spacery przy takich mrozach...?

01.02.12, 10:09
no wlasnie mozna czy lepiej zostac w domu?
u mnie wczoraj w dzien -12, dzis -15, w pt ma byc -17!!! wczoraj wyszlam z Mala na 20min.
rodzinka mowi: zadnych spacerow! ale nawet na 20min nie wolno?
jak Wy postepujecie? podpowiedzcie....
    • lilalulu Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 10:13
      Nawet się za bardzo nie zastanawiałam, bo mały chory więc i tak nie wychodzimy. Myślę że jak jest -10 to na chwilę można wyjść ale ja przy -17 chyba bym sie nie zdecydowała. Poza tym zależy wszystko od wieku dziecka
      • kamilamrgn Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 10:15
        zapomnialam napisac....Corka ma za tydzien 8miesiecy smile
        • marysiaskw Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 12:34
          Jak ma 8 miesięcy to możesz wyjść na spacer.Ja wychodziłam z córką do - 20 na ok 20 min.Oczywiście gdy mimo mrozu była dobra pogoda bez wiatru.Wychodziłyśmy w południe .Zaraz też drugą wysmaruję kremem na każdą pogodę i wychodzimy Teraz u nas w słońcu -8
    • karina00 Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 10:17
      mam 4 miesięczną dzidzię, jak jest zimniej niż - 10 nie wychodzę
    • tourterelle Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 10:50
      Uważam, ze z niemowlakiem na mróz powyżej - 10 nie. Dzisiaj w dd tvn mówił jakiś specjalista, nawet żeby nie wychodzić jak jest poniżej zera, ale to uważam za przesadę.
      • schat-be Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 10:56
        Może to i głupie pytanie, ale pierwsze dziecię dopiero w drodze, więc nie mam doświadczenia organoleptycznego: a dlaczego nie wychodzić, jeśli temperatura spadnie poniżej -10? Oczywiście zakładająć poza tym ładną pogodę, brak wichury i słoneczko? No i odpowiednie ubranie i niezbyt długi spacer?
        • marygirl Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 11:15
          a nie wychodzimy bo dziecko ma duzo mniejsza podsciolke tluszczowa i sie szybciej wychladza, grozi odmrozeniami itp,zreszta on sobie tylko lezy i marznie....ja jak ide 10 min do marketu to mam doscuncertain u mnie na wschodzie dzis -17...
          • memphis90 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 18:45
            Akurat statystyczny niemowlak ma znacznie grubszą podściółkę tłuszczową niż zdrowy, szczupły dorosły. Inny jest też charakter tego tłuszczu, jest to tzw. tkanka brunatna, która znacznie szybciej niż "dorosła" żółta tkanka tłuszczowa uwalnia energię. Tak więc dzieci są znacznie lepiej wyposażone na okoliczność zmarznięcia i radzą sobie z zimnem lepiej, niż dorośli. Trzeba tylko zabezpieczyć skórę, ponieważ ta u niemowląt jest ciensza (naskórek) i bardziej podatna wpływ czynników atmosferycznych.
        • kondolyza Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 21:06
          > a dlaczego nie wychodzić, jeśli temperatura spadnie poniżej -10?

          lekarze zalecają ostrożność z dwóch powodów:
          1) cienka, delikatna skóra u niemowlaka inaczje jak dorosłego reaguje na mróz, może dojść do podrażnień, czyt. ryzyko odmrożeń zwłaszcza na twarzy
          2) nie zaleca się aby dziecko spało na mrozie bo wtedy rozluźniają się miękkie tkanki w przestrzeni oddechowej i jest ryzyko że mrożne pwoietrze będzie wlatywało szerokim strumieniem, może podrażnić i doprowadzić do bólu gardła.

          to słowa lekarzy,
          ja i tak wychodzę. ale na tak dużych mrozach moja nie śpi, wychodzę po drzemce.
      • marygirl Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 11:10
        ten lekarz miał na mysli ze z takim noworodkiem nie wychodzimy na mroz tylko werandujemy, z niemowlakiem do 6 mies spokojnie mozna do -5 a od 6do 12 mies do - 10stopni, my od niedzieli nie wychodzimy niestety bo codziennie w dzien jest -12 albo mniejuncertain synek ma 7 mies, za to otwieram okno i tak sobie siedzimy przynajmniej z pl godzinysmile
    • tomelanka Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 11:12
      jak byl pierwszy dzien takich mrozow to wyszlam-10 minut, zakupy w kerfurze (niestety maz pracuje do pozna, wiec przy okazji spaceru robie zakupy), i znow 10 minut, od wczoraj nie wychodze poki sie choc troche nie ociepli w tej chwili jest u mnie -15, samej mi zimno smile
    • gemmi18 Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 11:15
      Wychodzę. Z córką wychodziłam zeszłej zimy, jak było -20, spacerowałyśmy ok. 40 minut - dłużej ja już nie wytrzymywałam. Teraz wychodzę z dwójką. Żadne nie choruje.
    • gemmi18 Dlaczego z noworodkiem nie powinno się wychodzić.. 01.02.12, 11:18
      Dodam, że z noworodkiem nie powinno się wychodzić, gdy jest ostry mróz, bo jego układ oddechowy nie jest przygotowany na tak chłodne powietrze i może mieć problemy z oddychaniem. Tak nam mówił lekarz.
    • mykejla Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 11:40
      Mój synek skończył 6 tygodni, w dzien u nas -15 uncertain A że jest po szczepieniach, to sobie odpuszczam spacer.

      Poza tym przy takim mrozie, to ja ledwo spacerowałam!
    • franulina Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 11:46
      Ja nie miałam dotychczas innej możliwości. Pies musi wyjść w ciągu dnia, a ja w domu sama z dzieckiem - przecież go nie zostawię samego. Synek ma 4 m-ce, wczoraj sąsiadka się zgorszyła, że go ciągnę na mróz. Poskarżyłam się mężowi i dzisiaj obecał, że wróci wyprowadzić kundla, w razie potrzeby juro też. Czyli zapowiadają się dwa dni bez spacerów.
      • jombusiowa Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 11:58
        W zeszłym roku tak do -15 to spokojnie wychodziliśmy (młody miał jakieś 7 miesięcy). Jak jest słonecznie, suche powietrze to nie widzę powodów,żeby nie wychodzić.
        • andzi-a233 Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 12:04
          ja z córką chodzę pieszo, wózkiem bym sie nie wybrała. Spacerujemy ok. 30-60 minut i do domu. U nas dziś w cieniu -10. Przed chwilą wróciłyśmy do domu. Po obiedzie też na chwilę pójdziemy.
          • marygirl Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 12:43
            a to fakt ze np mamy chustowe moga tego problemu nie miecwink ale dziwi mnie naprawde ze niektóre mamy mimo iż lekarze mowia zeby sobie teraz darowac spacery tak sie szczyca tym że chodza z maluchami na dwor...ale kazdy robi jak uwaza
            • jombusiowa Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 13:22
              Nie wiem czy to chodzi o "szczycenie się". Dla jednych dorosłych - 10 to już temperatury biegunowe i nosa nie wyściubiaja z domów-i pewnie ich dzieci też, a np dla mnie zimno,ale "normalnie".
              Tak samo jak spacer w deszczu....
              • mynia_pynia Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 13:43
                Kocham mróz a najbardziej taki gdy 'gile' zamarzają przy pierwszym oddechu czyli poniżej -15.
                Na spacer nie wychodzę obecnie.
                W ogóle mało wychodziłam na spacery, bo najczęściej wiatr i plucha, a teraz mróz.
                Od zawsze wiedziałam ze urodzenie dziecka na jesień czy w zimie mija się z celem i powinniśmy rozmnażać się tylko w wiosenne miesiące.
              • anetchen2306 Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 17:55
                To nie chodzi o to, w jaki sposob poszczegolni ludzie odczuwaja zimno.
                Wczoraj mialam ten luksus, by byc do poludnia w domu i tak sobie sluchalam, co mowia w TV sniadaniowej, w polskiej i niemieckiej. No i w zwiazku z fala mrozow wypowiadal sie szereg roznych osob, specjalistow. I zarowno w tv polskiej jak i niemieckiej (co za zgodnosc) podkreslali pediatrzy, ze niemolweta i male dzieci nalezy przez mrozem chronic (przewietrzenie owszem, godzinne specery zdecydowanie nie) a juz absolutnie nie pozwalac dziecku spac prze temp. ponizej -10 stopni (wiele dzieci oddycha wowczas buzia, drogi oddechowe niemowlecia sa bardzo krotkie, powietrze nie zdazy sie w nich ostatecznie ogrzac i w zwiazku z tym wyziebia dziecko od srodka). Pomyslalam sobie, ze chyba sie "zmowili" wink
            • betty842 Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 15:33
              marygirl napisała:

              > a to fakt ze np mamy chustowe moga tego problemu nie miecwink ale dziwi mnie napr
              > awde ze niektóre mamy mimo iż lekarze mowia zeby sobie teraz darowac spacery ta
              > k sie szczyca tym że chodza z maluchami na dwor...

              No mnie to też dziwi.Wiele razy słyszałam,zeby z dziećmi nie wychodzić jak jest zimniej niż -10.Nawet w przedszkolu na zebraniu dyrektora powiedziała,ze mają odgórny przykaz żeby wychodzić z dziećmi na spacery pod warunkiem,że temperatura nie jest niższa niż -10. Tak wiec chyba skądś sie to wzięło i nie jest to jakiś zabobon. Ja nie wychodze jak jest zimniej niż te -10. ,ale każdy robi jak uważa.Jeśli lubi spacerować w takim mrozie i dziecko też lubi to ok,jego sprawa.
    • mw144 Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 13:58
      Można, ale kto by mnie zmusił. Sama wychodzę tylko jak muszę.
    • sole78 Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 14:35
      U mnie dzisiaj jest -16 i jakbym nie musiała wychodzić to bym nie wyszła. Tym bardziej nie ciągam dziecka po takim mrozie. Do - 10 wychodzę, ale do godziny, więc wolę ubrać małego, do wózka, otworzyć okno i tak sobie śpi już dwie godziny, wczoraj spał 3 g. Budzi się cieplutki i jest na świeżym powietrzu.
    • matka_z_corka Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 14:50
      A ja się właśnie wybieram z córką na spacer. Przed chwilką się obudziła, przed drzemką zjadła zupę więc jest najedzona i wyspana - można iść. Tylko jeszcze odczekam żeby w nią dobrze "żółtko" weszło i mi musi lakier na pazurach wyschnąć. W tej chwili termometr u mnie na 2 piętrze wskazuje -11.
      Wczoraj wyszłyśmy dopiero po 17-tej, temperatura około -14. Córka ma założone grube rajtuzy, body z długim rękawem, ciepłą bluzę polarową lub "misiową", czapa, taki golfik z H&M i kombinezon, kozaczki. W spacerówce przykrywam ją grubym polarowym kocem. Jeszcze nie chodzi, tzn. umie chodzić ale po domu, w butach jej nie idzie jakoś. Spacer na takim mrozie z reguły trwa ok. godziny ( w tym jakieś 20 minut w sklepie, ale wtedy rozpinam kombinezon i zdejmuję czapkę i szalik). Obowiązkowo grubo posmarowana buzia kremem ochronnym.
      Jeśli dziecko samo już chodzi to prędzej się rozgrzeje niż takie siedzące czy leżące, ale wychodzić można jak najbardziej.
      • kamilamrgn Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 15:46
        dzieki dziewczyny za informacje smile
        ja wlasnie "musze" wyjsc choc na te 20min, bo mam wielkiego psa, ktory musi troche pobiegac. zreszta ja sama marzne po tych 20 min. Mala ma 8mcy, jest grubo ubrana (jak ja rozbieram po takim spacerze to cialko jest bardzo cieplutkie), buzia porzadnie nasmarowana, nie marudzi, nie placze.
        w domu nie moge balkonowac, bo mieszkam na IVp i wozek jest w samochodzie.
        • panna.w.drodze Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 18:25
          wychodzę codziennie, dziś na 40min., dziecko zasypia a i ja się trochę poruszam smile pogoda piękna, słońce smile
          oczywiście na osiedlu pustki ...
          • kamilamrgn Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 18:38
            hehe, dokladnie-na osiedlu pustki smile
          • kijek82 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 07:38
            hahahhah,dokladnie,jak w filmie po apokalipsiesmile

            Ja wychodze tak do -15 z moim 4mies...oczywiscie nie na 2h ale np.na 30min...nie bede go kisic. Cieplo ubrany,wysmarowany i jest gut
            • betty842 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 11:26
              kijek82 napisał:

              > hahahhah,dokladnie,jak w filmie po apokalipsiesmile


              Ale co sie dziwisz??? Skoro wszędzie mówią,żeby NIE WYCHODZIĆ z małymi dziećmi na dwór przy niższej temperaturze niż -10 to nie dziw się,że jest pusto na dworze.Ale co ciekawe,kiedy mówią,zeby nie wychodzić z dziećmi latem w południe,kiedy jest wysoka temperatura to jest pusto na podwórku i matki nie wychodzą z dziećmi.Tylko ciekawe czemu w drugą stronę to nie działa.....Rozumiem że trzeba hartować dziecko.Sama spaceruję z dzieckiem do -10st ale skoro słyszę od lekarzy,w telewizji,zeby nie spacerowac z dzieckiem jak jest zimniej niż -10 to nie spaceruję.Wydaje mi się,że jak dziecko jest "chodzące" to jeszcze można wyjść bo się rusza-rozgrzewa ale takie siedzące,leżące? No ale tak jak już kiedyś pisałam,CZASEM forumowe mamy sa mądrzejsze od lekarzy.
              • kijek82 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 13:29
                ok....znam mamy (chcoaziby w Rosji)wychodzace przy -20.Dzieci przezyly. W zdrowiu.Szok
                • betty842 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 20:46
                  kijek82 napisał:

                  > ok....znam mamy (chcoaziby w Rosji)wychodzace przy -20.Dzieci przezyly. W zdrow
                  > iu.Szok


                  W rosji zimy sa zimniejsze niż w polsce wiec jeśli matki miałby się stosowac do ZALECEŃ lekarzy żeby nie wychodzić jak jest poniżej -10st to większość zimy musiałaby przesiedzieć w domu. Poza tym jesli u nich są takie srogie zimy dzieci przyzyczajają sie do takich warunków.A u nas zazwyczaj panują zimy kiedy to temperatura rzadko spada poniżej -10.Ja nie mam zamiaru przyzwyczajać dziecka do temperatury -15 kiedy ona jest u nas rzadkością.Ja nie twierdze,żeby nie chodzić na spacery wogole w tej temperaturze.Jak ktoś lubi to niech sobie chodzi.Wiesz to jest troche jak z chodzikami-ogólnie jest wiadomo,ze chodziki szkodzą i ortopedzi je odradzają.Ale wiele mam napisze/powie-a moje dziecko chodzika używało i nic mu nie było.Tak samo jest z silnym mrozem-lekarze zalecają ,zeby nie wychodzić z niemowlakiem jak jest poniżej -10 a co niektore matki i tak wychodzą i mówią "a ja wychodze i dziecku nic nie było".
              • kijek82 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 13:35
                Jako,ze juz obczailam kto zacz na spacerkach(male osiedle,te same mamywink - te ktore nie wychodza dzis(jest -13, nie 25...) to te same ktore przy mzawce zasuwaja z gondolami zakrytymi CALKOWICIE folia, 0 dziurkismile, sauna od 2mies zycia (zreszta patrzac zbulwersowane ze mi wozek, bo nie dziecko,moknie) - ciekawe czy lekarze tez im to podsuneli....
                • betty842 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 21:38
                  To już inna inkszość.Ja też bym folie założyła na wózek przy mżawce.Moje dziecko nie lubi jak mu deszczyk po twrzy rosi wiec co taki spacer do dla niego śrenia przyjemność.Ale moja folia ma okienko wiec sauny dziecku nie funduję.
                  Wracając do tematu silnego mrozu i spacerów.Zalinkuj proszę jakąś wypowiedź-lekarza,specjalisty,położnej,kogokolwiek (broń boże jakiejś emamy),kto twierdzi,że spacer z niemowlakiem kiedy temperatura spada ponizej -10 niesie jakiekolwiek korzyści zdrowoten dla tego dziecka.Ja szukałam i niestety (a może stety) znalazłam tylko informacje,ze spacer z dzieckiem w tak silny mróz jest NIE WSKAZANY (co nie oznacza,ze jest zabroniony).Oto niektóre cytaty:
                  "Mroźna zima to prawdziwe błogosławieństwo - jest szansa, że wiosną pojawi się mniej wirusów i bakterii. Ale i kłopot - jeśli termometr wskazuje poniżej -10°C, codzienny spacer z dzieckiem jest niewskazany"
                  "Dla niego zdrowsze jest suche powietrze, oczywiście pod warunkiem, że temperatura nie spada poniżej –10°C. "
                  "Przy jakiej temperaturze lepiej darować sobie spacer?
                  To zależy od wieku i kondycji dziecka. Z niemowlęciem lepiej nie wychodzić, kiedy słupek rtęci spada kilka stopni poniżej zera. Starszy malec może swobodnie iść z tobą na spacer, jeśli temperatura wynosi do –10°C, a nawet wtedy, gdy jest jeszcze chłodniej, ale wtedy nie na pół dnia, a na kwadrans."
                  "Tymczasem lekarze przekonują – jeśli maluch jest zdrowy ,a temperatura na dworze nie spadła poniżej minus 10. stopni C - nie warto rezygnować z wychodzenia z domu."
                  "Czy wychodzić z niemowlęciem, gdy jest duży mróz?
                  Jedni lekarze uważają, że z niemowlęciem nie powinno się wychodzić, gdy temperatura spada poniżej zera, inni – że dopiero wówczas, gdy na dworze jest –5°C. Co więc robić? Najlepiej wyjrzyj za okno. Jeśli nie ma wiatru i świeci słońce, mrozu nie odczuwa się tak bardzo jak wówczas, gdy pada lodowata mżawka, silnie wieje. Ze starszym dzieckiem nie powinno się wychodzić, gdy jest –10°C."


                  • kijek82 Re: spacery przy takich mrozach...? 03.02.12, 07:09
                    gdybym miala siekierowac termometrem to bym oszalala...to tak jak z waga,jedna ma 60kgprzy 175 i jest chuda tyczka,druga tyle samo i jest beczkasmile. Porownuje - bylam na spacerze 2tyg temu - +1, zmarzlismy jak cholera, mlody czerwony, ja zziebnieta. Wczoraj (-13)- pelen luzik, mi bylo wrecz goraco, mlode zadowolone. Absurdem jest kierowanie sie li i jedynie kreseczka na termometrze, lekarze musza podac jakies KONKRETY, ale to nie znaczy ze sa one 100%wiarygodne. Czyli mam wychodzic przy +2 i marznac(mniemam,ze dziecko takze)natomiast przy lagodnej mroznej temperaturze kisic sie w domu? BTW-kolezanka z Nowosybirska twierdzi,ze u nich to -20 jest mniej odczuwalne niz u nas(suche,bezwietrzne powietrze)
    • martinhaa Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 20:14
      Wolę -15 niż 5 i pluchę.
      A dla mojej córki pogoda nie robi różnicy.
      Spacerujemy, choć teraz mniej niż godzinę dziennie. Jakby był śnieg to co innego... smile
      • dominiula Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 20:31
        fakt, szkoda że tej zimy nie było jeszcze takiego porządnego śniegu, bo chciałam żeby moja córa chociaż poznała co to sanki
    • dominiula Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 20:29
      a ja dzisiaj byłam z moją niunią ponad godzinkę, słońce tak ładnie świeciło i mała zasnęła twardo, aż żal mi było ją budzić, zaznaczę,że moja niuńka to już duża kobietka, skończyła 11 miesięcy. Wydaje mi się że tylko noworodki poniżej 3 mis. nie powinny przebywać na takim mrozie dłużej niż 15 min.
    • kondolyza Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 21:03
      ja wychodzę na krótko, ale moja przyzwyczajona, zmiany temperatury przechodziła stopniowa bo była na dworze codziennie.
      wychodzimy na kilkadziesiąt minut, wyjścia typu: do bankomatu, do piekarni, do warzywniaka, albo jadę z nią do kina/sklepu, ma chwilę na dworze, chwilę w zimnym aucie, więc się stopniowo oswaja z mrozem.
      • kalina886 Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 21:09
        Dzisiaj nie wychodziłam bo nie musiałam.
        Ale do tej pory wychodziłam codziennie. Bo co mam zrobić jeśli muszę córkę odebrać z zerówki? I tak dobrze, że nie muszę rano chodzić bo sąsiadka ją zaprowadza razem ze swoim synem.
        Do - 10 byłyśmy codziennie na godzinnym spacerze. Jak temp. spadła to do szkoły i spowrotem (daje jakieś 30 minut).
        • eps Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 21:33
          nie wychodzę bo mi zimno.
          Dla mnie spacer to przede wszystkim przyjemność a nie kara i jak jest tak mroźno to się z domu nie ruszamy.
    • aamarzena Re: spacery przy takich mrozach...? 01.02.12, 21:31
      My wychodzimy do -5 standardowo na 1,5 - 2h, do -10 tak do pół godziny, a poniżej na balkon w południe, choćby na 15 minut. Mała musi się choć trochę dotlenić, bo inaczej jęczy mi cały dzień. Chyba, że jest mróz, a do tego wieje tak, że głowę urywa, to sobie odpuszczam, najwyżej posiedzimy przy otwartym oknie.
      • carollka_27 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 09:26
        do samochodu i z samochodu bo jesc cos trzeba. parking mam podziemny i sklep tez wybieram z parkingiem żeby po mrozie maleństwa nie ciągnąć. a jak już to przykrywam całe nosidełko kocem.
        • panna.w.drodze Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 18:11
          Wasza mała ma na imię Apolonia? pytam tu, bo nie aktywowałaś poczty wink
    • leneczkaz Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 10:33
      Moja ma 2 m-ce a u nas dziś rano -26.. Serio komuś chce się wychodzić?
      My w nie wychodzimy już od tygodnia.
      • przekornie Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 12:18
        Ja też nie wychodzę na razie z synkiem. Do -5 to spokojnie, ale poniżej -10' to nigdzie się nie ruszam. Rozumiem hartowanie, ale bez przesady. I b. do mnie przemawia argument o krótkiej drodze powietrza z noska do płuc - ja dziękuję za przeziębienia niespełna 2 m-cznego dziecka. Jakby miał ponad pół roku, to do -10' byśmy chodzili.
    • marygirl Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 13:43
      i jeszcze jeden aspekt, moj synek w zasadzie smoczkowy nie jest za to w wózku smoczek musi być i koniec! i tak ten smoczek mu kilkanascie razy wypada i musze podawac zanim usnie w dodatku ząbkuje i ślinie sie jak na wscieklizne big_grin nawet sobie nie moge wyobrazić tej jego zaślinionej i rozdziawionej geby w taki mróz... uncertain
    • memphis90 Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 18:48
      Ja z moimi wychodziłam całą zimę, a poprzednia była mroźna. Żadnych chorób, żadnych odmrożeń. Dzieciaki zawsze wracały ciepłe (zdarzało nam się błąkać po 2h), ja- niekoniecznie wink
      • kijek82 Re: spacery przy takich mrozach...? 03.02.12, 07:11
        dokladnie,moj zawsze wraca cieplutki (nie przegrzany) - ja natomiast cierpie. Jak to mowia lekarze, te 2h spaceru to granica...dla rodzicow nie dziecka
    • aniaurszula Re: spacery przy takich mrozach...? 02.02.12, 22:32
      uspij mala w domu okryj kocem otworz okno i wietrz, ja tak robilam ze starsza i teraz z mlodsza , dziecku spi sie dobrze a nie grozi wyziebieniem oganizmu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja