alo76
16.06.04, 16:11
witajcie, mam pytanie do mam dzieciaczków, które cały czas domagają się
obecności kogoś obok.mój 5 m-czny synek nakeży do takich typków, które same
sobą sie nie zajmą - trzeba stale z nim być i zabawiać. Inaczej jest krzyk i
płacz. Już wychodzimy z siebie co by tu wymyślić, ale już kończą się nam
pomysły. Mata na 5 minut, zresztą inne atrakcje też. Leżenie w łóżeczku czy
na leżaczku to też góra 5-10 min. no chyba, że ktoś jest obok i zagaduje.
zastanawiam się kiedy to się skończy, bo już nie daję rady. W nocy budzenie 3-
4 razy a w dzień zreo wytchnienia. Nioe wiem jak długo jeszcze pociągnę. Czy
macie podobne dośiwadczenia i jak sobie radziłyście?
Z góry dziękuję za pomoc i zrozumienie