sloiczki

01.06.12, 16:19
Jeszcze raz zamieszcze moj watek i mam nadzieje ze tym razem tajemniczo nie zniknie

z forum mozna wywnioskowac ze w Pl uzywa sie bardzo duzo sloiczkow (mieszkam na stale w ita i tutaj mam wrazenie uzywa sie ich o wiele mniej).. podaje wam wiec 2 ciekawe artykuly ktore mam nadzieje pozwola wam sie zastanowic nad ich spozywaniem przez maluchy..


Eksperci o żywności słoiczkowej dla dzieci, cz.1. Jakość gotowych dań dla dzieci

Eksperci o żywności słoiczkowej dla dzieci, cz. 2. Kształtowanie nawyków żywieniowych
    • annajustyna Re: sloiczki 01.06.12, 16:53
      No to ja jeszcze dodam, ze pod warunkiem, ze ma sie dostep do ekologicznych warzyw. Tylko gdzie one w polskich sklepach?
      • malgosiek2 Re: sloiczki 01.06.12, 18:01
        annajustyna napisała:

        > No to ja jeszcze dodam, ze pod warunkiem, ze ma sie dostep do ekologicznych warzyw. Tylko gdzie one w polskich sklepach?


        W sklepach z ekologiczną żywnością w dużych miastach?
        W małych zaś można podjechać do gospodarstwa, jeśli się o nich wie.
        Nie jest łatwo to fakt, ale można.
    • lilka69 Re: sloiczki 01.06.12, 22:01
      absolutnie zgadzam sie! ( przy pierwszym synu korzystalam wylacznie ze sloikow, przy drugim pol na pol i smakosz rosnie a tamten baaaardzo wielu potraw i warzyw nie lubi).
      • mikams75 Re: sloiczki 02.06.12, 00:35
        chyba nie ma reguly... moje dziecko nie jadalo sloikow a nie lubi warzyw i wiekszosci owocow i wiekszosci potraw.
        • magdalenas9 Re: sloiczki 05.06.12, 18:20
          nie ma reguły. moja córka jadła słoiczki i teraz je wszystko: warzywa, owoce, pieczywo, z drobnymi wyjątkami (jak u każdego), ale je generalnie wszystko.
      • kalina886 Re: sloiczki 02.06.12, 13:22
        Moja pierwsza córka bła karmiona przez rok wyłącznie słoikami + pierś i teraz jak ma 7 lat nie jest ani trochę wybredna.
        Owszem są potrawy, których nie lubi (o dziwo np. naleśniki i placki), ale bardzo lubi warzywa (najbardziej brokuła, ogórki, paprykę, pomidorki koktajlowe, kalarepę).
        Dla drugiej córki gotuję sama. Słoiki je jak nie mam czasu nic zrobić, albo jesteśmy poza domem. Ale o efektach mogę napisać za kilka lat.
    • kondolyza Re: sloiczki 01.06.12, 23:40
      ale przezywasz.
      zgadzam się ze wsyztskim co napisano w zalinkowanych przez Ciebie artykulach, zwłaszcza co do konsystencji, nawyków i poznawania wyglądu i prawdziwego smaku produktów żywieniowych

      tylko nie rozumiem co to za agitację uprawiasz, skoro mieszkasz w ita i tam takie wsyztsko jest super.
      ja osobiście nie uważam że w pl używa się jakoś bardzo dużo słoików. pewnei się mylę. być może badania sprzedażowe pokazują że używa się ich dużo. chciałam tylko powiedzieć że w moim otoczeniu takiej tendencji nie widzę. owszem-do kina, na wyjazd słoik jest grany, ale ja dziecko koczy rok to nawet w knajpie zje coś (hit wśród moich znajomych dzieciatych to mozarella z pomidorem, dzieci uwielbiają i zawsze to im zamawiamy). a rozszerzanie diety najczęściej opierali wszyscy o samodzielne gotowanie zdobycznych marchewek od babci jednego, drugiego czy trzeciego bo mimo ze my w duzym miescie mieszkamy to zawsze ktos kogos na wsi mial i sie organizowalo, a dzieci rodzily sie jedne po drugich wiec tak to lecialo.
      • zuzinkas Re: sloiczki 05.06.12, 12:19
        nic nie przezywam ani nie agituje.. po prostu takie wyciagnelam wnioski czytajac rozne polskie fora i chcialam sie podzielic znalezionym artykulem... co w tym zlego? w koncu po to chyba sa fora?
        pozdrawiam
    • ciocia_rada Re: sloiczki 05.06.12, 14:25
      Nie czytałam, bo teraz trochę mi się nie chce, ale po komentarzach napiszę, że mój synek je wszystko to co my: wędlinę (choć nie przepada), mięso pieczone i gotowane, i smażone (tez nie przepada, ale kurczak pomału jest ok), warzywa (te które lubię ja i które lubi mój Partner, i które lubimy wspólnie), owoce (uwielbia arbuza i jabłko, nie przetrawił melona), wafelki ryżowe i pieczywo, nawet zimne nóżki i brzeg pizzy. Jedyne czego nie je to przetwory mleczne (alergia) i słodycze (te chcemy odsunąć na jak najdalszy czas). Czasami też dajemy jedzonko ze słoiczka - bo my jemy na mieście albo fast food (pizza, dobra pizza, to wg nas nie fast food tongue_out). Ma skończone 8 miesięcy a dietę rozszerzamy metodą BLW smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja