nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dziecka??

13.02.12, 12:21
witam
Mam 2,5 mies corke i od 2 tyg maly problem. Tzn jak do tej pory jadla mniej wiecej o stalych godzinach- jest na mm, pozniej miala z godzine aktywnosci i obserwowalam ja, jak zaczynala ziewac kladlam do lozeczka, dawalam smoka i zasypiala, zazwyczaj 40 min, i tak caly dzien, w sumie spala zawsze 4 razy w dzien. Teraz jakos sie pozmienialo jej chyba bo rano wstaje roznie dzis o 7 30 dwa dni temu o 9 wiec karmenie tez inaczej wypada i spanie tez inaczej, obserwuje ja juz jakos wcale nie ziewa, ale widac ze jest zmeczona- ma czerwone oczka, marudzi wiec ja klade a ona nie moze zasnac i trwa to bardzo dlugo, pozniej wstaje po 40 min widac ze niewyspana ale nie da sie zeby dluzej spala- probowalam ja jeszcze polozyc jak widze ze niedospala, ale onan iby probuje i nie moze zasnac pozniej wypada karmienie po 3 godzinach i tak w kolko, caly schemat dnia sie rozwalil. wiem wiem co powiedza przeciwniczku panow dnia, schematow TH i tym podoych metod- obserwuj, nic na sile , karm jak glodne, kladz jakz meczone itp. Ja jednak osobiscie uwazam, ze dobrze gdy dziecko ma w miare regularne posilki i drzemki, lepiej sie funcjonuje, ale w tym momenci kompletnie nie wiem jak to zrobic, ona tez widze ze sie meczy w tym balaganie z godzinami.....Jak ulozylyscie dzien niemowlakowi, co ile karmicie mm i kiedy kladziecie spac, czy dziecko samo sobie to unormuje czy trzeba mu pomoc jakos....?, juz sama nie wiem co robic zeby bylo to uregulowane. U nas jest tak ze mala spi tylko 40 minut a karmie co 3h, wiec jak sie budzi to czasem trzeba czekac z jedzeniem z 1,5 godziny bo przykladowo jadla o 8 30, o 9 30 drzemka budzi sie 10.10 a koejny posilek o 11 30, a dobrze byloby aby zachowac kolejnosc- spanie-jedzenie-aktywnosc zeby kolejnosc byla w ciagu dnia zachowana bo dziecko wie co nastepuje po sobie... poradzcie cos mamy maluszkow......
    • ponponka1 nie zauwazylas, ze dziecko uroslo i nie jest juz 13.02.12, 13:24
      nowordkkiem?

      Wyrzuc MUNDRE ksiazki, w ktorych niby pisza zeby wschluwic sie w dziecko ale przy okazji trabia o jakims wymaronym (przez autorow) planie dnia. Tylko, ze ten pln dnia nie zaklada, ze dziecko rosnie, roziwija sie i jego porzeby, szczegolnie niewolecia, mog sie zmienic w ciagu doby.


      Spokojnie, jeszcze cie czeka kilkanascie zmian w potrzebach dziecka....to tak do roku. potem to juz jazda bez trzymanki wink
    • ponponka1 Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 13.02.12, 13:31
      dare-czka napisała:
      > , a dobrze byloby aby zachowac kolejnosc- spanie-jedzenie-aktywnosc

      I tak bedzies zsie trzymala tej kolejnosci do 18-tki? Sama widzisz, ze TH i jej podobne nie maja zupelnie pojecia jak sie opiekowac niemowleciem.
      Wyobraz sobie, ze dziecko prawie trzymiesieczne moze miec taka kolejnoesc- spanie, pobudka, jedzneie aktywnosc, jedznie ....aktywnosc i zmeczenie i spanie. Co wiecje, jak jest wiecej aktywnosci to wiecej potrzeby na jedzenie (a raczej czesciej, karmisz mm wiec dziennych dawek raczej nie powinnas przekraczac), lub choby picie....by znowu sie zabawic. Dzieci sa rozne i roznie sie rozwijaja - jedno jest dla nich i dla nas wspolne - mamy ROZNE potrzeby.

      Zamiast sie wpatrywac w trzygodzinny plan dnia zacznij obserowowac dziecko, co ono wlasnie teraz potrzebuje a nie co wg TH ono potrzebuje jakies wymyslone dziecko.
    • kondolyza Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 13.02.12, 14:54
      dareczka, z doświadczenia powiem Ci-patrz na dziecko, a wyrzuć zegarek-to najlepsza rada na okrsy przejściowe.
      powód chwilowego zamieszania: 1) to może być moment w którym Twoje dziecko rezygnuje z jednej z drzemek 2) dziecko się rozwija, panuje już nie tylko nad ustami (ziewanie) więc być może Twoje dziecko inaczej niż dotąd sygnalizuje zmęczenie? wygląda na to że tak, bo piszesz, że gdy kładziesz spać to widać że jest zmęczona al;e zasnąć nie może czyli wg mnie-mija jej juz okienko snu podczas którego zasnęła by gładko i od razu. 3) może ma skok wzrostu i domaga się większej ilości jedzenia (tu nawet TH przyzna Ci rację, żeby olać zegar i karmić co 1,5 godziny jeśli dziecko tak chce) 4) niestety obserwuję to u mojej gwiazdy że ta nagła zmiana pogody-w końcu chodzi o różnicę około 20'C i nagły spadek cisnienia) spowodowało że dziś obudziła się godzinę wcześniej niż zwykle a drzemki już ma 3cią, a nie 2.
      więc to co mogę podpowiedzieć Kochana to wyrzuć zegarek i obserwuj dziecko, wnikliwie. dzieci bardzo szybko przechodzą do innych metod sygnalizowania zmęczenia, może marudzenie, może pisk, może tarcie nosa/uszu. a jak się budzi i widzisz że jest głodne to dawaj jeść. to nie zaburzy porządku-kolejności. przecież w planie dnia to kolejność czynności ma priorytet przed zegarkiem.
      aha, co do drzemek 40-minutowych. kiedyś gdzieś czytałam, że te przysłowiowe 40 minut z którymi tak wiele mam ma problem to wynika z tego, że właśnie tyle trwa cykl snu (zasypianie-->sen głęboki-->sen płytki aż do przebudzenia czasem). nie wiem czy już Ci to pisałam, ale ja przetrenowałam przypadkowo w wieku jej jakichś 2 miesięcy-jak młoda się przebudzała to ja akurat byłam w samym środku kąpieli, a ponieważ nie płakała tylko stękała (jak starsza to gaworzyła jakieś pojedyncze dźwięki) to zanim wyszłam z łazienki okazywało się że już zasypiała. podobno 3 razy wystarczy coś zrobić żeby dziecko xzałapało że to jest normą. i efekt tego taki, że za 3 razem już się nie wybudzała, tylko przekręcała na drugi bok. sukces tkwi w tym, żeby "nie uczyć" że to koniec snu-jeśli oczywiście nie płacze, nie iść, nie wyjmowac z łóżeczka, poczekać co się wydarzy.
      • aniaurszula Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 13.02.12, 22:07
        ja tam swoje kolysalam i po chwili spaly dalej , zreszta teraz z mlodsza tez tak robie ma 15 mcy i po ok 40 minutach wiercenie a jaj lulne wozkiem lub lozeczkiem i spi daleja jak tego nie zrobie budzi sie nie wyspana i jest gorzej niz przed usnieciem
    • aniaurszula Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 13.02.12, 22:03
      ciezkie zycie przed dzieckiem jak mu juz dzien chcesz ukladac, owszem tuz po urodzeniu dziecko dosc latwo mozna wyczuc jedzenie, spanie, czuwanie z wiekiem to wszystko sie zmienia, dziecko samo decyduje kiedy jest glodne i spiace a nie zyje wg zegarka choc warto trzymac sie godziny drzenki np moja teraz usypia miedzy 10-11 a jeszcze miesiac temu o godz. 10 byla po drzemce,jesli chodzi o kolejnisc to tez nie musi tak byc jak napisalas z wiekiem dziecko po spaniu ma okres czuwania a przed nastepna drzemka jest glodne,pozniej tez mu sie przestawi gdy przerwy w spaniu beda dluzsze nic na sile bo dziecko to nie lalka jak mowila doktorka z oddzialu dzieciecego
    • panna.w.drodze Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 13.02.12, 22:53
      moje dzieck świetnie funkcjonuje bez drzemek, jedzenia i zabaw jak "w zegarku"

      wyluzuj a zobaczysz że zrobisz się spokojniejsza, zobaczysz to w dziecku
    • aleksandra1357 Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 14.02.12, 00:23
      Moi synowie uregulowali sobie dzień dopiero ok. 7-8 miesiąca życia, kiedy mieli dwie drzemki dziennie. Potem, ok. 10 miesiąca życia zmiana na jedną drzemkę dziennie i dopiero wtedy na dłużej zagościł stały plan dnia. Wcześniej wszystko było płynne i przeszkadzało to tylko i wyłącznie mnie.
    • budzik11 Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 14.02.12, 08:29
      Dziecko to nie zegarek, dom to nie koszary że się śpi i je o określonych porach. Nie ja ustawiałam dziecku dzień, bo to, kiedy je czy śpi zależy od jego potrzeb a aktualnego samopoczucia anie ode mnie i od mojego zegarka. Wyrzuć TH, sama widzisz, że dziecku zmienia się i zmieni się jeszcze raz, z wiekiem drzemek jest coraz mniej, sa krótsze, dziecko je coraz rzadziej, ma coraz dłuższe okresy aktywności, a ty za każdym razem głupiejesz. nie mówiąc o tym, że takie rzeczy jak wizyta, wyjście gdzieś, poźniejszy powrót, dłuższy spacer, zmiana czasu na letni/zimowy powodują potem chaos i zagubienie. NAPRAWDĘ trzeba słuchać dziecka i reagować na jego potrzeby a nie kłaść spać jak dziecko nie jest senne (bo pora drzemki) czy karmić jak nie jest głodne (bo pora jedzenia).
    • kikimora78 Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 14.02.12, 08:51
      podobno dziecko ustawia swój własny rytm po 3 mcu dopiero
      Pierwsze 3 miesiace to tzw czwart trymestr - czyli dziecko, tak jak w brzuchu, spi kiedy chce, je kiedy chce. Ty mialas farta , ze twoje dziecko przypadkowo robilo to regularnie.
      Musisz jeszcze troche poczekac i obserwacje zaczas od 3 mca, moze kolo 4 mca sie dogadanie z dzieckiem.
      Moja kumpleka, ktorej snek ma 6 mcy powiedziala mi kilka godni temu: nie obraz sie, ale musisz pewnie teraz przechodzic gehenne wink

      Ja w kazdym razie stosuje "opieke na zyczenie" ale juz widze lekki rytm mojej coreczki, poczekam jeszcze troche - jak jej bedzie wygodniej.

      Pewnie ze ustalenie dziecku rytmu jest fajne dla rodzicow, bo w haosie ciezko zaplanowac dzien. Roznica jest taka, ze se schematem to ty decydujesz kiedy dana potrzeba ma u dziecka wystapic - a czasem trafi sie dziecko, ktorego zaprogramowac sie nie da, a opieka "na zadanie" polega na tym, zeby zapokajac potrzeby dziecka kiedy dana potrzeba wystapi.
    • memphis90 Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 14.02.12, 20:46
      > , a dobrze byloby aby zachowac kolejnosc- spanie-jedzenie-aktywnosc zeby kolejn
      > osc byla w ciagu dnia zachowana bo dziecko wie co nastepuje po sobie...
      Dziecko ma wiedzieć, że dostanie jeść, kiedy jest głodne, pić- kiedy spragnione, że będzie tulone, kiedy będzie mieć fazę na przytulanie itd. Jest żywym organizmem, a potrzeb nie można zaprogramować jak w zegarku. Jak chce mi się siku, to idę siku i nie patrzę, czy to dobra pozycja w grafiku. Dziecko ma tak samo. Po drugie- naprawdę wątpię, żeby tak malutkie dziecko przyswajało sobie jakikolwiek ciąg przyczynowo- skutkowy typu "jadłam, więc teraz zgodnie z planem będzie zabawa".

      osobiscie uwazam, ze dobrze gdy dziecko ma w miare regularne posilki i drz
      > emki,
      Ale regularność ustala dziecko, nie mama. A dzieci już same sobie schemat dnia ustalają wg. swoich potrzeb.
    • allyviki Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 14.02.12, 20:59
      kochana nie przejmuj sie az tak bardzo bo sytuacja wcale nie jest taka zla... ja tak smao jak ty uwazam ze plan dnia jest dobry i regularne posilki i drzemki sa super...aleeeee niestety nie dla kazdego niemowlaka... np moja cora taka byla ja probowalam swoje a ona swoje wink.. ale wiadomo kazde dziecko jest inne...twoje dzieciatko jest malutkie jeszcze i gdyby rzeczywiscie jadla ciagle o tych samych porach i spalo to byloby dzieckiem idealnym a takowych nie ma... kazde jej jakby rozregulowanie czyli obudzi sie pozniej albo nie pospi tyle ile powinna itp itd moze miec rozne przyczyny..pierwsze na co bym stawiala to skoki rozwojowe poczytaj onich w internecie one wiele wyjasniaja i pomagaja mamie sie jakos w miare dostosowac do zmiennych nastrojow dziecka... ja wiele razy musialam moja mama usypiac na sile.. odkladanie do lozeczka nie zawsze pomagalo mimo ze keidys pomagalo wink bo po prostu mala chciala sie poprzytulac... w ktoryms momencie dziecko nagle orientuje sie ze przeciez jest mamunia i jak jest zle tomozna sie przytulic wink plus zaczyna bac sie zasypiac..bow ie ze wtedy mama zniknie mu z oczu wiec za chiny ludowe nie zasnie! moja tak robila...i pomagalo kolysanie przytulanie spiewanie wtedy zasypiala..nie martw sie ze ja oduczyc zasypiania w lozeczku bo to minie jest jeszcze za malutka... no ale to jest moja opinia ktos moze sie z nia nie zgadzac...w kazdym razie ja tak postepowalam z moja cora teraz ma 6,5 miesiaca tez jest na mm i w koncu udalo nam sie ustalic w miare plan dnia i go przestrzegamy... aa i jeszcze jedna rada.. planowanie u takich malych dzieci njalepiej jest rozpoczynac od stalej kapieli bo to raczej rzadko moze sie zmienic a pora jedzenia i spania niestety bardzo czesto bo wplywaja na nie humor dzidziusia jego samopoczucie stan zdrowia no i wiadomo jego ciagly rozwoj... pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • allyviki Re: nie potrafie sie "wsluchac" w potrzeby dzieck 14.02.12, 21:01
      aaa i jeszcze jedno..pamietaj TO TY JESTES DLA DZIECKA A NIE DZIECKO DLA CIEBIE... a dzidziusie wierzprzewracaj wszystko do gory nogami wink i trzeba sie do tego dostosowac... wink witamy wsrod mam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja