bindella
19.07.12, 18:05
Moj synek za pare dni skonczy miesiac. Do tej pory udaja sie nam codzienne spacery, bylismy kilka razy w sklepie spozywczym

i 2 razy u babci na kolacji. Nie chce go co prawda jeszcze zabierac "wszedzie", ale tesknie za wypadem do restuaracji z mezem i malenstwem. Czesto widzialam rodzicow z niemowlakami w kawiarniach, restauracjach itd. Z drogiej strony, jak sobie pomysle, ze moglaby go na takiej kolacji zlapac kolka, marudzenie, glod (chociaz od glodu to mozna wziasc ze soba butelke z mlekiem) - to nie wyobrazam sobie ze taki wypad mialby mnie zrelaksowac, a co dopiero malenstwo... Moze ja jestem za bardzo przewrazliwiona, powinnam zapakowac butelke, kocyk i razem z mezem cieszyc sie kazda, ciekawa chwila?