akestia12
24.01.12, 10:37
Wiem, że zaraz zacznie się jaką to jestem wyrodna matką, ale może jak się trochę wyżalę to zrobi mi się lepiej.
Jestem mamą 4,5 miesięcznego bobasa, ale często zdarza się tak, że nie chce się mi z nim po prostu gadać. Nakarmię, przewinę, podam zabawkę ale gadać - nie. Już się nie dziwie, że "młode mamy" rozmawiają tylko o kupach swoich dzieci. W ich życiu po prostu nic innego się nie dzieje bo ich cały świat ograniczył się do dziecka. Jakoś nie mogę z siebie wykrzesać odrobiny entuzjazmu. Oczywiście jak ktoś pyta, to "ach i och, jak fajnie jest być mamą". Nie wiem jak długo tak pociągnę. Mogę wyjść czy do kina czy na ploty, ale po prostu nie chcę. Ciągle nie wyspana. Czasem sobie popłaczę.
Może któraś z Was miała podobnie?
I o ile mogę prosić bez złośliwych komentarzy bo i tak mi trudno....