Brak kupy i "śmierdzące bączki"????

26.06.04, 13:38
Mój 3 miesęczny synek do tej pory robił z regóły jedną dużą kupke rano po
jedzeniu albo kilka mniejszych w ciągu dnia, puszczał sobie bezzapachowe
bączki, minęły mu już kolki ale od paru dni znowu jest problem. Robi mega
kupe raz na dwa dni i widzę ze się przy tym męczy, nie chce jeść jest
płaczliwy wierci się podczas snu a jak już się wykupka to jest spokój odrazu
zasypia, na następny dzień jest spokój i bez kupy. Zauważyłam też że puszcza
bączki które już trochę mają "swój zapaszek". zastanawiam sie czy są to
jakieś przejściowe kłopoty trawienne czy może już w tym wieku mu się reguluje
rytm wypróżnień? Jak to było lub jest u was z kupkami i bączkami??
    • eklon Re: Brak kupy i "śmierdzące bączki"???? 26.06.04, 21:15
      Hej,
      mam podobny problem.
      Mój synek skończył dziś 11 tyg. od czwartku nie zrobił kupki i jego bączki
      raczej nie pachną, ale nie marudzi i je raczej normalnie.
      Zastanawiam się też, czy to tylko przejściowe problemy, czy też tak już będzie.
      Mój siostrzeniec robił kupkę co drugi dzień, a jego kuzyn też karmiony piersią
      raz na tydzień!!!
      Ewa
    • korneliap Re: Brak kupy i "śmierdzące bączki"???? 26.06.04, 21:31
      Dziewczyny Jestem mama 11 tyg dziewczynki U nas bylo tak ze robila kupki po
      kilka razy dziennie potem 5 dni nic Potem jedna kupka 3 dni nic i znów od 3 dni
      robi po 2 kupki dziennie.

      Doczytalam sie w jakiejs madrej ksiazce ze taka wlasnie zmiana nastepuje w
      okoliccach 3 miesiaca. Zmienia sie po prostu rytm wyproznien

      no i u nas sie zmienil bo tych kupek jest mniej
    • ministrowa Re: Brak kupy i "śmierdzące bączki"???? 26.06.04, 22:43
      U mnie też tak było jak niunia skończyła 3 miesiące.Tak to zawsze robiła kilka
      mniejszych kupek i nagle zaczęła puszczać "niepachnące" bączusie, i kupka raz na
      dzień albo raz na dwa dni.Lekarka powiedziała że to w tym okresie normalne i
      teraz się to już unormowało.Córcia ma trzy i pół miesiąca i robi jedną kupkę
      dziennie (bez bączków)

      pozdro mamaDusi
    • 123polka Re: Brak kupy i "śmierdzące bączki"???? 26.06.04, 22:53
      a Wasze bąki jak pachną - różami ? A kupę robicie regularnie o 8 rano?? Ludzie
      to małe bobo to też człowiek taki jak Wy !!!!
      A jak ma problem ze zrobieniem kupki może za mało pije?? Jeśli karmisz
      sztucznie - przepajaj , jeśli piersią przystawiaj na żądanie. W pewnym momencie
      dzieciaczki zaczynają lepiej trawić i kupka nie jest wtedy spożytym mleczkiem
      lekko podfermentowanym tylko resztkami tyego mleka - stąd ma mniejszą objętość
      i jest lepiej "odciśnięta" z wody. Z resztą spróbujcie jeść tylko mleko i
      zrobić potem kupkę smile
    • kasia.tycz Re: Brak kupy i "śmierdzące bączki"???? 27.06.04, 13:30
      Około 6-8 tygodnia może zmienić się rytm wypróżnień. Po okresie kilkudniowego
      braku stolca, następuje ustalenie nowego rytmu np. 1 - 2 stolce dziennie, albo
      1 na dwa dni. Jeśli stolec jest rzadziej niż codziennie, ale jest prawidłowy,
      czyli papkowaty, należy uznać to za rytm właściwy dla danego dziecka i nie
      rozpoznawać u niego zaparcia.
    • anfi74 Re: Brak błonnika!!! 27.06.04, 17:31
      Właśnie koleżanka przerabiała ten problem ze swoim 3-miesięczniakiem. Najpierw
      kupki kilka razy dziennie, potem zmiana i kilka dni nic. Lekarka w przychodni
      mówiła o takiej możliwości, że pokarm jest trawiony przez małego prawie w 100 %
      i nie zostają resztki, a brak kupki przez kilka dni jest w normie. Potem
      konsultacja u homeopaty; mówił o braku błonnika i zalecał podanie soku
      jabłkowego i koniecznie kazał wykonać lewatywę, bo to nie jest normalne, że
      toksyny zalegają w organiźmie tyle dni. W końcu potwierdzenie tej ostatniej
      teorii przez najlepszego w naszym mieście pediatrę. Obejrzał jelitka na USG,
      powiedział, że wszystko ok! Bączki śmierdzące to norma, a lekarstwem na kupki
      jest błonnik! Tego w pokarmie kobiecym brakuje, dlatego koniecznie należy
      wprowadzić jabłko. Najpierw 3 łyżeczki, drugiego dnia 5 itd. Mały już po
      pierwszej porcji sam się wypróżnił i tak mu zostało!
      • driadea Re: Brak błonnika!!! 27.06.04, 20:56
        No ale lewatywę takiemu szkrabowi???
        Nie lepiej czopek glicerynowy po prostu..?
        • iperz Re: Brak błonnika!!! 27.06.04, 21:48
          a po co czopek ??
          nie róbcie dzieciom lewatywy !!!! można zrobić dziecku krzywdę jeśli się nie
          potrafi nawet uszkodzić odbytnicę !!!! (z koniecznością leczenia operacyjnego )
          jak dzidziuś normalnie się zachowuje to dajcie mu spokój - nie samą kupką
          człowiek żyje!
          Normą jest zarówno kilka wypróżnień dziennie jak i 1 raz w tygodniu o ile
          stolce nie są zbyt rzadkie ani zbyt twarde i nie powodują dyskomfortu u danej
          osoby (a nie u jej rodziców !!!).
          Podawanie dziecku błonnika w 3 miesiącu zycia nie jest wskazane - pierwsze
          pokarmy niemleczne wprowadzamy od 5 miesiąca u dzieci zywionych sztucznie i
          nawet od 7 u dzieci karmionych piersią
          • dora1976 Re: Brak błonnika!!! 27.06.04, 22:05
            Dzięki za wszystkie odpowiedzi, z tym jabłuszkiem to jeszcze chyba za wcześnie,
            jak na razie w dalszym ciągu jedna kupa na dwa dni i to taka dwudniowa BIG kupa
            po pachy, albo mu tak zostanie albo to na razie taki okres przejściowy a
            lewatywy nie będę robić bo bym się bała że uszkodze maluszka, z tym płakaniem i
            niejedzeniem to chyba wina swędzących dziąseł, ostatnio strasznie trze
            piąstkami po dziąsłach i stał się strasznie marudny może to zapowiedz na
            wyrzynające się ząbki?
            • katrin133 Re: Brak błonnika!!! 27.06.04, 22:43
              A może i mi poradzicie. Moja córcia ma praswie 6 mcy. Jak karmiłam ją piersią
              to robiła kupę raz na 6-7 dni. Nie pomagały żadne czopki, ani termometr. Od 2
              tygodni daję jej zupki i deserki. Kupy stały się twarde i wyraźnie cierpi z
              tego powodu. Co drugi dzień podaję jej czopek. Bez tego to by nie zrobiła chyba
              kupy. Daje jej też do picia herbatkę Hippa na trawienie i soczki. Co jeszcz
              mogę zrobić?. Szkoda mi patrzeć jak ona sie tak męczy przy wypróżnianiu.
              • mradford Re: Brak błonnika!!! 28.06.04, 15:18
                z moim synkiem bylo tak samo.Pediatra zalecila mi najpierw zmiane diety:kaszki
                ryzowe zastapic kukurydzianymi,wiecej plynow oraz podawac napar z rumianku,bo
                ma wlasciwosci lekko przeczyszczajace. Jesli to nie poskutkuje to wtedy
                lactulosum bez recepty a jesli to nie pomoze to cos mocniejszego.U mnie sprawa
                sie unormowala jak....przestalam karmic piersia.Odkad jest na sztucznym
                wszystko jest super.Czasami kobiety maj mniej mleka i mimo ze przystawiaja
                czesto to i tak nie pomaga.Zycze powodzenia,pa
              • babicha Re: Brak błonnika!!! 28.06.04, 16:57
                A ja gdzieś wyczytałam że jak się pomaga często dziecku wypróżniać przy pomocy
                termometru lub czopków to jelita stają się leniwe i dzidzia ma potem jeszcze
                większe problemy z kupką, a tym bardziej przy zatwardzeniu!Po szóstym miesiącu
                najlepiej jest podawać więcej owoców niż warzyw ponieważ większość warzyw
                np.marchew czy ziemniaki ( najczęściej podawane )mają właśnie tendencje do
                zapierania.My też mamy problem z kupką, bo mój maluch ( 6 miesięcy, karmiony
                sztucznie )nie bardzo lubi owoce, a cuchnące bączki też mamy, podobno to wina
                nadmiaru nabiału ( spróbujcie cały czas pić samo mleko lub jeść tylko serki )i
                zmiana diety na bardziej "dorosłą".Pozdrawiam!
                Mama Kevinka
          • majka282 Re: Brak błonnika!!! 27.06.04, 23:41
            Witam !!!

