lady_iris
28.07.12, 12:55
Moja córka skończyła 10 mcy niedawno. Nie należy do obżartuchów, ma swoje ulubione dania i nic innego nie chce jeść. Nie zjada zbyt dużo, np. kaszki na śniadanie 140ml to przy tzw. dobrych wiatrach tylko. No ale to tytułem wstępu. Otóż obraziła się ostatnio na owoce - od kilku dni nie chce ani świeżych w kawałkach, ani owocowych deserków w słoiczku... Za miast tego bułkę z masłem... macie doświadczenie w temacie? To chwilowy strajk? Kurka no, przecież musi jeść owoce... A, soczków nie pije - nigdy nie lubiła.
W ogóle to kota dostaję już z tym karmieniem, cyrki normalnie odchodzą, bo w połowie posiłku już nie chce jeść, więc zabawiam, przekupuję kawałkiem bułki (uwielbia), itp. Gdywby wazyła z 10kg to bym ręką machnęła, ale ona taka tasiemeczka jest, długa, a waży 7kg...