iskierka4
20.01.12, 09:59
Czesc

Wiem ze jest wiele watkow o usypianiu dzieci ale wlasciwie wszystkie dotycza nocy. Mam 6 m-ne blizniaczki. Jedna jest prawdziwym aniołkiem - nie placze, sama sie soba zajmie itd. Druga to prawdziwa maruda - placze gdy sie nudzi, placze gdy jest zmeczona, placze bo nie moze usnac.... masakra. Jest bardzo absorbujaca od poczatku. Staram sie obu poswiecac duzo czasu czasu i nie spedzac go tylko z maruda bo mam wyrzuty sumienia ze za nalo uwagi poswiecam tej grzcznej.
Nasza maruda jak byla mniejsza plakala o wiele wiecej niz teraz i ja lulalam. Maz mowil ze wymusza, a ja na to, ze nieprawda bo takie malutkie dziecko jeszcze tego nie rozumie. Gdy usypiala wkladalam ja do lozeczka. Zreszta wtedy uwielbiala byc bujana w bujaczku. Dodam ze nie mamy problemu z usypianiem wieczornym. Jest staly rytm: kapiel, muzyka ta sama, karmienie i do lozka, gasimy swiatlo i obie zasypiaja. Budza sie rano. Ale w ciagu nia jest masakra. Maruda calymi godzinami jest usyiana. Bawi sie z nami (bo sama nie umie). Staram sie jej nie nosic na rekach tylko klade na kocu lub macie i podaje zabawki. W koncu jest zmeczona ale nie da zadnego sygnalu typu ziewanie. Wkladam ja do bujaka i bujam. Musze na stojaco i na boki bo inaczej sie drze i zasypia. Czasem bujam ja 30 min a ona zasypia na 10 min
Ostatnio zauwazylam ze gdy marudzila w lozeczku, plakala, za kazdym razem jak podchodzilam to przestawala plakac i usmiechala sie. Jak odchodzilam ryk. Czy to nie jest wymuszanie?? Zostawilam ja i plakala ponad godz. Zasnela na 10 min. Ostatnio juz nawet zaczyna plakac na spacerach bo chce siedziec a jeszcze nie potrafi. Ma za maly widok. Powiedzcie co zrobic bo mam dosc usypiania jej w ciagu dnia . Czytalam jakies ksiazki ale nie ma w nich gotowych rozwiazan. Wiadomo kazde dziecko jest inne ale ja naprawde nie wiem co robic. Zostawic czy przychodzic. Pogodzic sie z tym ze ma taki charakter i czekac az wyrosnie?