Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co robic

14.06.04, 12:34
Kochani, wiem ze kupowy problem byl na tym forum maglowany juz chyba z milion
razy, ale przejrzalam archiwum i nie znalazlam lekarstwa na moje, a wlasciwie
mojej Ani, bolaczki. Problem przedastawia sie tak: Ania ma obecnie mieciac i
cztery dni. Od urodzenia miala problem z wyproznianiem sie. Wtedy uslyszalam
od lekarzy ze mala musi sama nauczyc sie jak robi sie kupki i ze nie powinnam
jej w zaden sposob pomagac. OK-pomyslalam jakos musimy to przetrwac. Niestety
Ania jest starsza o caly miesiac a problem jak byl tak jest. Codzinnie okolo
4-5:00 nad ranem zaczyna mocno postekiwac przez sen, jakby chciala zrobic
kupe. Po jakims czasie prezenia sie i glosnego stekania, nie wiem czy z
irytacji, czy cos ja boli, zaczyna poplakiwac. Zwykle okolo 7-8:00 zaczynam
mieknac i zwykle pomagam jej termometrem sie wyproznic. Jak wiec widzicie
moja corcia meczy sie codziennie okolo 3 godzin i nie wiem ile jeszcze ta
meka moglaby trwac gdyby nie moja ingerencja. Ja zwykle jestem strasznie
niewyspana, bo jak tu spac przy takich dzwiekach, a mala i tak samodzielnie
nie robi kupy. Dodam ze jak tylko jej pomoge dziecko milknie i robi sie
calkiem spokojniutki, szybko zasypia. Stolce ma plynne, prawie sama woda, ale
ponoc dzieci na piersi tak moga miec. Sama nie wiem co mam juz robic. Boje
sie ze tak ciagle pomagajac corci moge jej jakos zaszkodzic, a z drugiej
strony patrzec jak meczy sie kolejna godzine........
We srode idzimy do lekarza i boje sie ze uslysze znowu to samo-mala musi sama
sie nauczyc. Czy naprawde nie ma innego sposobu?
Moze mieliscie podobne doswiadczenia- prosze napiszcie jak sobie z nimi
poradziliscie.
Pozdrawiam ELA
    • joaska7 Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 14.06.04, 13:36
      A może zamiast termometru przystawiłabyś ją do cycka. Może to "popchnie" że tak
      powiem tą kupkę?
      Joasia
      • czarnauk Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 14.06.04, 15:09
        zgadzam się, przystaw do cycka.ruchy robaczkowe jelit zaczynają się prawie u
        każdego po spozyciu posiłku. wypełniony żołądek pobudza do pracy dalsze odcinki
        przewodu pokarmowego i następuje to najczęściej po śniadaniu (nagle zostają
        pobudzone do pracy po całonocnej przerwie smile ) u niektórych niemowląt jest tak
        że przy każdym karmieniu się wypróżniają - ten odruch jest tak silnie
        wykształcony. w przypadku twojej córci stolec może być tak rzadki że nie
        wywiera dostatecznego ucisku na wewnętrzne ścianki odbytu,którędy przechodzi.
        pomocne może okazać się podanie 2-4 łyżeczek przetartych śliwek dziennie
        (ugotowanych lub z puszki)ale o to zapytaj lekarza bo twoja córcia może być
        chyba za mała na te śliweczki ale myśle że mozesz spróbować
        uważam, że regularne uciekanie się do czopków czy lewatywy może doprowadzić do
        tego, że twoja córcia nie będzie sobie bez nich radzić, spróbuj więc śliwek -
        najpierw jednak konsultacja z lekarzem!
        powodzenia :o)
    • kasia.tycz Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 14.06.04, 16:46
      Jak mala rano tak postekuje, to idz z nia do drugiego pokoju, posadz w foteliku
      lub lezaczku i niech tak sobie posiedzi z pol godziny. Na pewno zrobi kupe, tym
      bardziej, jak ja wczesniej nakarmisz, co sugeruja moje poprzedniczki. To co Ty
      robisz, ze codziennie jej 'pomagasz' termometrem, to tylko pogarszasz sprawe a
      nie jej pomagasz!!! W taki sposob dziecko nigdy nie nauczy sie wyprozniac bez
      pomocy, to raz. A dwa, jak bedzie strasza, to co wtedy, tez jej bedziesz pomgac
      robic leatywy codziennie??? A czy dorosli jak udaja sie na posiedzenie do WC to
      sie nie preza nie raz, nie stekaja, nie czerwienia??? Toz to naturalne! Dziecko
      ma jeszcze slabe miesnie brzucha, a na lezaco jest jej jeszcze ciezej to
      zrobic. Kladz ja jak najczesciej na brzuskzu, to wspomaga rowniez prace jelit,
      jak sie pomeczy to jej sie kupke latwiej bedzie robilo. Pomagaj jej w inny
      sposob, obserwuj, jak sie zaczyna meczyc to na brzuszek na kilka minut a potem
      do fotelika/ na lezaczek niech robi na siedzaco.
      • kinga_kanadyjka kladzenie na brzuch u dziecka do 1 roku 15.06.04, 04:48
        zycia jest niebezpieczne, bo jest jesdna z glownych przyczyn S.I.D.S. Niestety
        nie wiem jak to sie nazywa po polsku, ale dzieci przeztaja oddychac
        spontanicznie w czasie snu i umieraja, zupelnie bez przyczyny, ktorej naukowcy
        jeszcze nie potrafia wytlomaczyc.
        • pandora_ Re: kladzenie na brzuch u dziecka do 1 roku 15.06.04, 07:49
          Kinga, nie strasz niepotrzebnie, toz wiekszosc z e-mam byla kladzona spac na
          brzuszku i zyjemy. Mysle, ze SIDS ma inne podloze, choc od dawna w USA
          propaguje sie "brzuszek do zabawy, plecy do spania", ale mowimy o sporadycznym
          kladzeniu dziecka na brzuchu i spaniu pod okiem rodzicow. Zreszta sids.org
          podaje wiele przyczyn i sposobow zapobiegania SIDS, wlacznie z koniecznymi
          badaniami prenatalnymi. Kladzenie na brzuchu jest _prawdopodobna_ przyczyna...
    • samcik Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 14.06.04, 17:07
      miałam podobny problem z synkiem. Generalnie kłopoty z kupką skończyły się kiedy
      zaczął jeść inne rzeczy poza mleczkiem. Zanim jednak to się stało pediatra
      poleciła mi podawanie po pół kapsułki leku, który nazywa się SYMBIOTIC. To jest
      coś podobnego do lakcidu tylko ulepszone. Po podaniu tego leku, kłopoty kupką
      oczywiście się skończyły.
      • flimoni Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 14.06.04, 18:50
        Samcik, mam do ciebie dwa pytanie:
        1. czy mozesz mi podac producenta owego leku SYMBIOTIC?
        2. jak dlugo owy lek podawalas swojemu maluszkowi?


        Ja obecnie podaje Lakcidofil juz szusty dzien, dwa razy dziennie po pol
        kapsulki i nie widze poprawy (zalecone przez lekarza).
        Co do przystawiania, to sie zgadzam, ze mala jak juz wogole zrobi kupe to tylko
        przy piersi. Sprobuje tej nocy isc za wasza rada i zawalczyc jeszcze przy
        cycusiu. Jutro napisze jak poszlo i czy osiagnelysmy sukces smile
        Wielkie dzieki za wszystkie posty
        Pozdrawiam
        • smc1 Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 15.06.04, 20:07
          hej hej
          a propos symbioticu - niestety nie mam już tego leku i nie pamiętam producenta,
          a podawałam go synkowi ze 2 tygodnie, potem zaczęłam dawać mu jabłuszko i zupki
          jarzynowe - więc problem się skończył. Z tego co pamiętam to już na drugi dzien
          po podaniu kapsułki synek robił lekko piękną kupkę smile
    • azurr Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 14.06.04, 19:39
      Ja też miałam a właściwie mam ten problem z synkiem karmionym piersią.
      Wypróżniał się bez problemów do 6 tygodnia. Po tym czasie miał zastój ok.3 dni
      i pomogłam mu tak jak ty termometrem. Na forum dowiedziałam się, że robię
      dziecku krzywdę rozleniwiając jego jelita.Postanowiłam przeczekać następny
      kryzys który trwał 7 dni. Niestety ósmego dnia nie wytrzymałam i podałam
      dziecku Plantex po którym się załatwił (pół opakowania).Teraz narazie robi kupy
      co 3 dni ale codziennie rano przed karmieniem podaję mu 50 ml przegotowanej
      wody. Jest to wypróbowany sposób na zatwardzenia dla ludzi dorosłych więc
      stwierdziłam, że dziecku też pomoże. Jest też nieszkodliwy i co najważniejsze
      pomaga. A tak a propos podobno mam silny pokarm i od tego te zaparcia u Dzidzi
      (tak powiedziała pani doktor).Pozdrawiam Róża
      • disa1 kupki 14.06.04, 22:41
        Dziewczyny!! moj synek ma 2,5 miesica, tez mialam taki problem Kamilek rano
        okolo 5 prezyl sie, robil czerwony na buzce, postekiwal i czasami zaczynal
        plakac, pomagalam czopkami itd az madry pediatra kazal mi przestac krzywdzic
        dziecko bo glowna przyczyna sa gazy, ktore przeszkadzaja zrobic kupke i
        rzeczywiscie u nas 99% poprawy!!!przystaw do cycusia, masuj brzuszek, pilnuj
        zeby zawsze sie odbilo, kladz na brzuszek(oczywiscie pilnuj), rob rowerek
        nozkami, albo delikatnie przyciskaj obie nozki do brzuszka, nam polecono
        jeszcze Esputicon 2razy po 3 kropelki gdy zaczna sie bole rano i na noc np przy
        karmieniu okolo 12, i popatrz na co jesz unikaj ciezkich rzeczy, moz eodstaw na
        kilka dni wszystko co zawiera mleko krowie, kilka dni wystarczy, czasami
        synkowi w nocy nie chce sie odbic, klade go wtedy sobie brzuszkiem na brzuch i
        tak spimy, baczki uciekaja az milosmile a synek jest spokojniejszy, owszem teraz
        tez puszca baki, ale bez problemow, pomaga sobie sam podnoszac wysoko nozki,
        wyglada to komiczniesmile)i gdy pozbedzie sie gazow kupke robi przy nastepnym
        kamrieniu bez problemow, aha ja czasami jeszcze moczylam malenki recznik
        (pocielam wiekszy na kwadraty okolo20na 20cm) w goracej wodzie, ale zeby nie
        poparzyc przykaladalam do brzuszka na to suchy i jeszcza moja reka, kilka min i
        2-3 razy taka zmiana, naprawde pomagalo, nie mecz siebie i malenstwa, aha gdy
        zaczna sie bole brzuszka podaj np troszke herbatki ulatwiajacej trawienie np
        rumiankowej lub plantex ale tylko wtedy, bo koperek sam podany wzdyma brzuszek,
        zobaczysz kilka dni i beda spokojne ranki dla Ciebie i dzidzi, czego wam zycze
        bo wiem jak sie meczycie pozdrawiamy Anka
    • pandora_ Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 15.06.04, 07:55
      juz bylo....jeszcze raz dodam: sprobuj pozycji "siedzacej" - lezaczke, fotelika
      i noszenia w pionie - robienie kupki horyzontalnie to trudna sprawa, ale
      lekarze maja racje - mala sie nauczy. Masuj, hustaj, zginaj nozki, pij herbatke
      z koperku i sama zjedz rodzynek lub suszonych sliwek - u nas dziala - kupa jest
      1 raz dziennie i to jaka smile))
      pamietaj, ze twoje jedzonko ma duzo "do gadania" smile
    • monika1302 Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 15.06.04, 17:44
      Mój mały miał identyczne objawy. Nad ranem strasznie stekał, potem płakał wiec
      masowalismy mu brzuszek aby sobie popierdział i w koncu przechodziło. Jak raz
      dwa dni nie robił kupki to też pomogłam termometrem ale wiem że to był błąd.
      Poczytałam trochę fachowej literatury gzie piszą że dziecko karmione piersia
      może nie robic kupki nawet do tygodnia. Obecnie mój Dawidek ma trzy miesiące i
      wypróżnia się właśnie raz w tygodniu ale za to w takiej ilości że hej! A jego
      pojękiwania minęły same jak miał około 1,5 miesiąca. Aha! jeżeli pomagasz mu
      termometrem lub czopkami to może się do tego przyzwyczaić i sam będzie miał
      problemy aby zrobić kupkę. pozdrowionka
    • maminka1 Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 15.06.04, 17:56
      Flimoni, mój synek zachowuje się tak samo, ale nigdy nie przyszłoby mi do glowy
      "pomagać" mu termometrem! W ogóle ta metoda wydaje mi się, hmmm... okropna crying(
      Przede wszystkim - jedne dzieciaczki wypróżniają się 10 razy dziennie, po każdym
      karmieniu, inne - raz na 3-4 dni i to też jest norma! Tak przynajmniej twierdzą
      lekarze i polożne, z ktorymi na ten temat rozmawiałam (i czytalam). A to
      postękiwanie nad ranem to raczej efekt nagromadzenia przez noc gazów, która
      muszą znaleźć ujście wink Mój synek (2 mies.) od 3 tyg. życia sypia tylko na
      brzuszku i jest dużo lepiej, ale też stęka i się pręży... Masuję mu wtedy plecki
      albo biorę na rączki, daję cycka - jeśli chce - i spokojnie znowu zasypia
      (czasem ostro popruka wink). A kupki czasem nie robi i 5 dni, ale nie wygląda
      przez to na nieszczęśliwego.
      Z tym termometrem to bym na Twoim miejscu dala spokój... Ale Twój wybór

      Pozdrawiam

      Monika
    • mak74 Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 15.06.04, 18:14
      Kochana,
      Doskonale rozumiem, że pomagasz - mnie też korciło wiele razy. My z Jagienką
      też miałymy takie problemy. Zauważyłam, że stękanie małej zależy od tego co ja
      jem. Zaczęłam jeśc bardzo często kompot z suszonych śliwek i kupy idą jak
      złoto. Kupiłam sobie też Colon C, zaczęłam jeśc - czekam na efekty. Staram się
      jeść przeczyszczające rzeczy, żadnej czekolady, etc. To dobre ale tylko dla mam
      karmiących piersią. Poza tym - czy jakiś lekarz zapisał twojej małej Lakcid? To
      bakterie dojelitowe - omagają trawić i wogóle działać jelitom
      • flimoni Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 15.06.04, 19:28
        mak74, obecnie podaje Lakcidofil juz szosty dzien, dwa razy dziennie po pol
        kapsulki i nie widze poprawy (zalecone przez lekarza). Lek zostal nam
        przepisany poniewaz Ania zwykle po polnocnym stekaniu robila nam ranem kupe ale
        juz zielona. Lekarz twierdzil ze sa zielone poniewaz tak dlugo zalegaja w
        jelitkach.
        Co do diety to moja jest dragonska, bo mala prawdopodobnie ma skaze bialkowa.
        Wiec jem jedynie kurczaka, lub czasmi jakas rybe, z warzym marchewke i cukinie
        oraz pieczywo pszenne z wedlina na margarynie. Pije okolo 2l dzinnie sok
        jablkowy wymieszany z mineralna pol na pol.

        Jak wiec widzicie
        • asik_w Re: Problem z kupami, raz jeszcze :)-nie wiem co 15.06.04, 19:49
          Hej!!!
          Problemy z rannym wyproznieniem u maluszkow, bardzo czesto powoduja
          zgromadzone w malych jelitkach po nocy gazy, w dzien nie ma zazwyczaj tego
          problemu poniewaz dziecko jest w ruchu, albo mama bierze go na raczki albo samo
          wymachuje nozkami, wiec gazy maja ujscie.W nocy malenstwo spi jelitka pracuja
          wolniutko i stad ranne pojekiwania.
          U mojego synka bylo to samo od 3 tyg. zycia, tez pomagalam termometrem,
          czopkami, meczylam sie i ja i on, w koncu kolezanka gdy dowiedziala sie co
          robie z dzieckiem dala mi niezle popalic, przeciez taki termometr moze peknac,
          wtedy nieszczescie gotowe, mozna nim uszkodzic jakas blonke w odbycie dziecka,
          no i gdy sie tak przyzwyczaji maluszka to pozniej ciezko cos z tym zrobic.
          Co nam pomoglo? a wiec odstawilam sok jablkowy!!!mleko na 2 tyg!oczywiscie
          dalej nie jem potraw ciezkich i ociekajacych tluszczem, ale codziennie polowi
          cos tam wprowadzam a to szklanke mleka a to jogurt i jest dobrze, Mis czasami
          jeszcze puszcza wielkie baki, ale bez problemow, nawet sie nie ruszy gdy to
          robi przez sen.
          Moze odstaw to lekarstwo przepisane przez lekarza, bo wydaje mi sie ono
          niepotrzebne, dziecko karmione piersia nie ma zaparc, a trudnosci ze zrobieniem
          kupki sa spoeowdowane gazami, i dziwna wydaje mi sie teoria lekarza ze po nocy
          kupka jest zielona bo dluga byla w jelitkach! to moze byc od soku jablkowego,
          marchewki, czasami kurczaka, a nawet wedliny gdy jest paczkowana.
          Masuj rano brzuszek, rob nozkami rowerek na zmiane raz jedna nozka raz druga
          np 20 razy a poniej obie do brzuszka np 10 razy i tak ze 3 serie, baczki
          uciekaly az milosmileja w czasie nocnych karmien podawalam Infacol okolo 12 i 3
          powoduje on ze nie gromadza sie gazy, kladalam na brzuszek i pilnowalam odbica
          wazne!!nie bylo poprawy na drugi dzien moze na 3 czy 4, ale teraz jest dobrze i
          nic nie stosuje, nie pije tylko soku jablkowego, gdy raz znowu sie napilam bol
          brzuszka powrocil!
          powodzenia i nie stosuj termometru, jak cos to kup czopki homeopatyczne
          Virbucol(chyba taka jest nazwa)i rano pol do pupci
          Buziak dla mojej imienniczki Anka
Pełna wersja