kasiulek19902
12.09.12, 22:31
Witam od 7 miesiecy mieszkamy w Niemczech,
mamy straszny problem z mieszkaniem ,ja mieszkalam 6 miesiecy w Polsce a pózniej dojechalam do meza bo znalazl mieszkanie przejsciowe,bo innego nie da rady zalatwic tak na szybko bo to bylo od polaka ,mieszkanie to istna tragedia 2 pokoje z tym ze jedno na takich schodach ala drabina, dziura w podlodze na gorze i te schody strme jak masakra, my z dzieckiem spimy na gorze marcel w kojcu zamykanym na zamek.rano uslyszlam huk i pobieglam na dol a marcel lezal na podlodze na dole, wzielam go na rece 3 minutki przestal plakac zadzwonilismy po karetke przyjechala w 5 minut zabrali nas do szpitala zostalismy na obserwacji zrobili mu badania usg glowy i brzucha i wszystko jest ok,ale strasznie sie martwie ze moze jednak cos wyjdzie z tego po czasie tak strasznie zle sie czuje,nie mam pojecia jak to lozeczko sie otwarlo moze bylo nie domkniete moze 3 letnia cora otworzyla i odeszla do mnie do lozka.Mam straszne poczucie winy ze to moja wina bo nie uslyszalam ze on wstal i sobie powedrowal tam.TAK strasznie sie boje i jestem wdzieczna Bogu za to ze wszystko jest ok bo moglo skoczyc sie tragicznie.