pupuszka
10.02.12, 22:30
Witam
kompletnie nie wiem co zrobić, od 6 tygodni zaczęłam z synkiem rehabilitację metodą bobatha. Zanim dostałam się na fundusz chodziłam prywatnie 3 tygodnie i wszystko było super. Teraz prywatnie kontynujemy u Pani Ani Goduli w FizjoMedice raz w tygodniu i mały bardzo ładnie tam ćwiczy, czasem trochę pomarudzi, czasem coś zapłacze, powkurza się ale generalnie jest naprawdę w porządku i przede wszystkim widać efekty. A na fundusz , dostalismy sie i u tamtej Pani tragedia, od 3 tygodni płacz a w zasadzie to histeria. Nie wiem co jest. Dlaczego aż taka różnica. Od Pani nie wieje jakąś wrogoscią, nie jest niedelikatna, niesypatyczna czy coś takiego. Tym bardziej tego nie rozumiem, ale jak myślę o kolejnym dniu z tym strasznym płaczem to wymiękam. nie bardziej mnie stać na 3 razy w tyg prywatnie, dla tego jestem w rozterce.
Co byście zrobili na moim miejscu?