czy któraś obyła się bez krzesełka do karmienia?

08.01.12, 22:16
czytam wątek o krzesełkach do karmienia, no i tak się zastanawiam czy to kupować...

tak, wiem... że dla niektórych pytanie od czapy, ale czy są tu mamy które nie mają krzesełka i sobie to chwalą?

jakie są za i przeciw? są w ogóle?
    • lexie007 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 22:19
      nie wyobrazam sobie nie miec krzeselka do karmienia.
      a czemu nie chcesz sobie kupic bo grat w domu , drogie czy chcesz byc innasmile?
      • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 22:23
        grat smile
        a i tak jak będę kupować to wezmę antilopa, bo ma dobre tu opinie wink tylko tak mi przyszło do głowy jak ta moja matka nas karmiła... stąd dylemat, hehe wink
        • lexie007 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 23:17
          ja pamietam ,ze my mielismy takie krzeselko do karmienia ( w tamtych czasach to jak maybach dzis ) smile i bylo "przechodzace" kazdy w rodzinie je mialsmile

          • matokk Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 11:00
            Wiesz co, czesto wyjeżdżam do rodziców za granicę i w różnym wieku mojego dziecka (ma juz 13 msc.) musialam się obejść bez krzesełka. Nie powiem, da się,ale o wiele wiele wiele łatwiej jest z krzesełkiem,dziecko sie nie wyrwie, nie poleci,jak przewroci talerz to na stolik,a nie gdzies pod nogi. Dziecko tez wie,ze jak wsadzam je do krzeselka i zakladam sliniaczek to bedzie obiadek.Krzeselko mozna zabrac ze soba do kuchni i wiesz,ze dziecku nic sie nie stanie.Mozna dzieko posadzic w krzselku i wlaczyc na chwile bajke,a samemu swobodnie skorzystać z łazienki.
            Ja w krzesełku widzę same plusy.
            • nangaparbat3 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 20:53
              Mozna dzieko
              > posadzic w krzselku i wlaczyc na chwile bajke,a samemu swobodnie skorzystać z
              > łazienki.


              Dziecku w jakim wieku chcesz "włączyć bajkę"?
              • hexe82 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 11.01.12, 18:45
                Juz nie mogę czytać takich rzeczy. Moja ma 6,5 mc i oglada bajki na mini mini od 3 mc i co? żyje, ma się dobrze, gada jak najeta. Dzięki tv zaczęła wreszcie podnosic głowę na brzuchu. Nie demonizujcie juz tego tv.
                • nangaparbat3 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 11.01.12, 22:14
                  Dobra, pogadamy za 10 lat.
                  • leneczkaz Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 19:17
                    Pewnie będzie kryminalistą big_grin
                  • matokk Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 22:04
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Dobra, pogadamy za 10 lat.

                    Straaaaszna złaaa telewizjaaaa...uuuuu... Tak na serio nie jestem zwolenniczką siedzenia dziecka godzinami przed tv,ale swiat idzie do przodu i niektore bajki sa baaardzo baardzo pouczajace nawet dla takiej starej baby jak ja. smileMoje dziecko ogladajac kilkanascie minut dziennie bajki nauczylo sie gadac przez telefon, szczekac,lubi sobie potanczyc do wesolej muzyczki,poznaje ulubionych bohaterow.
                    • memphis90 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 12:43
                      )Moje dzi
                      > ecko ogladajac kilkanascie minut dziennie bajki nauczylo sie szczekac,
                      No, no!
                  • hexe82 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 16:45
                    To powiem Ci lepszą historię. Mój chrześniak oglądał TV. Często gęsto. Raczej bajki ale trafiały się też i filmy i seriale i co tam sobie leciało ( tak, tak, serio). Jak tylko sięgał do komputera i siedział to sobie przed nim siedział i walił w klawisze. Jak tylko zaczął kumać zaczął grać w gry. Jak skończył 5 lat dostał pierwszą swoją prawdziwą ! komórkę (telefon). Tearz ma 7 lat i napierdziela w strzelanki i inne badziewie dozwolone od 12 lat.
                    I teraz uwaga:
                    Odkąd skończył 6 lat płynnie czyta - nikt, powtarzam NIKT go nie uczył, rodzice nie wiedzą jak i skąd (pewnie czytał instrukcje do gier, rodzice nauczyli go tylko literek, z resztą sam przychodził i się pytał co to za literki).
                    Panie w przedszkolu proponowały aby rok wcześniej poszedł do szkoły bo się będzie po prostu nudził.
                    Teraz ma 7 lat. I rzeczywiście nudzi się na lekcjach. Czyta , kiedy inne dzieci dopiero uczą sie literek. Z matematyki pierwszy robi zadania. Nauczycielka chce, aby chodził na dodatkowe zajęcia dla uczniów wybijających się.
                    Rysuje tak, że ja czasem jestem zdziwiona.
                    I co Ty na to?
                    • nangaparbat3 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 21:28
                      A jak z grą w piłkę?
                      • hexe82 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 21:33
                        A jak ma być wink Ciągle i ciągle by piłką babci lustra tłukł (bo u babci błoto naokoło domu i nie ma gdzie grać. A w domu na podwórku szaleje.
                        • nangaparbat3 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 14.01.12, 10:42
                          hexe82 napisała:

                          Ciągle i ciągle by piłką babci lustra tłukł

                          No to nie za mądry tongue_out
                          • hexe82 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 14.01.12, 13:18
                            Raczej babcia nie mądra, skoro wnuka zaprasza a nie stwarza do takiej wizyty warunków wink Najlepiej żeby wnuki siedziały grzecznie i sie nie ruszały bo: skórzana kanapa, bo lustra, bo nie biegaj, bo nie krzycz, bo nie.....
              • matokk Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 21:58
                nangaparbat3 napisała:

                > Mozna dzieko
                > > posadzic w krzselku i wlaczyc na chwile bajke,a samemu swobodnie skorzyst
                > ać z
                > > łazienki.

                >
                > Dziecku w jakim wieku chcesz "włączyć bajkę"?

                Takiemu np. co już chodzi (ponad rok). Wiem,ze z krzesełka nie wypadnie,nie spadnie,nie właduje się w piekarnik itd. Przecież nie kupuje krzesełka na kilka miesięcy.
              • aniaurszula Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 22:01
                nastepna madra mama ktora uwaza ze, zupki w sloczkach be, telewizja be, jogurt czy serek be a telewizja to zlo,moja starsza 7 lat oglada bajki edukacyjne nie bede wymieniac jakie bo to i tak uznasz za zlo, i ma taka wiedze ze czasem mysle skad ona to wie, oczywiscie nie sa to godzimy prze tv, mlodsza14 lubi piosenki na mini mini a zwlaszcza disco polo u babci, bierze pilot robi ruch jakby tanczyla lubi muzyke . zaraz posypia sie gromy ale kazdy wychowuje dziecko jak uwaza
    • mruwa9 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 22:23
      Jestem odporna na gadzety okolodzieciowe, ale krzeselko uznaje za potrzebny ( a na pewno bardzo przydatny) mebel. Jesli nie chcesz sie rujnowac, to chocby ikeowskie, obecnie o zlej prasie (choc na szczescie tylko pewna seria, nie wszystkie) mozna kupic.
      • paartycja Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 22:32
        przy pierwszym dziecku nie miałam
        przy drugim miałam i zachodziłam w głowę jak ja to pierwsze karmiłam big_grin
      • miszek23 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 22:34
        Ja nie miałam przy córce i jakoś dałam radę. Teraz mam 4 miesięczniaka i chyba bujaczek posłuży mu za krzesełko.
        • gwen_s Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 10:31
          do czasu aż zacznie siedzieć i wić się na boki... ja miałam tak ze starszym, ale, ten zaczął szybko siadać, więc krzesełko kupiliśmy i nie wyobrażam sobie by go nie mieć. Wtedy zaszalałam. Teraz dla młodszego kupiłam z ikei i jestem bardzo zadowolona, stwierdzając, że wtedy zbędnie wydałam kaskę smile
    • bezak25 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 22:35
      nie wyobrażam sobie nie mieć w domu krzesełka do karmienia, oszalałabym chyba uncertain
      Karmienie takich wiercipięt jak moje dzieci to koszmarek nie z tej planety, kiedy jesteśmy poza domem i muszę tam młodą karmić to chora jestem, bo toto nie usiedzi ani chwili na moich kolanach/kanapie i zazwyczaj ona jest unorana i ja i to co nas otacza. A w krzesełku spokój, wie, że teraz jemy i już. Z synem miałam to samo, z resztą z nim to nawet w krzesełku karmienie było nie lada wyzwaniem... suspicious
    • afro.ninja Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 22:45
      Mozna dziecko karmic na kolanach, zwlaszcza takie malutkie. Jak chcesz karmic blw, to dajesz jedzenie na talerzu, ewentualnie duzej tacce. Krzeselko jest bardziej potrzebne jak dziecko stabilnie siedzi, jest wieksze, umie gryzc, wprowadzasz wiecej potraw. Zeby nakarmic dziecko papka, to nie trzeba krzeselka.
      Z drugiej strony, jak wepniesz dziecko w krzeslko, mozesz zrobic wiecej rzeczy, ale sa jeszcze takie dzieci, co w krzeselkach siedziec nie chca. smile I wtedy masz zbedny mebel w domu.
      Mam antilopa, ale nie uwazam, zeby bylo takie ekstra. Wieksze dziecko z niego nie skorzysta. Jest chybotliwe, te pasy to jakas kpina, zawsze przed wlozeniem dziecka do krzeselka montuje tacke. Dziecko ma w nim sporo swobody, moze sie wykrecac.

      Jednak jest o wiele prostsze w utrzymaniu czystosci.

      Widzialas krzeselko podrozne tuli?

    • zona_mi Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 22:58
      Dwoje dzieci wykarmiłam smile bez krzesełka.
      Kiedy siedziały już samodzielnie, sadzałam je na zwykłych krzesłach z oparciem, takim półokrągłym, z jednej trony zabezpieczał przed ew. upadkiem stół, z drugiej moje kolano. Nie było. Nie czułam nawet potrzeby kupowania jakoś.
      Ale matki sobie chwalą - można delikwenta na krótko samego tam zapiąć, a z niemowlętami każda chwila bez pijawki cenna wink
      • mruwa9 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 23:02
        krzeselko ulatwia nauke samodzielnego jedzenia, dzieki czemu i rodzice moga w spokoju zajac sie swoim talerzem, a nie trzymac jedna reka dziecko, druga- jego miske, trzecia- sztucciec, a jesli maja czwarta i piata, to i sami moga przy okazji zdazyc cos ugryzc. I dlatego jestem zwolennikiem krzeselka smile Dzieki niemu dziecko patrzy do swojego talerza, a ja do mojego.
        • aniaturek0409 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 23:21
          Ja zakupiłam dopiero jak młoda miała coś ok roku. Kupiłam od razu krzesełko, które rozkłada się potem na krzesełko ze stolikiem. Jestem zadowolona, bo ze zwykłego krzesła Magda spadła by w ciągu 10 sekund albo i szybciej. A tak w swoim krzesełku sama je, bazgroli kredkami lub siedzi i ogląda teledyski z piosenkami, a ja mam chwilę na zrobienie czegoś lub na spokojne wypicie kawy. Mogę wyjść do ubikacji i nie muszę się martwić, czy zaraz nie będzie skakać z kanapy lub wdrapywać na biurko brata.
    • aleksandra1357 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 08.01.12, 23:56
      Jestem anty-gadżeciarą i większość sprzętów uznaję za zbędne, ale krzesełko musi być. O ile niemowla można karmić na kolanach czy jakoś tam, to takiego ok. 9-12 miesięcy i później, to już naprawdę warto usadzić. Siedzi se samodzielnie przy stole, w talerzu swoim grzebie, matka spokój ma przez 2 minuty.
      Jak chcesz niby karmić bez krzesełka?? Bez leżaczka i maty edukacyjnej się spoko da, ale bez krzesełka nie.
      Antilopa mam, starcza do ok. 2 lat, jak dziecko drobne.
      Wiesz, co Ci polecam? Krzesełko drewniane typu trip-trap lub stokke, duże, solidne, drewniane, starczające do 6 roku życia. O w tym stylu:
      allegro.pl/drewniane-krzeselko-do-karmienia-okazja-i2036534550.html
      Bo antilopa za 2 lata musisz wymienić i dziecko słabo do niego samo wchodzi (oczywiście daje radę się wspiąć, ale trochę to niebezpieczne), a na własne drewniane łatwo wchodzi. Mój 4-latek ma takie rosnące drewniane i choć może siedzieć już na zwykłym i w gościach siedzi, to jednak dużo wygodniej mu siedzieć wyżej. Młodszy brat już od kiedy ma roczek, uwielbia krzesełko starszego, bez zabezpieczenia z przodu, sam włazi itd.
    • kamilamrgn Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 10:50
      nie wyobrazam sobie bez krzeselka. Mala je w nim od 6mca. dzieki niemu wszyscy normalnie, spokojnie jedza i mamy wolne rece. jemy sniadanie, Mala sadzam w krzeselku i jest z nami przy stole. jemy obiad, Mala z nami je (karmie ja lyzeczka winkw swoim krzeselku itd.
    • melancho_lia Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 11:08
      Przy synku miałam- i tak nie chciał tam siedzieć, a potem je rozwalił. Przy córce nie kupowałam. Karmiłam w foteliku samochodowym (początkowo), potem sadzałam ją na swoich kolanach.
      • kasia191273 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 11:20
        nie wyobrażam sobie BEZ KRZESEŁKA!

        mam drewniane, solidne, z regulacją siedziska i blatu + wkładka miękka dla malca
        dokładnie takie:
        www.tweedehands.nl/kind-baby/kinderartikelen-babyartikelen/kinderstoelen/massief-houten-kinderstoel-101592376.html
        starsza córka ma 5 lat, do dziś używa, dzięki temu nie musi siedzieć z podkurczonymi nogami przy dużym stole, który ciągle jest dla niej za wysoki ze zwykłego krzesła

        podejrzewam, że jak młodszy zacznie jeść na siedząco, ona akurat wyrośnie, więc idealnie

        i posłuży kolejne 5 lat, bo jest prawie jak nowe
        • monika8630 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 13:16
          Gdyby nie krzeselko do karmienia moja mycha by niec nie jadla- woli biegac niz jesc a gdy wkladam ja do krzeselka to wie,że teraz jest jedzenie i nie ma zabawy- jest wiercipieta i gdy daje jej jedzenie u kogos (gosci) zje dwie,trzy lyzki i w nogi...a co do ,,grata'' w domu to ja kupilam drewniane,pod kolor mebli kuchennych i wcale mi nie przeszkadza. Jak dla mnie to ,,gadzet'' baaaardzo przydatny. Pozdrawiamsmile
    • aleksandra1977 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 13:56
      bez krzeselka nie wyobrazam sobie nakarmienia dziecka. Fotelik samochodowy, czy lezaczek to nie to samo. W koncu my, dorosli, tez podczas posilku siadamy na krzesle.
      Moje dzieci dobrze wiedza, ze jak jest pora posilku, to rozstawiamy krzeselko - to takie haslo, ze zaraz bedzie posilek. Krzeselko to miejsce na wylacznosc dziecka, czuje sie w nim bezpiecznie, bezpieczniej niz siedzac na krzesle, przy stole, gdzie wszystko jest nieproporcjonalne: za duze/za daleko/za wysoko.
      Nie jestem podatna na wszelkie bajery dotyczace dziecka, ale krzeselko traktuje na rowni z lozkiem. I jedno, i drugie dziecko miec musi.
    • klubgogo Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 18:11
      Oprócz tego, że używane było przez 1,5 roku i dzięki temu dziecku było wygodnie a u mnie czysto, łatwo było zmywać i w ogóle wszystko na plus.
    • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 18:15
      dzięki serdeczne za odzew smile
      nie cierpię kupować a potem wyrzucać, czy szukać kogoś kto to zechce... a daleko mi do bohaterów kolekcjomani wink

      dzięki też za linki, zgłębię temat i za jakieś 4 miechy kupię, niech ma!
      • 3-mamuska Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 22:11
        panna.w.drodze napisała:

        > dzięki serdeczne za odzew smile
        > nie cierpię kupować a potem wyrzucać, czy szukać kogoś kto to zechce... a dalek
        > o mi do bohaterów kolekcjomani wink
        >
        > dzięki też za linki, zgłębię temat i za jakieś 4 miechy kupię, niech ma!

        Blad jak kupic to jak najszybciej,jak zacniesz wprowadzac pokarmy stale,ja mialam takie ze juz od 4 miesiaca dziecko moglo w nim byc bo milao odchylany tyl,w 3 pozycjach,do tego byla regulacja wysokosci wiec i do stolu i do kanapy,o cos takiego
        www.mothercare.com/Red-Kite-Feed-Ultimo-Highchair/dp/B002ST2CFW?ie=UTF8&ref=sr_1_47&nodeId=42862041&sr=1-47&qid=1326142876
        byl kosz na zabawki wiec dodatkowe miejsce.
        A i od 4 miesiecy jeszcze do teraz 4 lata w nim siedzi,blat ma sciagniety i przytawiamy go do naszego stolu.
        Polecam bardzo,przy corce ie mialam i prawde powiem ze nie chcial;a potem na posilkach siedziec ,bo z kolan mi szybko uciekala a jak nie hccialam sie szarpac i znia i z talerzem swoim i jej i to byl blad.
        A jak kupisz okolo 4-5 miesiac to dziecko uczy sie ze to jest do jedzenia,i np juz chrupki mozna dawac tylko w krzesle.
        Kolezanka nie miala i karmila na kanapie na poduszce,w rezultacie 18 miesieczna corka jadla na lezaco zupy i drugie dania,a potem jak ja posadzili to jej jedzenie z buzi wypadalo bo na lezaco samo do gardla wpadalo.Sporo czasu uczyli ja jesc na nowo.
        • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 10.01.12, 14:18
          hmmm... planuję wprowadzać pokarmy po 6mcu (kp), a pierwsze posiłki dawać w bujaczku: mam taki i da się go unieruchomić https://babynet.pl/images/fp_cudowna_planeta_T4145_1.jpg

          a do krzesełka chciałam ją wstawiać jak już zacznie siedzieć samodzielnie, nie chcę jej sadzać. To które zalinkowałaś bardzo fajne, dzięki smile
          A co do karmienia na leżąco to masz rację, widziałam 2 latkę leżącą na dywanie podczas posiłku...
          • mruwa9 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 11.01.12, 18:49
            przy pierwszym posilku marchewkowo-jablkowym pobiegniesz do sklepu i kupisz jakiekolwiek krzeselko ze zmywalna powierzchnia smile
            masz pomysl, jak z lezaczka wywabic plamy z marchwii?
            • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 11.01.12, 20:59
              eee... nie smile marchew dostanie w zupie, a jabłko w owsiance
              • mruwa9 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 00:00
                o naiwnosci...
                smile
                • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 19:08
                  smile smile smile
                • aniaurszula Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 17:03
                  mruwa za dwa miesiase zobaczymy watek jak wyprac plamy z lezaczka tylko ze my juz wiemy czym to pachnie
              • leneczkaz Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 19:20
                ahhahah big_grin
              • aniaurszula Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 17:01
                oj naiwnosci ,myslisz ze zupka nie zostawia plam, a owsianka nie pomoze przed plama z jabluszka. poznasz uporczywosc plam to docenisz rady
                • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 21:26
                  weź ty się ode mnie odczep kobito, żartobliwego tonu nie wyczuwasz a taka jesteś wszechwiedząca
                  • aniaurszula Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 22:08
                    wg zyczenia juz sie odczepilam twoj dzieciak twoj brud
                    • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 22:17
                      dzięki, dzięki
          • karolla808 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 00:46
            Mam taki sam bujaczek Fishera i wlasnie w nim zaczynalam podawac pierwsze pokarmy. Bierzemy go tez na wyjazdy, zeby w spokoju nakarmic. Mój dzieć bardzo ladnie otwieral od poczatku buzie, wiec obylo sie bez plam. Na wszelki wypadek rozlozylam podklad do przewijania, duzy sliniak i pielucha w pogotowiusmile. jakby co to od razu zdejmowalam pokrycie i do pralki.

            Pozniej jak Mała była starsza to kupilismy krzeselko do karmienia z tej samej serii Cudowna Planeta Fisher Price i jest super. Moje dziecko juz tak ladnie nie je, lubi wlozyc raczke do miseczki i rozmazac wszedzie. Nie wyobrazma sobie wiec naszej egzystencji bez krzeselka. Moim zdaniem to nie jest grat, a must-havesmile Stolik mozna myc w zmywarce, pokrycie mozna przetrzec szmatka lub latwo zdjac do prania, dodatkowo ma regulowana wysokosc i pozycje oparcia. Mała lubi pic na pollezaco z niekapka, wiec mimo ze juz stabilnie siedzi korzystamy ze wszystkich ustawien oparcia.
          • aleksandra1977 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 18:17
            Nigdy nie mialam lezaczka, ale moim zdaniem lezaczek spelnia swoje zadanie podczas karmienia gdy dziecko jest jeszcze male i nie potrafi siedziec i nie chce, jeszcze, siadac, a wiec krotko. Sprawa komplikuje sie, gdy dziecko jest starsze, a jednoczesnie za male, by usiasc przy stole na "doroslym" krzesle. Nie wyobrazam sobie karmienia np. 1,5 rocznego dziecka w takim lezaczku.
            • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 19:09
              jak pisałam w poście z foto, zamierzam jej w tym dawać pierwsze posiłki
          • aniaurszula Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 16:59
            moje jako 6 mczne niemowlaki ladnie siedzialy i nie bylo nic na sile poprostu denerwowala ich pozycja lezaca
      • aniaurszula Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 16:58
        o kupnie pomysl juz teraz jesli planujesz taki zakup, bo jak ci dziecie podrosnie to moze sie mu nie spodobac nowy mebel do siedzenia bo sie przyzwyczai do posilkow na kolanach. poszukaj tez modelu ktory mozna przerobic na stolik z krzeselkiem dluzej posluzy i mnie problemu z szukaniem chetnego do przyjecia krzeselka
    • lidek0 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 18:50
      A nie fajnie jest jak cała rodzina siedzi przy stole i każdy sam je w tym samym czasie obiad? Inaczej musisz albo trzymać dziecko na kolanach i już nie jest tak wygodnie albo nakarmić wcześniej. Takie wspólne posiłki tworzą w domu atmosferę i uczą dziecko przebywania razem przy stole /jak pewnych rzeczy nie nauczy się teraz potem nie będzie umiał/ Oczywiście to dotyczy dzieci starszych, bo malucha i tak karmisz.
    • marygirl Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 18:59
      moj ma 6 mies i narazie nie siedzi wiec karmimy sie w bujaczku ewentualnie na wyjazdach sadzam w foteliku samochodowym ale nie bardzo młody lubi ten sprzęt, bujaczek jest git
    • aamarzena Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 21:04
      Też nie lubię zagracać domu zbędnymi sprzętami, ale krzesełko to zdecydowanie mocno ułatwiający życie zakup. Młoda siedzi na swoim krzesełku przy stole i rodzinnie jemy obiad/kolację/śniadanie. Ona jest bezpieczna w krzesełku, my mamy ręce wolne.
    • kasiakropkak Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 09.01.12, 22:19
      u nas krzesełko okazało się gratem i "zawalidrogą". Synek zupełnie się z nim nie zaprzyjaźniłsmile gdyby nie piesek na oparciu, o którym mu wciąż opowiadałam to nie usiedziałby w nim ani minutysmile tutaj są same pozytywne opinie nt. krzesełka, a to już trzecie dziecko w mojej rodzinie, które go nie toleruje, kto wie, może to genetyka?
    • magdakingaklara Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 11.01.12, 21:53
      My mieliśmy ale go w ogole nie uzywaliśmy bo corka nie lubiala w nim siedziec. A więc mozna się obyc bez niego
    • kamelia04.08.2007 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 11.01.12, 22:51
      krzesełko i przewijak, to sa 2 niezbedne rzeczy. Mało jest przedmiotów, które jak ułatwiaja zycie przy dziecku.

      Wiem, wiem kiedys nie było i sie zyło. Kiedys do wychodka sie chodziło za stodołe i tez ludzie zyli....
      • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 11.01.12, 22:58
        to mi napisałaś smile akurat przewijak był mi zbędny
        • magdakingaklara Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 10:04
          ja nie mialam przewijaka
        • kamelia04.08.2007 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 11:38
          to sobie kup porzadny przewijak i zobaczysz różnice, tylko nie taki z tą podkładką ruchomą, tylko cos w tym rodzaju

          www.aubert.com/toilette/table-a-langer-amplitude-bebe-confort,fr,548922.html
          • mruwa9 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 17:16
            no popatrz, a ja po pierwszym dziecku pozbylam sie przewijaka jako zbednego grata. jako byla harcerka swietnie sobie poradze w kazdych warunkach. Pierworodny korzystal z przewijaka kilka miesiecy, pozostalym dzieciom wystarczyla podkladka z ceraty, recznik i lozko rodzicow lub np. pralka.
            bez przewijaka mozna sie obyc, bez lezaczka tez, bez lozeczka jeszcze lepiej. ale bez krzeselka ani rusz smile
            • toya666 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 17:27
              Kiedy zajmowałam się dziećmi przewijaki-komody omijałam szerokim łukiem. Szczególnie gdy dzieci zrobiły się bardzo ruchliwe i próbowały się wykręcać, wstawać...
              Dla mnie najlepsza była podłoga. Na niej pościelona pieluszka (z ceratą pod spodem) lub przewijak - sama ruchoma część (ta gąbka w ceratce). Berbeć bezpieczny, ja zadowolona big_grin

              Teraz do przewijania własnego dziecka wcale nie zamierzam zmieniać "taktyki" wink
          • panna.w.drodze Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 19:11
            nie kupię smile bo jak pisałam nie jest mi on potrzebny
    • aleksandra1357 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 11.01.12, 22:53
      Ciekawa jestem bardzo, jak jedzą te dzieci, które "nie polubiły" krzesełek. Z miski na podłodze? Moja wyobraźnia tu zawodzi.
      Czy Waszym zdaniem dla 2-3-latka takie krzesełko też jest zbędne?
      • leneczkaz Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 19:27
        Ja jestem mega gadżeciarą, ale mój syn używał wysokiego krzesła do 18 m-ca. Potem jadał z nami przy stole na poddupniku allegro.pl/fisher-price-krzeselko-nakladka-lew-do-karmienia-i2027801981.html .. Jak skończył 2,5 roku jadł już normalnie siedząc na krześle przy stole.
    • pumeczka krzesełko do karmienia jest super 12.01.12, 20:49
      u mnie się sprawdziło i ponownie sprawdza przy drugim dziecku
      ja z tych matek, które pozwolą dzieciakom na samodzielne eksperymenty jedzeniowe jak najwcześniej, w końcu krzesełko i terakota łatwo się myją
      jak sobie pomyślę, że fotelik samochodowy mógłby być upaćkany marchewkową papką, to słabo mi się robi wink
      dlatego rozkładane krzesełko polecam już każdemu półrocznemu dzieciaczkowi
    • olka_only Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 21:49
      My nie mamy.
      Karminy w takim wiekszym bujaczku (dla dzieci do 36 kg) FP.
      Celowo nie kupiliśmy, bo żal nam było miejsca. Wszystkie posilłki mała (roczek) je w tym foteliku, oprócz obiadu, który je z nami/ze mna przy stole (na kolanie).
      Nie brakuje nam krzesełka.
      • mruwa9 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 22:37
        takie krzeselko nie zajmuje wiele miejsca: www.ceneo.pl/1366130
        A gdy dziecko juz ciut wieksze, mozna zdemontowac blat i uzywac jako podwyzszenia, zeby dziecko dosiegnelo do normalnego stolu.
        Troche tego typu krzeselek na rynku jest.
        • aleksandra1357 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 00:05
          To ja jeszcze dopiszę, że jadę na tydzień w góry teraz i po prostu nie obejdę się przez tydzień bez krzesełka i choć nie mam miejsca w samochodzie, to nie biorę wózka, a krzesełko do karmienia (antilope) wezmę. Nie wyobrażam sobie posiłku dziecka (obecnie półtora roku) bez krzesełka.
          Dla mnie to też jest kwestia kultury jedzenia. Każdy siedzi przy stole i ma przed sobą swój talerz. Dzieci bez krzesełka jedzą pewnie chodząc po domu albo wtedy, jak reszta rodziny nie je. Ja lubię, jak wszyscy jemy razem. A trzymanie dziecka na kolanach jest mega-upierdliwe na dłuższą metę.
          • leneczkaz foto 13.01.12, 13:10
            Podeprę się zdjęciem.

            Wystarczy poddupnik (młody ma 23 m-ce):
            spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1288504459102_f.jpg
            spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1286446092485_f.jpg
            lub można obejść się bez (wiek ten sam)
            spc.fotolog.com/photo/60/37/113/leneczka/1283325850671_f.jpg
            Jadał tak odkąd skończył 1,5 roku.
    • baba-baba Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 12.01.12, 22:15
      Ja sobie nie wyobrażam nie miec krzesełka.Raz,jedyny raz,jeden dzień nie miałam,bo prałam obicie i szlag mnie trafił.Młody siedział podparty na kanapie(ok.7m-cy miał) i wsadził mi nogę do zupy,wszystko się wylało.
    • aniaurszula Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 16:53
      starsza dostala krzeselko na chrzest, uzywalismy choc zadko, przydalo sie pozniej bo moglo sluzyc jako stolik z krzeselkiem, mlodsza nie siedziala w tym krzeselku ani razu karmiona na moich kolanach, nie maryzyka ze przewroci sie krzeselku gdy dziecku cos nie pasuje i sie wykreca z nerwoow, cora jest sporym dzieckiemwiec ciezko ja wcisnac w te krzeselka ale radzimy sobie dobrze, choc nie powiem mialam juz upatrzony model ale nie kupilam i nie zaluje
    • ewcia1980 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 20:21
      ja też uważam, że wiele okołodzieciowych rzeczy jest absolutnie zbędna ale NIE krzesełko do karmienia.
      dla mnie to podstawowy element wyposażenia kuchni gdy ma się małe dziecko.

      dla córki miałam takie zwykłe drewniane rozkładane na krzesełko i stolik.
      używane było sporo i dla syna nie przetrwało.
      dla syna kupiłam lepsze
      allegro.pl/krzeselko-do-karmienia-chicco-polly-gratis-i2055345867.html
      miało regulowane siedzisko więc na półleżąc0 karmiłam młodego jak miał już 5 miesięcy
      wygodnie - bo nie musiała koczować na podłodze jak młody siedział w bujaczku
      i czysto - bo takie ceratowe krzesełko zdecydowanie łatwiej wyczyścić niż leżaczek
      młody jak mial pół roku to siedzial w nim i:
      - jadł coś (w sensie jakieś chrupki czy owoce)
      - bawił się
      jak ja musiałam coś zrobić w kuchni

      jak syn mial ok 18-20 miesiecy zdjęliśmy blat od krzesełka, ustawiliśmy na najwyzszej wysokości i służyło jako krzesło do stołu przy którym my jemy.

      poza tym jeszcze jedna sprawa
      wspólne jedzenie posiłków (siadania do stołu podczas posiłków) uważam za bardzo ważny element zycia rodzinnego
      więc nie wyobrażam sobie żeby nie posadzić dziecka przy stole jak jedzą wszyscy domownicy.
      no owszem - takiego roczniaka - to jakby sie uprzeć to mozna posadzić na normalnym krześle ale:
      - ani to wygodne
      - ani bezpieczne
      no ale np taki 8-9 miesieczniak to co ma robić jak reszta rodziny je posiłek??
      siedzieć w bujaczku pod stołem????
      • toya666 Re: czy któraś obyła się bez krzesełka do karmien 13.01.12, 20:55
        Zgadzam się w 200% z tym, co napisała ewcia1980.
    • 18_lipcowa1 ja sie obyłam, dla mnie to totalny grat w domu 14.01.12, 15:35
      nawet wiekszy grat niz przewijak
      • annie_laurie_starr Re: ja sie obyłam, dla mnie to totalny grat w dom 15.01.12, 14:45
        Ja mam krzeselko, ale i tak wole karmi dziecko na kanapie. Bylam zmuszona tak robic w czasie prawie 6-tygodniowego pobytu poza domem i tak zostalo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja