Czerwone krostki na twarzy-jak sobie z nimi radzic

06.06.04, 19:25
Kochani, mojej cztero-tygodniowej corci wyskoczyly na twarzy w ilosci masowej
czerwone krosteczki z czerwona otoczka. Nie bardzo wiem co jest przyczyna ich
pojawienia sie. Obstawiam, ze sa to potowki lub krostki powstale w wyniku
poddraznienia o np jakis szorstki material. Nigdy wczesniej nie widzialam
krostek ani jednego ani drugiego typu, bo moja Anula do tej pory miala cere
idealna, dlatego nie do konca umiem zdiagnozowac to cos.
Poradzcie, czy macie jakies wyprobowane sposoby na zalecznie takich stanow.
Czy to czyms przemywac czy czekac az samo sie zagoi i zniknie.
Pozdrawiam ELA
    • mama_alusi1 Re: Czerwone krostki na twarzy-jak sobie z nimi r 06.06.04, 20:36
      Najlepiej nim zaczniesz wcierac jaiekolwiek specyfiki to udaj sie do pediatry
      to moze on coś poradzi i wspólnie dojdzieciei co jest ich przyczyną i przypisze
      np.maść cholesterolową. Moja córeczka też miaął wysypana twarz ale przyczyna
      tego było mleko którego piłam za dużo i jadłąm dużo miodu, orzechy tez a to
      wszystko jest bardzo uczulajace a ja nie miałam pojęcia. Teraz wysztrzegam sie
      nabiału i pozwalam sobie na małe ilości bo mała czasem zareaguje na nabiał i ma
      policzki rumiane i z taka specyficzna błyszcząca skórką. Od tamtej pory jak ją
      zsypało a maiła m-c nie ma az tak idealnej cery jak miała na początku i wydaje
      mi sie że to przez alergen w mleku którego jej dostarczyłam uuu bardzo dużo bo
      piłam litrami ale nie ma oczywiściei tragedii.
      Powodzenia pozdrawiam BAsiai i Ala
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11271195
    • marcel_i_mama Re: Czerwone krostki na twarzy-jak sobie z nimi r 06.06.04, 21:58
      Zgadzam się z poprzedniczką, że powinnaś zdiagnozować to u lekarza. Ja jednak,
      kiedy mojemu synkowi wyskakiwały takie krostki na buzi, nie wybrałam się do
      lekarza, tylko najpierw za radą koleżanki starszej stażem, zaczęłam kilka razy
      na dzień obsypywać policzki mąką ziemniaczaną i to zadziałało rewelacyjnie.
      Jednak mój syn nie ma skazy białkowej, a te krostki często pojawiały się w
      ciągu dnia a po przebudzeniu właściwie ich nie miał. Jak się okazało
      wyskakiwały po kremie bambino!!! Teraz zmieniłam krem i problemu nie ma! Więc
      możesz spróbować w ten sposób. Krzywdy dziecku nie zrobisz a może pomożesz.
      Pozdrawiam
    • kruszynkaa Re: Czerwone krostki na twarzy-jak sobie z nimi r 06.06.04, 22:30
      Hej
      U nas było też tak z buzią maluszka. Najeździliśmy się po lekarzach
      (dermatologach) po wielu różnych maściach buzia jest prawie gładka. Jeśli
      jesteś z Warszawy to polecam IMiDz na Woli a jeśli nie to może pójdz jednak do
      dermatologa.
    • polaola Re: Czerwone krostki na twarzy - znikna niedlugo 07.06.04, 10:11
      Czesc!
      Jesli to sa krostki ktore nie swedza to napewno po o.k. 2 tygodniach same
      znikna. U wielu niemowlakow pojawia sie taka wysypka w drogim miesiacu zycia.
      Temat krostek u 4-6 tygodniowych niemowlakow powraca regularnie na forum.
      U mojej corki tez o.k. 6 tygodnia pojawily sie krostki (cala buzia i szyja).
      Pomaga tylko cierpliwe czekanie ... Mozna przemywac buzie przegotowana woda -
      to wszystko. Buzia juz niedlugo bedzie znowu cacy.Pozdrawiam.
    • ruta8 Re: Czerwone krostki na twarzy-jak sobie z nimi r 07.06.04, 13:59
      to jest tzw tradzik niemowlecy, najnormalniejsza reakcja organizmu. wlasciwie
      nie ma nic do robienia, trzeba przeczekac. sa jakies masci ale u moich maluchow
      nic to nie zmienilo krostki i tak byly nie przejmuj sie samo przejdzie, chociaz
      nie wyglada to ladnie, wiem. teraz jak ogladam zdjecia moich synkow z tego
      wieku to az sie dziwie ze byli tacy 'wysypani'.
    • agnieszk2 Re: Czerwone krostki na twarzy-jak sobie z nimi r 07.06.04, 15:27
      Moja dzidziunia miała podobny problem, pediatra zalecił mi myć jej twarz
      emulsją Der-med i smarowac po umyciu żelem Rivel - poskutkowało bardzo szbko.
      Po dwóch dniach nie było śladu po krostach. Ponoć to jeszcze działają chormony
      matki i jest to normalną rzeczą. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja