geda77
06.06.12, 20:38
wiadomo ze mi sie marzy samodzielne zasypianie dzieckb,ale ok.-6 tyg.dzidzia nie umie.ale kurcze padam z nog,synek przestal nawet przy piersi zasypiac! w dzien possie i oczy otwiera.odbije go,poczuwa troche,gl.marudzac caly czas i chcąc na rece,potem zaczyna plakac.musze go nosic,kolysac itd.usnie ale po 20 min sie przewaznie budzi

wtedy cyc i to samo,czasem uda sie przysnac.jestem skonana od tego,mam jeszcze wymagajacego dwulatka w domu.co robie nie tak?fakt-bqat halasuje i czesto go wxbudźa jak zamylaja mu sie oczy no ale przeciez go w wc nie zamkne by byl cicho

a w nocy,mlody wybudza sie po karmieniu,czesto jeszcze zanim odloze go do lozeczka.dzis spal ze mna,bylam smoczkiem a jego przedziwne krtaniowe odglosy nie daly mi od 2iej spac.no i jak ciagle ssal to o 5 zwijal sie bo pewnie brzuszek juz nie wyrabial

smokiem pluje.poradzicie cos? przybiera ladnie wiec pokarm chyba ok