ola.brzosko
19.05.12, 17:43
Witam serdecznie,
piszę bo może doświadczone Mamy pomogą mi rozwiązać mój problem.
Moja Gabrysia ma 8 tygodni i w sumie od 3 tygodnia mamy problemy brzuszkowe. Jest na mleku modyfikowanym- obecnie Hipp Bio Combiotik. Jakby tego było mało od jakiegoś tygodnia jest problem z zachowaniem rytmu dnia. Czuję że nie rozumiem jej potrzeb, nie wiem czego potrzebuje, wydaje mi się, że jest ciągle śpiąca i rozdrażniona, marudzi, płacze a gdy już się nakręci to wyje okropnie.
Mam drugą Córkę - 5 lat i muszę to jakoś wszystko zorganizować bo jestem sama. Chciałabym poukładać Małej dzień ale nie idzie mi to kompletnie. Jedyny stały element to kąpiel o 20:00 i mniej więcej około 21 śpi, reszta jest tragedią- cały dzień się szarpię i nie wiem co robię źle.
Budzi się rano około 7-8:00 i od rana jest marudna, ostatni posiłek zjada około 6 więc głodna nie jest. Potem po długim lulaniu i jej wrzaskach udaje mi się ją uśpić (a czasem nie) i tak śpi do 45 minut, wybudza się zje i idziemy na spacer- na którym śpi długo bo 4 godziny, wybudza się ale zasypia. Wracamy między 13-14 dostaje kolejną butelkę i znowu marudzi około godziny do półtorej i jak uda mi się ją uśpić to zaśnie na kolejne 30 do 45 minut, budzi się trochę zjada i znowu idziemy na spacer i znowu śpi długo do 4 godzin. Wracam dostaje butelkę, zabawiam ją, kąpię i układam do snu. W nocy budzi się na jedzenie średnio co 4 do 5 godzin.
Wychodzę z nią na spacery bo w domu tyle nie śpi, a widzę że jest śpiąca ale nawet po nich szybko staje się marudna, mam wrażenie, że jak zje po spacerze to jest zaraz śpiąca ale za nic nie może zasnąć ani ja nie mogę jej uśpić.
Błagam pomóżcie, może macie jakieś uwagi, spostrzeżenia, rady lub własne doświadczenia. Chciałabym i dałabym wszystko żeby miała poczucie bezpieczeństwa w postaci uregulowanego dnia, żeby się wysypiała i nie była ciągle taka rozdrażniona i marudna. Moje dni to ciągła walka i brakuje mi już sił. Druga Córka też wymaga opieki i mojej uwagi a mi brak już sił.
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
Dziękuję
Ola