problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić

10.02.12, 22:30
Witam
kompletnie nie wiem co zrobić, od 6 tygodni zaczęłam z synkiem rehabilitację metodą bobatha. Zanim dostałam się na fundusz chodziłam prywatnie 3 tygodnie i wszystko było super. Teraz prywatnie kontynujemy u Pani Ani Goduli w FizjoMedice raz w tygodniu i mały bardzo ładnie tam ćwiczy, czasem trochę pomarudzi, czasem coś zapłacze, powkurza się ale generalnie jest naprawdę w porządku i przede wszystkim widać efekty. A na fundusz , dostalismy sie i u tamtej Pani tragedia, od 3 tygodni płacz a w zasadzie to histeria. Nie wiem co jest. Dlaczego aż taka różnica. Od Pani nie wieje jakąś wrogoscią, nie jest niedelikatna, niesypatyczna czy coś takiego. Tym bardziej tego nie rozumiem, ale jak myślę o kolejnym dniu z tym strasznym płaczem to wymiękam. nie bardziej mnie stać na 3 razy w tyg prywatnie, dla tego jestem w rozterce.
Co byście zrobili na moim miejscu?
    • mamatin Re: problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić 10.02.12, 23:13
      Ta nowa pani ma podstawowa wade - jest dla niego nowasmile
      Nie wiem czy to Cie pocieszy, ale wiekszość dzieci na rehabilitacjach placze, im poźniej zaczynaja tym jest trudniej. Właściwie to jest taka... wscieklosc, ze ktos obcy je zmusza do czegos.
      Ja bym pochopnie nie rezygnowała, a ile ma mały?
    • aurinko Re: problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić 11.02.12, 12:33
      Mój synek jest rehabilitowany odkąd skończył 4 mies., teraz ma 11,5mca, na początku bobath, potem vojta; prywatnie i na NFZ i zawsze płakał i płacze, obojętnie czy w domu czy w ośrodku, czy ta sama terapeutka przez dłuższy czas czy inna. Ryk nam towarzyszy zawsze, musiałam się uodpornić. Mimo ryku postępy są rewelacyjne.
    • niekasia Re: problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić 13.02.12, 16:32
      na pewno z terapii nie rezygnuj. jezeli lekarz na nia skierował to jest ona konieczna.
      Mały sie buntowac moze bo juz jest coraz straszy i coraz bardziej swiadomy swego i nie podoba mu sie ze jest zmuszany do czegos na co nie ma ochoty. Mozesz ewentualnie zapytac czy jest mozliwość zmiany terapety jezeli bardzo Ciebie to trapi i zobaczyc jak bedzie sie u niego zachowywał.
      a ćwiczony jest teraz bobathem? czy moze vojta? bo vojta jest bardziej "siłowa" i moze byc bardziej bolesna dla dziecka.
      • pupuszka Re: problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić 13.02.12, 19:49
        Nie, z terapii nie zrezygnuje, ale rozważam jednak żeby chodzić do FizjoMedika prywatnie, a czekać jednocześnie żeby dostać sie do Pani Ani na fundusz, bo ona pracuje jeszcze w dwóch różnych miejscach. Bo ten płacz mnie wykańcza, juz wieczorem dzień przed czuje stres i może to się jeszcze maluchowi udziela. U Pani Ani też czasem się złości, ale takiej jazdy jak tam nigdy nie było.
        • niekasia Re: problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić 15.02.12, 13:46
          jeżeli Ciebie stac na to zeby chodzic prywatnie to chodz... tylko kiedy ostatni raz bylas u tej pani Ani? bo mówie moze to wynikac z tego ze malec jest coraz starszy i coraz bardziej uparty. mój syn przez pierwsze 2 miesiace nie płakała na zajęciach ale potem juz było gorzej i gorzej a chodziłam do tego samego fizjoterapety.
          • pupuszka Re: problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić 15.02.12, 15:06
            Wiesz co...stać czy nie, jeśli widzę ze w jednym miejscu jest lepiej niż w innym, to jestem w stanie się zmobilizować i odmówić sobie kilku rzeczy żeby mieć na tą rehabilitację. A chciałam się zorientować jak to jest z tymi płaczami u innych dzieci. Nie jestem przewrażliwiona, ale po prostu malec tam wyje, nie płacze tylko wyje. Ale już wiem co nieco, przemyśle i podejmę jakąś decyzje, A do Pani Ani Goduli chodzimy raz w tygodniu cały czas. Nie robiłam tu żadnej przerwy.
            • kalina886 Re: problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić 15.02.12, 22:42
              Z naszą córką chodzimy na rehabilitację od 4 miesiaca życia. Teraz ma prawie 6. Cały chodzimy czas do tej samej Pani, która jest naprawdę miłą, ciepła osobą. Widać, że lubi pracę z dziećmi i zna się na tym co robi.
              Najpierw było tak, że się uśmiechała caly czas do niej, wogóle nie płakała. W miarę dojżewania zaczęła już na sam widok tej Pani płakać. Na ćwiczeniach się dosłownie drze i zalewa łzami.
              Z jedej strony jest to spowodowane większą świadomością dziecka, z drugiej rodzajem ćwiczeń (bobath, ale w tej chwili ma rozciągane barki).
              No cóż zaciskam żeby i chodzę bo widzę efekty jej pracy.
    • siu-lka Re: problem z rehabilitacją - nie wiem co zrobić 16.02.12, 16:38
      U nas było to samo. Efekty były więc wytrzymaliśmy. Ale jak był bardzo duży kryzys to robiliśmy tak, że fizjoterapeutka uczyła mnie jak z małym ćwiczyć, pokazywała co i jak robić. Na synku oczywiście, ale trwało to max 10 minut. A potem my ćwiczyliśmy w domu, nagrywalismy z tego film i na następne spotkanie szliśmy z komputerem pokazać film i nasze postępy smile synek płakał i napinal sie tak, że trudno było jej ocenić, czy i jakie postępy robi. W domu nie płakał i często bardzo mu sie te ćwiczenia podobały. W naszym przypadku metoda okazała sie skuteczna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja