zasypianie 9 miesiecy

16.06.12, 22:25
dziewczyny mam chyba problem z zasypianiem małej...malutka po kolacji idzie do łóża- około 20 i czasem zaśnie w 20 minut, czasem potrzebuje 2 godziny, a przez ten czas wierci się, śmieje,mówi coś do siebie gniotąc pielusię........ i patrząc na mnie- bo cały ten czas muszę siedziec koło niej (siedzę na podwyższonym krzesełku, dzięki czemu mnie widzi), jak tylko odejdę zaczyna się wrzask.....jak wracam i mnie widzi, uspokaja się i od nowa bawi się..itp,itd.....jak obudzi się w nocy nie potrzebuje mnie żeby zasnać, sama się uspokaja i zasypia------hm....z 1 strony nie jest to dla mnie problem bo gdy mała patrzy na mnie, ja mam po drugiej stronie pokoju tv, więc jeśli zasypianie trwa godzinami, gapię się na tv (przyciszony), ale z drugiej strony może da się sprawić by dzidzia zasypiała sama? jak to jest u was? nie chcę też aby mała rosła i cały czas potrzebowała mnie by umieć zasnać z tym pięknym widokiem smile
    • kajakam Re: zasypianie 9 miesiecy 19.06.12, 22:38
      mój mały( 10 m-cy) zasypia około 20 .na moich kolanach. nie jest bujany, zasypia poprostu przy cycku. ni ejest to jednak tak ze od razu zasnie . czasem ciągnie pierś a pozniej kilka, kilkanasci eminut patrzy na mnie , usmiech sie , a to pociagni e za bluzke. tesciowa sie smiej ,że kiedys znudzi sie już oglądanie mnie więc ciesze sie tymi chwilami gdy moje dziecko jest we mnie wpatrzone jak w obrazekwink
    • code02 Re: zasypianie 9 miesiecy 27.06.12, 21:51
      Myślę, że Cię pocieszę. Moja malutka (10 mies) nigdy nie zasypia sama.Prawie do 4 mies. zasypiała sama i sama pięknie spała w łóżeczku. Potem zaczęła się choroba, która trwała prawie 3 mies. od razu potem ząbkowanie. malutka już nigdy nie zasnęła sama. musi się do mnie przytulić lub męża. w nocy budzi się, bo ząbki idą, jeden za drugim. a my nie mamy siły ani to nie czas na naukę, jak maluch cierpi.ląduje u nas w łóżku.
      Każde dzieciątko jest inne, zmienia się tak szybko.myślę, że u Ciebie to za jakiś czas też się zmieni. widocznie tego potrzebuje. a potem kolejny problem i kolejny....a nasze dzieci są po prostu wyjątkowe...
    • agzo Re: zasypianie 9 miesiecy 07.07.12, 15:06
      pociesze Cie bo moj synek do 4mca pieknie wrecz ksiazkowo zasypial sam w lozeczku a potem sie zaczelo...a to choroba a to zabki i tak juz jest do dzisiaj a ma 11mcy. usypia tylko na rekach aktualnie bujany wczesniej wystarczylo z nim siedziec i przytulic. w sumie nie probowalam jeszcze czy bedzie plakal jak odloze go do lozeczka ale zostane w pokojusmile? w kazdym badz razie wszystkie metody, ktore sprawdzaly sie przy starszym nie dzialaja w ogole na mlodszegosmile albo brak nam juz cierpliwosci i w zwiazku z tym konsekwencji w dzialalniu. zauwazylam jednak, ze szybciej sie poddaje i zasypia sam po wczesniejszym koncercie gdy uklada go do snu tata. moze cos w tym jest bo wiadomo, ze dzieci do pewnego wieku uwazaja mame za swoje guru i zupelnie inaczej zachowuja sie z nia niz z innymi czlonkami rodziny... mozliwie ze po jakims czasie jej to samo przejdzie czego Ci zyczesmile
    • franulina Re: zasypianie 9 miesiecy 09.07.12, 12:01
      Rety, szczerze mówiąc, to spodziewałam się dużo gorszej historii. I tak masz raczej farta, że dziecko samo zasypia w łóżeczku. Nasz synek (9,5 m) zasypia TYLKO przy piersi albo w wózku. A że raczkuje jak oszalały, to również wieczorem już niemal śpiący odrywa się od piersi i dalej hasać, rycząc przy tym wniebogłosy. To kiedy usiłuję go uśpić karmiąc na leżąco. Jeśli karmię na siedząco, to pręży się i wije i usiłuje uciec. W wózku trzeba go przypinać szelkami i przetrzymać kilka minut, żeby przestał się wyrywać do raczkowania i siadania. A i to nie zawsze pomaga, bo od szelek dostaje szału. Ile to wszystko zdrowia kosztuje! Wieczorem jestem tak umęczona, że ledwo na oczy widzę, usypianie trwa ostatnio i po dwie godziny - ale nie siedzenia, tylko ścigania raczkującego i wijącego się dzieciaka, który co chwilę dostaje histerii. W łóżeczku nie ma szans, żeby zasnął, bo szaleje, wstaje, usiłuje wyjść przez szczebelki i wyje. To samo zresztą jest w nocy: mam dziecko-lunatyka, raczkuje śpiąc i wali głową w szczyt łóżeczka. Oczywiście budzi się od tego i w ryk. Muszę go brać do naszego łóżka i przez całą noc pilnować, żeby nie uciekł, a już kilka razy prawie mu się udało. Umie się już wspinać po mnie, więc nie wystarczy ułożyć małego od ściany. Jakby mi ktoś doradził coś na te akcje, to bym była wdzięczna.
    • tulimatka Re: zasypianie 9 miesiecy 10.07.12, 01:37
      U nas też tak było, że mały do 3-4mca zasypiał sam w łóżeczku, ale potem i teraz jak ma 10mcy, po wieczornym jedzeniu muszę przy nim siedzieć i śpiewam kołysanki - od 2-3 przez całą płytę smile w zależności od zmęczenia. Dlatego pilnuję, żeby na wieczór, tuż przed kąpielą nie spał, to wtedy szybciej zasypia na noc. Gdy raz spróbowałam odejść to zaczął płakać, więc na razie odpuściłam - niech cieszy się moją obecnością, widocznie teraz tego potrzebuje. Pozdrawiam.
    • cotti Re: zasypianie 9 miesiecy 10.07.12, 07:49
      a może za wcześnie kładziesz spać dzieciaka? wink
      • mamka_adrianka Re: zasypianie 9 miesiecy 10.07.12, 18:50
        myślę podobnie jak cotti...u nas tak bywało kilka miesięcy, aż w końcu synek przestawił się tylko na 2 drzemki w ciągu dnia, i jego czas czuwania wydłużył się do 3,5 godz, a po ostatniej drzemce do 4godz, wtedy mleko do łóżeczka i zasypia sam. Wprawdzie budzi się jeszcze kilka razy i dopiero przed północą zasypia na dobre, ale ząbkuje i upału u nas panują bo mieszkamy na poddaszu. Wcześniej sam nie wiedział czy jest spiący, czy chce jeszcze się pobawic i usypianie na sile było zawsze z płaczem i kołysaniem...

        https://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09knnl4r3oy.png
Inne wątki na temat:
Pełna wersja