panizalewska
15.10.12, 21:57
no dramat po prostu
już było dobrze przez jakiś czas i znowu popsułam czymś dziecię chyba
do tej pory były kupy mniej więcej co 3 godziny, na 6, 9, 12, 15, 18 i super, mała (3,5 m-ca) nie miała żadnych problemów, nie ważne czy dużo leżała na brzuszku, czy nie, czy chustowana, czy nie itp.
teraz stęka i płacze, czasami nawet bardzo, i nie chce jeść, dopóki kupy nie zrobi. więc doginam nóżki do brzuszka, pomagam temu odbytu czasem bo nie mogę patrzeć, jak się męczy. tak, wiem, że to nie jest rozwiązanie problemu, umawiam się do lekarza.
a kupy z niej wychodzą z wieeelkim trudem, ciemnożółte lub zielone, pieniste, i to praktycznie sam śluz - ciągnie się ta kupa jak ser na grzankach, pardon za porównanie

podaję cały czas Delicol i Espumisan, zdaje się że to drugie kompletnie nie pomaga.
od czego może się tak robić? nie jem owoców i warzyw, które wcześniej jej szkodziły, nie jem już smażonego. mleko i jego przetwory wcześniej nie wywoływały takiej reakcji - czy to możliwe, że się "wysyciła" białkami mleka i dopiero teraz wyszła alergia?? czy to możliwe, żeby duża ilość mojego pieczywa (dla mnie dość gazopędne) wywoływała i u dziecka takie reakcje? albo za duża ilość mięsa w ogóle?
poza tym motywem mała jest super radosnym bobasem, który chętnie się bawi, nawiązuje kontakt itp, przybiera super na samej piersi, średnio 180 g/tydz przez ostatni miesiąc, przedtem więcej. także przyrosty mnie nie martwią, tylko żeby ją nie bolało