Histeryczny placz podczas wizyt u rodziny - 8 mies

12.08.12, 18:27
Moj syn wlasnie skonczyl 8 miesiecy. Od kilku tygodni zrobil sie niesamiwitym maminsynkiem, moje wyjscie z pokoju - nawet jezeli zostaje z nim jego tato - powoduje placz i narzekanie. To jest jednak nic w porownaniu z wizytami u rodziny. W momencie jak tylko przekraczamy prog ich domu, maly wpada w histerie i placz. Na widok kazdego i wszystkiego. Nie da sie go praktycznie uspokoic, nawet jego najulubiensza zabawka nie wzbudza zainteresowania, nie chce nic jesc. Jest tam troje doroslych, zadne z nich juz nawet do niego nie podchodzi i nie mowi. Zastanawiajace jest dla mnie, iz jest to jedyne miejsce na ktore reaguje tak niesamowicie zle. Zdarza mu sie jeszcze kogos wystraszyc, ale rzadko. Przebywa rowniez w innych miejscach, wsrod innych obcych, ktorych widzi duzo rzadziej i nic nie wywoluje tak masakrycznej reakcji jak tam. O co moze chodzic i co dalej? To jest nasza najblizsza rodzina. Zaprzestac wizyt na jakis czas, czy moze zwiakszyc ich czestotliwosc? Czy komus z was sie cos takiego przydarzylo? Prosze o rady.
    • joshima Re: Histeryczny placz podczas wizyt u rodziny - 8 12.08.12, 18:33
      A nie nauczył się ostatnio pełzać albo raczkować/ To co opisujesz wygląda na wzmożenie lęków separacyjnych. Nie radzę z tym walczyć, bo to bez sensu tylko generuje niepotrzebny stres.

      Co do zachowania u rodziny. Czy nie było przypadkiem tak, że koniecznie chcieli go brać na ręce, nosić i zabawiać kiedy on nie miał na to ochoty?
      • monika290481 Re: Histeryczny placz podczas wizyt u rodziny - 8 12.08.12, 18:52
        To prawda nauczyl sie ostatnio pelzac, bo raczkowaniem tego nazwac nie moge smile

        Co do rodziny, to tak, wczesniej zdarzylo sie kilka razy, ze zostal wziety na rece wrecz troszke na sile, bo kazdemu sie zdawalo, ze to opanuje , po czym szybko wracal na moje rece. Ale to juz sie nie zdarzylo od kilku mieisecy, bo kazdy juz wie, ze nie znim te numery. Poza tym jego babcia tez go czasami bierze w podobny sposob i z takim samym efektem, a nie wpada w histerie jak jedziemy do niej, ani na sam jej widok.
        • gacek-junior Re: Histeryczny placz podczas wizyt u rodziny - 8 12.08.12, 21:44
          to, że płacze jak tylko wyjdziesz z pokoju to normalne. mój też tak ma, ostatnio nawet jak się razem bawimy to i tak musi siedzieć mi na kolanach.
          zawsze płacze na widok pradziadka, wydaje mi się, że tu chodzi po prostu o jego donośny głos - mały od razu płacze, jak ktoś głośniej coś powie czy krzyknie do kogoś. może u Twojej rodziny też o to chodzi? do obcych potrafi iść na ręce bez płaczu, do niego nawet się nie zbliży.
    • magdalenas9 Re: Histeryczny placz podczas wizyt u rodziny - 8 12.08.12, 22:38
      na jakiś czas dałabym sobie i synkowi spokój. przejdzie smile to naturalny etap rozwoju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja