mamatosia1
01.06.12, 21:45
Witajcie,
zaszczepiliśmy synka po skończeniu 7 tygodni w poniedziałek szczepionką 5 w 1 i Rota Teq.
Synek przed szczepieniem był aniołkiem - jadł pierś co 3h, spał pięknie, nie marudził. Robił ładne kupy - 1 rano, 1 wieczorem. Jak w zegarku wszystko chodziło.
Po szczepieniu w jego brzuchu słychać b głośne bulgotania i takie jakby pękania bąbli. Ewidentnie boli go brzuch, zaczął płakać przy karmieniu i w ciągu dnia właściwie po kilku łykach płacze, pręży się i nie chce piersi. Próbuję zmieniać pozycje, kilka razy odbić i wrócić do karmienia ale on wrzeszczy na sam widok piersi, jak tylko wyczuje brodawkę w buzi. Nie ma pleśniawek. Dziś wylała się z niego kupa mega wodnista ale żółta i jakby mu ulżyło, zasnął ale potem nadal nie mogłam go nakarmić....
Pediatra kazał dawać krople dicoflor, daję od dziś ale te cyrki już mnie martwią. Czy u was też tak było? Kiedy to się skończy??? Kiedy podawałyście dzieciom kolejne dawki? Ja chcę odwlec kolejne jak najdalej to możliwe w tej sytuacji....