4. ciotki Ci dziecikiem się nie zajmą, bo dziecko jak sie na nie rzuci 20 nowych osób ma dosyć i będzie ryk za mamą
      5. głośna muzyka, towarzystwo podpite - na sali nie posiedzisz jak zobaczysz wytrzeszcz dziecka
      6. obyś mogła wszystko jeść, ja byłam ostatnio na impr. gdzie podano forszmak z grzybami, kurczaka w beszamelu i śledzie + kolorowe gazowane napoje, zjadłam ziemniaki i kupiłam w barze wodę. Chyba ze zaklepiesz sobie wczesniej rosół itd. ale piszesz że coś nie bardzo się znacie, to nie wiem czy nie uznają tego za jakieś wymysły.
      7. 500km w foteliku... moja czasami 10km przejechać nie może, a znajoma mi ostatnio mówiła że wracała (200km) z dzieckiem na rękach - bez komentarza oczywiście, bo tego nie da się komentowac,, wkładasz - wrzask, wyjmujesz - zagrożenie
      8. Chorób obawiałabym się najmniej, chyba że wyznajesz zasadę iż dziecko trzymamy w warunkach sterylnych a odporność zapewniamy poprzez szczepienia
      url=https://www.suwaczki.com/]https://www.suwaczki.com/tickers/atdcjw4zlxkthkia.png[/url]
    • gazeta_mi_placi Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 18:31
      Ja bym nie jechała nawet nie mając dziecka biorąc pod uwagę koszmarną odległość oraz obcą w zasadzie kuzynkę.
    • mikams75 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 19:32
      w zasadzie to wiecej jest argumentow na nie niz na tak.
      Daleka kuzynka - slaba motywacja do poswiecen.
      Troche wczesnie zeby gdybac jak ty sie bedziesz czula, jak dziecko bedzie znosilo atrakcje, jak dziecko bedzie znosilo podroze - jedne spia jak susel, inne sie dra po minucie.
      Na pewno z dzieckiem nie ma sensu pobyt na weselu do pozna w nocy - jak sama piszesz - halas, dym. No i nasuwa sie pytanie czy warto jechac na sam slub i na pierwsza godzine wesela taki kawal do wlasciwie nieznajomej kuzynki.
      Powiem tak - gdybym byla w takiej sytuacji i byloby blisko to bym pojechala. Slub jest na 12, wiec wesele pewnie sie zaczyna o 15-16. Spokojnie mozna posiedziec zanim sie zrobi glosno.
      Pod wieczor, ok. 18 mozna sie zmyc i tyle. Ale 500 km to bym nie jechala.

      Co do wstawania rannego - moze tak byc, ze i tak codziennie bedziesz miec pobudke o 4-5 rano, wiec byscie zdarzyli dojechac wink

      I ja bym tez wyslala meza samego. To jego rodzina, jego spotkanie rodzinne a nie dyskoteka z kuplami. Tylko znajac mojego, to by mu sie nie chcialo jechac wink
    • lidek0 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 20:05
      W życiu bym nie ciągała dziecka samochodem tyle kilometrów dla własnej zabawy, z konieczności tak ale nie jadąc na wesele. Dziecko w foteliku powinno przebywać maksymalnie krótko. Ja bym wątpliwości nie miała.
    • mika_p Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 21:02
      Przy średniej prędkości 60 km/h to jest ponad 8 godzin jazdy, przy średniej 70 - ponad 7. Na wyższą nie licz, cudów nie ma. Dodaj do tego przerwy na karmienie i przewijanie. 9 godzin. I drugie 9 powrót. Wyjazd o 2 w nocy, albo w przeddzień.
    • aamarzena Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 23:01
      Od urodzenia mojego dziecka byłam na 3 weselach, wszystkie były w mieście, w którym mieszkam i na każdym był zapewniony pokój do karmienia przy sali weselnej. Tylko w przypadku pierwszego miałam z kim młodą zostawić
      1. Gdy miała 1,5 miesiąca - została w domu z mamą, mleko zostawiłam odciągnięte. Gdy już się uzbierało sporo w piersiach, pojechałam, nakarmiłam, uśpiłam i wróciłam na wesele. I to było jedyne, na którym choć trochę się pobawiłam.
      2. Córa miała 4 m-ce. Bliska rodzina, więc wypadało być choć chwilę. Podczas ślubu był wrzask, podczas wesela wpakowałam dziecko w chustę i łaziłam dookoła budynków, bo na sali było zbyt głośno i młoda się denerwowała. O 19 byliśmy już w domu.
      3. Miała 6 m-cy. Nie zasnęła nawet w osobnym pokoju. Chwilę posiedziałam na sali, zjadłam obiad, później już tylko dzieckiem się zajmowałam. O 19 znów w domu, mąż został dłużej, bo to było wesele jego kumpla.
      Poszłam na te sluby/wesela tylko dlatego, że były blisko. Gdybym miała z takim maluchem, piersiowym na dokładkę, lecieć 500 km, nie mieć zapewnionego noclegu przed weselem, do tego pokój w innej miejscowości to bym nie jechała.
      3.
    • mruwa9 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 15.12.11, 23:13
      Pojechalabym tylko w sytuacji, gdy panstwo mlodzi sa bardzo blisko ze mna spokrewnieni (np. rodzenstwo). Wesele kuzynki widzianej 2 razy w zyciu darowalabym sobie w ogole. Mozna wyslac zyczenia, moze nawet jakis prezent, jesli sie chce, ale tarabanic sie tyle kilometrow z niemowlakiem (ktory rownie dobrze moze przeryczec cala podroz i wesele, ku wielkiemu szczesciu swoich rodzicow i innych gosci weselnych) - nie, gra nie jest warta swieczki.
      Bez oporow puscilabym meza samego, gdyby mial taka ochote, zeby reprezentowac rodzine.
      Inna opcja, to zabrac ze soba nianie dla dziecka, ale w tym przypadku?..
    • saguaro70 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 16.12.11, 12:53
      Pomysł bardzo zły. Umęczysz siebie i dziecko. Po co Ci wesele kuzynki, którą widziałaś dwa razy w życiu?
      Odpuść.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • effie1980 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 16.12.11, 13:10
      Poczekaj az sie urodzi i wtedy zdecydujesz. Wiele rzeczy zmienia sie po urodzeniu dziecka, nie da sie planowac na zapas. Ja ze swoja 2 miesieczna bylam na weselu 400 km od domu i nie bylo problemow, podobalo jej sie patrzenie na innych ludzi, muzyka. JAk sie zmeczyla usnela w wozku. Teraz jak ma 5 miesiecy to juz bym sie bardziej zastanawiala, bo ma wyregulowane pory spania i sie robi marudna jak nie jest w lozku 6-7, ale tego bym nie przewidziala przed urodzeniem.
    • monikazzzzzz Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 17.12.11, 21:44
      Urodziłam w maju tego roku a w czerwcu już byliśmy na pierwszym weselu mojego młodszego dziecka - miał miesiąc i 3 dni, dokładnie. Dziecko przespało całe wesele, wstawał co 3 godz. na cyca. Dodam tylko, że normalnie w dzień i w nocy wisiał na cycku co godzinę. Spał w wózku w sali w której była impreza i ani go to nie dygało.
      W sierpniu byliśmy na drugim weselu na Mazurach (mieszkamy na Śląsku). W drodze na Mazury zahaczyliśmy o morze czyli ok. 620km. Podróż rozłożyliśmy na dwa dni, bo jednym dniem byłoby ciężko z dwójką dzieci. Młody miał niecałe 3 m-ce. Był już bardziej aktywny, znaczy mniej spał. Ale było podobnie, dużo spał, budził się na jedzenie.
      My na obu weselach mieliśmy zarezerwowane takie specjalne pokoje dla małych dzieci w celu nakarmienia, przewinięcia czy uspania. Teraz we większości restauracji już takie pokoje są. Jako, że były to wesela w najbliższej rodzinie mojego męża (kuzynka i kuzyn) chcieliśmy być obecni. Liczyliśmy się z tym, że przed północą wrócimy do domu (w przypadku pierwszego wesela) a tymczasem wróciliśmy przed 4 rano.
      Podstawą jest dobra organizacja.
      Ja nie kazałabym mężowi jechać samemu, może im to sprawić przykrość.
    • mamatin Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 18.12.11, 02:44
      sama bedziesz wiedziala co zrobic jak juz urodziszsmile
      jesli to taka daleka rodzina to ja bym olala.
    • kch84 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 20.12.11, 17:04
      Witam! Ja miałam podobny problem ale miałam jeszcze gorzej bo miałam dwa wesela jedne mojej najbliższej przyjaciółki a drugie bliskiej koleżanki i to 280km od mojego domu gdzie teraz mieszkam więc musiałam jechać do mojego rodzinnego miasta. Pierwsze wesele było w dodatku jeszcze 40 km od mojego rodzinnego miasta a Kamilka miała dokładnie 1 mies. i tydzień i dało rade. Wzięłam mamę i się nią zajmowała w pokoju, spała i tylko szłam na cycka. Trochę było uciążliwe bo musiałam często biegać na cycka ale drugie wesele już było duuużo lepiej Kamilka miała prawie 3 miesiące i też było 15 km. od miasta rodzinnego wesele i wzięłam mamę i Kamilka sobie ładnie spała a już tak często o tej porze nie siedziała na cycku. Dziecko 5 mies. jak dla mnie to nie ma problemu bo teraz mi się szykuje kolejne wesele na 18 lutego i idziemy z małą będzie miała już prawie 7 miesiąc także zależy od Ciebie czy zechcesz pójścsmile
    • joanka-r Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 20.12.11, 17:19
      az ciśnie się na usta przysłowie '' jeszcze Maciek w doopie już mu kasze studzą''. Najpierw skup sie na tym, aby urodzić a nie tym czy zabrać dziecko na wesele. Być może nawet nie będziesz miała ochoty na nie pojechać.
    • scarlett74 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 20.12.11, 18:13
      jak dla mnie problem troche z kosmosu, przeciez masz jeszcze rok do imprezy ,a na zastanowienie się masz czas do kwietnia.A tak na marginesie to sensacją ma być np. kiecka panny młodej ,a nie jakiś bobas, no sorry....
    • gochalek82 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 20.12.11, 18:58
      Byłam na weselu z dzieckiem 7-miesięcznym, ale wyglądało to zupełnie inaczej niż będzie u ciebie. Wesele było stosunkowo niedaleko, mieliśmy pokój nad salą weselną, do 20 dziecko było z nami na mniejszej sali gdzie było dużo ciszej, potem mycie, karmienie i spanie. Niania stała na oknie, a dziecko z tych co ładnie śpią w nocy nawet w obcym miejscu (potem mu się odmieniło wink). Wybawiliśmy się super, rano tylko było gorzej jak dzieć już wstał wink W czerwcu czeka nas wesele z 5-miesięczniakiem, ale 5 minut na piechotę od domu, gdzie zostawimy dzieci pod opieką dziadków i zawsze będę mogła iść nakarmić.
      Głupia sprawa że musisz się zdeklarować już w kwietniu uncertain Myślę że rodzina się nie obrazi jeżeli postawisz sprawę jasno że nie jesteś w stanie z takim wyprzedzeniem przewidzieć jak będzie, więc musisz odmówić. Chyba że bardzo chcesz jechać (dla chcącego nic trudnego), ale twój post sprawia inne wrażenie wink
    • memphis90 Re: 5-miesieczne dziecko na weselu - dobry pomysl 20.12.11, 20:39
      Nie, nigdy w życiu nie wzięłabym moich dzieci na wesele. To nie jest impreza dla dzieci i tyle. Tak, tak, czytałam mnóstwo relacji zachwyconych mamusiek w stylu "spał przy kolumnie i nic mu to nie przeszkadzało"...Przednia zabawa: alkohol, pijani goście, rycząca muzyka, papierosy. I w tym wszystkim niemowlę, które jest tak wyczerpane, że zasypia mimo hałasu, mimo że normalnie w domu w czasie drzemki wszyscy muszą chodzic na paluszkach. W żadnym razie. Druga możliwość- jedziesz z niemowlakiem te 500km w jedną stronę i siedzisz całe wesele w hotelu w sąsiednim miasteczku... Też niefajnie. Ja bym zrezygnowała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja