Problem ze snem skończone 5 miesięcy:(

01.04.12, 15:02
Mamy problem z naszą córeczką a właściwie z jej spaniem. Jutro kończy 5 miesięcy.
Codziennie jest to samo. Odkąd skończyła 2 miesiące jej dzienne zasypianie to męczarnia. Dla nas i dla niej. Płacze niemiłosiernie. W nocy jest wszystko w porządku, po kąpieli, po jedzeniu zasypia i śpi całą noc z jedną przerwą na jedzenie. w dzień ma 3 drzemki. Około 11 idziemy na spacerek i wtedy śpi- czasami pół godziny, max 2 godziny, a późniejsze dwie drzemki to katorga. Staram się nie przegapić symptomów zmęczenia, staram się, żeby zasypianie wyglądało podobnie. Przytulanie, śpiewanie, smoczek i kocyk. Mała się wycisza a gdy juz prawie zasypia jest płacz. I potrafi tak przez pół godziny. Już sprawdzałam- nie boli jej bruszek, nie jest głodna, nie chce jej się pić ani nie jest jej za gorąco/zimno.
Macie jakiś pomysł co może być tego powodem? Właściwie drugi problem to taki ,że jak już zaśnie w domu to śpi tylko pół godziny i czasami budzi się i płacze. Jak na spacerze pośpi dłużej, jak się obudzi to śpiewasmilewięc jak śpi dłużej niż pół godziny to jest tylko wtedy wyspana.
Czasami nie mam już siły słuchać jej płaczu. Gdzieś wyczytałam, ze to może być związane z niedojrzałym układem nerwowym i że powinna z tego wyrosnąć... kiedyś...ale kiedy?
    • heja5 Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 01.04.12, 19:56
      ja problem z dziennym zasypianiem rozwiązałam tak, że jeśli nie zaśnie w ciągu 10 od momentu kiedy zrobi się senny i marudny to nie usypiam dalej ( on się męczy i ja się męczę).
      Po jakimś czasie znów próbuję tak samo, aż w końcu zaśnie - na początku za drugim razem wystarczało, teraz mamy jedną drzemkę i zazwyczaj zasypia za pierwszym razem, spi min. godzinę (zazwyczaj 1,5 -2h.) i wstaje zadowolony i wyspany.
      • heja5 Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 01.04.12, 19:56
        10 min. oczywiście
    • ta_karola Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 01.04.12, 20:02
      Ja ma podobnie gdy dam smoczka zamiast piersi. Może twoje dziecko też tego potrzebuje.
      • martuszkau Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 01.04.12, 21:52
        Smoczka lubi ale...jak się uspokoi, karmię piersią ale moje dziecko "używa" piersi tylko do jedzenia, nawet kiedys przyszło mi na myśl, żeby tak spróbować ją uspokoić ale to nie działa. Pierś= tylko jedzenie.
        Może faktycznie... za szybko ją kładę albo inaczej, próbuję uśpić...sama już nie wiem...
        Jak idziemy na drzemkę przytulam ją, śpiewam i odkładam do łóżeczka jak już faktycznie wydaje m się, że się wyciszyła, uspokoiła...niby zasypia ale się wybudza- otwiera oczy i zaczyna płakać. Wtedy nie działa już nic. Nie działa noszenie na rekach, przytulanie, śpiewanie, nakręca się i płacze. Dziś pół godziny płakała i rzeczywiście zasnęła ale wydaje mi się, że bardziej ze zmęczenia spowodowanego płaczemsad
        W dzień jest pogodna, nie marudzi, nie płacze. Tylko jak przychodzi pora spania, zaczynają się cyrki.
        Jest też tak ,że nawet na spacerze po pół godzinie często się wybudza/ przebudza, czasami się uda zasnąć a czasami już niesad w domu chyba ze dwa razy w "swojej karierze" pospała dłużej niż te pół godziny.
        Czasmi nie mam już siły, z tym jej spaniem. Szukałam, czytałam co może być przyczyną ale nie mogę niczego znaleźć sad może ktoś gdzieś miał podobny problem i udało mu się go rozwiązać???
        • dor.tom Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 01.04.12, 22:26
          moja rada pewnie ci się nie spodoba- może ponoś, pokołysz ją od razu, zamiast kłaść z tym kocykiem do łóżeczka, bo jak się już rozkrzyczy, to piszesz że nawet noszenie nie pomaga. zaraz mnie tu napadną, że przyzwyczajam dziecka do zasypiania na rękach i że nigdy przez to nie uśnie samo ;]
          ale moja pierwsza do roku zasypiała tylko na rękach, lub w wózku (od pół roku, gdy już swoje ważyła, używałam chusty do usypiania). puszczałam playlistę na kompie, zasłaniałam rolety i bujałam, tańczyłam z nią. zwykle zasypiała przy 2-3 utworze. po roku przestałą tego potrzebować.
          chyba że masz model, co po odłożeniu zaraz się budzi... ale wtedy po prostu za każdym obudzeniem na nowo kołysanie, w końcu uśnie na dłużej.
          możesz skorzystać, jeśli nie jesteś przeciwniczką takich metod
          • martuszkau Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 01.04.12, 22:48
            Kurczę... ale ja ją właśnie przytulam, trzymam na rękach, kołyszę. Nie działa- nie robiętego tak długo jak TY (dor.tom) ale wydaje mi sie wystarczająco, żeby się wyciszyła, uspokoiła. Mam wrażenie , że boi się zasnąć wink Do kocyka się przytula, w nocy, w dzień już jak zaśnie też, i pzred zaśnięciem go "miętoli", więc kocyk musi być i smoczek, chociaż wieczorem jak zasypia to może i nawet tego smoczka nie być ale to już inna historia- generalnie ze smoczkiem i tak lepiej ale mój egzemplarz jest taki, że smoczek chce dopiero jak sie uspokoi.
            Ale jdno o mojej córce mogę powiedzieć- walczy dzielnie zawsze przed tym spaniemsmile
            Rano szłam na spacer z nią, póxniej jak robiłam obiad wsadzałam do wózka i na ogródek wystawiałam a oźniej wieczoem szliśmy z męzem na spacer.
            I właśnie... w wózku zasypia "szybciej" ale to już nie jest metoda bo ostatnio jak padało, wieczoem nie poszliśmy z nią na spacer więc stwierdzilismy, że ją położymy w domu i był jeden wielki ryk.
            • heja5 Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 02.04.12, 09:10
              spróbuj nie usypiać na siłę - może już nie potrzebuje tyle drzemek. Jak nie chce spać, to nie, spróbuj za pół godziny, jeśli śpiące. Moje dziecko nie uśnie na rękach - zamiast tego kładziemy się na łóżku z poduszeczką pod policzkiem - on się do niej przytula i zasypia. A wcześniej zasypianie wyglądało tak samo jak u Ciebie - histeria, płacz i w sumie czasami dłużej go usypiałam niż spał - byłam bliska wyczerpania nerwowego. Nie ma sensu się i jej męczyć.
    • franulina Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 02.04.12, 09:26
      Mój półroczny synek właśnie przed chwilą zasnął sam, po długiej walce, jak mu dałam moją piżamę do wąchania. Może mu sobie łatwiej wyobrazić, że mama jest niedaleko...
      Zauważyłam wczoraj, że się narkotyzuje tą piżamą, więc dziś spróbowałam i bomba!
    • ponponka1 moja w dzien spala tylko w wozku na spacerze 02.04.12, 09:55
      Inaczej sie nie dalo. Wiec wkladalam ja do wozka, wychodzilam, robilam jedna rundke wokol domu i mala zasypiala. Wozek z spiacym dzieckiem wstawialam na werande.....a sama, w zaleznosci od pry roku, chowalam sie w domu lub siedzialam i czytalam ksiazke na wernadzie.
    • mamka_adrianka Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 03.04.12, 09:13
      U nas sytuacja wyglądała niemal podobnie przez ostatnie 2 miesiące, ja już zaprzestałam usypiania w łóżeczku, odkładania z nadzieją, że może synek nauczy się zasypiać sam bez pomocy moich rąk i kołysania. Czekania na ziewanie, tarcie nosa i oczu, by niezwłocznie umieścić go w łóżeczku. Ząbkuje odkąd skończył 3,5 miesiąca, więc ciągle był rozdrażniony, marudny płaczliwy, dlatego usypiałam go w ciągu dnia na rękach i przy okapie kuchennym, tylko przy tym dźwięku zasypiał i się wyciszał, tak zostało do dziś. Pogodziłam się z tym, a więc i ja jestem spokojniejsza i on, nie ma już szarpaniny przed spaniem, krzyków, wywijania. Wsłuchałam się w jego dźwięk marudzenia, potrafię już odróżnić kiedy marudzi na spanie, gdy słysze to jego wołanie o spanie, biorę na ręce daje smoczek, przytulam i pod okap w ciągu 5 min śpi, zauważyłam, że im krócej trwa moment zasypiania, tym dłużej trwa drzemka, zwykle też ok 30 min, ale jeśli szybko zaśnie bez marudzenia to śpi nawet do 1,5 godz
    • martuszkau Re: Problem ze snem skończone 5 miesięcy:( 05.04.12, 11:48
      Muszę się pochwalićsmile Od 3 dni dajemy sobie całkiem nieźle radę z naszym spaniem.
      Chciałam skorzystać z rad jednej z dziewczyn i nie kładłam na siłę- raz tego spróbowałam. Trwało to 3 godziny, z 10 razy próbowałam ją położyć a jak protestowała zabierałam i tak w kółko aż... poszłyśmy na spacer i zasnęła w sekundę. Fakt, na spacerze śpi ale w sumie nie o to mi chodziło, chciałam mieć chwilkę w domu dla siebie a nie pół godziny.
      Dziś już drugi dzień kładzenia spać w domu. Zasłaniam rolety, tak żeby nie było jasno ale też nie całkiem ciemno, córeczka ma taką przytulankę, która odtwarza szum wodospadu. Kładę ją do fotelika- bujaczka- smoczek, kocyk, szum wodospadu- dosłownie minuta i się uspokaja. Jak jeszcze nie śpi, przekładam do łóżeczka, tam leży chwilkę i zasypia. SAMA- prawiewink I śpi 1, 5 h. Wstaje wyspana i szczęsliwasmile
      Może to nie metoda bujać ale lepsze to niż usypianie na rękach- czego ona nie cierpi!!! Wrzeszczy jak tylko ją biorę i robię te wszytskie rytuały przed snem.
      Więc póki co- wygrywamysmile i ja mam też mniejszy stres i jestem szczęśliwsza i w końcu mam chwilę dla siebiesmile Oy tak dalej.
      Za wszystkie rady dziękujęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja