...Problem z wieczornym zasypianiem....

17.06.04, 21:56
Zosia ma prawie 5 miesięcy i nie zasypia sama. Rzadko zdarzy się jej usnąć na
cycusiu zaraz po kąpieli. Zazwyczaj po jedzonku siadamy sobie na fotel i ze
smokiem w buzi lulamy się do snu.
Problem zaczyna się po ko. 20 minutach od odłożenia jej do łóżeczka. Zosia
budzi się z płaczem ale jak tylko poczuje, że jest na rękach od razu zasypia.
Dalej budzi się w odstępach ok. 15 minutowych przez następne 2 godziny aż w
końcu uśnie na dobre.
Nie mam pojęcia jak jej pomóc. Jest zmęczona (od ostatniej drzemki
popołudniowej dzielą ją ok 4 godziny) jak również najedzona bo po cycusiu
dostaje jeszcze trochę mleka z butli - ile chce.
Dlaczego więc śpi tak nerwowo i jak by tylko czekała na jakiś pretekst (coś
stuknie lub zaszeleści) zeby się obudzić i to zawsze z płaczem?!
Jeśli któraś z Was mamuś miała podobny problem to proszę odezwijcie się!!!
Będę wdzięczna za każdą poradę.


Ania mama Zosi
    • ewalewi Re: ...Problem z wieczornym zasypianiem.... 17.06.04, 21:57
      Tu niżej znajdziesz taki watek o zasypianiu, mysmy sie co prawda tam wszystkie
      pokłóciły ale przynajmniej będziesz miała spectrum metod i ich rezultatów.
      pozdrawiam Ewa
    • ewalewi Re: ...Problem z wieczornym zasypianiem.... 17.06.04, 21:58
      "każde dziecko może nauczyc się spać " taki jest tytuł tego watku.
      pzdr ewa
      • lidqa Re: ...Problem z wieczornym zasypianiem.... 17.06.04, 23:28
        ja ci powie tu bo tam sie nie klocilam. ja kube zaczelam po prostu odkladac do
        lozeczka zeby sie wieczorem wyciszyl. bo tez mialam klopoty z uspieniem go tak
        do 1-2 w nocy. i odszlam do wniosku ze musze mu zrobic atmosfere senna. i
        kiedys poszlam zeby zobaczyc co on tak cicho a on usnal wtedy pierwszy raz sam.
        a jak juz sie nauczyl zasypiac beze mnie, top jak sie budzil w nocy tez umial
        sobie poradzic. jak mial pol roku mniej wiecej sie zaczelo.
    • ewis Re: ...Problem z wieczornym zasypianiem.... 18.06.04, 01:26
      Nie dam Ci gotowej recepty co należy robić, bo każde dziecko jest inne, ale na
      pewno ważny jest wieczorny RYTUAŁ. Ja kąpię Alę ok. 21.00 potem cycuś, a potem
      odkładam małą do łóżeczka, włączam nianię i wychodzę. I codziennie tak samo.
      Ważne u nas jest też to, że to nocne zasypianie jest już gdy na dworze jest
      ciemno a co najmniej szarawo, bo gdy jest zbyt widno nie chce zasnąć na noc.

      A może Zosia po prostu za dużo śpi po południu i wieczorem nie jest senna? Albo
      może za mało i wtedy nie może zasnąć ze zmęczenia?
      Skoro budzi się na każdy szelest to znaczy że macie za cicho; Włączaj jakiś szum
      radia, gdy zaśnie, albo jakieś ciche tv w tle.... Nie chcę Cie dołować, ale moja
      Ewa budziła się z płaczem na każde stuknięcie czy skrzypnięcie podłogi gdzieś do
      1,5 roku! Nie ważne czy była wyspana czy zmęczona, czy byłam obok czy nie -
      zawsze płacz sad(( A na pocieszenie powiem, że to mija i Ewiorek teraz budzi się
      zawsze z usmiechem smile))

      Acha, a może pomoże wspólne spanie (z Zosią przy piersi)? Ja spałam z pierwszą
      córeczką z przerwami prawie do jej drugich urodzin. Teraz Ewa pieknie zasypia w
      swoim łóżku i nie ma żadnych problemów z samodzielnym zasypianiem czy spaniem.
      Moja druga córeczka zaś od początku śpi sama i to w swoim pokoiku - gdy spała ze
      mną budziła sie co godzinę i obie byłyśmy niewyspane ...
      Każde dziecko jest inne i musisz popróbować co odpowiada Twojej córci.
      • mama-tusi pyt. do ewis 18.06.04, 08:20
        możesz mi powiedzieć co to jest ta "niania", którą włączasz???
        • ewis Re: pyt. do ewis 18.06.04, 08:51
          Sorki, nie sprecyzowałam...
          Niania elektroniczna, żebym słyszała jak mój maluch się obudzi i zacznie płakać.
          (słyszę też jak sobie gada, ale wtedy do niej nie idę bo zasypia sama). Przydaje
          się przy dzieciach, które dobrze śpią - przy Ewie nie była mi potrzebna, bo Ewa
          spała prawie wyłącznie na rękach, a potem i tak ze mną.
          • mama-tusi Re: pyt. do ewis 21.06.04, 14:26
            HMMMM a ja już myślałam, że to jakieś magiczne urządzenie co samo usypia
            dzieciaki. Cóż trzeba się będzie jeszcze troszkę pomęczyć
Pełna wersja