niemowlę/małe dziecko a cisza nocna

13.10.12, 10:33
Witam,
Otóż mieszkam w starym bloku, gdzie są głównie starsze panie. Mój syn generlanie od samego początku bardzo źle sypia, często się budzi w nocy, około 1-2 tyg z szerokimi oczami chętnymi do zabawy. Ma już 12 miesięcy prawie.

Dziś przyszła pani z bloku co mieszka pod nami, z zarzutem, że jesteśmy złymi rodzicami, co nie poradzą sobie z dzieckiem poradzić, bo się obudziło o 3 w nocy i od razu nie poszło spać tylko dopiero o 5 rano. Że to nasza wina, że parkiet w domu jest cieńki i słychać nawet , jak kredka spadnie i ich to (!!) budzi. A przecież jest cisza nocna. Że mamy niby 'coś' z dzieckioem zrobić , ale nie wiadomo, co to jest to magiczne 'coś'. Że ona miała swoje dzieci i trak wychowała, że się nie budziły w nocy (!) .

Od razu zaznaczam, że jak się budzi w nocy, po ciemku sobie rackzuje po domu, staramy się robić wyciszające zajęcia, nie żadne muzyczne zabawki czy coś. Kładzenie go z powrotem to od razu mega protes ti wrzask. Musi się sam zmęczyć i usypia przy piersi. Wg. miłej sąsiadki dziecko !! przesuwa meble !! o 3 w nocy i hałąsuje zabawkami. Fakt o 3 w nocy nie mam w głowie sprzątania podłogi z zabawek, może jakąs sobie znalazł.

Drogie Mamy jak Wam udało się przetwać zarzuty sąsiadów co do zachowania dzieci? I ak naprawde kidcy dziecko zrozumie, co to cisza nocna? Co może nam zrobić miła sąsiadka? Wezwać policję, że niemowlę się budzi w nocy i hałasuje ? Lub dwulatek ?

Jedna już kiedyś nam złamała paraoslkę w wózku i skarzyła się do wsólnoty, że zostrawiałam wózek w piwnicy.... I ponoć ona nie mogła przejśc, a było sporo miejsca do chodzenia... Miszkam wysoko sama byłam jak mąż pracować nie miałam co z wózkiem zrobić. Lepiej wyszło dziecko na tym, bo w końcu się wkurzyłam przez miłe sąsiadki i zainwestowałam w nosidło Manducę.
    • dziennik-niecodziennik Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 11:04
      miłą sąsiadkę nalezy poprosic o wyrozumiałośc dla malutkiego dziecka i olać od góry do dołu.
      dziecko nieprędko zrozumie co to jest cisza nocna, ale niedługo zacznie juz normalnie przesypiac noce i bedzie spokój.
      sąsiadka wam nic nie zrobi, jak wezwie policję to tylko się wygłupi, bo jet oczywistą rzeczą że płaczący niemowlak wykroczeniem nie jest. natomiast jak jest tak miła to mzoe wam uprzykrzac życie - oplotkowywac no przykład. trzeba przetrwac.
      na wszelki wypadek nie dawaj innych powodow do czepiania sie - nie zostawiaj wózka na klatce chociazby.


      • paartycja Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 11:15
        no cóż..jak miałam i mam normalnych sąsiadów.
        moja córka przepłakała cały pierwszy rok.sąsiadki spotkane na klatce z troską pytały czy mała może na coś choruje bo tak płacze.
      • camel_3d Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 18.12.12, 23:34
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > miłą sąsiadkę nalezy poprosic o wyrozumiałośc dla malutkiego dziecka i olać od
        > góry do dołu.

        DLACZEGO???
        Bo komos sie dzeicko urdzilo to ja mam przez to nie spac?
        Parkiet mozna przykryc dywanem lub wyladzina. Wtey spadajaca kredka nie robi takiego halasu.
        Na placz dziecka nie mozna zbyt wiele poradzic, al ejuz na rzucane rzeczami i bieganie mozna...
        • gazeta_mi_placi Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 13:04
          Poza tym wyciszenie (w przypadku skarg na hałas) mieszkania leży po stronie mieszkańców generujących hałas.
    • joshima Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 12:37
      ellenai1 napisała:

      > Drogie Mamy jak Wam udało się przetwać zarzuty sąsiadów
      Olałabym. To taki typ co zawsze się jej coś nie będzie podobało. W akcie dobrej woli idź do apteki i kup jej stopery.


      > I ak naprawde kidcy dziecko zrozumie, co to cisza nocna?
      Może jako nastolatek?

      > Co może nam zrobi
      > ć miła sąsiadka? Wezwać policję, że niemowlę się budzi w nocy i hałasuje ?
      Może. Albo ją wyśmieją albo przyjadą a potem zagrożą jej, że będzie obciążana kosztami za nieuzasadnione wezwanie.
      • kalina886 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 13:37
        Kobieta faktycznie ma coś z głową.
        Ale, że wam się chce w środku nocy z dzieckiem bawić to tego też jakoś nie pojmuję smile Powinniście coś zrobić, żeby jednak zrozumiał, że noc to noc i służy do spania. Zwłaszcza, że syn ma już 12 miesięcy i z biegiem czasu może być właśnie coraz gorzej jeśli nie ustalicie mu właściwego rytmu.
        • ellenai1 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 13:53
          No własnie w tym problem ,że nam też się to nie podoba, ale niebardzo wiem, jaki mam wybór. W dzien ma jedna drzemke 2-2,5h kolo 10 rano. W ogole wstaje normlanie o 6 rano od miesiaca punktualnie (jezeli nie obudzi sie w nocy). Z dzieckiem w nocy się nie bawimy, raczej sam sobie chodzi po domu znajduje rzeczy do roboty.Swiatła nie swiece (tlyko lampke nocna) i w polciemnosci sobie raczkuje. Najgorsze, ze wyglada na megawyspanego. Na spacer o 3 w nocy z nim nie wyjdę, a zostawić samego w łóżeczku ?.To zacznie ryczeć masakrycznie. Nie jestem z tych, co tresują dziecko, by nauczyło się samo spać i zasypiać. Zresztą ryki wyjącego dziecka pewnie panią z dołu też by obudzilly . No i jest na piersi - od urodzenia nie przespal dluzej niz 2 godziny bez pobudki. Sam nie zasnie, jest z tych, co jak jest zmeczony, to wpada w megaadhd i wpada w histerie.


          Podanie sytej kolacji na noc tez nie zdalo u mnie egzaminu. I tak sie budzi. Dziecko spi z nami w lozku, bo nie bylam w stanie tyle razy wyciagac go z lozeczka i odkladac, ile on sie budzi (mimo ze lozeczko jest przystawione do naszego malzenskiego, czasemu mu sie zdarzy tam sturlac i zasnac, hehe....).

          Dziekuje za odpowiedzi, mnie ta sytuacja tez nie bawi, szczeoglnie, ze maz i ja pracuemy ( na szczescie ja popoludniami), ale mi tez zalezy by on przesypial te noce , ze na dodatek pani spod podlogi nie wiem, mysli chyba, ze mnie tez to bawi. Tak jak mowie, robie wszystko by nie prowokowac dziecka do zabaw w nocy.
        • gazeta_mi_placi Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 13:15
          Kobieta wymaga przestrzegania ciszy nocnej do której ma prawo, ostatecznie nie chodzi o płacz ząbkującego niemowlaka tylko o głośne zabawy dziecka w ciągu nocy.
      • camel_3d Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 10:02
        dlaczego olewac? bo wszyscy obowiazkowo musza kochac halasy o 3 do 5 rano? bo dzieci maja prawo nasrac na glwoe i ktos ma to kochac..
        Nie nie, nie nalezy tego olewac tylko zaczac uczyc dzeicko ze nie biega sie po domu w nocy, nie rzuca rzeczamy i wyciszyc podloge.

        gdyby taka mama nade mna mieszkkala i powiedziala ze mam to zaakcepotwac..to bym poczekal np do 12 w nocy.. jak dzeicko usnie i puscicl glosno muzyke..tak zeby sie obudzlo... i OLAL....

        wlasnie dzieki temu ze od dziecka uczy sie dzeici ze mozna wszytsko "olewac" mamy takie gowniarstwo teraz.. o kazdy ma kochac nasze dzeicko.

        • gazeta_mi_placi Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 13:07
          Zgadzam się z Camelem, poza tym gdyby Pani była uparta i świadoma swoich praw zgłosiłaby się sądownie o wyciszenie (na koszt hałasującego sąsiada) podłogi.
          Już jedna taka sprawa w Polsce była i wygrał ją sąsiad któremu hałasy nocne (tu chodziło o źle wyciszoną podłogę, a osoba nad nim z racji choroby musiała w nocy często wstawać do łazienki) przeszkadzały.
    • zuza_m_zuza_m Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 15:36
      Gdyby do mnie przyszła sąsiadka z podobnym tekstem, opowiedziałabym jej coś podobnego o jej psie. W regulaminie mojego bloku jest napisane, że psy nie mogą szczekać wink (znaczy przeszkadzać innym lokatorom), o dzieciach nic nie ma.
      Człowiek ma prawo do życia, noszenia chusty na głowie, wiary w tarot, uprawiania pomidorów, wydawania z siebie dźwięków.
      Wiadomo, bez przesady, ale jak dziecka nie możesz uciszyć, to trudno. Ja już kolejne sąsiedzkie małe akceptuję mimo hałasów.
      A sąsiadka to co, sama dzieci, wnuków nie miała? Sama nie darła się w niebogłosy?
      Olej, jeśli robisz, co możesz, by nie było głośno.
      Biust do przodu! smile
    • tiagusia Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 20:07
      Witaj z tego co się oriętuje (też mieszkam w starych blokach dodatkowo ustawionych w koło praktycznie zamknięte więc słuchać wszystko i wszystkich) cisza nocna obowiązuje od około godziny 22 do 6 rano. Policja raczej ją wyśmieje niż przyjedzie smile Mój prawie 7 miesięczny synek też urządza sobie co jakiś czas eskapady o 3 w nocy oczy szeroko i zabawa... wtedy się nie przejmuje i po prostu z nim rozmawiam, czytam czy daje jakąś zabawke typu grzechotka czy coś... Nie przejmuj się głupią babą a złamaną parasolkę może warto by było jej zanieść i kazać odkupić.. My mamy wózek w mieszkaniu (2p) ponieważ mały zasypiał w wózku jak był mniejszy. Wydaje mi się że nie powinnaś się przejmować wink
    • klubgogo Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 20:19
      Prawda jest taka, że oni mają prawo tak odbierac hałasy twojego dziecka. W ciszy nocnej wszystko słychac podwójnie i powiem Ci, że szlag by mnie trafiał, gdyby mi dzieci wkoło po nocy hałasowały. A kiedy dziecko zrozumie, nie wiem, moje w nocy spało.
      • ellenai1 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 21:10
        A myslisz, ze mnie szlag nie trafia? Bawi mnie wstawanie do dziecka w nocy ? Od 11 miesiacy nie spalam dluzej niz 2 godziny pod rzad. Ale co mam nakrzyczeć na 11 miesiecznie dziecko? Zostawic placzace? A moze na sile wepchac smoczka (jest niesmoczkowy z wlasnego wyboru, nie mojego) i przykleic tasma, by l byl cicho? To, ze Twoje spalo w nocy ( czego szczerze zazdroszcze), nie znaczy, ze moje jest takie. Sa dzieci co lepiej spia, sa takie co gorzej spia. Sa tkaie co same zasypiaja ze zmeczenia, a takie co dostaja hiperaktywnosci i wpadaja w histerie. Moje nalezy do tych drugich.

        To, ze zapewnie Twoje lubi wozek i w nim pewnie jezdzilo, nie znaczy, ze moje je musi lubic, prawda? Po 5 miesiacu znienawidzil tak wozek, ze na jego widok plakal. Czy spacerowka, czy gondola, do dzis jest to dziecko niewozkowe. Oczywiscie nieraz slyszalam od 'madrych', ze tak sobie dziecko wychowalam (polroczne). Ze na rekach tylko. A i ich czesto nie lubi , ku zdziwieniu innych.
        • klubgogo Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 10:25
          Jak woziłaś stale w gondoli przez 5 miesięcy, miało prawo ją znienawidzic. Że przyzwyczaiłaś do noszenia na rękach, twój wkład własny. Że noc jest od spania - twoja w tym wola, czy nauczysz dziecko. Po co ta lampka zapalona? Jeśli tak mocno ryczy (moje też bezsmoczkowe, więc rozumiem, że nie zatkasz), nie wypuszczaj na zawołanie, a wyciągnij szczebelki z łóżeczka, niech samo wyjdzie, jak się tak rwie. Wyciągając z łóżeczka, dajesz sygnał: idź dziecko, pobaw się. Budzi się, nie reaguj, udawaj, że śpisz. Jeśli już trzeba, przytul, ukołysz chwilę, ale bez nadużyc.
        • silje78 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 26.12.12, 11:54
          sytuacja u bliskiej rodziny. młody miał w nocy przerwy w spaniu od 6 m-ca życia. rodzice nie walczyli z tym bo płakał...
          dziś ma 3 lata i 4 miesiace. przerwa nocna: 1-4/5 rano. co noc. trzeba sie nim zająć bo ryczy. rodzicom rece opadają, a dzieciak budzi się nawykowo. jesteś na najlepszej drodze do takiej sytuacji.
          co do hałasów nocnych to wszystko zależy od tego czy ty wybieliłaś sytuację i cichutko raczkujący dzieciak jest wrzeszczącym, rozbrykanym roczniakiem czy też sąsiadka leży w nocy i nasłuchuje. trudno uwierzyć, że spadająca na podłogę kredka jest w stanie kgoś obudzić, skaczące dziecko, rzucajace zabawki pewnie tak.
          moi rodzice mają nad sobą sąsiadów z dwojką dzieci 3 i 4 latek. wg rodziców dzieci mają prawo się bawić, a zabawa polega na bieganiu po mieskzaniu, skakaniu z kanap i garniu w piłkę. o ile przez 1-2 dni jest to do wytrzymania o tyle na dłuższą metę możnasz szału dostać. tak wiec jak zawsze. punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
          zgadzam sie z camelem, że dzieci od małego należy uczyc przestrzegania pewnych norm, a jeśli dziecko jest zbyt małe żeby to zrozumieć to rodzic ma stanąć na głowie żeby zająć dziecko tak żeby inni lokatorzy mogli się wyspać.
          czym innym jest chore, płaczące dziecko, a czym innym brykanie po nocy.
    • bozek74 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 21:50
      Nie tylko starsze panie sie czepiają. My mieliśmy sąsiadów ( młode małżeństwo) - przynajmniej raz w miesiacu dziewczyna przychodzila sama lub wysyłała męża że głowa ja boli i czy moglibyśmy coś zrobić z dziećmi, nie szurać krzesłami meblami itp Na mojego męża odpowiedz że trudno jest wytłumaczyć małemu dziecku żeby nie rzucał zabawek i nie hałasował- odpowiedziała: a czy przynajmniej pan mógłby ciszej śpiewać dziecku..... Dodam że dzieci chodzily spać o 20 a zabawa byla ok.18. Kiedyś rano przyszła pytając sie czy u nas grad pada (a to tylko synek rzucał klockami na terakotę). Generalnie trzeba grzecznie odpowiadać a robić swoje dalej. Dodam jeszcze że ich ( sąsiadów) pokarało.... bo urodzily im się bliżniaki i skończyly się wycieczki do nas z uwagami.
      • 25marzka25 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 22:08
        Nasza córka też wstawała w nocy wyspana i chętna do zabawy.Starałam się z nią nie bawić i nie zabawiać,chociaż robiła to sama.Mieszkam w domu więc nie miałam problemów z sąsiadami, inaczej na pewno byłyby akcje że się drze w dzięn i czasem w nocy.Miałam taką sytuacje raz w Chorwacji gdzie ściany w domu były jak papier a ta 1 nocy(jeszcze sie nie zaklimatyzowała) to tak płakała że az buzie jej przymykałam i bałam sie że nas wyrzucą.Myślę że musisz olać"stare" babsko i tyle i powiedziec jej że skoro ona już wychowała swoje to teraz ty wychowasz swoje-po swojemu i tyle.Policji nie masz co się obawiać,wyśmieją ją i tyle,przecież dziecku nie zakleisz buzi żeby nie krzyczało czy nie zabierzesz zabawek żeby nimi nie hałasowało.Głowa do góry a jej zawsze odpowiadaj uśmiechem,to ją szlag trafi smile
        • pstrabiedronka Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 22:31
          sąsiadką bym sięn ie przejmowała - przy następnej wizycie czy zwróceniu uwagi powiedz uprzejmie, żeby wzywała policję smile naprawde - tak jej powiedz, albo się zamknie labo faktycznie zadzwoni - i sama siebie ośmieszy, może jeszcze ją opierdzielą wink

          natomiast... inna kwestia to raczkowanie w nocy i zabawa.
          powiem Ci tak - dałaś sobie wejśc na głowę smile
          mówię to bez złośłiwości, jako matka 3 dzieci, całkowicie róznych dzieci, wiem jakie pomysły i co może dzieciakom przychodizć do głowy ale... no rządzi Wami maluch i tyle smile

          noc jest do spania.
          nie bawimy się w nocy.
          w TOBIE musi byc to przekonanie - tak mocne jak np. to że nie wyskakujemy z balkonu z 6 pietra smile po porstu NIE i JUŻ. Jezeli rodzic jest pewny tego czego egzekwuje od dziecka to ono w końcu zrozumie i przestanie się domagać zachowań nieakcpetowalnych.
          Dzieci rewelacyjnie czują, na co moga sobei pozwolić, na co rodzic jest gotowy pozwolić. I z ogromną determinacją walcza - aby im ulec. One doskonale czują nasze niezdecydowanie, nasza niemoc. I właża na głowę.

          tu sąsiadka ma rację - noc jest do spania, nie do zabawy.
          Jeśli będziesz miała w sobie tę pewność - po dwóch trzech nocach będzie po problemie.
          Ale... musisz tę pewnośc mieć najpierw TY smile
          a jeśłi uważasz, że nic sięnie da zrobić, ze on nie może trochę popłakać, pozłościć się .... no to dalej nie przesypiaj nocy smile trudno - Twój wybór smile
          • joshima Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 00:58
            pstrabiedronka napisała:

            > natomiast... inna kwestia to raczkowanie w nocy i zabawa.
            > powiem Ci tak - dałaś sobie wejśc na głowę smile
            Chrzanisz... Może jakieś konkrety jak wyjaśnić niemowlęciu, że ma się położyć i spać w czasie, kiedy nie czuje się senne nic a nic?
            • syswia Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 28.12.12, 21:24
              e tam, pewnie, ze wytlumaczyc sie nie da, ale nie wierze, ze chcacy rodzic nie potrafi tak ulozyc dziecku dnia, zeby nauczyc je nawyku spania w nocy
              nie kupuje argumentu ze ten typ tak ma, ze adhd, ze bezsmoczkowy, ze piersiowy
              z moich obserwacji wynika, ze rodzice ktorzy nie sa konsekwentni, daja sobie wejsc na glowe i pozniej sa takie problemy
              gdybym byla sasiadka tez bym sie wkurzyla halasami co noc
              tez jestem matka, na stanie mamdwoje, trzylatka i niemowle
              trzylatek spi w nocy od dawna
              jak tylko niemowle ustali swoj rytm bedziemy korygowac, jesli zajdzie potrzeba
      • drzewachmuryziemia Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 22:54
        jak ktos nie ma dzieci,moze naprawde nie rozumiec pewnych rzeczy...widac, ze moze tez niestety nie rozumiec, jak miał je dawno dawno temu
    • maddlenel Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 13.10.12, 23:22
      ellenai1 napisała:
      > Że mamy niby 'coś' z dzieckioem zrobić ,
      > ale nie wiadomo, co to jest to magiczne 'coś'. Że ona miała swoje dzieci i t
      > rak wychowała, że się nie budziły w nocy (!) .
      >

      Skoro sąsiadka taka świetna była w wychowywaniu to moze trzeba ja poprosić o pomoc wink zaprosić na noc i niech pokaże co zrobić Z takim maluchem, zeby noc przesypial. No przecież jej dzieci spadły wink hahahaha
    • ichi51e Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 09:33
      sprobuj go moze wykapac, wymasowac i zaswadlowac? w sensie w nocy jak sie obudzi... bo rozumiem ze ty razem z nim wstajesz wiec i tak nie spisz. Czytalam ostatnio bardzo dobry artykul o tym ze dzieci bardzo wpadaja w rutyne - jak sie przyzwyczail do wstawania w nocy to bedzie wstawal (moj chlop ma 38 lat a wstaje w nocy, przekasi, pogra na kompie i znow sie kladzie) ale tez latwo ta rutyne przelamac innymi zwyczajami... no alternatywnie mozesz tez sprobowac go wieczorem przetrzymac do pozna, wykapac, wymasowac, zawinac, do lozeczka i niech sie dzieje wola nieba...
      Ja bylam wrogiem kocowania az moje dziecko nie dostalo alergii i malo sobie oka nie wydrapalo. Teraz swadluje i az nie moge wyjsc z podziwu jak go ten kaftan bezpieczenstwa uspokaja...
      • ellenai1 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 10:17
        Dzięki za poradę, ale podobnie też już próbowałam, z tym owijaniem.
        Na szczęscie on nie wstaje często- zdarza się to maksymalnie 1-2 azy tygodniowo, a i tak niebo lepiej niż kiedyś, jak miał 5-6 miesęcy to notoryczne pobudki prawie co noc. Dziś spał spkojnie, po kąpieli o 20 już lulał, pobudki co ok. 1-2h , ale szybko usypiał z powrotem, a pozniej wstal dopiero 6:30.

        Co do tego opatulenia, to on NIENAWIDZI być opatulony uncertain Jak mu kołderkę daję, to czasem mam pobudkę, bo się chce pod nią przekręcić, a nie może lub coś mu przeszkadza i wrzask. Nienawidzi być kołysany - od razu jak w kołysce próbowałam go uspokoić wyrywa się i próbuje siadać na rękach....Po 5 miesiącu nawet go nie kołysałam, bo już się zaczął bunt. Paranoi można dostać. Uśnie tylko przy cycu lub w manduce, ale też się trochę powkurza. Chustę kupiłam - ŹLE, bo nienawidzi być skrępowany. No to nosidło- trochę lepiej, ale też po chwili nuda, bo nie można nic w nim robić. Obserwować świata nie lubi uncertain W każdym razie w nosidle do sklepu dojdziemy, ale w chuście czy wózku juz nie uncertain

        Jestem w stanie przyjąć argumeny, że dziecko weszło mi na głowe, gydby to było nowe zachowanie mojego prawie roczniaka. Ale on taki od urodzenia jest. Ja nie wiem co to radość macierzyństwa, z zazdrością patrzę na matki, co chodzą wymalowane z dziećmi w wózkach spkojnymi, ostatnio na placu zabaw 7miesięczna dziewczynka mama ją chustałą w chuśtawce a ona się śmiała głośno... Mojego dawałam do chuśtawi to od razu ryk i płacz uncertain Pierwsze 8 miesięcy to był dla mnie jakiś koszmar, usypianie dziecka z rykiem (bo mądre położne mówiły, by broń boże nie dawać dziecka do piersi by usypiał) na rękach (smoczka odrzucał), a cokolwiek zrobiłam to było źle, uśmiech na jego twarzy to rzadkość był, cokolwiek bym robiła.
        Najgoersza jest ta jego hiperkaktywność i histeria, gdy jest zmęczony, kto przychodził to się mnie pytał, czy dziecko ma ADHD (ja wyczytalam ze za maly, by to stwierdzić).Nawet jak karmie piersią na leżąco to od zawsze to była jakaś patologia- nogi mu skakały i bezwiednie po brzuchu mnie kopał.
        Teraz jest już lepiej, ja nie narzekam, stał się spokojniejszy i mniej krzyczący, a pobudki nocne na zabawę to też już są o wiele rzadsze.


        Przerzymanie na siłę dziecko do 20 też próbowałam. Trauma. W pewnym momencie on się robi zbyt śpiący by zasnąć, wpada w tą swoją histerię i hiperaktywność ijest tak wkurzony, że nawet do piersi nie chce iść. Wolę o tej 19 położyć, ale liczyć się z tym, że wstanie koło 5-6 rano.

        Dzieki dziewczyny za słowa otuchy, i tak już słyszę od swojej rodziny, że nie radzę sobie z dzieckiem smile Że powinnam zostawić płaczącego , 'bo dzieci płaczą i tyle'.
        • lidek0 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 12:27
          "Jestem w stanie przyjąć argumeny, że dziecko weszło mi na głowe, gydby to było nowe zachowanie mojego prawie roczniaka. " No niestety dałaś sobie wejść na głowę, teraz masz problem a co robiłaś jak dziecko miałao 7-9 miesięcy? Maluch klasycznie sprawdzał na ile może sobie pozwolić i robi to na co mu pozwalacie. W końcu można skórcić drzemki w dzień. I nie chodzi o zostawianie dziecka samego aż się wypłacze, ale konsekwencja i działanie obojga rodziców.
          • ellenai1 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 13:14
            Może podzieslisz się w takim razie, co to za magiczna metoda bez płaczu?
            Bo jak mówiłam, KONSEKWENTNIE od urodzenia starałm się uczyć dziecko odrózniać dzień od nocy- NIGDY nie zabawiałam go w nocy, wstał, ok, ale nie świecimy światła, nie zabawiam cię, od tego jest dzień. Tak więc teraz sam sobie raczkował, a ja go pilnowałam. Wcześniej ? Jak miał 7-9 miesięcy? Nie raczkował tak sprawnie, to nosiłam go spokojnie. Nawet pół nocy. Zostawiony sam ryczał. Nawet o 4 rano byłam w nim na spacerze w Manduce jak już nie mogłam wytrzymać. Zęby mu szły. Takie życie, jedne dzieci są łatwiejsze, drugie trudniejsze, niektórzy mają problem to zaakceptować.
            Od dra Searsa chyba dopiero piąte było high- need smile
          • joshima Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 15:59
            Dawno nie czytałam takich bzdur. Poza durnymi ogólnikami, potrafisz jakoś konkretnie doradzić?
          • boo-boo Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 16:20
            "No niestety dałaś sobie wejść na głowę, teraz masz problem a co robiłaś jak dziecko miałao 7-9 miesięcy?...."

            Sądząc po wypowiedzi padło ci na głowę- powinnaś iść zbadać hormony.
        • justysialek Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 18.12.12, 23:49
          Opis przypomina mojego Jaśka. Też był i jest "ciężki w obejściu". Nie przespał całej nocy nigdy (ma 2 lata), dotąd czasem wstaje na 2h zabawy w środku nocy (rzadko ale zdarza się). Co więcej: jak się nakręci to też nie może zasnąć i wpada w histerię. Jest bardzo nadpobudliwy emocje, nowe miejsca, podróże - wszystkie tego typu rzeczy wyprowadzają go z równowagi (wali się cała rutyna, nie je, nie śpi, przestaje sygnalizować potrzeby fizjologiczne). Jest piekielnie ruchliwy, nie potrafi usiedzieć w miejscu, wysłuchać zdania do końca itp. Ma opóźniony rozwój mowy. Też często słyszę, że to problemy z nim są wynikiem błędów wychowawczych ale jako pedagog i logopeda wiem, że to bzdura. Widzę u swojego syna objawy zaburzeń sensorycznych a dokładnie nadwrażliwości (na dotyk, dźwięki, doznania wzrokowe) - poczytaj o tym, może coś Ci to wyjaśni. Tego typu objawy mogą też świadczyć o niedoborach kwasów omega. Można je suplementować lub dostarczać w jedzeniu.

          Co do meritum: nasi sąsiedzi też się skarżą. Szczerze mówiąc nie dziwię im się.
          Moja rada: kup dywany, wykładziny, zawieś długie zasłony - maksymalnie wycisz mieszkanie. Chowaj hałasujące zabawki na noc.
          Mój syna dopiero niedawno zrozumiał, że noc służy do spania i pomimo wybudzenia próbuje zasnąć sam ponownie (podkreślam: próbuje, bo skutki bywają różne).


          P. S. Też miałam ciężkie początki. Nie mogłam słuchać tych pierdół o zaletach macierzyństwa, ryczeć mi się chciało i miałam wrażenie, że jestem beznadziejna, skoro tylko ja sobie nie radzę. Ludzie się krzywili, gdy narzekałam na syna - to u nas nadal jest temat tabu. Przyzwyczaiłam się. Nauczyłam się olewać innych i słuchać swojej intuicji oraz potrzeb dziecka.
          Nie należy z dzieckiem walczyć, czasem po prostu nie rozumiemy, czego ono potrzebuje.
    • mykejla Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 12:57
      no cóż, dziecko jak dziecko. Wiadomo, czasem płacze, czasem hałasuje. Wiem z autopsji.
      Inna sprawa jest to co słyszą sąsiedzi.
      Bo ja np mieszkam na parterze i nie mam problemów z sąsiadami, któzy mogliby się skarżyć na hałasy w moim mieszkaniu, ALE mam sąsiadów nad sobą. I niestety mam im wiele do zarzucenia.

      Przede wszystkim chyba to, że kładąc panele/parkiet (czy co oni tam mają) zaoszczędzili na materiale wygłuszającym. I poważnie słyszę u nich każdy szmer i rozumiem słowa, które do siebie mówią. A jak ich dziecko bawi się w pokoju, to mamy wrażenie, że rzucą kulą do kręgli po mieszkaniu albo co najmniej jeździ na rolkach.

      No ale taki urok mieszkania w bloku. Sama mam dziecko, więc nie zwracam im uwagi. Jednak starszy człowiek mógłby odebrać to zupełnie inaczej. Dlatego faktycznie możesz zastanowić się czy u Was z podłogą wszystko ok.

      Bo to że dziecko płacze, to bym się nie przejmowała smile A starszej pani można powiedzieć, że już za 17 lat się dziecko wyprowadzi tongue_out
    • boo-boo Serio ? 14.10.12, 13:12
      I co ? stałaś i słuchałaś tego kazania ?
      Ja bym trzasnęła drzwiami przed nosem.
      Tej co złamała parasolkę bym powiedziała, że labo ją odkupi albo zgłaszam sprawę na policję.
      Z takimi "sąsiadkami" trzeba konkretnie to się uspokoją babska- z własnego doświadczenia piszę.
      No i nie martw się- co może zrobić policja wezwana do płaczącego dziecka w nocy...o ile w ogóle przyjadą.
      Kwestię zostawiania wózka w piwnicy obgadaj w spółdzielni, żebyś wiedziała co i jak.
    • saguaro70 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 14.10.12, 19:34
      Starsze panie mają to do siebie, że zawsze im źle. Bo przeżyły 1szą wojnę, 2 wojnę światową, Gomułkę, Gierka, cały komunizm i ch... wie co jeszcze. Miałem jedną taką francę, powiedziałem prostu z mostu, że ma się ode mnie odpie...ć. Powiedziałem, że jest pieprzoną czarownicą a jak mi wyjechała z gadką o wychowaniu to się spytałem, czemu jej dzieci nie odwiedzają rodziców. Kłopot się skończył raz na zawsze. Niestety, jak nie powiesz dosadnie to nie dadzą Ci spokoju.
      Dziecko nie uśnie na zawołanie. Jedne zasną szybciej, drugie wolniej a trzecie wcale. Myślisz, że nie bawiłem się z córką w nocy? Bawiłem w najlepsze. Mnie nie chodziło o sąsiadów, ale o to, żeby moje dziecko nie płakało. Nie mogłem słuchać, serce mnie bolało. Cóż o 3 nad ranem i tak do 5ej, 6ej.
      Co może sąsiadka? Nic. To taki typ co wszystko jej wadzi. Ona wychowała swoje bez płaczu. Bo kiedyś to się dzieci tłukło. Klapen dupen i w kimono, gnoju. Dziś, na szczęście jest inaczej.
      • ellenai1 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 18.12.12, 21:45
        Dla zainteresowanych :
        Mój nie budzi się póki co na zabawę już (14m). Jeżeli już,, to ma jakiś powód- zpłaczem czyli ząbki, koszmar, który nie pozwoli mu spać dalej ( ale rzadko, jakoś 1x tyg i idzie spać po 1-2h).

        Chodzi spać koło 20, a wstaje 5-6 rano . Cisza nocna jest od 6-22.

        Dziś dostałam pismo ze spółdzielni ze skargą o zakłócanie ciszy nocnej , że niby przesuwam meble (!), stukamy w podłogę, rzucamy przedmiotami. Cóż, dziecko zawsze znajdzie coś, czym walnie w podłogę, czy to książka, czy kubek z piciem.
        Z tym przesuwaniem mebli nie wiem o co chodzi, nie pozwalam mu krzeseł od dawna ruszać, bo prawie se wbił w stopę.

        Czy ktoś wie jak to prawnie wygląda i czym tak naprawdę mogą mi zagrozić?
        • darusia2012 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 18.12.12, 22:14
          To super wieści smile
          Sąsiadki traktuj jak powietrze, szkoda nimi zaśmiecać sobie głowę.
          Co do twojego pytania to nie umiem na to odpowiedzieć. Pewnie jest jakiś regulamin/ statut który określa sprawy porządkowe, ale nikt chyba nie będzie brał na poważnie tych rozhisteryzowanych bab. A skoro te babska pisały do spółdzielni to i ona musiała się jakoś do tego ustosunkować i pismo wysłała.
        • gazeta_mi_placi Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 13:12
          Czemu nie wyciszycie podłogi?
        • gazeta_mi_placi Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 13:15
          Dopiero co wspomniałaś, że dziecko budzi się między 3 w nocy a 5.00.
      • gazeta_mi_placi Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 13:18
        Widocznie Pani nie znała swoich praw bądź była mało konsekwentna, gdyby chciała wyegzekwowałaby (także prawnie) respektowanie ciszy nocnej.
        Obowiązek ciszy nocnej dotyczy każdego, nie są z niego zwolnieni rodzice małych dzieci.
        A Ty jesteś osobą niewychowaną, nie wiem czy jest się czym chwalić. Burak wychowuje pokolenie kolejnych buraków.
    • camel_3d Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 18.12.12, 23:32
      aaa...polecam polozenie wykladziny lub czegs miekkiego... bo faktyczne wkurzalbym sie gdyby jakies dziecko od 3 do 5 begalo i rzucalo czyms...nawet kredka...

    • julka1967a Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 05:04
      Dla własnego komfortu kładź dziecko później, budź wcześniej i drzemkę dzienną ogranicz do 2 godzin i też żeby nie była zbyt późno. Ja wolę jak mój syn idzie spać o 23 i nie myszkuje w nocy, co dzieje się gdy zasypia o 20tej. Trzeba się z tydzień pomęczyć żeby dziecko przestawić na spanie w godzinach, które nam pasują, ale spokojnie da się to zrobić. Mam w domu bardzo energiczny egzemplarz i od kiedy ustawiłam mu spanie jest mi o wiele łatwiej a przede wszystkim chodzę do pracy jako tako przytomna.
      Można też wyciszyć podłogę wykładziną lub dywanikiem i nie będzie słychać spadających kredek.
      Zmień co możesz zmienić a resztą się nie zadręczaj. Jeżeli rzuci jakiś komentarz na temat jaka jesteś matką to wyproś ją z mieszkania, albo zamknij drzwi przed nosem.
      A wózek to kwestia życzliwości ludzi, ale nieżyczliwych ludzi jest wbrew pozorom sporo.

    • anula56 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 10:57
      Bardzo Ci współczuję i wiem z doświadczenia jak to jest, chociaż u mnie takie problemy nie trwały aż tyle czasu.
      Od kiedy mam dzieci pod nami mieszkało wielu różnych sąsiadów, bo mieszkanie jest wynajmowane i rotacja jest spora. Jedynymi sąsiadami, którzy narzekali na hałasy była rodzina z dziećmi w podobnym wieku do moich. Osoba, która mieszkała tam przed nimi mówiła, że lubi słyszeć dzieci na górze, bo jej to poprawia humorsmile O hałasach w nocy nie wspominała. Rodzina z dziećmi pomieszkała parę miesięcy i się wyprowadziła, co przyjęliśmy z ulgą. Nowa rodzina zapytana o hałasy (już te dzienne) utrzymuje, że nic nie słyszysmile
      Niestety są dzieci, które więcej płaczą, budzą się wcześniej, źle śpią i niekoniecznie wynika to z ich wejścia rodzicom na głowy, są też takie, które dużo i głośno krzyczą. Nawet spokojne dzieci mogą w czasie skoków rozwojowych, ząbkowania, choroby być głośne także w nocy. Sama starałam się, jak mogłam uspokajać dzieci, ale jak im zabraniałam walenia zabawkami w podłogę, to się z kolei strasznie darły - więc tak czy siak było głośno. Na szczęście już dzieciaki powyrastały z nocnych szaleństw i rano trzeba je budzić.
      Można szukać nowych pomysłów na to, żeby dziecko spało w nocy - ale nie ma gwarancji, że zadziałają. Sąsiadka musi jakoś to przeżyć, wkładać na noc stopery do uszu lub wołać policję, jeżeli nie może się powstrzymać. Mieszkając w bloku trzeba się liczyć, że sąsiedzi mogą być noworodkami, maluchami i takie dzieci bywają głośne.
      A jeżeli dziecko jest chore, cierpi - to ma nie płakać? Jak wtedy uciszać? Może ktoś mądry się wypowie?
      • gazeta_mi_placi Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 13:10
        Ale tu nie chodzi o płacze niemowlaka tylko o głośne zabawy dziecka w czasie ciszy nocnej.
        Autorka sama przyznała, że dziecko w nocy rzuca zabawkami, jeśli do tego ma parkiet akurat wierzę sąsiadce, że wszystko słychać, inni ludzie mają prawo do spania i ciszy nocnej.
        Autorka może wytłumić podłogę lub na noc chować zabawki przed dzieckiem.
    • lexie007 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 13:11
      znaczy .... ,ze dziecko wam sie budzi o 3 w nocy i puszczcie go zeby sobie raczkowalo???????!!! matko!!! i ono sobie tak lazi a wy spicie w najlepsze?
      ja pierdz.. kazdy by sie wkurzyl ,wcale sie nie dziwie ,ze sasiadka sie wkurzyla. Ja tez bym ( jezeli to ona) zlamala wam parasolke, jak by mi ktos o 3 w nocy lazil i wszytsko bym slyszala!!

      wasze dziecko ma 12 mcy robi z wami co mu sie podoba, zycze cierpliowsci jak bedzie mialo 15 czy 18 lat!! porazka jestescie wielka porazkasad
      • ellenai1 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 19.12.12, 14:44
        Gratuluję czytania ze zrozumieniem, tyle głupot w Twoim poście.
        Aż nie chce mi się odpisywać.
    • larrakroft Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 27.12.12, 09:29
      Wiesz jak ja sobie radzę ze starymi moherami z mojego bloku? Nie daję sobie wejść na głowę, jak mi jedna zaczęła zwracać uwagę, żę w święto miałam czelność wyjąć odkurzacz- a wyjęłam bo dziecko rozbiło szklankę w drobny mak, to nie tłumaczyłam jej dlaczego odkurzyłam tylko pojechałam starej z grubej rury. Dostała taką wiązankę, że omija mnie szerokim łukiem.Mi nie zależy na tym aby sąsiedzi mnie lubili, mam to w d..ie, a nie pozwolę sobie żeby mnien ustawiały stare mohery którym się tak naprawdę nudzi i szukają dziury w całym, a myślą że jak ktoś młody to można mu jechać i jeśli ulegniesz to zawsze będą się czepiać. I piszcie sobie że źle robię bo starszym należy się szacunek, tylko że tak samo ci starsi powinni szanować nas młodych, którzy zasuwamy na ich obecne emerytury. Niestety starej zgorzkniałej babie nie wytłumaczysz, musisz pocisnąć żeby się przestraszyła. Jeśli jej przeszkadza hałas w nocy i twierdzi , że niby jest tak głośno , powiedz jej żeby nie zawracała ci gitary , bo sobie nie zyczysz jej umoralniania i niech zgłosi na policję , a jeśli naprawdę dziecko nie robi imprezy w trakcie nocy to ją wysmieją, a nawet pouczą
      • mojemieszkanie24 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 28.12.12, 14:21
        mozna dziecku zorganizowac zabawy w taki sposob, by nie było to rzucanie klockami i bieganie po domu... Wystarczy trochę pomyśleć i nie oszukujmy się uszanować mieszkających w bloku. Ja jestem stanie zrozumieć starszą kobietę i tez jak dziecko mi sie urodzi będę starala się ograniczyc,,dzikie" zabawy i wrzaski, by nikogo o 4 rano nie budzić.
        • mamusia.chlopca Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 01.02.13, 09:01
          mojemieszkanie24 napisała:

          > mozna dziecku zorganizowac zabawy w taki sposob, by nie było to rzucanie klocka
          > mi i bieganie po domu... Wystarczy trochę pomyśleć i nie oszukujmy się uszanowa
          > ć mieszkających w bloku. Ja jestem stanie zrozumieć starszą kobietę i tez jak
          > dziecko mi sie urodzi będę starala się ograniczyc,,dzikie" zabawy i wrzaski, by
          > nikogo o 4 rano nie budzić.

          Oj zobaczymy jak Twoja teoria przełoży się na praktykę...
          Małemu dziecku nie wytłumaczysz, ze pani za ścianą śpi i ma siedzieć cicho.
          Rozumiem również, że komuś moze to przeszkadzać, dlatego bladym switem nie dawałbym do zabawy pokrywek, ale też nie przywiązywała za noge do stołu, aby (nie daj Boze) nie rzuciło klockiem.
    • ma.ma.hu Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 29.12.12, 01:02
      Sama mam sąsiadów za ścianą z małym dzieckiem, które dotychczas budziło się co noc o 23 do 0.00 i głośno płakało. Fakt nie jest to komfortowe ale to tylko placz a nie wiercenie wiertarką.
      Faktycznie można wygłuszyć śniany, a na podłogę położyć wykładzinę czy dywan, co my zrobiliśmy dla zapewnienia sobie jakiejkolwiek intymności. O ile faktu hałasowania roczniaka nie jesteś w stanie przewidzieć o tyle możesz postarać się zmniejszyć akustykę pokoju w którym dziecko śpi.
      Sąsiadka może zwróciła Ci uwagę niefotrunnie dobierająć słowa, przez co wyszła na starą czepiającą się babę wtykającą nos w cudze sprawy. Nie mniej jednak ma ona prawo do spokojnego snu.
    • 42andzia Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 29.12.12, 14:46
      Dlatego ja nie mieszkam w bloku, chyba przy moim dziecku to by nikt nie dał rady wytrzymać.
      • mojemieszkanie24 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 01.02.13, 10:10
        Ja rozumiem, ze niemowlę pewnych rzeczy nie rozumie ale juz od starszego dziecka można wymagać tego, żeby rano powstrzyało się od dzikich wrzasków ( z resztą dla mnie to w ogóle dziwne zabawy takie dzikie wrzaski).

        Moje poglądy przekładają się na zycie ponieważ pracuje z dziećmi w wieku od 2,2- 3 lat i na takie bieganie po sali bez celu i wrzeszczenie nie pozwalam, bo niby jaki to ma cel ??? Co ma na celu zachowywania się jak dzicz ? Potem się ludzie dziwią jak dziecko pójdzie do przedszkola, ze zaczynają się problemu. U mnie w grupie niektóre dzieci w wieku 3 lat ( pierwszy raz w przedszkolu) jadły RĘKĄ ( nie poslugiwały się sztućcami), biegały jak szalone dookoła stołu ( nigdy nie siedzieli jedząc posiłek), nie potrafiły się bawić ( bo nikt ich nie nauczył budowania z klocków, bawienie się ,,w dom") No masakra. Pewnych zachowań i kultury trzeba uczyć od małego.

        • dorot10 Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 02.02.13, 16:39
          Wiesz jak czytam twoje uwagi mojemieszkanie24 to.. Ręce opadają . Zapewne Twoje dziecko nigdy nie będzie płakać bez powodu, krzyczeć itp, będzie zawsze grzeczne i poukładane - idealna mama = idealne dziecko przecież..
        • mamusia.chlopca Re: niemowlę/małe dziecko a cisza nocna 02.02.13, 19:20
          mojemieszkanie24 napisała:

          > Ja rozumiem, ze niemowlę pewnych rzeczy nie rozumie ale juz od starszego dzieck
          > a można wymagać tego, żeby rano powstrzyało się od dzikich wrzasków ( z resztą
          > dla mnie to w ogóle dziwne zabawy takie dzikie wrzaski).
          >
          > Moje poglądy przekładają się na zycie ponieważ pracuje z dziećmi w wieku od 2,2
          > - 3 lat i na takie bieganie po sali bez celu i wrzeszczenie nie pozwalam, bo ni
          > by jaki to ma cel ??? Co ma na celu zachowywania się jak dzicz ? Potem się lud
          > zie dziwią jak dziecko pójdzie do przedszkola, ze zaczynają się problemu. U mni
          > e w grupie niektóre dzieci w wieku 3 lat ( pierwszy raz w przedszkolu) jadły RĘ
          > KĄ ( nie poslugiwały się sztućcami), biegały jak szalone dookoła stołu ( nigdy
          > nie siedzieli jedząc posiłek), nie potrafiły się bawić ( bo nikt ich nie nauczy
          > ł budowania z klocków, bawienie się ,,w dom") No masakra. Pewnych zachowań i ku
          > ltury trzeba uczyć od małego.


          Od starszego pewnie tak, ale jakie to jest starsze wg Ciebie?
          Zgadzam się, ze pewnych zachowań trzeba uczyć od małego, ale bez przesady. Tak jak pisałam wcześniej maluch nie zrozumie, że ma "siedzieć" cicho bo przeszkadza to innym.

          Rozumiem, ze dzieci które masz pod opieką cały dzień robią to co mają nakazane przez Ciebie. Zero biegania, zero hałasu, zero szaleństwa - bo to niekulturalne? Takie są prawa dzieciństwa i nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja