Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem.

24.01.12, 10:37
Wiem, że zaraz zacznie się jaką to jestem wyrodna matką, ale może jak się trochę wyżalę to zrobi mi się lepiej.
Jestem mamą 4,5 miesięcznego bobasa, ale często zdarza się tak, że nie chce się mi z nim po prostu gadać. Nakarmię, przewinę, podam zabawkę ale gadać - nie. Już się nie dziwie, że "młode mamy" rozmawiają tylko o kupach swoich dzieci. W ich życiu po prostu nic innego się nie dzieje bo ich cały świat ograniczył się do dziecka. Jakoś nie mogę z siebie wykrzesać odrobiny entuzjazmu. Oczywiście jak ktoś pyta, to "ach i och, jak fajnie jest być mamą". Nie wiem jak długo tak pociągnę. Mogę wyjść czy do kina czy na ploty, ale po prostu nie chcę. Ciągle nie wyspana. Czasem sobie popłaczę.
Może któraś z Was miała podobnie?
I o ile mogę prosić bez złośliwych komentarzy bo i tak mi trudno....
    • gekontoke Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 11:06
      Może po prostu czytaj coś na głos i wytrzymaj jeszcze troszkę - zaraz maluch bedzie bardziej komunikatywny i np. będzie można go rozśmieszyć (a nie ma nic fajniejszego) Ja tak miałam na początku - typowy baby blues ale mi przeszło, jedna mama na forum napisała i myślę tak samo - najważniejsze to pogodzić się z nowym stanem, wytłumaczyłam sobie, że pewne rzeczy nie wrócą albo wrócą w innej formie za jakis czas a te miesiące z bobasem leca szybko i są bezcenne i zamiast się użalać powinnam przeżyć je najlepiej jak potrafię. Wiem że to rada jak w stylu "weź się w garść" i jeśli masz prawdziwą depresję to potrzebne jest bardziej powazna działanie.
    • marygirl Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 11:12
      wg mnie jestes normalnabig_grin
      mnie sie tez nie chce do mojego tak gadac i gadac bo w koncu ile mozna? jak jest spokojny to niech sie bawi a co mu bede przeszkadzac posiedzena necie albo cos w tv obejze, a jak sie znudzi to go zabawiam ot cosmile dziecko tez musi miec troche czasu dla siebie na poznawanie świata ty byś mogła jakby ci tak ktos non stop cos mowił? MOj ma prawie 7 mies najgorsze były pierwsze 2-3 mies kiedy naprawde czesto żałowałam że zdecydowałam sie na dziecko ktore przewrociło moj swiat do gory nogami, płakałam też, ale teraz juz jest lepiej. A wychodzic trzeba dla własnego zdrowia psychicznego, musisz miec czas dla siebie.U nas jest tak że jak maz wraca z pracy kolo 16 to sie dzieckiem juz zajmuje ja ide np na zakupy, czytam albo sobie pospie bo w nocy to tez maluch nie daje, w zasadzie jak był mlodszy to mniej sie budzil niz teraz bo a to zeby a to pzewracanie na brzuch i tak non stop.
      Za 3 tyg wracam do pracy, nie chce mi sie z jednej strony bo ponad rok nie pracowałam wliczajac ciaze, a z drugiej w koncu bede miec kontakt z" normalnymi" ludzmibig_grin mysle ze to mi na dobre wyjdzie.
      mam fanatyczek nie słuchaj
      ps.ja na poczatku nawet swojego dziecka nie lubilam i zagadką dla mnie jest jak to zaraz matki po porodzie niby zalewa fala miłościbig_grin
      • gekontoke Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 11:27
        Właśnie to nie była fala miłości, ja czułam się ciągle sterowana z zewnątrz przez hormony smile tak jakbym nie była sobą. A jak ja nie gadam do bobasa to bobas zaczyna gadać i to jest fajniejsze smile
      • semi-dolce Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 11:42
        Mnie zalała fala miłości tuż po porodzie i było to niesamowite, jedyne w swoim rodzaju i cudowne doświadczenie, ale... gadać też mi się nie chciało wink
        • leneczkaz semi 24.01.12, 19:22
          ... 100 lat Cię nie widziałam na forum.. ślepa jestem czy Cię nie było?
          • semi-dolce Re: semi 24.01.12, 20:46
            Prawie nie było, a na niemowlu to już w ogóle wink Gratulacje smile
            • leneczkaz Re: semi 26.01.12, 15:28
              Dziękuję .. i zostań. Mądraś wink
              • semi-dolce Re: semi 30.01.12, 11:00
                Zawstydziłam się smile
    • katt-hia Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 11:39
      Mnie też się czasem nie chce gadać, więc nie gadam. Młoda coś tam sobie na dywanie robi, a ja necik, książka, płótno, farby. Jak starszy wraca z przedszkola około 16-tej to nawija do młodej aż miło. Bywają takie dni, że to ona więcej gada niż ja. Nic na siłę.
      • marygirl Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 11:45
        no tak dlatego warto miec przyjamniej te 2 dzieci zeby sie ze soba bawiły a nie absorbowały rodzicowbig_grin ja narazie mam jedno tongue_out
    • an_ni Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 12:02
      gadac z 4,5 m dzieckiem? o co ci chodzi?!?!
      to jakis nowy trend zeby rozmawiac z niemowlem?
      • gekontoke Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 12:08
        dosyć stary ten trend an_ni...
        • an_ni Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 12:20
          doprawdy?
          moze mowic do dziecka zeby w ogole slyszalo jakas mowe to tak
          pogugac w czasie przewijania, pogadac do dziecka bez pieszczenia
          ale rozmowa w stylu "Maksiu co myslisz o swoim upaparanym sliniaczku" ?? to juz wymysl forum CiP i niemowla
          autorko nie przejmuj sie, pogadaj ile ci sie akurat chce a dziecku w tym wieku wystarczy usmiech i tulenie mamy + troche zabawy , nagadasz sie za pare miesiecy
      • kijek82 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 12:10
        a toj sie nie komunikuje?nie "rozmawiacie"?Ja cos mowie, mlody-eaagugu i tak dalej trwa dialog na poziomiesmile, probuje nasladowac czasami...

        Moj ma 4miechy prawie i tez mi sie czasem nie chce - NORMA.Masz zabwke i sie odwaltongue_out . Ale jest z niego niezly smieszek od miesiaca wiec uwielbiam go z kolei(niekoniecznie rozmowa)rozsmieszac tak,ze sie leje do rozpukusmile-cudo.Rozsmieszaj swojego niemowla-oboje bedziecie mieli funsmile, gwarantuje
    • mruwa9 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 12:10
      idz do pracy. Troche tesknoty za dzieckiem sprawi, ze zechce ci sie z nim rozmawiac smile Poza tym nie musisz gadac z dzieckiem na jego poziomie i jego jezykiem. Mozesz np. spiewac sobie albo po prostu na glos opisywac wykonywane akurat przez siebie czynnosci (np. liczyc obierane ziemniaki). Albo umowic sie z kolezanka na kawe i rozmawiac z nia, majac np. dziecko w chuscie czy obok, zachowujac kontakt wzrokowy z maluchem.
      • aniaurszula Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 16:02
        "madra"rada mruwy ,nie pomyslalas ze ktos nie chce isc do pracy majac tak male dziecko lub czasem z jakiegos powodu nie moze. nie dla kazdej kariera jest najwazniejsza
        • mruwa9 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 16:38
          Jesli nie chce, jego problem. Nie da sie nikogo uszczesliwic na sile. Niech tylko potem nie placze.
          Nikt nie mowi o pracy od razu na pelny etat. Znalezc cos na jedno-dwa popoludnia/przedpoludnia w tygodniu, zmieniajac sie z partnerem w opiece nad dzieckiem lub zatrudniajac nianie. Chciec to moc.
          • aniaurszula Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 29.01.12, 22:34
            i ta niania bedzie cwiczyc z dzieckiem , podawac leki itp. watpie bo po pierwsze nie kazda sie na to zgodzi aby wziasc odpowiedzialnosc za chore dziecko a po drugie dodatkowe zajecia z rehabilitantem aby pokazal niani cwiczenia ktore nie sa takie latwe do wykonania i osobiscie nie wiem czy potrafilabym cwiczyc obce mi dziecko choc ze swoja cwicze. a jesli chodzi o tatusia to wole spedzic z nim wolny dzien wspolnie z dziemi niz uciekac do pracy
            • mruwa9 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 29.01.12, 22:41
              autorka nic nie pisze o cwiczeniach i lekach, nadinterpretujesz.
              poza tym kazdy ma wolny wybor: chce siedziec w domu- na zdrowie. Tylko niech wowczas dorosle przyjmuje konsekwencje swoich wlasnych, swiadomych decyzji.
              Kazdy jest kowalem swego losu.
              • aniaurszula Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 30.01.12, 11:11
                autorka postu ma mozliwosc wyjscia z domu wiec ma zapewniona pomac meza, niani czy babcia a ty jak zwykla walisz ze tatus ma pomogac bo uwazasz ze kazdy ojciec dziecka ucieka od opieki nad nim. uwazasz ze najlepiej isc do pracy niewazne czy matka chce czy moze wiec poruszylam temat chorego dziecka. autorce postu chodzi po prostu ze jej sie nie chce, ma dola , moze depresje poprodowa ale dla ciebie najwazniejsze jest to ze mama ma za wszelka cene wyjsc z domu a dziecko zostawic tacie i niewazne ze nie che ale musi bo ty tak chcesz
                • mruwa9 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 30.01.12, 12:29
                  Bredzisz jak potrzaskana. Na jakiej podstawie zdiagnozowalas depresje? na podstawie jednego postu?
                  jak sie kobieta czuje zle i podejrzewa depresje, ma isc do lekarza. chce siedziec w domu- niech siedzi. Dobija ja siedzenie w domu, niech cos z tym zrobi, znajdzie sobie hobby albo pojdzie do pracy.
                  Najglupsze, co mozna zrobic, to nie robic nic, tylko plakac i uzalac sie nad swoim losem. Dorosla osoba sama decyduje o swoim zyciu i jest swiadoma, ze musi ponosic konsekwencje swoich decyzji. I tylko ona jest wladna zmienic w swoim zyciu to, co jej nie odpowiada.
                  • aniaurszula Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 30.01.12, 16:54
                    jesli nie rozumiesz wyrazenia "moze ma depresje" to juz twoj problem, bo ja nigdzie diagnozy nie stawialam a ty mi to sugerujesz. a moze autorka postu przez ten wpis wyrazila swoje uczucia , moze czuje ze nie jest idealna matka o jakich czyta np na forum . wiem jedno ja tez mialam problemy emocjonalne przy pierwszym dziecku zwlaszcza jak czytalam jaka dobra mam musi byc a ja ni jak do tego opisu nie pasowalam, z czasem zmadrzalam i robie tak jak mi serce podpowiada
    • mynia_pynia Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 12:42
      Mnie też lekko przerosła rola matki.
      Też czasem beczę, frustruje się.
      Ale z dzieckiem lubię gadać, śpiewam mu, recytuje wiersze, czytam, czasami nawet forum.
      Oczywiście jestem przeszczęśliwa jak się chwile sobą zajmie.
      Natomiast nie ukrywam przed znajomymi że jest mi ciężko, że nie spodziewałam się aż takiej tyry i dzięki temu jest mi lepiej i nie muszę biec do psychologa bo się wygadam mężowi, koleżance, siostrze.
      -
      https://www.suwaczki.com/tickers/atdc3e5e8d7kjclu.png
    • rulsanka Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 12:46
      "Mogę wyjść czy do kina czy na ploty, ale po prostu nie chcę. Ciągle nie wyspana. Czasem sobie popłaczę. "
      Jesteś przemęczona albo to depresja poporodowa. Popłakiwanie i apatia - typowe...
      Jeśli chodzi o mówienie do dziecka, to mnie to męczyło. Mówiłam na spacerach. Opowiadałam o drzewach, porach roku, warzywach - o wszystkim, co mi przyszło do głowy. Oprócz tego śpiewałam dużo.
      Ale nie gadałam cały czas, broń Boże. Dziecko też musi mieć chwilę spokoju.
    • illegal.alien Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 12:57
      Nie napisze Ci, ze to normalne, bo moim zdaniem macierzynstwo wlasnie powinno byc radosne.
      OK, oczywiscie, ze jest mega meczace, szczegolnie jak dziecko sie ciagle budzi, a w dzien nie ma jak odespac. Ale powinny byc takie momenty, kiedy opieke nad dzieckiem przejmuje ktos inny (najlepiej jego ojciec), a Ty masz szanse odpoczac - wyspac sie, wykapac, ulozyc wlosy - cokolwiek, co jest Ci potrzebne do normalnego funkcjonowania. Nie da sie 24/7 zapewniac dziecku super opieki bez zadnego wsparcia, bo to jest naprawde meczace - nie tylko fizycznie, ale i emocjonalnie.
      • mruwa9 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 16:43
        illegal.alien napisała:

        > Nie napisze Ci, ze to normalne, bo moim zdaniem macierzynstwo wlasnie powinno b
        > yc radosne.
        >

        no tak, ale tak to tylko w Erze, psze pani.. a kazda kobieta, ktora ma ambiwalentne odczucia w zwiazku z macierzynstwem (od euforii, ze sie spelnila sie jako kobieta i matka, po mysli: po jaka cholere mi to wszystko bylo?) wpedza sie dodatkowo w poczucie winy, ze nie reaguje tak, jak powinna, wedlug spolecznych wyobrazen, ze poniosla porazke. Bo przeciez powinna kwitnac i gory przenosic, a tu ma ochote czasem sprzedac dziecko na Allegro albo wyjsc z domu, zamknac za soba drzwi i po prostu zniknac, nie troszczac sie o nic ani o nikogo.
        • illegal.alien Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 17:13
          Nie, nie, absolutnie nie chodzi mi o wbijanie w poczucie winy - raczej o zasygnalizowanie, ze tak nie powinno byc i nalezy cos z tym zrobic - sama nie przezylam ani euforii, ani fali milosci, ani innych podobnych uniesien po narodzinach mojego dziecka.
          Uwazam jednak, ze pierwszym krokiem byloby oddanie dziecka ojcu na pare godzin i porzadne wyspanie sie. Potem wizyta u fryzjera/kosmetyczki/gdziekolwiek - wedle mozliwosci finansowych i potrzeb. Jezeli to nie pomaga, to problem jest powazniejszy i nalezaloby porozmawiac z lekarzem.
          Przede wszystkim nie wstydzic sie - jednak depresja & co to nadal tabu, a to sa powazne choroby, na ktore danie sobie czasu nie pomoze, a wrecz moze je poglebic.
          • aniaurszula Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 30.01.12, 11:14
            depresja z czasem sie poglebia, matka moze wygladac na zdrowa ale wcale tak nie jest, niestety wiekszosc twierdzi ze to wymysl mamusi bo jej sie nie chce opiekowac dzieckiem itp. a mlode mamy slyszac takie opinie poprostu boja sie o tym mowic i problem sie poglebia ale zrozumie tylko tan co byl w takiej sytuacji i umie sie do tego przyznac
    • budzik11 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 13:12
      IMO to nie jest największym problemem niegadanie do dziecka, tylko może to, że masz baby-blues? Albo i depresję poporodową? Nic ci się nie chce, płaczesz - to nie jest normalne.
      A co do gadania - gadałam bardziej do siebie (czasem trzeba pogadać z kimś na swoim poziomie wink) w towarzystwie dziecka. Gadki w stylu "Gdzie to ja włożyłam marchewkę? O, tu jest. Ile by tu jej obrać? Dwie wystarczą? E, może ze trzy obiorę." albo do dzieci w stylu "Chłopie, aleś się obsrał, ale nic się nie martw, mama cię doprowadzi do ładu, będziesz jak nowy". Nie siedziałam nad dzieckiem i nie gugałam "A gdzie tu jest malutka rączka? O, jakie mamy śliniusie stópeczki. A niuniuniu" itp.
    • milamala Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 15:46
      Jestes w depresji. To normalne. Daj sobie czas. A co do kontaktu z dzieckiem to jak zacznie sie samo z Toba komunikowac, smiac sie do Ciebie, to nie bedziesz mogla sie od niego oderwac. Bedziesz plotla do niego tak samo jak te wszystkie inne kobieety, ktore ogladasz na ulicach.
      • kijek82 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 17:59
        przeciez 4,5 juz sie kontaktuje...
    • aniaurszula Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 16:00
      nie czytalam co dziewczyny pisaly, ja matka dwojki dzieci tez mam problem z gadaniem do niemowlaka, nawet teraz gdy mlodsza ma 14 mcy jakos nie idzie mi gadanie do niej, mama czesto mi powtarza dlaczego nic do niej nie mowisz a ja nie umiem, nawet spiewac kolysanek nie potrafie, za to maz nadrabia to czego nie dostaja od mamy.a po zatym po pierwszej mialam depresje i dziecko bylo mi obojene przez dluzszy czas, koochalam ja ale nie potrafilam tego okazac bylam zbyt zmeczona, druga corka typowa wpadka ale zaraz po porodzie mialam wiecej uczuc macierzynskich niz przy pierwszej niestety zycie nie jest slodkie , smierc mego taty i ponowna depresja, minal juz prawie rok a ja nadal w dolku, tez mi sie nic nie chce,moge wyjsc ale wole siedziec w domu a grugniowy wyjazd do kina z klasa corki byl dla mnie jak wielkie wyjscie po latach niebycia wsrod ludzi, mi pomagala praca do ktorej wrocilam gdy starsza corka skaczyla rok teraz niestety nie moge wrocic brak opieki nad dzieckiem i chyba calkiem zrobie sie rozlazlym kapciem
    • franulina Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 17:21
      Z tą miłością macierzyńską to takie gadanie...
      My się z mężem staraliśmy bardzo długo o dziecko. Skończyło się strasznie długim, upokarzającym i kosztownym leczeniem, a w końcu in vitro. Połowę tego czasu przeryczałam, że chcę bobasa...wink
      Potem była dość męcząca ciąża (jak to ciąża) i absolutnie potworny poród (doba próby porodu naturalnego i cesarka w chwili, kiedy dziecku już można było dotknąć główki - synek utknął na amen), podczas którego znienawidziłam to samo dziecko, którego tak się nie mogłam doczekać. Serio. Dochodziłam do siebie kilka dni, zero wyrzutu matczynej miłości. Jeszcze na wizycie poporodowej u mojej gin (7 tygodni po porodzie), jak mnie pytała, czy już mam inny stosunek do dziecka, to nie za bardzo wiedziałam, co jej powiedzieć. I nagle mi się odblokowało, kiedy synek miał pewnie ze dwa miesiące. Przyszło i już.
      Trochę się spodziewałam takiego obrotu spraw, bo czytałam, że kobiety które długo starają się o dziecko często mają problem z zaakceptowaniem go. Więc starałam się podchodzić do sprawy ze spokojem. Robiłam przy małym wszystko, co trzeba, do gadania się zmuszałam. I w końcu poszło.
      • oregano29 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 19:27
        mi też sie nie chce czasami gadac. wyciagam wtedy jego ukochana grzechotke i sadzam w buajku a ja ogladam cos w tv. ewnetualnie klade go na macie i podstawiam jakies gryzaczku i duperele..
      • gazeta_mi_placi Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 23:27
        Potem po in vitro z marszu ma się CC (jest to wskazaniem i nie robią problemów), czyżby coś się zmieniło?
        • franulina Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 25.01.12, 18:25
          Owszem, jak się chce, to się ma. Ja nie chciałam. Ciąża była w 100% prawidłowa i ani ja ani lekarka nie widziałyśmy wskazań do cc. Problemy wyniknęły już w czasie porodu, ale do końca wydawało się, że sytuacja jest do opanowania. Zresztą lekarz, który robił cięcie powiedział, że 50 lat temu "rodziłabym dalej i albo urodziła, albo nie". Jako wskazanie do cc mam więc "niewspółmierność porodową".
          Ewentualne następne ciąże będą od razu kierowane do cc, ale nie ze względu na in vitro, tylko na tę historię pierwszego porodu właśnie.
    • karolla808 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 21:40
      Miałam to samo, przez pierwsze miesiące cięzko było mi sie przełamać, żeby mówić do niemowlaka. Jak mąż wracał z pracy to zalewałam go potokiem słów od wejścia,smile Duuuużo rozmawiałam przez telefon, ale z kim tu gadać jak wszyscy w pracysmile Z czasem było lepiej, zaczęłam czytac wiersze Brzechwy na głos, puściłam piosenki na youtube z mojego dzieciństwa i sobie podśpiewywałam, Mała zaczeła robic sie coraz bardziej komunikatywna i jakos ta wieź się zaczęła tworzyć. Zaczelam opowiadac co robie, ale nie zwracalam sie bezposrednio do niej po prostu mowilam na glos, sadzalam ja w fotleiku a ona siedziala jak zaczarowana i sluchala. Z czasem stało sie to naturalne i gadam sobie z nia caly czas, nawet na spacerze. Odkad skonczyla pół roku jest duzo fajniej, bo duzo rozumie i calkiem zwariowalam na jej punkcie, a myslalam, ze nigdy to nie nastapi. Moja koleanka mi ostatnio powiedziała jak opowiadalam o Małej ze wreszcie "mowie jak mama".

      Nie martw sie, z kazdym miesiacem bedzie latwiej, jak juz opieka nad dzieckiem nie bedzie sie ograniczała wyłącznie do pielegnacji,karmienia itp ale zacznie byc jakas interakcja miedzy Wami.
    • mama_nova Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 24.01.12, 22:08
      A spróbuj mu włączyć jakiegoś audiobooka z bajkami. Mnie się wydaje, że to fajne dla dziecka.
    • big.stach Eksperyment 25.01.12, 00:05
      Kiedyś zrobiono eksperyment z dzieckiem, do którego w ogóle nie mówiono. Dziecko po krótkim czasie zmarło.

      Więcej tutaj:
      komandir.wrzuta.pl/audio/2N2NkHyFzLu/neomarksizm_i_wychowanie_dzieci_-_jan_maria_jackowski
      • marygirl Re: Eksperyment 25.01.12, 10:52
        to chodzilo o nieprzytulanie dziecka anie o nierozmawianie z nim
    • big.stach Agresja demograficzna wg planu Himmlera 25.01.12, 16:36
      Trendy demograficzne w Polsce - wykład Józefa Kosseckiego
      komandir.wrzuta.pl/film/1MG3ulEhCJK/trendy_demograficzne_w_polsce_-_wyklad_jozefa_kosseckiego

      Plan depopulacyjny dla Polski (13-20 mln) - doc. Józef Kossecki
      komandir.wrzuta.pl/audio/0iboWiurmi8/plan_depopulacyjny_dla_polski_13-20_mln_-_doc._jozef_kossecki

      Uwaga! Agresja demograficzna! - doc. Józef Kossecki
      komandir.wrzuta.pl/audio/1BsUiMrTGg4/uwaga_agresja_demograficzna_-_doc._jozef_kossecki

      Rodzenie dzieci to patriotyczny obowiązek każdej Polki. Dwójka dzieci to minimum - im więcej tym lepiej.
    • baba-baba Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 25.01.12, 18:17
      Ja nie rozumiem po co się męczysz i udajesz.Ja nie owijam w bawełnę i mówię jak ktoś pyta,że mam dosyc tego "gada" i czy nie chce na tydzień bo zwariuję.Obalam powszechny mit cudu macierzyństwa kochając jednocześnie "gada".Oczywiście wzbudzam tym ogólne zdziwienie zwłaszcza na zlotach rodzinnych.Też mam dni co obsługuję syna mechanicznie i też nie gadam.No i dni kiedy po prostu uciekam chocby na basen(dziśsmile
      Ogólnie:też dostaje w dekielsmile
    • panna.w.drodze Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 25.01.12, 21:25
      a która na okrągło gada? bez przesady, a co do zachwytów nad macierzyństwem - zgadzam się, jest mocno przereklamowane smile

      widzę że jeśli jesteś sama (tatusiek wraca po poludniu albo wieczorem), masz na głowie i dziecko (zabawa, pielęgnacja, spacery), i gotowanie (bo karmisz piersia, wiec musisz "dobrze" jesc), i pranie i jako takie sprzątanie, to padasz na pysk

      i jeszcze zakupy - jak nie zrobie zakupów w okolicy południa to wieczorem mąż dostaje resztki np. cielęciny

      ogólnie super smile
      https://www.suwaczki.com/tickers/atdcjw4zlxkthkia.png
    • lidek0 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 26.01.12, 08:13
      Skoro masz możliwość wyjścia z domu /zostawienia z kimś dziecka/ to czemu z tego nie korzystasz? Idź do kosmetyczki, fryzjera albo w tym czasie odeśpij. Zrób coś tylko dla siebie, to pomaga, bo na razie wpadasz w błędne koło.
    • adzisan Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 26.01.12, 18:40
      Jam też jest milczek z natury... Gadam często przymuszona jej kapryszeniem. Co innego gadanie "na temat" , np rozśmieszaniewink Jeśli to gadanie przynosi efekt w postaci usmiechu - ok. Ale nie naciskam.
    • camel_3d Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 27.01.12, 09:30
      no ale czym sie przejmujsez? przeciez nei kazdy ma ochote non stop gadac do dzeicka... szczegolnie kiedy jest sie samemu z dzieckiem non stop, to przestaje to byc frajda... nie masz nikogo do pomocy? niania, babcia, ojciec? zeby zajeli sie dzeickiem przez 2-3 godziny dziennie a ty soba? takie odmozdzenie zawsze pomaga.
    • jerzozwierza Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 27.01.12, 10:41
      Nie zgodzę się z moimi przedmówczyniami, że depresja- jak to nazwały- jest normalna. Może częsta, ale na pewno nie "normalna". Może warto z kimś porozmawiać o tym, co się z Tobą dzieje? Niekoniecznie na forumwink Może masz jakieś problemy nie związane z dzieckiem? Moim zdaniem macierzyństwo jest radosnym doświadczeniem, szczęściem. Jeśli Twoje popłakiwanie będzie się nasilało, warto porozmawiać z psychologiem.
    • saguaro70 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 30.01.12, 10:08
      Prawidłowa reakcja. Bo jak rozmawaić z takim dzieckiem? Nie każdy lubi agugu, agagaga big_grin
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • konwalia30 Re: Nie chce mi się gadać ze swoim dzieckiem. 30.01.12, 10:55
        ja nie rozmawiam na zasadzie agugu czy gagaga tylko normalnie mówie co będę robiła, że np.mamusia idzie obiad ugotować albo że mama czyta sobie na komputerze coś itp. Mi jest dziwnie natomiast jak tak nic długo nie mówie do niej, jak ona tak leży w leżaczku a ja np.przed kompem. Zawsze coś tam powiem a że się obśliniła, że kochany łysolek z niej (bo ma mało włosków). A tak przynajmniej mam komu powiedzieć co robie i mam kogoś do kogo moge się odezwaćsmilesmile bo partner do wieczora w pracysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja