11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP!

22.08.12, 21:42
Moja córka jest drobna i nigdy obżartuszkiem nie była, ale zawsze swoją okresloną porcję zjadała. Jakieś 2 tygodnie temu zaczęła strajki przy jedzeniu. Pomyślałam: ok, pewno zęby. Ale w nocy zaczęła się budzić i dojadać mleko (karmię już teraz mm). Zauważyłam, że jak zajmę jej uwagę jakąś opowieścią czy wierszykiem, to zjada bez problemu tyle co zawsze. Więc opowiadałam jej przy każdym jedzeniu. No i nastąpiła eskalacja: teraz opowiadanie nie wystarcza, ktoś musi pokazywać! Najlepiej babcia. Piosenka też nie jest zła. Majtanie balonikiem - owszem. Wiem, ze to slepa uliczka. jak tak dalej będzie, to niebawem trzeba będzie ze 3 osób do odgrywania scenek + 4 do karmienia. Tak być nie może. Ale nie wiem, jak to zmienić. Problem w tym, ze moje dziecko jest bardzo drobne, mimo dobrych wyników wazy zaledwie 7,3kg, więc nie mogę machnąć ręką: "a, nie zje śniadania, to zje obiad". Bo to zresztą pewne nie jest, raz spróbowałam, obiadu zjadła ładnie 5 łyżeczek (chyba, żeby zaspokoić pierwszy głód) i dalej znów szopki były potrzebne, inaczej strajk.

Jak mi któraś z Mam jakąś dobrą i skuteczną radę zapoda, to normalnie pomnik postawię.
    • gacek-junior Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 22.08.12, 22:04
      nie wiem, czy masz jakiegoś zwierzaka? mój też mało zjada, ale zauważyłam, że je więcej i bez rozcierania po całej twarzy jak w pobliżu jest pies, a najlepiej, żeby jadł razem z synemsmile tzn pies z miski na podłodze, syn łyżeczką na krzesełku. tylko muszę szybko karmić zanim pies dokończy. a może jakby sama jadła to co weźmie do rączki to zje więcej?
      • lady_iris Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 22.08.12, 22:52
        Niestety nie mam zwierzaka. smile Jak jej dam piętkę od chleba, to pastwi się nad nią zawzięcie, a mnie czasem udaje się ją nakarmić w tzw. "międzyczasie" - no ale to też w pewnym sensie odwracanie uwagi. Poza tym, jak już nie chce, a się skapnie na czym zabawa polega, to chlebek z impetem ląduje na podłodze...
    • pepparkakor Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 22.08.12, 23:15
      Moze pozwol jej jesc samodzielnie? Pobawi sie, porozrzuca, az w koncu zacznie jesc smile Skoro wyniki sa ok to ja bym sie nie martwila...
    • katriel Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 01:14
      > wyników wazy zaledwie 7,3kg, więc nie mogę machnąć ręką: "a, nie zje śniadania,
      > to zje obiad".
      Bo to tak nie działa.
      To działa tak, że jesli nie zje śniadania, obiadu ani kolacji w poniedziałek, wtorek
      i środe, to sniadanie w czwartek już raczej zje. A jak nie w czwartek, to najpóźniej
      w niedzielę. O ile jest zdrowa. Ale mówisz, że wyniki dobre...
    • lidek0 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 07:40
      Daj dziecku spokój i niech sama uczy sie jeść i skoro wiesz, że coś robisz źle to po co to kontynuujesz? Nie każde dziecko musi być pulchne, niektóre są szczupłe i już /mnie to akurat ciesz/, jak wyniki są dobre to odpuść sobie. W nocy akurat dokarmianie nie jest dobre, pewnie słyszałaś o ryzyku próchnicy.
      • julci3k Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 10:09
        a ja Cie rozumiem, u nas jest podobnie, najpierw zabawka bo musi jesc (od poczatku walka o kazda lyzeczke)
        potem juz dwie zabawki, trzy, potem wkladanie do buzi, potem wyrzucanie na podloge tych brudnych zabawek, potem rozcieranie twarzy, ulubiona zabawka, spiewanie, pajacyki, zabawianie a teraz nie chce jesc, juz nie mam sily nad nia skakac przy kazdym posilku, lubi jesc z reki ale kaszy czy obiadu przeciez nie zje.
        kreci sie i wierci na wszystskie strony nie idzie jej nakarmic sad
        • illegal.alien Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 11:41
          Dlaczego kaszy czy obiadu nie? Lyzka do reki i niech szufluje - 11 miesieczne dziecko juz jak najbardziej moze jesc samo lyzka i da sobie rade smile
        • joshima Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 16:57
          A potem będzie albo anorektyczką albo bulimiczka albo będzie miała inne zaburzenia odżywiania. Zupełnie nie rozumiem Twojego postępowania i nie rozumiem czym Ty się tu chwalisz.
          • natchniuza86 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 26.08.12, 11:07
            Moze bys zrozumiala, gdyby Twoje dziecko odmawialo jedzenia. Moje odmawia. Czasem zupelnie. Potrafi nie jesc nic caly dzien. Wiec zabawiam, urzadzam teatrzyki, robie wszystko, co w mojej mocy, zeby dzieciak zjadl cokolwiek. Mamy niejadkow maja bardzo ciezkie zycie, ale tego nie zrozumie nikt, kto tego nie doswiadczyl.
            • joshima Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 26.08.12, 12:00
              natchniuza86 napisała:

              > Moze bys zrozumiala, gdyby Twoje dziecko odmawialo jedzenia.
              Odmawiało. Mniej więcej od 8-go do 13-go mc-a życia. Nie wpływa to na moje zdanie na ten temat.

              > Mamy niejadko
              > w maja bardzo ciezkie zycie
              I same sobie to robią. Tylko dzieci szkoda.
              • natchniuza86 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 26.08.12, 15:27
                joshima napisała:

                > Odmawiało. Mniej więcej od 8-go do 13-go mc-a życia. Nie wpływa to na moje zdan
                > ie na ten temat.


                Czego odmawialo? Bylo na piersi? Z piersi pic chcialo? Czy chcialo z wlasnej woli zjesc cokolwiek? A pic? Jakie mialo przyrosty? Jak dlugo potrafilo nie jesc i nie pic w ogole? Nie wiesz, nie oceniaj.
                • joshima Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 26.08.12, 15:31
                  natchniuza86 napisała:

                  > Czego odmawialo?
                  Odmaiało jedzenia czegokolwiek niż mleko, mleko piło wyłącznie w nocy i z 75c zjechało poniżej 10c. Nie mówi mi, że nie wiem co oznacza gdy dziecko nie chce jeść. Wiem.

                  > Nie wiesz, nie oceniaj.
                  Może najpierw tę radę zastosujesz do ciebie?
    • adzisan Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 10:17
      a moje dziecko nie ma problemów z jedzeniem. Nie zabawiam, za to strasznie mnie irytuje jak robi to teściowa. Zabawianie nam nie potrzebne, dziecko zje tyle ile chce.

      Dobry sposób to jedzenie razem z dzieckiem i pozwolenie mu jeść samodzielnie.
      Po co pies ma jeść? A Ty nie możesz?
      • gacek-junior Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 10:23
        jem czasem razem z nim, ale to nic nie daje. nie chciał ani swojego, ani mojego. no chyba, że jest to sucha bułka, to czasem skubnie.
        • agmarta2 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 11:00
          Ja karmie bliźniaczki i najbardziej lubią jeść z nami w kuchni a jak tylko je karmie to też zjedzą 3 łyżeczki i już się wyginają w krzesełku chociaż są głodne, wtedy włączam muzykę dla dzieci i wtedy ładnie jedzą. Moje dziewczyny najbardziej lubią jeść ugotowane ziemniaki i mięsko z sosikiem i zupkę taką jak dla Nas tylko troszkę mniej solę. Może dlatego nie je bo nie smakuje?
          • lady_iris Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 11:13
            Jak jej coś nie smakuje, to pluje tym bezpardonowo. Daję to, co zawsze lubiła. Dziś położyłam jej na talerzyku kawałeczki chlebka i pietkę, w czasie skubania piętki zjadła trochę kaszki, za to wszystkie kawałki chlebka w ciągu 3 sekund wylądowały na podłodze. Nie wmuszałam więcej niż zjadła (na moje oko jakieś 60g). Zobaczymy, co będzie dalej.

            Ja wiem, że jedzenie w nocy nie jest dobre. Młoda na razie nie ma jeszcze zębów. ale nawet gdyby miała, to co mam zrobić jak się budzi w nocy głodna i drze jak szalona póki nie dostanie butli?
            • dziennik-niecodziennik Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 11:39
              > Ja wiem, że jedzenie w nocy nie jest dobre. Młoda na razie nie ma jeszcze zębów
              > . ale nawet gdyby miała, to co mam zrobić jak się budzi w nocy głodna i drze ja
              > k szalona póki nie dostanie butli?

              NAKARMIC!...
              głodne dziecko nalezy nakarmic.
              • julci3k Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 12:42
                moja ma 8 mscy wiec nie wiem czy jeszcze nie za wczesnie na taka nauke???
                z reki je pieknie
                • illegal.alien Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 12:44
                  8 miesieczne dziecko spokojnie moze jesc samo rekoma. Moje jadlo. Kaszek, ani zupek nie dawalismy, wiec po prostu wszystkie posilki jadla wlasnymi lapkami.
                  • joshima Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 17:00
                    illegal.alien napisała:

                    > 8 miesieczne dziecko spokojnie moze jesc samo rekoma. Moje jadlo. Kaszek, ani z
                    > upek nie dawalismy, wiec po prostu wszystkie posilki jadla wlasnymi lapkami.
                    A ja dawałam. kasze normalne takie "dorosłe" ugotowane na bardzo gęsto, prawie dawały się kroić. Z zupy córka dostawała warzywa i mięso, czyli tzw gęste.
                    • illegal.alien Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 17:08
                      Ja dawalam sypka kasze, ktora jadla rekami, zup jadamy malo, wiec sila rzeczy dziecko tez nie dostawalo ich czesto.
                      Tata mojej corki gotuje czesto do obiadu kasze kukurydziana na gesto, corka nie lubila jej do niedawna, wiec nie jadala. Teraz zjada od czasu do czasu - ale ona w ogole nie lubi chleba, ciasta, jajek, miesa, etc. Woli warzywa i owoce.
    • julita165 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 13:59
      Cześć lady iris smile
      widzę, że trafiłyśmy znów na to samo forum smile
      Z Jackiem mam ten sam problem tylko już od jakiś 3-4 miesięcy i niestety nic nie pomaga, musi się czymś zająć przy jedzeniu bo inaczej jest nuda, ryk, wyginanie się, a osotatnio nawet próby ucieczki z fotelika smile
      Ja już się poddałam i karmienie, jak dobrze pójdzie, wygląda tak, że obok fotelika gra radio, na stoliczku przed fotelikiem leży mnóstwo przedmiotów, czasem też do łapki coś do jedzenia i ja skaczę wokół zabawiając go w kółko to wtedy ładnie je. Jak pójdzie źle to jedno danie jemy na raty: w fotelku, na podłodze, na tarasie, w kuchni, w salonie, na rękach itd, itp. I głód tu nie ma nic do rzeczy. Czasem wariuje, ucieka mi ale to z nudów bo jak się w końcu czymś zajmie to otwiera buźkę aż po pięty. Rączką sam zjada ale to tylko biszkopta albo kanapkę pokrojoną w kosteczke, nie bardzo wyobrażam sobie tak karmić zupką czy kaszką. Z dwojga złego wolę cudować przy karmieniu niż robić malowanie kuchni po takiej operacji jak samodzielnie zjedzona zupa smile
      Nie wiem co z tym fantem począć bo chociaż wygląda chyba aż nadto dobrze ( prawie 12 kg a jeszcze brakuje mu 2 tygodni do 11 m-cy ) to jak w ciągu dnia nie dopilnuję żeby zjadł tyle ile ma zjeść to też są nocne pobudki i wielkie żarcie a właśnie mu wyszły dwa długo wyczekiwane zęby i wolałabym nie świętować roczku u dentysty.
    • joshima Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 23.08.12, 16:54
      lady_iris napisała:

      >Problem w tym, ze moje dziecko jest bardzo drobne, mimo dobrych
      > wyników wazy zaledwie 7,3kg, więc nie mogę machnąć ręką: "a, nie zje śniadania,
      > to zje obiad".
      Możesz. Mleko jest bardziej pożywne niż warzywa. Moja córka też jest i zawsze była bardzo drobna (w wieku 11 m-cy poniżej 10c. Jadła kilka kęsów obiadu dziennie i tylko jeden taki posiłek poza tym przez cały dzień tylko moje mleko i w nocy też pierś. Nic jej nie było. W wieku 14 m-c zaczęła jeść normalnie.

      > Jak mi któraś z Mam jakąś dobrą i skuteczną radę zapoda, to normalnie pomnik po
      > stawię.
      Wrzuć na luz.
    • wilhelminaslimak Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 25.08.12, 22:35
      Trudno! Zabawiaj, bo inaczej faktycznie nic nie zje (jeśli jest niejadkiem). Testowałam to na obecnie 2,5 latku. I faktycznie najgorzej było około roku. Zabawianie na maksa. Potem było lepiej, bo miał takie książeczki, w które się wpatrywał. Teraz wystarczy jak mu opowiadamy jakieś historie z życia wzięte - w sumie to nawet jest fajne.
      Oczywiście mamy dzieci, które lubią jeść będą Ci opowiadać, żebyś zostawiła dziecko samo, żeby jadło samo, żeby jadło z wami, żeby przegłodzić. Można. Można w ten sposób doprowadzić już nie tylko do niedowagi, ale też do anemii. Jak dziecko nie lubi jeść to go nie zmusisz, żeby polubiło. Później jeszcze dojdzie wybrzydzanie, czyli np. na obiad 7 dni w tygodniu tylko jajko, a na kolacje tylko... jajko.
      • q_fla Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 26.08.12, 20:52
        Można również robieniem cyrków z jedzeniem, a raczej z niejedzeniem doprowadzić dziecko do anoreksji i/lub bulimii.

        Jeżeli matka ma jakiekolwiek wątpliwości powinna je skonsultować z lekarzem i zrobić podastawowe badania krwi. Jeżeli są prawidłowe - zostawić dziecko w spokoju i obserwować.
        Jeżeli ma niedobory - suplementować i cierpliwie próbować wprowadzać do diety odpowiednie produkty.

        Btw, jako dziecko byłam potwornym niejadkiem, np. potrafiłam całymi tygodniami żyć o jednej suchej małej kromce chleba przez cały dzień. Ale wyniki miałam w normie, w dolnej normie, ale w normie.
        Na szczęście żadne z rodziców nie wpadło na idiotyczny pomysł zabawiania, karmienia na siłę i robienia z tego afery. Żyję i mam się dobrze.
      • julita165 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 27.08.12, 12:59
        Masz rację. Ja też kiedyś uważałam, że jak dziecko nie chce jeść to dać mu spokój, zgłodnieje to zje. Ale jeden lekarz mnie uświadomił, że takie male dziecko niejadek rzeczywiście jest w stanie doprowadzić się do niedożywienia, odwodnienia, anemii i czego tam jeszcze
    • papryczka9 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 25.08.12, 22:54
      Polecam dac Malej kubeczek i lyzke do raczki, zajmie sie czyms, a Ty ja w tym czasie spokojnie nakarmisz. U mnie zadzialalo, moze i Tobie sie uda. Powodzenia


      > Moja córka jest drobna i nigdy obżartuszkiem nie była, ale zawsze swoją okreslo
      > ną porcję zjadała. Jakieś 2 tygodnie temu zaczęła strajki przy jedzeniu. Pomyśl
      > ałam: ok, pewno zęby. Ale w nocy zaczęła się budzić i dojadać mleko (karmię już
      > teraz mm). Zauważyłam, że jak zajmę jej uwagę jakąś opowieścią czy wierszykiem
      > , to zjada bez problemu tyle co zawsze. Więc opowiadałam jej przy każdym jedzen
      > iu. No i nastąpiła eskalacja: teraz opowiadanie nie wystarcza, ktoś musi pokazy
      > wać! Najlepiej babcia. Piosenka też nie jest zła. Majtanie balonikiem - owszem.
      > Wiem, ze to slepa uliczka. jak tak dalej będzie, to niebawem trzeba będzie ze
      > 3 osób do odgrywania scenek + 4 do karmienia. Tak być nie może. Ale nie wiem, j
      > ak to zmienić. Problem w tym, ze moje dziecko jest bardzo drobne, mimo dobrych
      > wyników wazy zaledwie 7,3kg, więc nie mogę machnąć ręką: "a, nie zje śniadania,
      > to zje obiad". Bo to zresztą pewne nie jest, raz spróbowałam, obiadu zjadła ła
      > dnie 5 łyżeczek (chyba, żeby zaspokoić pierwszy głód) i dalej znów szopki były
      > potrzebne, inaczej strajk.
      >
      > Jak mi któraś z Mam jakąś dobrą i skuteczną radę zapoda, to normalnie pomnik po
      > stawię.
      • oregano29 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 26.08.12, 09:31
        U nas od ok.2 tygodni też jest problem. Daje pusta miske i lyzeczkę. Do miski nakladam po kawałku jedzenia np. Warzywa czy miesko. Maly walczy z lyzka lub je rękoma a ja karmię, choć nie obywa się bez umazanej buzi, podlogi i ubran..
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/km5s2n0a92pe1orf.png
    • malazaba1 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 27.08.12, 12:25
      Miałam tak samo z synem - własciwie mam do dzisiaj a ma już 2,5 roku skończone - wieczne proszenie , namawianie ale dzisiaj wiem że popełniłam błąd właśnie takim zabawianiem przy jedzeniu, proszeniem, czasem karmieniem na siłę bo tez taka chudzina jest od urodzenia. A najlepsze jest że w tej chwili zjada wszystko co ma podane tylko w żłobku gdzie nikt go nie zabawia, nie zwraca na niego uwagi. A w domu dalej jest proszenia żeby coś zjadł lub je tylko przy bajce. Ale teraz jestm już mądrzejsza i robie tak daje 15 minut a potem zabieram miske lub talerzyk z przed nosa za pierwszym razem to się popłakał że onnnnnnnnnn chccccccccccce jeśśśśśććććć. Aż nagrałam na telefon bo to jak cudna melodia dla matki. A zdziwienie jego bezcenne. Mam też córeczkę 4 miesięczną - rozszerzamy dietę i zupełnie inaczej - żdanych papek - gryzak nuby z kawałkiem jedzenia do środa i zjada sama i wysysa. I żgo proszenia, zabawiania bo to się mści.
      • lady_iris Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 27.08.12, 14:49
        Zrezygnowałam z cyrku i nie zmuszałam - przez pare dni jadła 1/4 tego co zwykle, teraz się poprawiło. Tzn zabawiam tak jak niektóre dziewczyny tu pisały: daję kubeczek czy inną pierdołę, albo chrupkę, zajmuje się tym i zjada swoją porcję. Jak zaciska buzię, to już nie wciskam, żeby się nie skapnęła, jak bardzo mi zależy... wink Ale i tak jest już całkiem nieźle. Ale przez te parę dni bez zabawiania w ogóle, ani raz nie upomniała sie o jedzenie pomiędzy posiłkami... Myślę, że gdyby to potrwało dłużej, zaczęłaby tracić na wadze...
        • joshima Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 27.08.12, 22:18
          Nie rozumiem dlaczego ma się domagać o jedzenie między posiłkami?

          I jeszcze jedno. Zabawianie, jakiekolwiek czyli zarówno cyrki jak i podsuwanie łyżeczki podczas gdy dziecko zajmuje się kubeczkami jest ze szkodą dla dziecka. Dziecko nie uczy się jeść świadomie i rozpoznawać uczucia głodu a co gorsza uczucia sytości. W późniejszym czasie to się objawia np tak, że taka osoba wciąga pakę chipsów przed TV i się nawet nie orientuje że się nażarło po pachy a i jeszcze się dziwi czemu tyje.
    • saguaro70 Re: 11mcy, zabawianie przy jedzeniu, cyrki, HELP! 27.08.12, 19:58
      Przestań się bawić i cudować. Wyznaj zasadę- nie chcesz, nie jedz.
      Ty jesteś zwyczajnie zakręcona. Każdy podtyka nos. Babcia coś tam, ciocia owoś tam. a Ty jeszcze co innego. Świętemu by się znudziło. A jak dziecko będzie miało 4 lata to co? Zatańczysz na rurze?? smilesmile. Gadanie rodziny, bo mało je.
      Nie wolno zmuszać do jedzenia, bo efekt będzie odwrotny. Przestanie Ci w ogole jeść. Nie chce obiadu- odłóż. Wyjdź na spacer, potem spróbuj ponownie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja