powrót do pracy

16.07.12, 23:15
Dziewczyny mam doła na samą myśl o powrocie do pracy i zostawieniu Malucha! Zostało mi jeszcze trochę czasu, ale on biegnie za szybko...sad muszę wrócić, sytuacja finansowa niestety na więcej mi nie pozwala. Jak Wy sobie poradziłyście??? nie wiem jeszcze co zrobię z Malutkim, pracę mam taką, iż praktycznie od 6 rano do 17:00 nie ma mnie w domu (dojazdy). Beeeeee!
    • alex1250 Re: powrót do pracy 17.07.12, 09:56
      Absolutnie Cię rozumiem. Ja też muszę zostawić mojego szkraba. Ileż ja już przez to godzin przepłakałam ehhh. Wymyśliłam, że spróbuję na 3/4 etatu. Zawsze to 2h dziennie więcej dla bąbla.
    • julita165 Re: powrót do pracy 17.07.12, 10:12
      A ile ma dziecko ? Ja wróciłam do pracy jak synek miał 7 miesięcy i 10 dni. Teraz ma 9,5 miesiąca. Obyło się bez problemów. Po pierwsze i najważniejsze moim zdaniem: zostawał z moją mamą, do której mam bezgraniczne zaufanie, że dobrze się nim zajmie bo kocha swojego jedynego wnuka bardzo smile Po drugie: babcia właściwie od urodzenia się nim dużo zajmowała pomagając mnie i mężowi bo mieszkamy w bliźniaku więc z jednej strony była na bieżąco jak należy zajmować się dzieckiem, co synuś lubi, jakie ma przyzwyczajenia itp, a z drugiej strony synek też był do babci i jej mieszkania przyzwyczajony. Po trzecie: te 7-8 miesięcy to chyba ostatni dzwonek zanim dziecko załapie tzw. lęk separacyjny. Synuś wręcz śmiał się do mnie jak wychodziłam do pracy. Tym bardziej, że jeszcze przed powrotem do pracy dość często ( 2-3 tygodniowo ) wychodziłam bez niego na kilka godzin. Teraz czasem coś kwęka ale chyba przyzwyczaił się do moich wyjść bo jakiś lamentów nie ma. No i po piąte: nie było problemów z karmieniem bo synek od urodzenia na mm. A po szóste: jednak troszkę mniej czasu zabiera mi praca bo mam blisko, wychodzę 8.15-8.30 i wracam 16.45-17.00
    • czekolada85 Re: powrót do pracy 17.07.12, 10:30
      Ja też bardzo się bałam, tym bardziej że do momentu powrotu do pracy mała była cały czas ze mną. Miesiąc wcześniej przyzwyczajałam do niani. Mała miała 11 miesięcy i obyło się bez wiekszych ekscesów. Mała bardzo dobrze zniosła nasze rozstanie w przeciwieństwie do mnie.
      • mal-sia Re: powrót do pracy 17.07.12, 12:22
        ja mam ten sam problem..... musze wrócić do pracy....straszne, ze takie maleństwo trzeba zostawić z obca osobasad Powiedzcie mi kochane czy po urlopie zaległym wykorzystanym po macierzyńskim można isc na wychowawczy na 1 msc ?czy taka kolejność nie wchodzi w grę?pozdrawiam
        • mfab83.hg Re: powrót do pracy 17.07.12, 12:28
          Mały za tydzień kończy 7 miesięcy. Postanowiliśmy z Mężem, że do roczku z nim posiedzę tj. planowo wracam 1 stycznia do pracy. Wiem, że jest jeszcze trochę czasu, ale na samą myśl, mi serce pęka! Raz, że te dojazdy i fakt, cały dzień poza domem, dwa moja Mama pracuje przez pierwszą połowę miesiąca i tak naprawdę nie mam co z Małym zrobić przez ten okressad(( słyszałam, że to fatalne dla Dziecka, jak raz zajmuje się nim Babcia, w weekendy Mama a jak Babcia nie może to jeszcze kto innysad(((((( tym bardziej, że u Nas pomoc potrzebna by była od 6rano do co najmniej 17. Ech straszna sprawa.... Czy u Was też było kilka osób do pomocy, czy jednak postawiłyście na jedną pomoc?
          • julita165 Re: powrót do pracy 17.07.12, 12:41
            U mnie generalnie zajmuje się młodym moja mama tj. codziennie od 8 do 17 ale też prawie codziennie pomaga jej teściowa tylko ona przyjeżdża później tj. koło 11-12 i zostaje dopóki ja nie wrócę z pracy czyli do 17. Poza tym czasem w tygodniu z racji bardziej luźnych godzin zawodowej aktywności od rana zajmował się synkiem mąż. Po pracy i w weekendy ja z mężem. Nie wydaje mi się żeby te zmiany robiły synkowi różnicę. Takie dziecko jest w stanie zaakceptować kilku opiekunów ( no oczywiście mówimy o 3-4 , a nie 20 osobach ) no i wydaje mi się, że jest łatwiej jak dziecko ( przynajmniej tak do półtora-dwóch lat ) jest cały czas u siebie, a nie trochę w domu, trochę u jednej babci, trochę u drugiej albo u opiekunki.
            • mal-sia Re: powrót do pracy 17.07.12, 12:58
              moj będzie miał 6 msc i opiekunka chce go raz u mnie raz u siebie pilnować czy to dobre? i powiedzcie mi jak wiecie na moje poprzednie pytanie.proszę.
              • julita165 Re: powrót do pracy 17.07.12, 13:16
                Z tego co pamiętam urlop wychowawczy wynosi 3 lata i można go wykorzystać dopóki dziecko nie ukończy 4 lat czyli z tego wniosek, że można po macierzyńskim iść na urlop wypoczynkowy, a potem na wychowawczy w dowolnym wymiarze we wskazanych granicach ale takim specem od prawa pracy to ja nie jestem.
                A co do wożenia dziecka do opiekunki - jak nie ma wyjścia to trudno ale chyba lepiej takiemu maluchowi w domu. I w dodatku to też jest wygodniejsze bo niania u siebie musiałaby mieć masę akcesoriów

                • mal-sia Re: powrót do pracy 17.07.12, 13:44
                  moja niania mówi ze chce małego wziasc do siebie bo by obiad ugotowała czy cos tam sobie zrobi,trochę mnie zadziwiła...... nie wiem co myslec o tym.
                  • julita165 Re: powrót do pracy 17.07.12, 14:03
                    Nie wiem jak dobrze znasz tą kandydatkę na nianię ale jeśli to w zasadzie obca osoba to ja chyba bym nie ryzykowała. Jak tak mówi jak piszesz to znaczy, że zamiast zajmować się dzieckiem będzie się zajmowała swoimi sprawami , a w końcu opieka nad Twoim dzieckiem to jej praca ! Czy Ty w pracy sobie gotujesz ? Po drugie obawiałabym się co to za dom np. kto ją odwiedza itp. Większość moich znajomych ma opiekunki do domu - też niby ryzyko bo może okraść czy coś takiego ale w praktyce o niczym takim nie słyszałam.
                    • kedro-dasos Re: powrót do pracy 17.07.12, 14:27
                      Ja chyba pójdę na wychowawczy, bo na dzień dzisiejszy popadam w obłęd na samą myśl,że nie będę widziec małej, ani ona nie będzzie zasypiać przy cycusiu tak jak jest to teraz i jest jeszcze milion innych powodów. Wiem, że finansowo łatwo nie będzie,ale rodzice zadekralowali małą pomoc finansową- jak pójde do pracy oddam Może jakaś praca w domu- tylko co? Era składania długopisów czy breloków minęła.Avon/ Tupperware- to kiedyś robiłam i były fajne pieniązki, ale kiedy jechałam z pokazu spiesząc się do domu miałam wypadek i wtedy postanowiłam nigdy więcej. Dziś tego postanowienia żałuję, ale kusić losu nie będę. Szkoda, że w Polsce nie ma takich zasiłków na dzieci jak na Zachodzie- wtedy takie matki jak my nie miały by dylematów.
                  • justyna9926 Re: powrót do pracy 17.07.12, 14:55
                    Nie wiem na ile znasz nianię bo to też ważna sprawa czy jej ufasz. Z drugiej strony nie znając jej cenię ją za szczerość - powiedziała że np. ugotuje obiad a nie wymyśliła jakiejś innej historyjki zresztą może zrobi to jak dziecko będzie spało.
                    Moim synkiem opiekowała się Pani która mieszkała niedaleko od nas i mi nie przeszkadzało że chodzili do jej domu zwłaszcza że synek strasznie polubił jej męża i tak na prawdę to nieraz wyglądało to tak, że oboje się nim zajmowali.
                  • mfab83.hg Re: powrót do pracy 17.07.12, 15:12
                    a Ty w pracy obiad sobie gotujesz??? ma się dzidzią zająć!!!
                    mal-sia napisała:

                    > moja niania mówi ze chce małego wziasc do siebie bo by obiad ugotowała czy cos
                    > tam sobie zrobi,trochę mnie zadziwiła...... nie wiem co myslec o tym.
                    • justyna9926 Re: powrót do pracy 18.07.12, 08:41
                      A czy mając np. 8 godzinny czas pracy z ręką na sercu przyznasz że pracujesz dokładnie 8 godzin i w pracy nie zrobisz nic poza tym co masz w swoich obowiązkach zawodowych np. nie zadzwonisz czasem do domu, nie umówisz się do lekarza, nie porozmawiasz z koleżankami na temat nie związany z pracą ?
                      A co ma robić niania jak dziecko śpi np. 2 godziny - siedzieć i patrzeć na małą ?
                      Dla mnie (ale oczywiście ktoś może mieć inne zdanie) jeśli moje dziecko spało a spało po ok. 3 godziny w dzień to nie przeszkadzało mi że niania w tym czasie zrobiła coś w domu np. poprasowała ale wiadomo że priorytetem było dziecko a nie jej sprawy.
                      • kondolyza Re: powrót do pracy 18.07.12, 12:22
                        justyna9926 napisała:

                        > A czy mając np. 8 godzinny czas pracy z ręką na sercu przyznasz że pracujesz do
                        > kładnie 8 godzin i w pracy nie zrobisz nic poza tym co masz w swoich obowiązkac
                        > h zawodowych np. nie zadzwonisz czasem do domu, nie umówisz się do lekarza, nie
                        > porozmawiasz z koleżankami na temat nie związany z pracą ?

                        owszem,jakis telefon jeden czy dwa,ale to mozna przy okazji-stojac przy xero,a niania moze podczas spaceru lub gdy dziecko siedzi w piaskownicy.
                        rozmowy z kolezankami typu ploty ja zalatwiam w pracy przy okaxji lunchu,w innych sytuacjach nie mam czasu i zaden to komfort takie plotkowanie gdh nie ma na to czasu.

                        > A co ma robić niania jak dziecko śpi np. 2 godziny - siedzieć i patrzeć na małą
                        > ?

                        moja spi zwykle 2,5-3 godziny. w tym czasie niania powinna odpoczac,zjesc lunch itp-kazdy ma prawo do przerwy w pracy. ale po tym czasie-(zakladam okolo pol godziny) niania nadal jest u mnie w pracy i za te godziny jej nadal place wiec oczekuje ze zrobi dziecku obiad,byc moze podszykuje tez cos dla nas,np.wstawi mieso do pieczenia,pokroi warzywa,zmiele mięso itp. wszystko wiecej jesli starczy czasu,poza tym wstawi lub wywiesi przeze mnie wstawione pranie,wyprasuje co trzeba,uprzatnie zabawki dziecka itp.
                        > Dla mnie (ale oczywiście ktoś może mieć inne zdanie) jeśli moje dziecko spało a
                        > spało po ok. 3 godziny w dzień to nie przeszkadzało mi że niania w tym czasie
                        > zrobiła coś w domu np. poprasowała ale wiadomo że priorytetem było dziecko a ni
                        > e jej sprawy.

                        niech robi cos w domu i niech poprasuje-ale MOJE rzeczy i w moim domu,no to ja jej place.
                        • justyna9926 Re: powrót do pracy 18.07.12, 12:44
                          To też zależy jak ustalone są obowiązki niani. U mnie była to tylko i wyłącznie opieka nad moim dzieckiem bez żadnych innych obowiązków typu prasowanie moich rzeczy czy gotowanie.
                        • memphis90 Re: powrót do pracy 01.08.12, 20:23
                          Nie pomyślałabym nawet o tym, żeby kazać opiekunce do dziecka moje gacie wywieszać i prasować... No, ale to już pewnie zależy od umowy...
                • una_mujer Re: powrót do pracy 17.07.12, 14:40
                  Nie ma żadnego problemu z wykorzystaniem najpierw urlopu wypoczynkowego a potem 1 miesiąca wychowawczego. Tak naprawdę to chyba wszyscy tak robią; po co ma ci potem wychowawczy obniżyć wymiar urlopu do wykorzystania...
                  Co do zawożenia dziecka do niani, to wiem, że są nianie, które generalnie sprawują opiekę u siebie. Moja córeczka jak miała 10 miesięcy też przez tydzień spędzała cały dzień u niani, kiedy miałam wymuszony remont mieszkania. sad Jest to bardzo niewygodne z kilku względów: po pierwsze wożenie codziennie sporej ilości rzeczy (pieluchy, jedzenie, ubranka na przebranie, podkład do przewijania, sama zresztą wiesz), a po drugie mieszkanie niani nie jest przystosowane do małych dzieci. Nawet położenie malucha spać oznacza, że trzeba łóżko obudować krzesłami, bo moja jeszcze wtedy była na etapie, że chętnie próbowała schodzić z łóżka główką do przodu. Jasne, że tak było lepiej, niż zostawić ją z panami, którzy kuli mi ścianę a potem kładli z powrotem gładź, ale na dłużej bym nie chciała.
                  OK, teraz też niania od czasu do czasu pyta, czy może w ramach rozrywki zabrać małą na godzinkę do siebie, żeby się pobawiła z psem; uważam, że to zdrowe (poznałam psa, czysty mały kundelek, lubi dzieci, a moje dziecko go uwielbia...). Ale to tylko na króciutko i od czasu do czasu.
                  No i nie rozumiem argumentu, że niania chce sobie obiad ugotować - przecież jest u ciebie w pracy... Ty sobie w pracy obiadu nie gotujesz...
        • mfab83.hg Re: powrót do pracy 17.07.12, 15:11
          Moim zdaniem można, ja idę na wychowawczy na 5 miesięcy więc myślę, że na miesiąc tez można!

          mal-sia napisała:

          > ja mam ten sam problem..... musze wrócić do pracy....straszne, ze takie maleńst
          > wo trzeba zostawić z obca osobasad Powiedzcie mi kochane czy po urlopie zaległy
          > m wykorzystanym po macierzyńskim można isc na wychowawczy na 1 msc ?czy taka ko
          > lejność nie wchodzi w grę?pozdrawiam
          • myszon999 Re: powrót do pracy 17.07.12, 15:48
            ech, zazdroszczę Wam tego wychowawczego.... jak ja poszłabym na wychowawczy to nie miałabym do czego wracać.... A kasa potrzebna, rodzinka się powiększyła, to trzeba i lokum na większe zmienić. Malutka zostanie z nianią bo mama i teściowa 40km ode mnie.
            Niby niania spradzona ale zawsze to obca
          • kondolyza Re: powrót do pracy 17.07.12, 22:01
            urlop wykorystac mozna a nawet trzeba,ja jestem nsjlepszym dowodem na to ze mozna:po macierzyndkim wykorzystalam 15 dni urlopu z roku 2010 oraz 26 dni za 2011 jednym ciagiem,potem do konca roku bylam na zwolnieniu na dziecko(dziecko po operacji w CZD), potem w nowym roku znow 26 dni urlopu tym razem za 2012 i dopiero po wykorzystaniu poszlam na wychowawczy.

            do pracy zamierzam wrocic juz za kilka tygodni,nie bylo tonplanowane bo mialam byc z mloda do czasu az pojdzie do przedszkola,ale okazalo sie ze jest zaufana osoba ktora bedzie sie dzieckiem zajmowac.
            oczywiscie u
            nas w domu,oczywiscie bede ja nagrywac,przynajmniej glosy z domu moze bez obrazu,oczywiscie ja o tym poinformuje.
            z powrotu do pracy ciesze sie bardzo!
            Corcią sie martwie bo przezywa teraz wzmorzony lek separacyjny,mimo ze ma juz 15 mcy-czy to nie za pozno na lęk?jak myslicie,kiedy przejdzie?
            wracam dla wlasnego komfortu na czesc etatu,na pewno wolny jeden dzien i mize krocej godzinke-dwie dziennie.

            co do zabierania dziecka do niani-raczej jestem przeciwna,a na gotowanue obiadow na pewno NIE!!!
            jak dziecko spi to ja niani nadal place wiec ugotuje obiad i poprasuje ale dla nas!!!
        • hela_mela miesiąc na wychowawczym 27.07.12, 11:31
          > czy po urlopie zaległy
          > m wykorzystanym po macierzyńskim można isc na wychowawczy na 1 msc ?

          To zależy zgodnie z polskim prawem po macierzyńskim można wziąć miesiąc dodatkowego urlopu macierzyńskiego składa się oddzielny wniosek u pracodawcy. Jeżeli taki wniosek złożyłaś to zrzekłaś się automatycznie z urlopu wychowawczego. Więc przysługuje Ci albo płatny miesiąc na macierzyńskim albo wychowawczy w dowolnym wymiarze.
          Pozdrawiam
          • kondolyza Re: miesiąc na wychowawczym 29.07.12, 17:25
            hela_mela napisał:

            >zgodnie z polskim prawem po macierzyńskim można wziąć miesiąc dodatko
            > wego urlopu macierzyńskiego składa się oddzielny wniosek u pracodawcy. Jeżeli t
            > aki wniosek złożyłaś to zrzekłaś się automatycznie z urlopu wychowawczego.
            > Więc przysługuje Ci albo płatny miesiąc na macierzyńskim albo wychowawczy w dowolnym wymiarze.


            chyba żartujesz? przecież to totalna bzdura! Urlop macierzyński dodatkowy tym różni się od normalnego macierzyńskiego (20 tyg) że na te dodatkowe tygodnie pracodawca może ale nie musi wyrażać zgody. i nijak się to ma do urlopu wychowawczego.
            Ja jestem na to najlepszym dowodem-wzięła 2 tygodnie dodatkowego macierzyńskiego a potem urlop, zwolnienie, i dopiero po tym poszłam na wychowawczy-nikt mi nie odmówił prawa do wychowaczego bo wykorzystałam dodatkowy macierzyński.
          • memphis90 Re: miesiąc na wychowawczym 01.08.12, 20:24
            To jakaś bzdura.
    • klubgogo Re: powrót do pracy 17.07.12, 19:39
      Trudniejsze wybory przed Tobą, dziecko zniesie to lepiej od Ciebie, nie panikuj, będzie dobrze.
    • nowedding Re: powrót do pracy 18.07.12, 12:20
      Ja po macierzyńskim też muszę wrócić do pracy. Czuję się tym totalnie załamana, ale nie damy rady finansowo bez mojej pensji. Z drugiej strony opiekunka też tania nie jest więc i tak będzie bardzo krucho. W jakim wieku są wasze mamy/teściowe, moja mama jeszcze pracuje. Zazdroszczę opcji opieki babcinej.
      Może Bronek nas uratuje, słyszałam o planach płatnego wychowawczego, ale to już chyba przy drugim dziecku. Jeśli zdecydujemy się na takie szaleństwo.
      • julita165 Re: powrót do pracy 18.07.12, 12:33
        Moja mama ma 63 lata, a teściowa 67 czyli obie od dawna emerytki ale szczerze to w tym wieku jest im naprawdę ciężko ganiać cały dzień za raczkującym, a wkrótce już pewnie biegającym maluchem. Dlatego właściwie obie opiekują się nim na raz bo to jednak ciężka fizyczna praca.
        Dlatego uważam, że jeśli nie wchodzi w grę babcia ( ma oczywiste inne plusy ) to najlepsze nianie to nie żadne emerytki tylko osoby w wieku 25-45 lat - już nie fiu bździu w głowie a para w rękach i nogach jeszcze jest smile
        • mal-sia Re: powrót do pracy 18.07.12, 13:26
          moja mama i teściowa miszkaja od nas 400 km wiec nawet ich nie fatyguje bo i tak zawsze chca wracac do domu po kilku dniach.A co myslicie o złobkach?
          • julita165 Re: powrót do pracy 18.07.12, 14:01
            Ja myślę o żłobkach jak najgorzej. Dziecko do ok 3 lat i tak w ogóle nie potrzebuje kontaktu z rówieśnikami, potrzebuje natomiast bardzo dużo uwagi, nie wiem ile dzieci przypada na 1 opiekunkę w żłobku ale chyba nawet jak 3 ( a podejrzewam, że więcej ) to i tak za dużo. Ale najważniejsza jest kwestia odporności. Przecież nawet dzieci w przedszkolu bardzo dużo chorują ( ale są pewne zalety edukacyjne przedszkola, więc są plusy i minusy ) bo układ odpornościowy jest ukształtowany dopiero koło 7 lat to co dopiero taki maluch...Także moim zdaniem żłobek to typowa przechowalnia bo dziecko nic z pobytu w żłobku w sensie edukacyjnym, wychowawczym nie wynosi a naraża się na rozmaite infekcje. I żeby nie było, że jestem zwolennikiem jakiegoś wychowywania pod kloszem bo nie jestem ale w postępowaniu z takim maluchem umiar jest najważniejszy i co innego kontakt z rodzeństwem czy okazjonalnie z dziećmi znajomych a co innego codzienny kontakt z wieloma dziećmi.
            • justyna9926 Re: powrót do pracy 18.07.12, 15:02
              Ja wolałam opiekunkę niż żłobek. Wolałam więcej zapłacić bo wiadomo że opiekunka będzie droższa ale mieć pewność że moje dziecko ma opiekę kiedy potrzebuje, że nie musi czekać na swoją kolej bo wiadomo, że pani w żłobku ma co najmniej kilkoro dzieci, którymi musi się zająć.
              A już wcale nie wyobrażam sobie uczących się chodzić czy raczkujących dzieciaczków w żłobku - przecież takiego obywatela to trzeba mieć stale na oku.
            • pacia.2 Re: powrót do pracy 18.07.12, 23:34
              A przepraszam bardzo, ale na jakiej podstawie napisałaś cały ten stek bzdur???
              Dzieciom potrzebny jest kontakt z rówieśnikami znacznie wcześniej niż po 3 roku życia. A co jeśli matka ma 3 dzieci to musi "zatrudniać" kogoś do pomocy, bo jeden opiekun na 3 to za mało???
              A kwestia odporności to totalna bzdura, dziecko w obojętne w jakim wieku przy zetknięciu z większą grupą choruje i dlatego większość dzieci choruje w przedszkolu, bo nie chodziły do żłobka. A te dzieci, które chodziły do żłobka w przedszkolu już nie chorują.
              To nie jest przechowalnia i żłobek wnosi bardzo dużo w kwestii edukacyjnej i wychowawczej. Dzieci uczą się tam piosenek, wierszyków, malują farbami, wycinają, przyklejają, uczą się samodzielności i współżycia w grupie.
              Moja córka od skończonego roku chodzi do żłobka, teraz ma 3 lata i idzie do przedszkola. Żłobek dał jej bardzo wiele i ani razu nie żałowałam, że tam chodziła, co więcej syn który urodzi się na dniach też będzie chodził do żłobka.
              Do szału doprowadzają mnie wypowiedzi osób, które nie mają doświadczenia tylko piszą takie bzdury zasłyszane nie wiadomo skąd i nie wiadomo kiedy.
              • mal-sia Re: powrót do pracy 19.07.12, 08:20
                a jak ja chce ka do żłobka w wieku 6 msc czy to nie za wcześnie???
              • julita165 Re: powrót do pracy 19.07.12, 10:48
                pacia.2 napisała:

                > Dzieciom potrzebny jest kontakt z rówieśnikami znacznie wcześniej niż po 3 roku
                > życia.
                Napisałam ok. 3 rż. Może więc np. dwulatek lubić bawić się z innymi dziećmi ale w życiu nie słyszałam o niemowlaku potrzebującym kontaktu z rówieśnikami. Większość znanych mi niemowlaków w kontakcie z innymi niemowlakami się denerwuje typu jeden zapłacze - wszystkie ryczą. A to wątek o powrocie do pracy i większość piszących w tym wątku zastanawia się nad opieką nad dziećmi do roku !

                A co jeśli matka ma 3 dzieci to musi "zatrudniać" kogoś do pomocy, bo j
                > eden opiekun na 3 to za mało???
                Owszem zdarza się, że matka ma 3 dzieci pod opieką ale ekstremalnie rzadko wszystkie są w wieku "żłobkowym" i jakoś nie wierzę, że w takiej sytuacji rzeczywiście sama się nimi opiekuje przez 8-9h dziennie

                > A kwestia odporności to totalna bzdura, dziecko w obojętne w jakim wieku przy z
                > etknięciu z większą grupą choruje i dlatego większość dzieci choruje w przedszk
                > olu, bo nie chodziły do żłobka. A te dzieci, które chodziły do żłobka w przedsz
                > kolu już nie chorują.
                Informację o rozwoju systemu odpornościowego u dziecka mam od kilu pediatrów. A najbardziej zastanawia mnie, że dziecko które nie chodziło ani do żłobka ani do przedszkola w szkole raczej nie przechodzi 10 chorób w roku.

                > To nie jest przechowalnia i żłobek wnosi bardzo dużo w kwestii edukacyjnej i wy
                > chowawczej. Dzieci uczą się tam piosenek, wierszyków, malują farbami, wycinają,
                > przyklejają, uczą się samodzielności i współżycia w grupie.
                Pewnie że i takie zajęcia w żłobku można organizować ale o ile się nie mylę dzieci chodzą do żłobka do 3 lat. Co innego dziecko dwuletnie, a co innego kilkumiesięczne - patrz uwagi na wstępie co do tematu wątku.


                > Do szału doprowadzają mnie wypowiedzi osób, które nie mają doświadczenia tylko
                > piszą takie bzdury zasłyszane nie wiadomo skąd i nie wiadomo kiedy.

                Jak ktoś kiedyś powiedział " żeby bronić wielorybów nie trzeba być wielorybem"
                • memphis90 Re: powrót do pracy 01.08.12, 20:35
                  > w życiu nie słyszałam o niemowlaku potrzebującym kontaktu z rówieśnikami.
                  Dziecko potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem. Jak mam w szpitalu dwa maluchy na sali, to najczęściej gadają do siebie, zerkają, zaczepiają się nawzajem. Widać- tego chcą i to im służy.

                  jakoś nie wierzę, że w takiej sytuacji rzeczywiś
                  > cie sama się nimi opiekuje przez 8-9h dziennie
                  A co- taka matka ma 3 nianie, czy może ojcowie kilkorga dzieci z automatu rezygnują z pracy?

                  . A
                  > najbardziej zastanawia mnie, że dziecko które nie chodziło ani do żłobka ani d
                  > o przedszkola w szkole raczej nie przechodzi 10 chorób w roku.
                  Jesteś pewna?

                  Co innego dziecko dwuletnie, a co innego kilkumi
                  > esięczne - patrz uwagi na wstępie co do tematu wątku.
                  Dzieci kilkumiesięczne mają zajęcia dostosowane do swojego wieku. W innych karajach matki wracają do pracy po 6-8 tygodniach, a dzieci idą do odpowiedników żłobków i nikt nie wpada w histerię.
              • lilka69 pacia 23.07.12, 22:05
                "zlobek dal jej bardzo wiele"...


                jak pojdzie do przedszkola to po 2 mies NIE bedzie roznicy miedzy cudownymi zlobkowiczami a przecietniakami siedzacymi w domu.
                • memphis90 Re: pacia 01.08.12, 20:38
                  Przecież idea jest taka, żeby dziecko żłobkowe uczyć tego, czego uczyłoby się w domu. Plus nieco większy nacisk na samodzielność. Idea przedszkola jest taka sama. Dzieci chowane w domu tam uczą się jeść, zakładać majtki i się podcierać, dzieci przedszkolne- uczą się w przedszkolu.
            • memphis90 Re: powrót do pracy 01.08.12, 20:30
              Moja starsza córka miała opiekunkę, młodszy jest w żłobku. Nie zauważyłam, żeby był z tego powodu gorzej rozwinięty, wręcz przeciwnie. Żadne z moich dzieci nie choruje, w ciągu roku byłam może z 2 razy na zwolnieniu z powodu biegunki, ale żadnych zapaleń oskrzeli, płuc czy innych problemów. Mały łatwo się adaptuje w środowisku, jest kontaktowy i towarzyski, nie miał problemów nawet z wejściem w dyżurny żłobek w czasie wakacji. Jak ma dzień na przytulanie, to jest w żłobku przytulany.

              Dziecko do ok 3 lat i tak w ogóle nie potrze
              > buje kontaktu z rówieśnikami
              Hmm, muszę chyba powiedzieć synkowi, żeby przestał zaczepiać siostrę, bo kontakt z innymi dziećmi nie jest mu przecież potrzebnyuncertain
    • bakis1 Re: powrót do pracy 23.07.12, 12:18
      Po pierwsze: po macierzyńskim, wykorzystanym urlopie wypoczynkowym możesz spokojnie złożyć podanie o urlop wychowawczy. Do ukończenia przez dziecko trzeciego roku życia takie podanie możesz jeszcze składac kilka razy, ale szczegółow nie pamiętam. Po drugie: dasz radęsmile Na pewno Tobie będzie gorzej niż dziecku...Ja wróciłam do pracy jak Mała miala dziewięc miesiecy, tylko miałam ten komfort, że przez pierwszy miesiąc na część etatu. Póżniej już na full-time. Z Córeczką została Teściowa. No moze bezgranicznego zaufania to nie mam do Niej, ale wiem, że Wnuczkę kocha i nic złego Jej się z Babcią nie stanie, poza zjedzeniem Danonka czy innej niezbyt zdrowej rzeczy...Nie ma mnie w domu w godzinach 8-17:30. Dziecię w wieku 9 miesiecy szybko przyzwyczaiło się do mojego wychodzenia, na początku to w ogóle chyba nie zuważała, że nie ma Mamy. Teraz, gdy ma niecałe 15 miesięcy,o wiele więcej rozumie i potrafi szukać mnie w domu, czy smucić się, gdy wychodzę...
      Co do zajmowania się przez rózne osoby..do mojej Małej czasem przychodzi też Dziadek i odciąża Babcię. Na początku, kompletnie do Niego nie przywyczajona, potrafiła popłakać się na widok Dziadka. Teraz codziennie powtarzaza; jadek", "jadek" i czeka na Niego z utęsknieniemsmile Chyba róznorodność opiekunów na źle Jej nie wyszła.
      Żłobek...złożyłam papiery i mam nadzieję, że dostanie się w przyszłym roku do ostatniej grupy.Najchętniej by cały czas siedziała na placu zabaw, w towarzystwie innych dzieci zapomina o rodzicach. Także nie sądzę, że to złe rozwiązanie dla dzieczka powyżej roczku. Zresztą w żłobkach są i młodsze...przecież żadna Matka nie krzywdzi swojego dziecka, tylko stara się zapewnić Mu najlepszą opiekę, na jaką może się w danym momencie zdecydować.
      A do pracy wracać czasem trzeba. Nie każdy może pozwolić sobie na komfortr nie pracowania. Są też Mamy, które potrzebują tego powrotu. Ja tam bym najchętniej zupki gotowała i pupę podcierała przez kilka lat, ale kredyt się sam nie zapłaci...sad
      • mfab83.hg Re: powrót do pracy 23.07.12, 14:02
        dokładnie, sam się nie spłacisad tylko wiecie, ja się zastanawiam co zrobić gdyż: Mama ma wolną drugą połowę miesiąca więc na pewno pomorze. Ja pracuję pon-pt 7.30-16 (plus dojazdy w domu ok 17 jestem), Mąż na zmiany, ale czasem i On cały tydzień 6:30 - 14:30. Także przez pierwszą połowę miesiąca nie wiem co zrobić z Małym: Teściowa zdrowotnie nie da rady z roczniakiem, Moja Babcia także, żłobek na pół miesiąca, potem przez drugie pół miesiąca moja Mama?
        • julita165 Re: powrót do pracy 23.07.12, 14:22
          Wątpię że ktoś zgodzi się przyjąć do żłobka dziecko na pół miesiąca - chyba że będziesz płacić za cały. Może rozwiązaniem byłaby opiekunka na pół miesiąca. Pewnie żadna "profesjonalistka", która si ę z tego zajęcia utrzymuje na to nie pójdzie ale jakaś młoda dziewczyna, studentka, która tylko trochę chce dorobić do kieszonkowego ? Nie wiem gdzie mieszkasz ale coraz popularniejsze są takie agencje wyszukujące nianie może i oni coś by poradzili na taki nietypowy układ.
    • mal-sia Re: powrót do pracy 24.07.12, 22:28
      a na wychowawczy to trzeba isc od razu po macierzyńskim ,czy można popracować a potem isc na kilka miesięcy na wychowawczy?
      • kedro-dasos Re: powrót do pracy 24.07.12, 22:56
        Możesz popracować kilka miesięcy, a potem pójść na ile chcesz, tylko miesiąc przed trzeba złożyć szefowi podanie o urlop. Tylko jeśli planujesz wychowawczy to czy warto zostawiać maluszka, aby potem wrócić do starszego? I szefowi mieszać. No chyba, że nie zatrudnia na Twoje miejsce nikogo. Bo na moje musi i nie lubi długotrwałych zwolnień itp- dlatego zawsze mówię mu wcześniej i wtedy na moje miejsce jest osoba zatrudniana na czas mojego powrotu.
    • marysi.aa Re: powrót do pracy 29.07.12, 22:51

      Doskonale Cię rozumiem bo kilka miesięcy temu napisałam nawet podobnego posta.
      Miałam myśli depresyjne gdy tylko pomyślałam o powrocie...chciało mi się cały czas ryczeć.
      Ale wyszło bardzo dobrze. Maluszek miał wtedy 7 miesięcy, nie było żadnego płaczu nic z tych rzeczy. Zostawiałam go z opiekunką mimo, że ustalane było, że miał zostawać z babcią.
      W pracy nie mam czasu się nudzić więc za dużo nie rozmyślam o Maluszku.
      I cieszę się, że wróciłam, bo jest to dla mnie odskocznią od codzienności (spotkania z ludźmi, nowe zadania itd). Niestety finansowo wygląda bardzo kiepsko bo prawie całą pensję oddaję opiekunce sad I czasem mam wyrzuty sumienia, że zostawiam Malucha samego skoro i tak praktycznie nie zarabiam sad Na 3/4 nie opłaciło by mi się w ogóle pracować bo trzeba by dopłacać do opiekunki. Do żłobka państwowego zapisaliśmy Młodego na drugi dzień po urodzeniu, teraz ma prawie 10 miesięcy i już wiem, że we wrześniu się do niego nie dostanie.


      Głowa do góry! Dzidziuś się na pewno przyzwyczai. Podobno teraz łatwiej niż jakby miał 2-3 lata.
      • kondolyza Re: powrót do pracy 29.07.12, 22:55
        marysi.aa napisała:

        > Niestety finansowo wygląda bardzo kiepsko bo
        > prawie całą pensję oddaję opiekunce sad I czasem mam wyrzuty sumienia, że zosta
        > wiam Malucha samego skoro i tak praktycznie nie zarabiam sad Na 3/4 nie opłaciło
        > by mi się w ogóle pracować bo trzeba by dopłacać do opiekunki.


        kurcze...to naprawdę bez sensowne. jakie argumenty Tobą kierują że mimo takiej słabej kasy pracujesz? aż taka ambicja zawodowa? ale jakim kosztem... pracować w zasadzie na darmo? nie zdecydowałabym się, nie za takie pieniądze... zwłaszcza że w domu czeka Ktoś najważniejszy, którego dobro jest ponad kwestie materialne.
        • mal-sia Re: powrót do pracy 29.07.12, 23:13
          czasem trzeba wrócić do pracy żeby te prace utrzymać......niestety tak to wygląda
          • kondolyza Re: powrót do pracy 30.07.12, 08:35
            no dobra, ale skoro zarabiasz tyle, że nic nie zostaje jak oddasz opiekunce, to jaki to interes? musisz mieć jakieś argumenty, perspektywę jakąś masz? czy tylko tak mówisz, że zarabiasz tylko na opiekunke a w rezultacie jednak zostaje więcej?
            Co innego jak kogoś stać, bo ma inne zabezpieczenia/dochody/np.męża i wraca do pracy jedynie dla przyjemności i żeby wyjść z domu. ale jeśli ktoś ma naprawdę trudną sytuację finansową, to po co pracować i przy tym mieć wydatki związane z pracą i gotowością do pracy (bilety/benzyna na dojazdy, ubrania wyjściowe, kosmetyki, lunche itp) Nie lepiej zostać z dzieckiem w domu? Mniej wydasz na jedzenie bo będziesz miała czas gotować, łatwiej zorbić tańsze zakupy będąc dyspozycyjnym czasowo przy dziecku/z dzieckiem niż jeśli oboje pracujecie to na bazarku po 17 czy 18 już zakupów nie zrobisz itp.
            jak to jest naprawdę? bo takie slogany to często nijaka prawda.
            • mal-sia Re: powrót do pracy 30.07.12, 20:07
              no właśnie-wiec ja sie zastanawiam bo jak mam oddać kupę forsy opiekunce to wolałabym zostać z dzieckiem w domu,ale boje sie trochę o prace,i dlatego są te dylematy u mnie i wielu innych matek
            • hermenegilda_zenia Re: powrót do pracy 01.08.12, 23:05
              Interes taki, że nie gnuśnieje się w domu, a poza tym nie ma dziury w cv. Szukając pracy po długiej przerwie spowodowanej np. siedzeniem latami z dzieckiem w domu niestety trudno liczyć na wyrozumiałość potencjalnego pracodawcy i po prostu wypada się trwale z rynku pracy. Życie jest brutalne.
              • myszon999 Re: powrót do pracy 02.08.12, 23:31
                mieszkam w 300-tysięcznym mieście więc nie jest małe a z pracą krucho. Mam kilka koleżanek, które zrobiły sobie kilkuletnią przerwę w pracy ze względu na dziecko i teraz nie mogą znaleźć pracy. Z planowanej przerwy 3-letniej zrobiło się nagle 5 lat i więcej.
                Ja wychodzę z założenia że dopóki nie wydaję na opiekunkę więcej niz zarabiam, dopóty powrót do pracy ma sens. Inaczej utracę płynność zawodową. Powrót nie tylko na moje stanowisko ale również do firmy niemożliwy... Niestety....
                • mal-sia Re: powrót do pracy 03.08.12, 22:12
                  I to właśnie jest ten ból,ze niema do czego wracaćsad dzieci cierpią na tym bo inne kobiety muszą je wychowywać gdy my jesteśmy w pracy-aż zalsad myślę ze tak do 2 latek matka powinna być z maluchem w domu,a potem 2 latek do przedszkola i powinno być -czekać na niego miejsce w tym przedszkolu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja