eddzik
30.08.12, 13:51
Witam
mam mały problem z moją córką.
Urodziła się 20 lipca, z masą 3600.
Najniższa masa wyniosła 3320 w 3 dobie. Od tamtej pory przybrała już ponad 1,5 kg.
Miałam cesarskie cięcie i mimo usilnych starań, nie udało mi się jej nauczyć piersi. Personel w szpitalu "oddał mi ją" pod koniec 2 doby i dopiero wtedy dostawiłam. Nie szło nam, a gdy w 3 dobie zażółciła się, polecono mi, by karmić ja sztucznie, wtedy szybciej żółtaczkę zejdzie. Ja i tak nie miałam wtedy wystarczająco pokarmu. Pojawił się w 6 dobie.
Gdy była pod lampami, przychodziły pielęgniarki i ją karmiły. Odkryłam wtedy, że żeby dziecko nie beczało zapycha się je. Mała ulewała już na początku jak mi ją przynosili. Okazało się, że w 3 dobie wcinała już prawie 90 ml na karmienie.
A teraz o co chce się poradzić. Według wskazać, w tym wieku dziecko powinno wcinać 6x130 ml mleka.
Muszę się bardzo nagimnastykować w czasie dnia, żeby nie podać więcej. Oszukuje ją woda, herbatkami itp, ale mała w kółko jest głodna. Dostaje Nan ha, we względu na problemu z brzuszkiem, które pojawiły się w 2 tygodniu jej życia.
Ona domaga się jedzenia już po około 2 godzinach od poprzedniego. Naciągam, żeby chociaż 3 wytrzymała.
W nocy różnie, czasem wytrzyma te 4 czasem 5 h, ale czasem już po2,5 jest głodna.
Wychodzi więc za tem, że je około siedmiu porcji po 130 na dobę ( i jadłaby więcej) do tego wypija około dwie porcje herbatki i trochę wody, ale nie za bardzo ją lubi.
Poza tym bardzo dużo ulewa, bo je łapczywie i za dużo, ale jak tylko zabiorę butelkę, by zjadła chociaż 110 jest płacz i krzyki.
Dodam, że zanim podam butle, próbuje sprawdzić wszystko, czy to może nie głód. Ale tylko butla ją uspokaja. Smoczka nie chce ssać, więc o odruch ssania tu nie chodzi.
Dodam jeszcze, że moje dziecko od 2 tygodnia życia bardzo mało śpi. W dzień uda mi się ją uśpić na jakieś 15 minutowe drzemki, i na spacerze czasem z godzinkę pośpi.
W nocy po kąpaniu pośpi 4 czasem 5 h, po butli jakieś 1,5 a następnie znów takie 15 minutowe drzemki i tak do 6.
Poradźcie, jak zapobiec, żeby tyle nie jadła, bo długo nie uda mi się oszukiwać jej i będę musiała jeszcze jedna porcje mleka dawać.
Boję się, żeby za gruba nie była, bo podobno ten tłuszcz z mm trudniej zgubić.
Edzik