anjupa
16.06.12, 22:25
dziewczyny mam chyba problem z zasypianiem małej...malutka po kolacji idzie do łóża- około 20 i czasem zaśnie w 20 minut, czasem potrzebuje 2 godziny, a przez ten czas wierci się, śmieje,mówi coś do siebie gniotąc pielusię........ i patrząc na mnie- bo cały ten czas muszę siedziec koło niej (siedzę na podwyższonym krzesełku, dzięki czemu mnie widzi), jak tylko odejdę zaczyna się wrzask.....jak wracam i mnie widzi, uspokaja się i od nowa bawi się..itp,itd.....jak obudzi się w nocy nie potrzebuje mnie żeby zasnać, sama się uspokaja i zasypia------hm....z 1 strony nie jest to dla mnie problem bo gdy mała patrzy na mnie, ja mam po drugiej stronie pokoju tv, więc jeśli zasypianie trwa godzinami, gapię się na tv (przyciszony), ale z drugiej strony może da się sprawić by dzidzia zasypiała sama? jak to jest u was? nie chcę też aby mała rosła i cały czas potrzebowała mnie by umieć zasnać z tym pięknym widokiem