dabrowianka
29.06.04, 09:09
Dziewczyny pomóżcie, bo mam dylemat. Córcia ma 2,5 miesiąca i namiętnie
zaczęła jakiś czas temu ssać piąstki, a ostatnio widzę, że coraz częściej w
buzi ląduje kciuk. Z takim zapałem ssie te swoje piąstki, że zdarza się że
podczas nawet podczas karmienia woli je czasami bardziej niż cycka. A na
przewijaku gada ze mną, nawet nie wyjmując rączki z buźki. Bardzo często ssie
rączki, a jak jej wyjmę zaraz znowu z powrotem lądują w buźce. Zrobił się z
tego dosyć silny nawyk. Nie chciałam jej dawać smoczka ("wady zgryzu,
zakłócanie ssania piersi..."), ale coraz częściej się zastanawiam, czy może
jednak nie byłby lepszy. Bo chyba ssanie kciuka również będzie powodowało
wady zgryzu. Czy w tej sytuacji lepiej córci podać smoka, czy może jest
szansa, że jej przejdzie to zamiłowanie do ssania. I co ewentualnie można
zrobić w tym celu. Czy za tą potrzebą stoi jej jakiś niepokój? A jak tak to
jak ją można uspokoić? No i od czego później łatwiej będzie dziecko oduczyć?
Pozdrawiam
Agnieszka mama Jagody