            Najpierw w kwestii pokarmów. Pierwsze pokarmy bez mleczne można wprowadzać już
            od 5-tego miesiąca niezaleznie od tego jak dziecko jest karmione :piersią czy
            butlą . Faktem jest ,ze do końca 6-tego miesiąca dziecku wystarcza sama pierś
            Ale są takie przypadki kiedy lepiej zamiast czopka co dwa dni, podać pierwszy
            posiłek stały tzn marcheweczkę. Jeżeli dziecko jest silne , zdrowe i pięknie
            się rozwija można wprowadzanie pokarmów przyspieszyć o dwa tygodnie i nic się
            dziecku nie stanie .
            Z moją córcią był bardzo podobny problem "kupowy" do 3,5 m-ca robiła kupki
            kilka razy dziennie. Natomist potem raz na 2-4 dni . Wcześniej kilka razy (3
            czy 4) kiedy zdażyły jej sie problemu z wypróżnianiem i niepokojące objawy
            twardy brzuszek , śmierdzące pierdzioszki od zalegania kupki i popłakiwanie
            dostawała wóczas łyżeczkę soczku jabłkowego rozcieńczonego łyżeczką wody z
            miodem . Pomagało od ręki. To po ukończeniu 1-go m-ca . U nas w praktyce było
            to po ukończeniu 2 -giego . Natomist teraz kiedy pojawił sie problem z
            wypróżnianiem , owe wpomniane śmierdzace pierdzioszki i brak kupki zaczełam jej
            podawać marcheweczkę (słoiczek Gerbera) od dnia kiedy skończyła 4,5 m-
            ca .Skonsultowałąm to z pediatrą . Nie jest to zastępownie posiłku tylko
            Mała "zjada" tzn częśc rozmazuje część połyka, 1/3 słoiczka . Kupka jest
            codziennie i nie ma takiej tępej konsystencji . Myślę ,że to jest lepsze niż
            czopki czy inne sztuczne wywoływanie kupki, albo nerwowe czekanie jest kupa
            czy jej nie ma . Cycoch natimiast nadal jest na żadanie. Poza tym owszem nie
            dzieje sie zazwyczaj nic niepokojącego jesli nie ma kupki przez kilka dni , ale
            lepiej jest żeby była codziennie , a nie zalegała kilka dni.
      • anfi74 Re: Brak błonnika - odp. na zarzuty :) 28.06.04, 13:35
        Widzę, że to co napisałam wzbudziło trochę kontrowersji.
        Po pierwsze moja wypowiedź miała charakter sprawozdawczy, przedstawiłam zdanie
        lekarzy, nie wnikając, czy jest słuszne, czy nie.
        Po drugie, czopki glicerynowe zamiast lewatywy - może i lepsze, ale lewatywę
        zalecił homeopata, bo pewnie to uznał za skuteczniejsze, a może w homeopatii
        nie stosuje się czopków glicerynowych. Sprawa samej lewatywy - przecież nikogo
        nie namawiam do jej stosowania. Osobiście cieszę się, że nie stałam przed takim
        dylematem, bo nie wiem, co bym zdecydowała. Nie wiem, czy zwróciłyście uwagę na
        postępowanie mojej koleżanki - po diagnozie homeopaty (druga osoba, do której
        zwróciła się z problemem) wcale nie spoczęła na laurach, tylko zwróciła się do
        kolejnej osoby, której rada dała najlepszy efekt.
        Po trzecie, jabłuszko za wcześnie - może dla większości maluchów tak, ale
        myślę, że taka diagnoza pediatry była podjęta po uzyskaniu pewności, co do
        prawidłowej pracy jelit i przy uwzględnieniu dużej masy ciała niemowlaka
        (dzisiaj był ważony - mając niespełna 3,5 m-ca waży 9 6000 !!!). Więc w jego
        przypadku "za wcześnie" chyba nie ma zastosowania.
        I tak na marginesie, książkowe teorie nie zawsze mają zastosowanie w praktyce.
        Pediatrzy mimo karmienia na żądanie bardzo często zalecają wprowadzenie
        dodatkowych posiłków znacznie wcześniej. Ważne by taka decyzja wynikała z
        rzeczywistych potrzeb dziecka. Poza tym mały skończył treci m-c życia, a
        rozpoczął czwarty! Na każdym soczku jabłkowym jest napisane od czwartego m-ca!
        Jeśli macie wątpliwości po poradę kierujcie się ostatecznie do pediatry. Nasze
        forum mówi tylko o podobnych problemach.
        Pozdrawiam
        • dora1976 Re: Brak błonnika - odp. na zarzuty :) 28.06.04, 14:49
          Anfi nie chciałam zebyś to odebrała jako zarzut ale jestem niedoświadczoną
          matką i jak się naczytam i nasłucham wszystkich opinii to mam mętlik w głowie.
          Dzisiaj znów to samo mały strasznie się męczy od 2 dni ani nawet małej kupki,
          chciałabym mu jakoś pomóc bo on nawet jeść nie chce taki ma zawalony brzuszek.
          Może spróbuje dać mu jabłuszko tylko czy surowe czy gotowane? Z tymi soczkami
          to jest tak że moja siostra zaczeła wczesnie dawać swojemu synkowi i on potem
          dostał strasznej alergii (neurodemitis) nie wiem jak to się ma na polski bo
          siostra mieszka w niemczech, leczyła małego u alergologa i ten powiedział że za
          wcześnie dostał soczki i od tego pojawiło się uczulenie potem przez długi czas
          miał alergie pokarmową siostra była na ścisłej diecie. Wiec radziła mi żebym
          się nie spieszyła z soczkami, sama nie wiem już co mam robić. Mój mały chłop
          jest bardzo dorodny jak na swoje 3 miesiące i może moje mleczko juz mu nie
          zapewnia wszystkich właściwosci no i tego nieszczęsnego błonnika. Nie będę już
          chyba słuchać opinii że dzieci robią kupki nawet raz na kilka dni i nic się
          złego nie dzieje, muszę jakoś pomóc biedakowi.
          • grass_d Re: Brak błonnika - odp. na zarzuty :) 28.06.04, 16:30
            Moja Emilka robi kupkę raz na 4dni. Też stęka jak robi i puszcza te bączki.
            Pediatra przepisała nam syropek Debridat na poprawienie pracy jelit, bierzemy
            też krople na kolkę. Ale bączki dalej są. Sama juz też jestem skołowana. Co
            dalej robić. Zna ktoś dobrego pediatrę w Krakowie?
            • dora1976 Re: Brak błonnika - odp. na zarzuty :) 29.06.04, 09:48
              grass_d napisała:

              > Moja Emilka robi kupkę raz na 4dni. Też stęka jak robi i puszcza te bączki.
              > Pediatra przepisała nam syropek Debridat na poprawienie pracy jelit, bierzemy
              > też krople na kolkę. Ale bączki dalej są. Sama juz też jestem skołowana. Co
              > dalej robić. Zna ktoś dobrego pediatrę w Krakowie?

              Debridat podaje małemu już 1,5 miesiąca bo miał straszne kolki po każdym
              karmieniu. Dawałam też esputicon, herbatki koperkową i rumiankową, po
              debridacie własnie miał "lepsze" kupki i codziennie i nagle sie coś przestawiło
              pomimo że dostawał dalej myślę ze już jego układ pokarmowy bardziej dojżał i
              pewnie debridat przestał już działać. A te śmierdzące bączki są od tego że
              kupka zalega w jelitach. DAłam mu wczoraj jabłuszka jedną łyżeczkę i łyżeczkę
              soczku z wodą zrobił mega kupe i odrazu zasnął. Przespał spokojnie całą noc bez
              stękania i rano też była kupka. Po śniadaniu dałam mu już 2 łyżeczki jabłka i
              trochę soczku, myślę że to mu pomoże. Zależy ile ma twoja Emilka jak już ma z 3
              miesiące to spróbuj jej też dac trochę soczku albo jabłka.
          • majka282 Re: Brak błonnika - odp. na zarzuty :) 28.06.04, 22:53
            Dora , jak podasz Małemu łyżeczkę soczku rozcieńczonego wodą z miodem tylko tak
            interwencyjnie to alergii nie dostanie . Tak sadzę .
            • dora1976 Re: Brak błonnika - odp. na zarzuty :) 29.06.04, 09:53
              majka282 napisała:

              > Dora , jak podasz Małemu łyżeczkę soczku rozcieńczonego wodą z miodem tylko
              tak
              >
              > interwencyjnie to alergii nie dostanie . Tak sadzę .

              Dałam mu wczoraj soczku z wodą i jabłuszka i zrobił kupke i dzisiaj rano też,
              myśle że pomogło, dodam że mój synuś wygląda i waży jak półroczne dziecko
              wogóle rozwija się w bardzo szybkim tępie więc myślę że jak troche wczesniej
              dostał sok i jabłko to nic mu nie będzie, stopniowo będę zwiększać ilość i
              poobserwuje czy się nic nie dzieje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja