Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w górach?

28.07.12, 10:21
Za tydzień wyjeżdżamy na urlop w okolice Bieszczad z naszym 10-miesięcznym synkiem. Wiąże się to z dłuższymi spacerami/wycieczkami bez dostępu do restauracji/urządzeń elektrycznych/samochodu. Wycieczka przykładowo od 9-17 jak w tym czasie najwygodniej podgrzać dziecku obiadek w słoiczku - jedyne co mi przychodzi do głowy to termos z wrzątkiem i kąpiel wodna, ale może macie jakieś inne sprawdzone patenty? Będę wdzięczna za wszelkie pomysły smile. Aha i nie mamy ładowarki w samochodzie.
    • pacia.2 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 10:34
      Są takie słoiczki Hippa na słodko (naleśniki, ryż z jabłkami) to można podawać w temperaturze pokojowej i dobrze smakuje. Na dwa trzy wyjścia powinno załatwić sprawę.
      • veroniqq Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 10:40
        Dzięki ale tu chodzi głównie o obiadki, a tych nie chcę podawać nie podgrzanych.
        • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 10:54
          veroniqq napisała:

          > Dzięki ale tu chodzi głównie o obiadki, a tych nie chcę podawać nie podgrzanych
          Ale właściwie to czemu?
        • silje78 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 18:24
          jak dziecko je niepodgrzane to można spokojnie podać mu chłodny, choć jak będzie gorąco to chłodny raczej nie będzie. jak mi zależało na ciepłym posiłku to podgrzewałam obiad do wrzenia, wkładałam termoopakowania (raczej tylko z nazwy big_grin ), zawijałam w to co miałam w plecaku/torbie wózkowej i jak podawałam po 3-4h to było ciepłe. nie gorące, ale ciepłe. do mleka termos z wrzątkiem plus woda niegazowana w butelce.
    • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 10:54
      Ja w warunkach terenowych nie podgrzewam jedzenia. Nie widzę sensu. Tylko niepotrzebne utrudnienia.
      • madziulaz Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 10:56
        ja na plaży, wystawiałam słoiczek z zupką do słońca i po chwili juz byl "cieplejszy" wystarczy..wcale nie musi być ciepły ani tym bardziej gorący
        • jotka_k Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 11:19
          nie podgrzewać i tyle
          • veroniqq Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 12:35
            Wiem, że to byłoby najprostsze - nie podgrzewać, ale po 1-e moje dziecko woli cieplejsze, a po 2-e obiadek też jest smaczniejszy więc nie przekonujcie mnie do podawania na temp. otoczenia. Czekam na dalsze sugestie.
            • annika_gottfried Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 13:40
              Veronique, ja Cie rozumiem, tez wole podawac malemu cielpejsze obiadki. Z prostego powodu: sama tez lubie cieply obiad, a nie na zimno. i tyle.

              Do podgrzewania w terenie mam termos Tommee Tippee - generalnie to po prostu kapiel we wrzatku ale jest praktyczny bo wlewasz wrzatek do duzej nakretki termosu. Zajmuje chwile.
              • veroniqq Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 14:53
                A jaka jest pojemność i cena takiego termosu? Jak długo trzyma wysoką temp. prawie wrzątek? Ja już kupiłam zwykly termos 0,5l, który spoko trzyma kilka godzin. Cieszę się że ktoś to rozumie, że moje dziecko woli cieplejsze obiadki smile Dawałam mu już bez podgrzania i memłał tylko, widziałam, że mu nie smakowało.
                • zona_mi Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 16:31
                  Miałam termos o małej pojemności i szerokim "wejściu", chyba ok. 0,5 l i w nim nosiłam. Kilka godzin trzymał ciepło.
                  • kw0 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 16:45
                    ja bym chyba zainwestowała w zwykły ale dobry termos, w którym będę trzymać wrzątek i albo go wykorzystam do zrobienia mleka albo do gorącej kąpieli obiadku w słoiczku, ale wtedy trzeba mieć jakąś miskę/kubek żeby mieć w czym zrobić tą kąpiel.
                    moja córeczka nie zjadłaby zimnego obiadku, jak jest za chłodny to wypluwa ;/
                    • mama-tyma Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 16:56
                      w zeszłym roku byłam na wakacjach z 11 miesięcznikiem i specjalnie już wcześniej w domu zaczęłam go przyzwyczajać do niepodgrzewanych słoików, aby mieć luz na wakacjach, naprawdę polecam
                • mama_blues Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 17:33
                  Ludzi sami zimnych obiadów nie jadają, a co dopiero się dziwić, że małe dziecko nie chce.
                  • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 18:15
                    mama_blues napisała:

                    > Ludzi sami zimnych obiadów nie jadają
                    Oczywiście, że jadają. Po pierwsze istnieje coś takiego jak chłodnik. Po drugie przy takiej temperaturze jak dziś, ostatnia rzecz na jaką mam ochotę, to ciepły obiad. Po trzecie na wypadach gdzie obiad zjadamy w plenerze, jemy takie potrawy, żeby smakowały na zimno. Sądzę, że nie jestem odosobnionym przypadkiem.
                  • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 09:35
                    przy 35stopniach to ani my ani maly nie ma ochoty na podgrzany obiad. Zreszta jest mnostwo dan obiadowych na zimno.
            • natchniuza86 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 23:11
              Jak nie chcesz nie podgrzewac, to chyba pozostaje Ci tylko nie wyjezdzac wink Dziecku nic sie nie stanie, jak kilka razy zje obiad w temp. "pokojowej", a raczej plenerowej.
    • mama_blues Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 28.07.12, 17:31
      Na krótsze wyjścia przekładam obiadek już do butelki, i bardzo intensywnie podgrzewam w mikrofali (super gorące musi być), daję do styropianowego termosu. Wytrzymuje ze 3 godziny spokojnie, czasem dłużej.
      Możesz użyć też zwykłego termosu, można zakupić małe, zgrabne termosiki (wybór jest teraz przeogromny), nieraz transportowałam tak gorący kleik/wodę dla dziecka, później tylko dorzucałam co trzeba. Ratuje życie dosłownie smile
    • mika_p Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 00:22
      Jest jeszcze opcja, że na wycieczce podasz "suchy prowiant" - bułkę, jogurt, owoc - a pogrzany obiadek pod wieczór
      • illegal.alien Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 01:06
        Otoz to. Dziwie sie, ze nikt nie zaproponowal, zeby dziecko zjadlo to, co beda jedli dorosli - no chyba, ze wszyscy idziecie z termosami z jedzeniem - ale wtedy to i problemu nie ma?
        • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 15:39
          illegal.alien napisała:

          > Otoz to. Dziwie sie, ze nikt nie zaproponowal, zeby dziecko zjadlo to, co beda
          > jedli dorosli
          Podejrzewam, że to konkretne dziecko takich rzeczy jeszcze nie jada wink
          • illegal.alien Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 15:44
            No to jest dobra okazja, zeby zaczelo smile
            Chociaz jak przeczytalam w watku o wakacjach z roczniakiem, zeby koniecznie zabrac ze soba blender, to zupelnie zwatpilam. Ja rozumiem, ze niektorzy sie boja dac normalne jedzenie polrocznemu dziecku, ale roczniakowi?
            • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 21:45
              illegal.alien napisała:

              > No to jest dobra okazja, zeby zaczelo smile
              No daj spokój. Jak? Dziecko które w tym wieku je papkę ze słoików?
    • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 09:34
      nie podgrzewać
    • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 09:43
      bardzo duzo salat jemy., z razowa bulka, bagietka,grzankami, ..a dorosli makarony ale wwersji na zimno(najszybciej alio oglio e pepperoncino itp.), BLT
    • murwa.kac Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 10:07
      nie podgrzewaj, nie ma potrzeby, zwlaszcza w takie upaly.

      sama w upal jesz gorace?
      • sennen22 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 17:46
        Nie podawaj zimnego, bo stanie dziecku na żołądku, dania słoiczkowe są za ciężkie aby dawać je na zimno. Nie rozumiem osób, które porównują swoje dorosłe żołądki do dziecięcych....czy ktoś z nas lubi zimny makaron, zupę, lub sos ? Chyba nie.
        Ja bym zrobiła jak przedmówczyni, podgrzała na maxa w butelce i przełożyła do dobrej torby termicznej, która faktycznie trzyma ciepło.
        Fajnie jest też zaplanować szlak w taki sposób aby o mniej więcej porze obiadowej znajdować się obok schroniska gdzie będzie chyba możliwość podgrzania ?
        • illegal.alien Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 18:22
          No patrz, a to nowosc. Moje dziecko mialo faze na sloiczki obiadowe, ktore jadla WYLACZNIE na zimno. Podgrzane byly dla niej nie do przelkniecia. Do tej pory zreszta je wszystko w temperaturze lekko powyzej pokojowej, bo lubi. Nic jej nigdy na zoladku nie 'stanelo'.
          • sennen22 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 18:48
            jeżeli Twoje dziecko jadło WYŁĄCZNIE na zimno, to widocznie je to tego przyzwyczaiłaś. Choć nie wiem do końca czy podawanie zimnego obiadu to prawidłowy nawyk żywieniowy. Zależy chyba jak kto żyje.
            Nawet na słoiku jest napisane aby podgrzać ( mam na myśli obiadki )
            Autorka wątku wspomniała, że jej dziecko nie lubi zimnych obiadów. Więc po co wciskać rady aby dawała je na zimno ?
            • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 21:50
              sennen22 napisała:

              > jeżeli Twoje dziecko jadło WYŁĄCZNIE na zimno, to widocznie je to tego przyzwyc
              > zaiłaś. Choć nie wiem do końca czy podawanie zimnego obiadu to prawidłowy nawyk
              > żywieniowy.
              A co takiego magicznego jest w ciepłym posiłku, poza faktem, że niektóre potrawy rzeczywiście na ciepło smakują lepiej?
            • illegal.alien Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 22:28
              Nie, nie przyzwyczajalam - po prostu moje dziecko odmawialo jedzenia czegokolwiek powyzej temperatury wlasnego ciala. Nadal nie lubi cieplych rzeczy, ja jej zmuszac nie bede, bo mi wszystko jedno - mam zmuszac? Po co?
              Co za roznica, w jakiej temperaturze sie je jedzenie? To jest nadal to samo jedzenie.
            • murwa.kac Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 09:37
              sennen22 napisała:

              Cytat. Choć nie wiem do końca czy podawanie zimnego obiadu to prawidłowy nawyk żywieniowy.

              a co zlego w takim nawyku?
            • silje78 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 18:36
              moja córka przez miesiąc (między 4-5 miesiącem) jadła TYLKO chłodne obiadki i piła chłodne mleko, później wróciła do swoich upodobań czyli cieplejszego niż inne dzieci. powód? ząbkowanie. teściowie też twierdzili, że to niezdrowe, aż nasza pediatra ich sprowadziła na ziemię, że żołądkowi jest wysoce obojętne w jakiej temperaturze dostaje posiłek. najwyżej przy wysokich temperaturach mogą wystąpić problemy, ale wtedy gdy rozgrzane dziecko wypije np lodowaty napój.
          • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 21:47
            illegal.alien napisała:

            > No patrz, a to nowosc. Moje dziecko mialo faze na sloiczki obiadowe, ktore jadl
            > a WYLACZNIE na zimno.
            Moja starszaczka praktycznie n ie jadała słoiczków, ale cokolwiek by nie dostała nie jadła póki to nie osiągnęło temperatury pokojowej. Dożyła trzech lat, ale kto wie , może biedaczka ma już żołądek w proszku?
            • illegal.alien Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 22:31
              Moja najpierw poznala 'normalne' jedzenie, ktore zawsze lubila w temperaturze jak dla mnie dosc zimnej (gdzies w okolicach temperatury ciala). Sloiczki poznala pozniej (przez przypadek w sumie), okazalo sie, ze uwielbia, a poniewaz stosowalysmy BLW to nie walczylam i nie wpychalam w nia na sile 'normalnego' jedzenia, tylko dawalam to, co lubila. Teraz je juz zupelnie 'normalnie' (znaczy to, co my), ale nadal nie lubi rzeczy cieplejszych niz te 40 stopni wink po prostu czeka az przestygnie, jak jest cieplejsze, to mowi 'aua'.
            • leneczkaz Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 19:42
              Mój syn także na danie ciepłe mówi 'gorące' a 'dobre' jest.. zimne.
        • esr-esr Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 18:47
          skoro musi to być obiadek i musi być ciepły to gorąca kąpiel, albo podgrzanie na kuchence turystycznej (jest lżejsza niż termos z wrzątkiem). przy okazji można zrobić coś ciepłego do jedzenia dorosłym. ja polecam to drugie rozwiązanie. coś w tym guście www.sfpl.pl/shop/view/Product/product_id/1539/GoSystem_Kuchenka_GS_2100_Trail_Classic?productReferer=Category&context=4 mozna znaleźć tańsze, ale zwracaj uwagę na wagę - tu 145 g - w termosie sama woda to 500g, a przy całodziennej wędrówce każde 100 gram jest mega ważne.
          zastanawia mnie tylko ten 8 godzinny spacer z 10-miesięczniakiem - gdzie Wy będziecie tak łazić? w nosidełku będzie, czy w wózku? co z drzemką? jak je (dziecko) ubierzecie - w górach, nawet bieszczadach amplituda temperatur jest kosmiczna. co w przypadku ulewy lub burzy? bierzesz pod uwagę możliwość gradu? to ma być trasa od schroniska do schroniska, że nie da się jej skrócić?
          dlaczego nie można zrobić odstępstwa i nauczyć dziecko, że warunki polowe to warunki polowe i podać na przykład wspomniane naleśniczki czy bułkę z czymśtam (chciałam napisać parówką, ale strach).
          • esr-esr Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 18:52
            aha, ja nie piszę złośliwie - pytam tylko czy jesteście pewni podejmując decyzję o tak ciężkich trasach z maluchem.
        • murwa.kac Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 21:17
          sennen22 napisała:

          CytatNie podawaj zimnego, bo stanie dziecku na żołądku,

          yyyyyy, ze co zrobi???
        • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 21:45
          sennen22 napisała:

          > Nie podawaj zimnego, bo stanie dziecku na żołądku, dania słoiczkowe są za ciężk
          > ie aby dawać je na zimno.
          Dawno się tak nie ubawiłam...
        • natchniuza86 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 23:18
          sennen22 napisała:

          > dania słoiczkowe są za ciężkie

          Masz absolutna racje! Sloiczki sa rzeczywiscie bardzo ciezkie, dzisiaj kupilam pelna reklamowke i myslalam, ze nie doniose do samochodu.
          • murwa.kac Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 29.07.12, 23:21
            natchniuza86 napisała:

            CytatMasz absolutna racje! Sloiczki sa rzeczywiscie bardzo ciezkie, dzisiaj kupilam
            pelna reklamowke i myslalam, ze nie doniose do samochodu.


            big_grinbig_grinbig_grin
            • sennen22 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 09:03
              Niestety niektóre z Was mają bardzo ograniczony zasób słów. To też wyjaśnię:
              "Ciężkie" znaczy , że to nie jest mleko, które maluch łatwo strawi, ale obiad.
              Polecam mamusiom zjeść bigos na zimno i popić zimną herbatą.

              Poza tym nie musisz się męczyć z noszeniem słoików. Kup pęczek świeżej włoszczyzny, mięso i sama ugotuj smile no ale trzeba chcieć smile
              • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 09:33
                oświeć nas w zakresie słownictwa : STANIE W ZOLADKU?

                Proponuję jeszcze zafundować dzieciowi gorącą porządną kapiel!(bo jak mozna w letniej!!!)
                • murwa.kac Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 09:41
                  NA zoladku ma STAĆ.
                  NA.

                  tez czekam na wyjasnienie tegoż tajemniczego zwiazku frazeologicznego (??) bo ni chu chu nie umiem sobie tego wyobrazic.
              • murwa.kac Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 09:34
                sennen22 napisała:

                CytatPolecam mamusiom zjeść bigos na zimno i popić zimną herbatą.

                bardzo prosze.
                choc wolalabym kawa zimna, bo za herbata nie przepadam.
                ale generalnie nie ma problemu.
                jeszcze ci poprawie ten bigos niedojrzala kwasna papierowka.

                w duzej mierze kwestia przyzwyczajenia. nie bedziesz sie certolić z jedzeniem - nie bedzie problemow.
                bedziesz cudowac podgrzewanie zupek na wyjezdzie (niewazne czy kupnych czy zapasteryzowanych wlasnych) wychowasz francuskiego pieseczka, ktory dostanie rozwolnienia, bo marchewka jest z innego zrodla.
                • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 31.07.12, 07:48
                  "w duzej mierze kwestia przyzwyczajenia. nie bedziesz sie certolić z jedzeniem - nie bedzie problemow.
                  bedziesz cudowac podgrzewanie zupek na wyjezdzie (niewazne czy kupnych czy zapasteryzowanych wlasnych) wychowasz francuskiego pieseczka, ktory dostanie rozwolnienia, bo marchewka jest z innego zrodla. "

                  obiema rękami i nogami jestem za
              • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 10:07
                sennen22 napisała:

                > Niestety niektóre z Was mają bardzo ograniczony zasób słów. To też wyjaśnię:
                > "Ciężkie" znaczy , że to nie jest mleko, które maluch łatwo strawi, ale obiad.
                > Polecam mamusiom zjeść bigos na zimno i popić zimną herbatą.
                Często tak robię. No i co? Jakie dolegliwości Twoim zdaniem powinnam mieć?

                > Poza tym nie musisz się męczyć z noszeniem słoików. Kup pęczek świeżej włoszczy
                > zny, mięso i sama ugotuj smile no ale trzeba chcieć smile
                Ugotuj? Na trasie w górach? Chyba Cię poniosła wyobraźnia ;P
              • illegal.alien Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 11:30
                A niektorzy maja ograniczona wyobraznie, skoro 'obiad' to dla nich tylko bigos i herbata.
                Jest mnostwo dan obiadowych, ktore bez problemu moge zjesc na zimno i nie 'stana mi na zoladku'.
                Bigos to i na cieplo jest ciezkostrawny.
              • silje78 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 18:43
                zjadłam nie raz. piję tylko zimne i tylko wodę, poza kawą oczywiście, która musi być gorąca. jak na razie nic mi na żołądku nie stawało poza butelką wódki lub skórką pomidora, ale to też pewnie kwestia tego, że zmine były big_grin .
              • natchniuza86 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 20:35
                sennen22 napisała:

                > Poza tym nie musisz się męczyć z noszeniem słoików. Kup pęczek świeżej włoszczy
                > zny, mięso i sama ugotuj smile no ale trzeba chcieć smile

                Tos pojechala wink W sumie nie Twoja sprawa, co je moje dziecko, ale Ci odpowiem - robilam akurat zapasy na urlop wink Podczas ktorego, jesli nie bedzie innego wyjscia, bede podawala te sloiki ZIMNE i stana nam NA zoladku, bo ja nie bede stawac NA glowie w plenerze wink A w domu to jemy roznie, raz sloik, raz eko, raz supermarket. Ot i tyle wink
        • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 09:36
          czy ktoś z nas lubi zimny makaron, zupę, lub sos ?


          jemy, lubimy. Akurat polska kuchnia niewiele ma fajnego dozaoferowania na zimno (choc moze sie rozwinie bo nie wiem czy czujesz ale mamy UPALY)oprocz chociazby chlodnika, ale jemy wiele innych rzeczy. Nikt nie choruje, nikomu nie staje w zoladku ani gardlesmile
          • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 10:11
            kijek82 napisał:

            > jemy, lubimy. Akurat polska kuchnia niewiele ma fajnego dozaoferowania na zimno
            > (choc moze sie rozwinie bo nie wiem czy czujesz ale mamy UPALY)oprocz chociazb
            > y chlodnika, ale jemy wiele innych rzeczy. Nikt nie choruje, nikomu nie staje w
            > zoladku ani gardlesmile
            No a przecież sałatki różnej maści na bazie makaronu. Przeciez to zimny makaron z zimnymi warzywami i zimnym sosem. Zimnym znaczy w najlepszym wypadku w temperaturze pokojowej.

            Z zimnych rzeczy to jeszcze bardzo lubię smażone ryby na zimno. Albo w postaci "po grecku" Albo po prostu usmażone i wystudzone. Taki na przykład karp wigilijny najsmaczniejszy jest na drugi dzień, bez podgrzewania.
            • murwa.kac Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 10:23
              joshima napisała:

              Cytat Taki na przykład karp wigilijny najsmaczniejszy jest na drugi dzień, bez podgrzewania.

              smaka mi narobilas...
        • wuika Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 21:36
          Stanie na żołądku? Może jeszcze fiknie koziołka? Jakim cudem danie słoiczkowe może być za ciężkie? Moje pierwszy zupy były tak z 2 razy gęstsze niż gotowe obiadki (nie umiałam dopracować proporcji, było za dużo ziemniaczka i innych 'zalepiaczy'), zanim panny zjadły (karmię dwie dziewczynki jednocześnie), jedzenie było zimno. Nic im na żołądku nie stało, żadnej nic z tego powodu się nie stało, żyją i mają się dobrze.
        • memphis90 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 01.08.12, 20:13
          > Nie podawaj zimnego, bo stanie dziecku na żołądku,
          OMG

          dania słoiczkowe są za ciężk
          > ie aby dawać je na zimno.
          Dania dla dzieci z definicji są lekkostrawne. Co jest "ciężkiego" w ryżu z warzywami i ewentualnie ochłapem indyka?

          ....czy ktoś z nas lubi zimny makaron, zupę, lub sos ? Chyb
          > a nie.
          Sałatka makaronowa albo "resztki" z obiadu, mmmm. Chłodniki, mniam. Albo- banalne podjadanie zimnej zupy z garnka wieczorową porą. Zakradanie się do patelni z sosem i maczanie w nim chleba- pycha! Albo znów- zimne mięsko na kanapkę. Mniam, mniam.
          Już nie wspominam o jedzeniu piknikowym, z definicji spożywanym na zimno- te wszystkie sałatki, kanapki, pieczone mięsa, pokrojone owoce i warzywa. Mmmm...
          • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 01.08.12, 22:02
            Przestań proszę, bo dostanę ślinotoku smile
            • ciociacesia ja juz dostałam 02.08.12, 10:22
              ide szukac chusteczek
          • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 02.08.12, 08:39
            jestem dozgonna fanka zimnej GROCHÓWY...gesta, lyzka staje(bynajmniej nie na zoladku)...Ale ja lubie cieple piwo więc cos i tak ze mną nie halo
    • kondolyza po co dublujesz wątki? 29.07.12, 18:34
      !!!!!
    • mw144 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 10:31
      Jest tyle potraw do jedzenia na zimno, że nie wpadłabym na pomysł targania słoiczków do podgrzania w góry, inna sprawa że moje dzieci i tak dań ze słoiczków by nie zjadły (próbowałam dwa razy podać to coś ze słoiczka). A coś na ciepło można dostać chyba w każdym schronisku.
      • myszon999 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 12:47
        nie przeczytałam całego wątku i nie wiem czy juz ktoś odpowiedział.
        w każdym razie dziecio nie trzeba podgrzewać obiadków. Mogą być w temperaturze pokojowej. Tak wyczytałam w książce "pierwszy rok z życia dziecka", chyba najlepszym poradniku na rynku. A przetestowałam na mojej córce. Takie niepodgrzane wciąga tak samo jak podgrzane. A dodam, że to niejadek i byle czego nie zje :0
      • veroniqq Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 12:53
        Wchodzę sobie dziś na forum, a tu wątek rozgorzał, że ho ho. Pozwólcie, że wyjaśnie kilka kwesti. Jak już pisałam moje dziecko NIE LUBI zimnych czy pokojowych obiadków. Nie rozumiem czemu się upieracie na siłe przy swoim zdaniu. Kazde dziecko ma inne nawyki czy co innego lubi. Przyzwyczajać do zimnych nie zamierzam bo niby po co, skoro uważam inaczej. Sama z męzem jem ciepłe obiady i uważam to za NATURALNE. Nie jadamy zimnych obiadow bo byłyby dla nas niesmaczne, a nie lubimy chłodników. Moje dziecko ma 10 m-cy i nie jada bułek, parowek, sałatek czy makaronu.
        Dziękuję kilku autorkom za merytoryczne wypowiedzi, myśle, że same się domyślicie kogo mam na mysli. (te uwagi nt. szerokiego termosu, troski o długość wędrówki w górach, zrozumieniekilku dziewczyn co tzn. lubić ciepłe itd.)
        Do autorki wypowiedzi nt. wędrówki w górach - 8 godzin zajmie nam nie sama wędrówka, ale dojazdy w obie strony, postoje, ewent. drzemka na trasie, posiłki. Oczywiście możemy wędrować od schroniska i tam podgrzewać ale rzadko będzie taka sytuacja. Przygotowani myśle, że jesteśmy dość dobrze, sami od wielu lat chodzilismy na rózne wypady. Mamy dobre, nowe nosidło ze stelażem Salewy z daszkiem i folią p. deszczową. Dla siebie dobre kurtki z parametrami, a dla dziecka zawsze bierzemy dodatkowe ubranka, czapeczki i kremy z filtrem. Sprawdzamy prognozy i nie idziemy jak ma być deszcz czy burza.
        Kuchenka jest dobrym pomysłem, ale na razie nie kupimy w tym roku, bo już tylko kilka dni do wyjazdu, a poza tym wydaliśmy już sporo na ten wyjazd smile
        • illegal.alien Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 13:04
          A co Twoje dziecko jada?
          Bo moim zdaniem duzo latwiej jest caly dzien zywic sie jedzeniem, ktore normalnie podawane jest w temperaturze pokojowej (owoce, warzywa, kanapki), niz kombinowac jak kon pod gore i targac ze soba termosy, kuchenki i inne sprzety - jak ktos slusznie zauwazyl, na takich wycieczkach lepiej wziac jak najmniej obciazenia, a ze juz bedziecie mieli do niesienia dziecko, to po co sobie dokladac? Cieply obiad na pewno chetnie zjecie wieczorem, wiec jeden posilek dziennie dziecko zje na cieplo, mozecie mu do tego dac sniadanie na cieplo, jezeli chcecie, zeby jadl dwa cieple posilki.
          • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 14:17
            illegal.alien napisała:

            > A co Twoje dziecko jada?No jak to co? Słoiczki smile
        • esr-esr Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 13:14
          > Do autorki wypowiedzi nt. wędrówki w górach

          to chyba do mnie było. skoro to nie jest 8 godzin z ekwipunkiem na plecach to i 10 termosów możecie zabrać. zastanawiałam się też nad drzemką, ale skoro w/przy aucie to też luzik. kuchenkę warto kiedyś kupić bo nawet podczas długiej podróży samochodem jesteś wtedy niezależna "kulinarnie" od atrakcji serwowanych na stacjach benzynowych. decathlon też pewnie ma i pewnie tańsze - podlinkowałam hi mountain bo mam ich sprzęt i jest dobry.
          nie wiem czy w bieszczadach jest dużo schronisk, ale pewnie sprzedają tam wrzątek w kubkach - można wziąć taką ewentualność pod uwagę przy planowaniu wędrówki.
          zastanawiałam się nad waszym wyjazdem (sama planuję góry izerskie na jesieni, ale stacjonarnie w schronisku z dzieciakami) i poszukaj wśród znajomych czy ktoś może pożyczyć kuchenkę, lekki namiot i lekki śpiwór (chyba że sami macie). myślę że jeśli nie na plecach, to w aucie warto mieć taki zapas. ile wazy taki śpiwór? 500-1000 gram? a zawsze można się nim owinąć czekając (czego z całego serca nie życzę) na pomoc. i jeszcze folia termiczna i apteczka. pamiętaj o żmijach (warto nauczyć się je rozpoznawać) i numerze tel ratowników. i miłej wycieczki.
        • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 14:16
          veroniqq napisała:

          > Moje dziecko ma 10 m-cy i nie jada bułek, parowek, sałatek czy makaronu.
          O ile bułki i parówki rozumiem o tyle niejadanie w tym wieku makaronu i sałatek jest dla mnie raczej niezrozumiałe.
          • silje78 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 18:49
            z sałatkami róznie bywa. moja prawie pieciolatka sałatki nie tknie, chyba, że głównym składnikiem (tak w 90% procentach big_grin ) będzie ryba, najlepiej wędzona na gorąco wink . makaron w każdej postaci.
            • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 19:39
              No jak? Makaron w każdej postaci, a sałatki z makaronu już nie?
              • silje78 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 20:25
                w każdej poza sałatką big_grin . najlepiej na sucho lub w pomidorowej wink
        • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 31.07.12, 07:56
          no to chyba popelnilismy bląd zdecydowanie wcześniej....czas nadrobić. Mój 10mies je już prawie wszystko, kwestia stopniowego wprowadzania...A jesli sloiczek to tylko w dniu, wktorym gotuje mega mega mega ostre tikka masala i inne swinstwa dla doroslych(choc i wtedy czesto oddzielam na wersje mniej pikantna), ale z tego co widzę i smakuję klasyczne posiłki w "stolowkach", restauracjach mogą być jadalne dla 10miesieczniaka (a przez mojego nawet pochłaniane...bo mdłe żarcie jest takie nudnewink)
    • gonia28b Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 22:37
      są termosy na żywność po prostu. Ciepłe zapakować i gotowe. Ale mój to jadał nawet na zimno wink Możesz też wziąć po prostu gorącą wodę w termosie i nieco rozcieńczyć nią tę zupkę ze słoiczka.
    • bozek74 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 30.07.12, 22:49
      Możesz podać słoiczek na zimno.
    • mynia_pynia Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 02.08.12, 21:17
      Jak bym się uparła że dziecko musi jeść ciepłe - a mojemu to zwisa, byle by z lodówki nie było, to bym zabrała normalny termos z wrzątkiem z taką nakrętką/kubkiem żeby wlazł słoiczek i było trochę luzu.
      Inna bajka że będąc tydzień u babci moje dziecię pięknie jadło, co dają, oczywiście babcia się postarała i nie gotowała bigosu, grochówy, itp.
      • veroniqq Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 03.08.12, 20:40
        Dzięki jeszcze raz za podpowiedzi, kilka na pewno wezmę pod uwagę. Na razie wygrał termos i dolewanie lub kąpiel wodna, a w nast. roku zdecyduję się może na kuchenkę gazową. Wyjazd już pojutrze, nie mogę się doczekać ! smile
        • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 04.08.12, 12:08
          natomiast przegrał zdrowy rozsądek....
        • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 04.08.12, 15:23
          veroniqq napisała:

          > a w nast. roku zdecyduję się może na k
          > uchenkę gazową. Wyjazd już pojutrze, nie mogę się doczekać ! smile
          Za rok nadal będziesz karmić dziecko słoiczkami?
          • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 05.08.12, 07:55
            DO 3 ROKU ZYCIA
            www.edziecko.pl/rodzice/56,79361,10954470,Sa_nadopiekuncze_w_stosunku_do_dzieci,,5.html
            • joshima Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 05.08.12, 08:52
              kijek82 napisał:

              > DO 3 ROKU ZYCIA

              No weź nie żartuj sobie. Już roczne dziecko powinno jeść normalne obiady a trzyletnie praktycznie wszystko to co reszta rodziny. To że producent coś zaleca to nie znaczy więcej jak tylko to, że chce to sprzedać jak największej liczbie osób.
              • delphine_delphine Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 06.08.12, 00:03
                Jeśli chcesz podgrzewać, to jest jeszcze podgrzewacz żelowy:
                www.lovi.pl/produkty,podgrzewanie_bez_uzycia_pradu,PBU.html
                Jeśli lubicie wędrówki po górach posłuży i Wam w przyszłości. Jedyne na co zwracam uwagę, to fakt że trzeba ten wkład wygotować po każdym użyciu (więc tak czy siak musisz mieć dostęp do prądu po wycieczce).

                Ale termos to również bardzo dobra opcja.

                Ps. dziewczyny, nie róbcie tu loży szyderców. Na forum każdy ma prawo do swojego zdania i obie strony przedstawiły już swoje racje, więc sączenie jadu jest nie na miejscu. Każdy robi jak uważa.
              • kijek82 Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 06.08.12, 07:31
                Potwierdzone - jesteś bezmyślnym, jadowitym tworemsmile

                joshima napisała:

                > kijek82 napisał:
                >
                > > DO 3 ROKU ZYCIA
                >
                > No weź nie żartuj sobie. Już roczne dziecko powinno jeść normalne obiady a trzy
                > letnie praktycznie wszystko to co reszta rodziny. To że producent coś zaleca to
                > nie znaczy więcej jak tylko to, że chce to sprzedać jak największej liczbie os
                > ób.
                >
        • esr-esr Re: Jak podgrzewać obiadki na wycieczce np. w gór 07.08.12, 13:05
          daj znać jak poszło, czego nie wykorzystałaś, a co się przydało. we wrześniu też jadę z dzieciakami w góry (młodszy wtedy 10 m-cy, starsza 3 lata) i zaczynam przygotowania.
          PS kto może polecić DOBRĄ przyczepkę rowerową dla takiego zestawu dzieciaków? powinna mieć hamak dla malucha.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja